Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy zmiana pracy pomoże w pokonaniu traumy z powodu odrzucenia czy jest to ucieczka?

Czy jeśli mam traumę (poczucie odrzucenia), a zdarzają się często sytuacje wywołujące tę traumę i te nieprzyjemne uczucia, to czy powinnam zmienić pracę, czy to raczej byłaby ucieczka, bo trzeba się z tym zmierzyć, żeby wyzdrowieć? Chodzi o to, czy może być tak, że np. tu się nie przecisnę, a gdzie indziej dam radę to pokonać, by wyzdrowieć?

User Forum

Anonimowo

6 miesięcy temu
Anna Tecław

Anna Tecław

Dzień dobry,

 

Dziękuję za to ważne pytanie. Trauma związana z poczuciem odrzucenia to bardzo bolesne doświadczenie, które może rzutować na wiele obszarów życia, w tym na funkcjonowanie w pracy. Decyzja o zmianie pracy w takiej sytuacji nie jest ani jednoznaczną „ucieczką”, ani gwarancją rozwiązania problemu. To, czy zmiana będzie krokiem w kierunku zdrowienia, zależy od kilku czynników:

 

1) Jak bardzo obecne środowisko pracy uruchamia Pani traumatyczne reakcje i czy istnieje realna możliwość poprawy sytuacji w obecnej pracy.

2) Czy zmiana pracy daje perspektywę lepszego, bardziej wspierającego środowiska, które może pomóc w odbudowie poczucia własnej wartości i bezpieczeństwa.

3) Jak wygląda Pani wsparcie w pracy nad sobą, np. terapia, rozwijanie umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami.

 

Zmiana pracy może przynieść ulgę i stworzyć przestrzeń do zdrowienia, jeśli nowe miejsce będzie bardziej przyjazne i bezpieczne emocjonalnie. Jednocześnie warto pamiętać, że trauma i poczucie odrzucenia są wewnętrznymi wyzwaniami, które wymagają pracy niezależnie od otoczenia. Zachęcam do refleksji: czego Pani naprawdę potrzebuje, by czuć się dobrze i bezpiecznie? Co mogłoby zmienić się w pracy, by nie uruchamiać trudnych emocji? Jakie wsparcie mogłoby Pani pomóc w tym procesie?

 

 

 

Trzymam za Panią kciuki i życzę odwagi w tym ważnym dla Pani procesie.

Anna Tecław

Psycholog

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Franczak

Paweł Franczak

Drogi/Droga Anonimowo,
trauma jest czymś, co warto i trzeba leczyć. Nie wiem, o co chodzi z wykonywaną przez ciebie pracą, czy jest retraumatyzująca (to mogłoby więcej powiedzieć),  ale sama zmiana pracy nie jest metodą na leczenie traumy. Jest nią terapia, w relacji z dobrym specjalistą i w pierwszej kolejności nad znalezieniem kogoś takiego bym się pochylił.

 

Powodzenia,
Paweł Franczak

6 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

 

pytanie jest zadane w sposób dość ogólnikowy. Co to za trauma? 

Myślę natomiast, że warto byłoby podjąć pracę nad tym w postaci spotkań z psychologiem. Wiedza oraz metody wspomnianego specjalisty pomogą Ci znaleźć przyczyny Twojego problemu oraz opracować plan naprawczy.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

6 miesięcy temu
Weronika Nahorska

Weronika Nahorska

Dzień dobry, 

z jednej strony rzeczywiście dążymy do tego, aby konfrontować się z sytuacjami wywołującymi lęk, aby w przyszłości nie były już tak lękotwórcze, jednakże nie zawsze, nie wszędzie i NIGDY na siłę.  

 

Odpowiadając na pytanie, czy to byłaby ucieczka -i tak, i nie, to zależy.  Niestety nie jestem w stanie tego jednoznacznie stwierdzić, nie znając Pana/i i Pana/i historii.  Jak dowiedzieć się, czy jestem w stanie zmierzyć się z tym teraz? Obserwując siebie. To naturalne, że w sytuacji pojawienia się bodźca zauważymy reakcje lęku, pobudzenia, depresji itp.  Jeżeli jednak reakcja ta zaczyna się przedłużać, utrudniając mi codzienne funkcjonowanie, to warto rozważyć sięgnięcie po pomoc lub zmianę miejsca.  Czyli np. boję się pająka - pojawia się pająk - cała drżę, krzyczę, uciekam - po chwili, gdy pająk znika dochodzę do siebie - mogę uznać, że spróbuję się zmierzyć z sytuacją ponownie. Jeżeli jednak pająk znika, a ja cały dzień czuję niepokój, obawiam się, że może się pojawić, nie mogę spać w nocy, nie mam apetytu, to nie jest to naturalna reakcja i wymaga pomocy. Podobnie będzie z opisaną sytuacją. Jeżeli po wyjściu z danego miejsca wciąż nie mogę się uspokoić, rozmyślałam, płaczę lub czuję niepokój, zauważam ogólne pogorszenie funkcjonowania, to warto rozważyć jakieś działanie w celu zmiany.

6 miesięcy temu
Mateusz Świerczek

Mateusz Świerczek

To, że rozważasz zmianę pracy, nie musi być ucieczką – potraktuj to raczej jako dbanie o siebie.
Traumę najlepiej przepracowywać w bezpiecznych warunkach, a nie w miejscu, które stale ją wywołuje.
Pamiętaj – aby mierzyć się z trudnościami, najpierw trzeba zadbać o odpowiednie środowisko. :)

 

Miłego dnia,

Mateusz Świerczek
 

6 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Trauma to w dużym skrócie reakcja organizmu, w której zostaje zaburzona pamięć. Wydarzenie, które miało miejsce w przeszłości, jest przeżywane jako "tu i teraz". Celem leczenia traumy, jest zintegrowanie tego doświadczenia - osoba nadal pamięta wydarzenie, ale jej emocje i reakcje zmieniają się, ponieważ traktuje wydarzenie jako przeszłość. 

Rzeczywiście jedną z lepszych metod leczenia traumy jest ekspozycja - czyli ponowne doświadczanie wydarzenia, ale tak, aby odczuć je jako przeszłość i ostatecznie wyzdrowieć. 

Zachęcam jednak do leczenia pod okiem specjalisty zdrowia psychicznego.  Jest to poważny temat, wymagający odpowiedniego przepracowania. Szczególnie polecane w leczeniu traumy są terapia EMDR oraz poznawczo - behawioralna. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Psychotraumatolog

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Jeśli obecne środowisko pracy stale wywołuje w Tobie poczucie odrzucenia, może to utrudniać leczenie, bo trudno zdrowieć, gdy bodźce ciągle nasilają rany. Zmiana pracy może być wtedy formą ochrony i stworzenia sobie przestrzeni do odbudowy, niekoniecznie ucieczką. Jednak jeśli źródło trudnych reakcji leży głównie w dawnych doświadczeniach, podobne emocje mogą pojawić się również w nowym miejscu. Dlatego najlepiej łączyć dbanie o warunki, które Cię wspierają, z pracą nad samym mechanizmem poczucia odrzucenia, aby w przyszłości móc radzić sobie z nim niezależnie od otoczenia.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

6 miesięcy temu
Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Dzień dobry to bardzo złożone zagadnienie i bardzo ciekawe pytanie. Nie ma na nie niestety jednoznacznej odpowiedzi. Nie będę tu oryginalna: mając traumy, dobrze jest udać się na psychoterapię, aby się nimi zaopiekować i aby docelowo nie trzeba było zmieniać pracy. To jednak trwa- jak każde leczenie. Podczas jego trwania, nie oczekuje się od Pacjenta, aby od razu doskonale radził sobie z triggerami (wyzwalaczami) - czasem najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie sobie "cieplarnianych" warunków, aby nabrać sił. Wszystko zależy od Pani objawów, ale też zasobów na ten moment. 

 

Pozdrawiam serdecznie, KKM

6 miesięcy temu
Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

 

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bo z Twojej wiadomości jest mało informacji. Źródłem trudnych uczuć może być zarówno trauma, jak i lęk – to nie zawsze to samo. Warto najpierw przyjrzeć się, co dokładnie się dzieje: czy to raczej Twoje wewnętrzne mechanizmy (np. lęk przed odrzuceniem), czy też środowisko pracy faktycznie jest toksyczne lub niedojrzałe i to, co czujesz, ma adekwatną przyczynę na zewnątrz. Czasem zostanie w pracy, pozwala lepiej poznać siebie i swoje reakcje, a czasem najlepszym rozwiązaniem jest zmiana miejsca. Dlatego decyzję warto oprzeć na głębszym zrozumieniu sytuacji.

 

Piotr Karpiński

Psychoterapeuta

6 miesięcy temu
Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

Powtarzające się sytuacje wywołujące ból czy poczucie odrzucenia można rozumieć jako coś, co nazywamy przymusem powtarzania. To nieświadoma tendencja do wchodzenia w relacje lub okoliczności, które w pewien sposób odtwarzają elementy dawnych, zranionych doświadczeń. W nadziei, że tym razem uda się „napisać inną historię” i odzyskać poczucie wpływu.

Zmiana pracy sama w sobie nie jest ani ucieczką, ani gwarancją rozwiązania problemu. Jeśli trudne sytuacje powtarzają się w różnych miejscach, może to oznaczać, że schemat działa niezależnie od kontekstu i wtedy praca terapeutyczna nad źródłem bólu będzie kluczowa. Z drugiej strony, jeśli środowisko faktycznie jest toksyczne, jego opuszczenie może być aktem troski o siebie, a nie unikaniem.

Zachęcałabym do konsultacji z terapeutą, być może uda się wspólnie ustalić, czym jest opisywana przez Panią sytuacja.

Pozdrawiam ciepło,
MS

6 miesięcy temu
Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie - to samo zachowanie może być ucieczką, jak i zadbaniem o siebie:)

Jeśli masz poczucie, że środowisko jest ogólnie przyjazne, a sytuacje z perspektywy osoby trzeciej są neutralne, tylko wywołują u Ciebie - osoby uważnej na odrzucenie - triggery, jak najbardziej warto próbować tutaj je ujarzmiać. Jeśli jednak jest to miejsce nieprzyjazne, trudne, to może się okazać, że te traumy tylko się pogłębią. "Przyciskanie się" nie kojarzy nam się dobrze, ale może to już kwestia naszej profesji ;)

Zachęcamy do konsultacji tej decyzji z terapeutą, który Cię zna i wesprze w podjęciu odpowiedniej dla siebie decyzji.

 

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia

6 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,
 

Rozumiem, jak trudne musi być dla Pani życie w sytuacji, która ciągle przypomina o bolesnych doświadczeniach.

W przypadku traumy nie ma jednak jednej uniwersalnej odpowiedzi - czasem zmiana środowiska jest konieczna dla zdrowienia, a czasem może być formą unikania, które utrudnia proces terapeutyczny.
 

Zmiana może być wskazana, gdy:

- Obecne środowisko jest tak bolesne, że uniemożliwia jakąkolwiek pracę nad sobą

- Obecna sytuacja ciągle Panią retraumatyzuje i pogłębia cierpienie

- Zmiana mogłaby dać Pani więcej sił i zasobów do radzenia sobie
 

Zmiana może być trudniejsza, gdy:

- Stanie się wzorcem ucieczki z każdej trudnej sytuacji

- Ma Pani nadzieję, że "samo przejdzie" w nowym miejscu
 

Najważniejsze jednak jest to, że przepracowanie traumy wymaga profesjonalnej pomocy - to nie jest coś, przez co musi Pani przechodzić sama. Zachęcam do poszukania wsparcia u psychologa/psychoterapeuty specjalizującego się w traumie. Taki specjalista pomoże Pani również ocenić, co byłoby najlepsze w Pani konkretnej sytuacji. 

Życzę wszystkiego dobrego,

Weronika Babiec

Psycholożka, Terapeutka ACT

6 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Trwające uczucie do pewnej kobiety. Lęk przed emocjami, przed otwarciem się i rozmową.
10 lat temu poznałam kobietę, 16 lat starszą. Najpierw myślałam, że lubię jej styl, poglądy, jej głos ( to artystka ), ale szybko zorientowałam się, że pociąga mnie też jej fizyczność. Uściski przy spotkaniach, możliwość spojrzenia sobie głęboko w oczy, przypadkowy dotyk. To wszystko sprawiało, że czułam się przy niej bezpieczna ( ogólnie boje się ludzi, rozmów, spojrzeń, mam problem gdy muszę nawet iść na zakupy ). Dla niej pokonuje własne granicę i lęki. Były momenty, że myślałam, że może i ja się jej podobam... Ale bałam się, że to moja wyobraźnia, więc staram się ukrywać swoje uczucia. Później covid, gdzie całe życie się wywróciło, nie widziałam jej 4 lata a codziennie myślałam o niej... Po tym czasie znowu zaczęłam jeździć na jej koncerty, choć teraz jest ich dużo mniej ze względu na moją pracę. Raz wydaje mi się, że nie zwraca na mnie uwagi lub specjalnie mnie ignoruje, a dzień później mam wrażenie, że ona też coś do mnie czuje... Mam 29 lat, między nami jest 16 lat różnicy. Nigdy w życiu nie miałam ani kobiety ani faceta, bo jakakolwiek próba spotykania się z kimś innym kończyła się tym, że czułam się jakbym ją zdradzała! Mimo że nie byłyśmy i chyba nie będziemy razem. Nikt o tym nie wie, nie mam przyjaciół ani znajomych, a rodzina uważa LGBT za chorobę umysłową... Najgorsze jest to, że wcześniej była też kobieta 6 lat starsza, do której coś czułam i ona do mnie, ale gdy w końcu ona zrobiła pierwszy krok, ja uciekłam, więcej jej nie spotkałam. Boje się uczuć, miałam trudne dzieciństwo, wyśmiewana przez "kolegów" z klasy i nawet niektórych nauczycieli, rodzice, którzy nie interesowali się tym... Blizny na ciele mam do dzisiaj - tak radziłam sobie z bólem psychicznym, 2 razy też próbowałam się zabić, o tym też nikt nie wie. Nie mogę iść do psychologa, choć chce, to po prostu się boje, to wiąże się z rozmową w realu... A ja nie potrafię rozmawiać z ludźmi.
Jak przestać rozpamiętywać traumę z przeszłości i pokonać uczucie samotności?

Jako uczennica 6 klasy szkoły podstawowej i gimnazjum byłam psychicznie dręczona głównie przez rówieśników, ale nie tylko. Chociaż od tamtej pory minęło ok. 20 lat, nadal pamiętam wszystkie najbardziej bolesne sytuacje tak dokładnie, jakby miały miejsce wczoraj. Czasami, bez powodu je sobie przypominam i nie mogę skupić się na niczym innym. Czuję się wtedy bardzo przygnębiona. Tak samo boli mnie świadomość, że moja klasowa wychowawczyni o wszystkim wiedziała, ale nie zrobiła nic, aby mi pomóc. W trakcie jednej z godzin wychowawczych w obecności całej klasy powiedziała, że widzi, że klasa mnie odtrąca, ale że to ja się izoluję, jestem zbyt nieśmiała i wycofana i to ja jestem winna, że klasa mnie nie lubi. Miała do mnie pretensje, że nie angażuję się w życie klasy, gdy ja bałam się, że znowu będą mnie wyśmiewać. Myślałam, że się z tym uporałam, ale od kilku miesięcy znowu dręczą mnie te wspomnienia. Porównuję się z tymi, którzy mi dokuczali i widzę, że im powiodło się lepiej niż mnie. Mają rodziny, dzieci, przyjaciół, a ja jestem samotna i mam wrażenie, że gdybym zniknęła, to nikt by tego nie zauważył. Większość z nich dalej mieszka w tej samej miejscowości co ja i gdy się mijamy, udają, że mnie nie znają. Mam poczucie, że oni wszyscy mieli rację i że jestem beznadziejna oraz gorsza i świat byłby lepszy beze mnie. Czasem jestem tak smutna, że chce mi się płakać i nie mam na nic siły. Nie umiem sobie z tym poradzić, mam poczucie winy, że ciągle zawodzę innych. Czasami czuję się tak, jakby ludzie obok mnie nie istnieli, byli tylko wytworem mojej wyobraźni i nikt mnie nie dostrzegał. Nie potrafię się zdobyć na zwierzenie się komuś lub wizytę u specjalisty, bo podświadomie boję się, że zareagują tak jak kiedyś moja wychowawczyni i wcale mi nie pomogą. Co powinnam zrobić, aby wreszcie poczuć się lepiej?

Jak wypełnić pustkę po rodzicach, którzy oddali mnie mając dwa lata i poczuć się bezpiecznie?
Jak wypełnić pustkę po rodzicach, którzy oddali mnie mając dwa lata i poczuć się bezpiecznie?
Nauczycielka zaczęła przejawiać stresujące nas zachowania, mszczące się, żartuje o chorobach czy śmierci.
Dzień dobry, w gronie kilkunastu osób zauważyliśmy, że zachowanie naszej nauczycielki stopniowo się pogarsza. Co mam przez to na myśli? Otóż w 1 klasie liceum była bardzo sympatyczna, dużo z nami rozmawiała, dobrze uczyła i ciągle przekonywała o tym jaką ona jest wspaniałą nauczycielką i jak dobrze nas przygotuje do matury - wszyscy ją uwielbiali. W drugiej klasie jej stosunek do nas zaczął się pogarszać. Coraz częściej zaczęła nas straszyć trudnymi testami, śmiać się z tego, że są one nie do przejścia. Zaczęły się żarty o śmierci i chorobach. Coraz częściej robiła kartkówki, ale niczego nie oddawała w terminie. Zaczęło jej sprawiać przyjemność to, że się jej boimy. Aktualnie prawie nikt nie ma odwagi zapytać o możliwość przełożenia sprawdzianu. W obecnym roku szkolnym zrobiła test na pierwszej lekcji w pierwszym dniu szkoły i oczywiście sprawiło jej to przyjemność. Wyselekcjonowała sobie grupę osób z klasy, które faworyzuje i darzy sympatią, ale reszta jest u niej na straconej pozycji. Teraz zaczęła robić kartkówki z książek uniwersyteckich wykraczających poza nasz materiał. Co jakiś czas rzuca tekstami w stylu: jutro idę na pogrzeb, ale będzie super impreza! Moje pytanie brzmi: czy to mogą być jakieś zaburzenia psychiczne? Jest osobą skłonną do mszczenia się na osobach, które chcą zgłosić ten problemem innym opiekunom. Powtarza nam, że to nic nie da. Jej zachowanie jest dla nas wyniszczające i prowadzi do problemów zdrowotnych związanych z przewlekłym stresem. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Podejrzewam u siebie ADHD lub spektrum. Jak odróżnić to od CPTSD? Jaka terapia jest najlepsza?
Jaki rodzaj terapii jest najlepszy dla osoby z podejrzeniem autyzmu i ADHD? (tak, wiem, jest na to moda, ale dużo o tym czytam i widzę u siebie wiele takich zachowań). Jak odróżnić ADHD od complex PTSD? Dla pełni obrazu, pracuję nad traumami na terapii gestalt, mam też dużo stresu w związku z niepłodnością i chorobą bliskiej osoby. Czuję, że terapia mi pomaga, ale mam też takie myśli czy diagnoza ADHD by coś tu zmieniła, pomogła?
trauma

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?

Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.