Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego czasami mam chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego i chce się czuć źle?

Dlaczego czasami mam chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego i chce się czuć źle?
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry,

czasem zdarza się, że na tyle długo czujemy się źle, że odnajdujemy w tym komfort. Dzieje się tak, ponieważ to złe samopoczucie znamy najlepiej, a więc czujemy się w nim przewidywalnie. Gdy po długim okresie trudnego stanu psychicznego zaczynamy czuć się lepiej, dla naszego mózgu jest to poniekąd nowość, sytuacja rzadka, a więc nie wiemy, jak się zachować, nie czujemy codziennych trudnych emocji. Mózg z natury jest leniwy- woli to, co dobrze zna. Może też to być forma zachowań autodestrukcyjnych. By móc się temu przyjrzeć, zachęcam do konsultacji z psychologiem_żką lub psychoterapeutą_ką. 

 

Pozdrawiam

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

WitajA.K.,
Chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego może wynikać z różnych przyczyn, a indywidualne doświadczenia są zazwyczaj bardzo złożone. Poniżej proponuję kilka możliwych wyjaśnień, jednak ważne jest zauważenie, że jest to ogólna analiza, a Twój przypadek z pewnością zawiera pewne unikalne aspekty. Jeśli masz wrażenie, że to stanowi dla ciebie problem, warto skonsultować się z profesjonalistą, takim jak psycholog czy terapeuta, aby uzyskać bardziej spersonalizowaną pomoc. 

Zachowania autosabotujące: czasami ludzie, z różnych powodów, mogą czuć, że nie zasługują na dobre samopoczucie czy sukces, co może prowadzić do zachowań autodestrukcyjnych.

Poszukiwanie uwagi czy wsparcia: w sytuacjach, gdy ktoś odczuwa brak uwagi lub wsparcia, może występować tendencja do szukania tych rzeczy w sposób nie bezpośredni, zwracając na siebie/swój zły stan uwagę otoczenia, nawet jeśli jest to szkodliwe dla zdrowia psychicznego.

Zaburzenia psychiczne: objawy pewnych zaburzeń psychicznych, jak np. depresja, mogą skutkować pragnieniem negatywnych uczuć lub działaniami autodestrukcyjnymi.

Niskie poczucie własnej wartości: osoby z niskim poczuciem własnej wartości mogą być bardziej podatne na autodestrukcyjne zachowania, ponieważ trudno im uwierzyć, że zasługują na dobre samopoczucie.

Przemoc psychiczna: osoby doświadczające przemocy psychicznej mogą internalizować negatywne przekonania o sobie, co może prowadzić do zachowań autodestrukcyjnych.

Brak umiejętności radzenia sobie z emocjami: niektórzy ludzie nie nauczyli się skutecznych strategii radzenia sobie z emocjami, co może prowadzić do uciekania się do zachowań autodestrukcyjnych.

Paulina Szerszeńska

Paulina Szerszeńska

Chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego może być związana z trudnościami w radzeniu sobie z emocjami. Radzenie sobie z emocjami pomaga utrzymać zdrowie psychiczne, dlatego warto skorzystać z pomocy specjalisty, takiego jak psycholog czy terapeuta, którzy mogą pomóc w efektywnym zarządzaniu emocjami. Specjaliści posiadają odpowiednie narzędzia i doświadczenie, by pomóc w zidentyfikowaniu i przepracowaniu trudnych emocji, co przyczynia się do poprawy ogólnej kondycji psychicznej.

Beata Molska

Beata Molska

Taka strategia (najczęściej nieświadoma) czasami pojawia się, kiedy widzimy pewne korzyści w stanie “bycia chorym”. Dla każdego te pozorne korzyści mogą być różne. Zdarza się, że otoczenie czy rodzina w takiej sytuacji zapewnia większą uwagę niż na co dzień i otacza opieką,  czasami jest to chęć ucieczki od toksycznego środowiska pracy i dana osoba chce mieć wytchnienie podczas takiego stanu na zwolnieniu lekarskim, a czasami jesteśmy przemęczeni i nasz organizm podświadomie wybiera odpoczynek. Może być tak, że w rodzinach wielodzietnych, w których na jednym z rodziców leży obowiązek opieki nad kilkorgiem dzieci - pobyt na oddziale w szpitalu przy zdiagnozowanej depresji jest jedyną możliwością odpoczynku…

Warto się zastanowić dlaczego jest to dla mnie ważne. Sam fakt, że Pan/Pani zadaje sobie takie pytanie, to  oznacza, że jest już pewna świadomość i zatrzymanie nad tą problematyką może być  początkiem ważnego wglądu… Dlatego zachęcam, aby ten temat zgłębić podczas sesji terapeutycznej.

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Doprowadzanie do złego samopoczucia może być wynikiem różnych trudności psychologicznych, np. braku zdolności do radzenia sobie, różnych zaburzeń psychicznych, czy też myśli autodestrukcyjnych. 
Opisane trudności mogą być wynikiem wielu różnych czynników dlatego też warto będzie udać się do psychoterapeuty w celu dokładnej analizy. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Na wstępie przyznam, że nigdy nie korzystałam z żadnej pomocy psychologiczne. Od kilku lat czuję, że nic nie cieszy mnie tak jak kiedyś
Dzień dobry. Na wstępie przyznam, że nigdy nie korzystałam z żadnej pomocy psychologicznej. Jestem kobietą, mam 18 lat. Od kilku lat (ok. 4) czuję, że nic nie cieszy mnie tak jak kiedyś. Ciągle mam wrażenie, że coś się zmieniło, ale nie jestem w stanie określić, co konkretnie. Nawet, jak jest wszystko dobrze, to w głębi czuję, że i tak pewnie wydarzy się coś przykrego, złego, więc i tak nie warto się cieszyć. Mam trochę zainteresowań i pasji, dawniej codziennie robiłam coś z tym związanego, i naprawdę mi to sprawiało radość, interesowałam się wieloma rzeczami. Teraz bardzo rzadko mam na to ochotę i nie mam chęci do robienia czegokolwiek - zazwyczaj marnuję czas na telefonie (to utrzymuje się od ok. 2 lat). Czuję też takie fizyczne zmęczenie i "zastój". Jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie, to nie czuję się wycofana - w szkole rozmawiam ze znajomymi, śmieję się, żartuję. Mam potrzebę, by spotykać się z rówieśnikami, rodziną - ogólnie, aby coś się działo. Bo takie właśnie spotkania sprawiają, że zwyczajnie się "trzymam" - mam dobry humor, jest to dla mnie odskocznia. Jednak wciąż ze wszystkiego nie umiem się cieszyć w pełni, tak w stu procentach. Coś zawsze mąci spokój, siedzi z tyłu głowy. Sypiam normalnie (choć nawet, gdy śpię tyle, ile potrzebuję, czuję zmęczenie), apetyt raczej mi dopisuje, nie mam żadnych myśli samobójczych. Jeśli chodzi o samoocenę, to nie mam jej bardzo mocno zaniżonej. Odnoszę jednak wrażenie, że mój wygląd się zmienił na gorsze, twarz jest taka "przygaszona". Jestem nerwowa, stresują mnie niekiedy zwykłe, codzienne sprawy, np. pójście na autobus, umówienie się na wizytę do lekarza. Bardzo często myślę, że nie wydarzy się u mnie już nic ciekawego. Przyszłość raczej mnie martwi, niż napawa optymizmem. Nie wiem, co sądzić o takim stanie. Nie jestem przygnębiona cały czas, jednak tak jak wspominałam, boję cię być szczęśliwa, albo też nie potrafię. Czuję, że nie jestem tą samą osobą co wcześniej. Pierwszy raz opisałam dokładnie to, co czuję, starałam się być szczegółowa. Stąd moje pytanie: czy warto się skonsultować ze specjalistą, jeśli takie coś się utrzymuje już długo? Jeśli ma to znaczenie, to mniej więcej w latach 2016-2017 miałam bardzo silny stres (do tego stopnia, że zasypiałam i budziłam się z niepokojem) związany z tym, że wmawiałam sobie choroby bądź też bałam się, że mam jakąś chorobę. Szczególny lęk dotyczył tego, że stracę wzrok, oślepnę (dość długo diagnozowałam chorobę oczu, która finalnie okazała się niegroźna). Bez przerwy o tym myślałam, ciągle czułam niepokój. Miewałam okres, że byłam spokojna po zapewnieniach lekarzy, że nic mi nie jest, jednak w pewnym momencie znów wyrabiałam własne teorie, że jednak coś się dzieje z moim wzrokiem. Teraz uczęszczam na regularne wizyty i nie odczuwam niepokoju z tego tytułu.
Nie potrafię zapanować nad frustracją oraz złością, którą mam w sobie.
Potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu zmagam się z problemem. Nie potrafię zapanować nad frustracją oraz złością, którą mam w sobie. Przez takie zachowanie tworzą się kłótnie i awantury z moimi rodzicami oraz z narzeczonym. Nie potrafię zapanować nad histerią.
Moje pytanie brzmi jak radzić sobie z emocjami, które mnie przytłaczają
Dzień dobry, Nazywam się Małgorzata. Mam 33 lata, jestem singielką, Moje pytanie brzmi jak radzić sobie z emocjami, które mnie przytłaczają, i zalewają wręcz wewnętrznie, powodują napięcie wewnętrzne, co powoduje również różne bóle mięśniowe. Jak w związku z tym bardziej zadbać o siebie oraz jak pokonać lęk w kontaktach z innymi? Dziękuję za odpowiedź.
Jak poradzić sobie po relacji i odzyskać bliskość oraz libido?

Jak mam sobie poradzić po relacji z osobą która była albo aseksualna albo była gejem. Już rok mija, a ja nie mogę nawiązać z nikim intymności której pragnę, ponadto w trakcie podniecenia mam bardzo nagle przykry spadek libido i fale smutku, samotności i bólu

Trudności w związku: partner wyjeżdża z córką, czuję się pominięta.

Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..

myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!