
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości
- Czuję się mało...
Czuję się mało wartościowy i brak mi chęci do życia - obawy przed wizytą u psychologa
Treść wrażliwaMam dość
Bożena Nagórska
Dzień dobry
To, że czuje Pan/Pani wstyd czy niechęć do samego siebie, jest bolesnym stanem, ale proszę wiedzieć, że te uczucia – choć teraz wydają się jedyną prawdą – nie definiują Pana/Pani rzeczywistej wartości jako człowieka. Kiedy relacje z rodziną czy przyjaciółmi zaczynają wyczerpywać, to często sygnał, że zasoby emocjonalne są po prostu skrajnie wyczerpane i nie ma już Pan/Pani siły na spełnianie cudzych oczekiwań.
To, że obawia się Pan/Pani wizyty u psychologa i nie wie, co miałby Pan/Pani tam powiedzieć, jest całkowicie naturalne i zrozumiałe. Nie musi Pan/Pani mieć przygotowanego planu ani spójnej opowieści – rolą terapeuty jest właśnie pomoc w nazwaniu tego, co teraz wydaje się nie do opisania. Może Pan/Pani po prostu przyjść i przeczytać dokładnie to, co napisał/ła Pan/Pani, że czuje się Pan mało wartościowy i po prostu nie wie, od czego zacząć.
Czasem samo dopuszczenie do siebie faktu, że ma Pan/Pani prawo czuć się tak źle i nie mieć na nic siły, przynosi drobną ulgę, bo zdejmuje z Pana/Pani przymus walki z samym sobą.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karol Wąchała
Dzień dobry,
to, co Pani/Pan opisuje, brzmi jak bardzo trudne doświadczenie – dużo wstydu, krytycznych myśli o sobie i poczucie osamotnienia. Nic dziwnego, że pojawia się zmęczenie i brak chęci do życia.
Obawa przed wizytą u psychologa i niewiedza, co powiedzieć, są bardzo częste – nie trzeba się do tego przygotowywać, można po prostu zacząć od tego, co Pani/Pan napisał(a) tutaj.
Warto, żeby nie zostawać z tym samemu. Jeśli bezpośrednia wizyta jest zbyt trudna, można rozważyć kontakt online lub telefoniczny.
Dobrze byłoby dać sobie szansę na rozmowę ze specjalistą – Pani/Pana trudności zasługują na wsparcie.
Pozdrawiam
Karol Wąchała - psycholog
Karolina Rzeszowska-Świgut
dzień dobry,
Dziękuję że to zostało napisane, bo zrobienie tego wymagało odwagi i jest ważnym krokiem, nawet jeśli teraz trudno to tak odczuć.
Warto wiedzieć, że to, co zostało opisane, brak chęci do życia, poczucie małej wartości, wstyd i obrzydzenie do siebie, to są objawy, które mają swoją nazwę i swój tryb leczenie. To jest stan, w którym znalazł się umysł i z którego można wyjść, choć teraz pewnie trudno w to uwierzyć.
Warto też odnieść się do kwestii psychologa. Nie trzeba wiedzieć, co mówić. To jest właśnie zadanie psychologa, żeby pomóc to odkryć. Można przyjść i powiedzieć dokładnie to, co zostało tu napisane, słowo w słowo, i to w zupełności wystarczy. Strach przed pierwszą wizytą jest bardzo powszechny i psychologowie doskonale o tym wiedzą.
Warto zadzwonić też pod numer 116 123, czyli Telefon Zaufania dla Dorosłych, który działa całą dobę, jest bezpłatny i anonimowy. Można powiedzieć tyle, ile się chce, albo nawet milczeć na początku. Nikt nie oceni i nikt do niczego nie zmusi.
Jeśli myśli są bardzo silne i pojawia się poczucie bezpośredniego niebezpieczeństwa, należy zadzwonić na 112.
Ten list oznacza, że jakaś część szuka wyjścia. Warto dać tej części szansę.
z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut,
psycholog psychotraumatolog
Aleksandra Milewska
To, co Pan/Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne doświadczenie — to ważne, że Pan/Pani o tym pisze.
Rozumiem obawy przed wizytą u psychologa, ale pierwsze spotkanie zwykle polega spokojnej rozmowie: psycholog pyta, co się dzieje i co sprowadza do gabinetu. Nie trzeba wiedzieć, co mówić ani się przygotowywać — można nawet zacząć od podzielenia się tym, co napisał(a) Pan/Pani tutaj. Psycholog nie ma za zadanie ocenić, tylko stara się zrozumieć i wesprzeć.
Nie musi Pan/Pani z tym zostawać sam(a). To, że Pan/Pani się odezwał(a), to już bardzo ważny krok - wyobrażam sobie, że również nie był łatwy.
Daria Składanowska
Dzień dobry,
Dziękuję za Pani wiadomość. To, co Pani przeżywa, brzmi bardzo ciężko oraz samotnie. To, że pojawiają się myśli o byciu „mało wartościową” czy brak chęci do życia, nie oznacza, że taka jest prawda o Pani ale to raczej sygnał dużego przeciążenia i cierpienia jaki Pani toważyszy.
Rozumiem też lęk przed pójściem do psychologa. Warto wiedzieć, że nie musi Pani wiedzieć, co powiedzieć można zacząć dokładnie od tego, co Pani tu napisała. To wystarczy, żeby rozpocząć rozmowę i dostać wsparcie.
Jeśli na ten moment to za trudne, proszę spróbować choć małego kroku: napisać do zaufanej osoby albo skontaktować się z telefonem zaufania pod numer 116 123 (oferujący całodobowe wsparcie i pomoc). Nie musi Pani zostawać z tym sama.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czuję, jak bardzo jest Ci ciężko… tyle wstydu, zmęczenia i bycia z tym wszystkim samemu. Sądzę, że to patrzenie na siebie surowym wzrokiem mówi jak bardzo jesteś zraniona/y i przeciążona/y. Brak siły i chęci do życia często pojawia się, kiedy ktoś za długo niesie wszystko sam, pamiętaj to nie słabość, tylko sygnał, że potrzebujesz wsparcia. Rozumiem też strach przed psychologiem. Naprawdę możesz tam pójść i powiedzieć tylko: „boję się i nie wiem, co mówić”: to wystarczy na początek. Na teraz spróbuj bardzo małego kroku: czy jest ktoś, przy kim czujesz choć odrobinę lżej? Albo jakaś jedna drobna rzecz, która dziś da Ci trochę ulgi?
Nie jesteś „bezwartościowa/y”. Jesteś osobą, która bardzo potrzebuje wsparcia i masz do niego prawo.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Zapewniam, ze psycholog to także człowiek i nie jest tam po to, aby oceniać czy wyśmiewać. Zaniżone poczucie własnej wartości może mieć różne podłoża i trzeba się temu przyjrzeć, ale aby tak się stało, należy jednak wyjść z własnej strefy komfortu i zrobić pierwszy krok. Poza tym istnieją anonimowe telefony zaufania. To nic nie kosztuje, a jesteś anonimowy, anonimowa. Rozmowa nie jest rejestrowana a numer nie jest zapisywany. Czasami lepiej się jest wygadać osobie, której w życiu nie spotkamy. A wracając do psychologa. Piszesz, że nie wiesz co mówić u psychologa. Ja Tobie odpowiem. Właśnie to co napisałeś, napisałaś w tym wątku.
Weronika Trojan
Dzień dobry,
Obawy przed pierwszą wizytą u psychologa są bardzo częste. Nie trzeba się przygotowywać, psycholog będzie wiedział jak zadać pytanie aby odkryć co sprowadza do gabinetu, wystarczy że powie Pan/Pani to co tutaj. Jeśli wizyta stacjonarna jest zbyt trudna warto rozważyć kontakt online lub telefon zaufania czynny całą dobę (116 123). Wszyscy ludzie zasługują na wsparcie w trudnych chwilach.
Życzę wszystkiego dobrego
Weronika Trojan

Zobacz podobne
Ludzie uważają, że jestem ćpunem. Jako nastolatek miałem typową nastoletnią depresję, byłem przybity i roztargniony. Słyszałem jak się ze mnie śmiali, że jestem " naćpany". Możliwe, że mam jakieś dziwne ruchy ciała, które się ludziom nie podobają, bo nawet rodzice i brat mówili mi, że dziwnie chodzę.
Po latach pracy nad sobą w końcu zacząłem żyć radością i dostrzegać śmieszność we wszystkich rzeczach. Poszedłem do pracy z uśmiechem do ludzi a oni uznali, że "na pewno ćpam, bo szczerzę się jak głupi do sera". Są plotki na mój temat, że ciągle się uśmiecham, bo biorę narkotyki. Nie wiem jak mam żyć. Wszystko co robię to źle, jestem smutny źle, uśmiecham się też źle. Może ja po prostu jestem "jakiś inny" i nie pasuję do społeczeństwa. Raczej stronię od ludzi, bo zawsze spotyka mnie fala krytyki. Czy coś rzeczywiście jest ze mną nie tak?

