Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego dorosły syn atakuje rodziców, oskarżając ich bezpodstawnie?

Jaka jest przyczyną dorosłego syna, jest kawalerem, samotnym i atakuje rodziców, oskarżając ich, że są niedobrymi ludźmi, ale on nie był skrzywdzony ani odrzucony, tylko bezpodstawnie atakuje na różne sposoby, raniąc przy tym mocno.
Joanna Michałek

Joanna Michałek

Witaj, 

jaka jest przyczyna? Oto trzeba by zapytać syna, tylko on to wie. 

Co się takiego u niego dzieje, z czym nie może sobie poradzić?

Być może stan kawalerski jest dla niego bardzo trudny?

Być może przyjaciele założyli rodziny i nie mają już tyle czasu na spotkania?

Być może jest coś co go bardzo frustruje?

Być może - może być wiele...

Jeśli nie ma możliwości porozmawiania, jak to robią dorośli i zapytania jak można jemu pomóc teraz, dzisiaj - może trzeba zająć się sobą i swoimi emocjami zawiązanymi z tą sytuacją, tym jak rani zachowanie syna.

Ja bym zaczęła od siebie.

Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominika Winciorek

Dominika Winciorek

To, że dorosły syn oskarża rodziców i mocno ich rani, nie musi oznaczać, że rzeczywiście został skrzywdzony przez nich. Czasami za taką postawą stoją własne trudności emocjonalne, frustracja, poczucie niespełnienia, samotność lub potrzeba znalezienia winnych swoich problemów.

Warto jednak pamiętać, że każdy człowiek może inaczej postrzegać swoje doświadczenia z dzieciństwa. To, co rodzice uważają za prawidłowe wychowanie, dziecko mogło przeżyć w inny sposób.

Niezależnie od przyczyn, zrozumienie jego emocji nie oznacza zgody na raniące zachowanie. Rodzice mają prawo stawiać granice i oczekiwać szacunku w relacji. Jeśli sytuacja trwa długo i powoduje dużo cierpienia, pomocna może być rozmowa z psychologiem lub terapia rodzinna.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 
Sytuacja, w której dorosły, samotny syn bez wyraźnego, obiektywnego powodu rani i atakuje swoich rodziców, jest dla bliskich niezwykle bolesna i dezorientująca. Psychologia wskazuje, że podłoże takich bezpodstawnych oskarżeń rzadko wynika z rzeczywistych win rodziców, a znacznie częściej wiąże się z wewnętrznymi problemami samego syna.

Najczęstszą przyczyną bywa mechanizm projekcji – syn, będąc osobą samotną, może odczuwać głęboką frustrację, poczucie życiowej porażki lub niespełnienia. Nie potrafiąc poradzić sobie z tymi trudnymi emocjami i brakiem własnej rodziny, nieświadomie przerzuca złość na najbliższe, bezpieczne i bezwarunkowo kochające go osoby, czyli rodziców, czyniąc z nich winnych swojego obecnego stanu. Agresja i oskarżenia mogą być również objawem rozwijających się zaburzeń osobowości, depresji, a nawet problemów z uzależnieniami czy ukrywanych trudności psychicznych. W takich momentach atak staje się dla niego destrukcyjnym sposobem na rozładowanie wewnętrznego napięcia.

Dla rodziców kluczowe jest zrozumienie, że nie muszą przyjmować na siebie nieuzasadnionego poczucia winy ani cierpliwie znosić ranienia. Najlepsze, co mogą w tej sytuacji zrobić, to postawić twarde i wyraźne granice, komunikując synowi, że choć go kochają, nie wyrażają zgody na agresywne traktowanie i niesprawiedliwe zarzuty. Warto zachęcić go do szczerej rozmowy lub konsultacji ze specjalistą, jednak jeśli syn odrzuca pomoc, rodzice powinni w pierwszej kolejności zadbać o własny spokój i bezpieczeństwo emocjonalne, nie dając się wciągać w jego toksyczne monologi.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ za takim zachowaniem mogą kryć się bardzo różne przyczyny. Czasami źródłem jest nagromadzona złość, nierozwiązane konflikty, poczucie niezrozumienia, problemy emocjonalne lub trudności, o których rodzice mogą nawet nie wiedzieć.Jednocześnie fakt, że rodzice nie dostrzegają krzywdy czy odrzucenia, nie zawsze oznacza, że syn nie przeżywał pewnych sytuacji w bolesny sposób. Każdy człowiek interpretuje swoje doświadczenia przez własną wrażliwość i historię.

Najbardziej poruszyło mnie jednak to, że czuje się Pan raniony tymi oskarżeniami. Może warto zastanowić się nie tylko nad tym, dlaczego syn tak mówi, ale także czy kiedykolwiek udało się spokojnie porozmawiać o tym, co konkretnie ma na myśli, gdy ocenia Państwa w tak surowy sposób.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Marcin Brodowski

Marcin Brodowski

Dzień dobry, 

 

Dziękuję za tę wiadomość. Kiedy jesteśmy świadkami takiej sytuacji, gdy ktoś krytykuje i przypisuje rodzicom złe intencje, naturalne jest, że budzi to, poczucie niesprawiedliwości i wiele pytań o przyczyny takiego zachowania.

 

Na podstawie tej wiadomości trudno jednoznacznie określić, skąd bierze się postawa syna. Takie zachowania nie zawsze są bezpośrednio związane z rzeczywistym skrzywdzeniem czy odrzuceniem. Czasami źródłem mogą być jego własne trudności emocjonalne, niezaspokojone potrzeby, poczucie frustracji, rozczarowania życiem, samotność lub sposób, w jaki interpretuje różne wydarzenia i relacje. 

 

Jednocześnie warto pamiętać, że niezależnie od przyczyn, jego rodzice mają prawo do ochrony siebie przed słowami i zachowaniami, które ranią. 

 

Na ten moment zachęcałbym przede wszystkim do zadbania o siebie i przyjrzenia się temu, czego potrzebują rodzice w tej trudnej sytuacji. Pomocne bywa także oddzielenie tego, za co rzeczywiście ponosimy odpowiedzialność jako rodzice, od tego, co należy już do dorosłego dziecka i jego własnych wyborów.

 

Dobrym pierwszym krokiem może być również rozmowa o tej sytuacji z kimś życzliwym i zaufanym, kto pomoże rodzicom spojrzeć na nią z pewnego dystansu i nie pozostawać z tym ciężarem w samotności. Czasem już samo uporządkowanie własnych myśli i uczuć w bezpiecznej rozmowie pozwala odzyskać nieco więcej spokoju i lepiej zadbać o siebie.

 

Pozdrawiam serdecznie,  

Marcin Brodowski

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Syn atakuje i oskarża rodziców, mimo że miał dobre dzieciństwo ? Taki przypadek nie należy do rzadkości. Być może wydarzyło się coś, co ukształtowało jego przekonania z dzieciństwa, a one są połączone  z poczuciem krzywdy.  Sam jest kawalerem, czyli nie związał się emocjonalnie z nikim. Tutaj można też brać pod uwagę ewentualnie zaburzenia syna, które nie są zdiagnozowane. Przyczyn może być wiele. Możemy tylko gdybać. Warto jednak samemu zadbać o swój dobrostan. 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

❤️ Dzień dobry.

Na podstawie samego opisu nie da się jednoznacznie określić przyczyny takiego zachowania. Za podobnymi reakcjami mogą stać różne czynniki, takie jak trudności emocjonalne, nierozwiązane konflikty czy sposób przeżywania relacji rodzinnych. Warto spróbować spokojnie porozmawiać z synem i, jeśli będzie to możliwe, zachęcić go do konsultacji z psychologiem, aby lepiej zrozumieć źródło tych trudności.

Pozdrawiam,
psycholog Wiktoria 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Córka męża zaczęła zapraszać do naszego domu swoją koleżankę. Koleżanką jest była partnerka męża. Mój mąż nie chce nic z tym zrobić.
Witam, 7 lat temu poznałam mojego męża. Gdy zaczęliśmy się spotykać on kończył „spotkania” z dziewczyną o 23 lata od niego młodszą. Po ślubie wprowadziłam się do męża a po 5 latach wprowadziła się do nas jego córka z pierwszego małżeństwa. Do córki zaczęła przychodzić jej koleżanka i wszystko byłoby ok, gdyby to nie była tamta młodsza dziewczyna. Nie mogę znieść jej uśmieszków do mnie i samego faktu, że jest u nas w domu. Prosiłam męża, żeby porozmawiał z córką delikatnie, bo ja naprawdę nie chcę widzieć tej dziewczyny w domu. Mój mąż twierdzi, że jego córka będzie spotykała się z kim chce i nie chce uszanować mojej prośby. Co powinnam zrobić? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Boję się podjąć rozmowę z psychoterapeutą, ale nie daję już sobie rady w małżeństwie, z relacją z córką, z zauroczeniem do kogoś innego.
Witam. Bardzo bym chciała prosić o rozmowę z psychoterapeutą, nie mam odwagi zadzwonić, nie wiem od czego zacząć rozmowę, czy jest możliwość mailowo dopóki nie będę miała odwagi zadzwonić, koszty rozmowy pokryję?! Od dłuższego czasu nie radzę sobie z niczym, ciągle mi się chce płakać, doznałam dużej straty i dużo się dzieje na raz w moim życiu. Mam męża, który robi dla mnie wszystko o co go poproszę, ale nie rozmawia ze mną i nie okazuje uczuć, nie wspomnę już o bliskości, jest źle...Poznałam w tym czasie kolegę, z którym grupowo mamy wspólne zainteresowania i często spędzamy czas razem. Zaznaczę, że z mężem zaczęło mi się źle układać odkąd poznałam jego, zaczął mi komplementy prawić itp, ale to przez koleżankę, która powiedziała, że u mnie w związku jest źle i on był tego pewny, ale powiedział mi o tym po paru miesiącach, co ja go zbywałam to i tak nie ustępował, aż się zakochałam, wydaje mi się, że owinął mnie w kolo palca i co powie to tak ma być, zaczął naciskać mi na rozwód, żebym się wyprowadziła i mieszkała sama a ja nie potrafię odejść od męża, po prostu nie potrafię, nie chcę go skrzywdzić i nie chcę rozwalać rodziny, ale też nie potrafię przestać myśleć o koledze, nie wiem czy to chwilowe zauroczenie, ale 17 lat małżeństwa bardzo mi szkoda. Co powiem mu, że to nie ma sensu, to obraca wszystko i dalej napiera a ja w tym tkwię. Wszystko mnie tak przerosło, że nie mam dobrej relacji z córką, nerwy mną targają i na męża patrzę inaczej. Mam wahania nastrojów, dziś się cieszę, a jutro płaczę i tak na zmianę, boję się sama już o siebie. Bardzo proszę o poradę lub kontakt mailowy. Paulina116@vp.pl
Jak radzić sobie z traumą odrzucenia przez rodzica wpływającą na związki?
Witam jak poradzić sobie z trauma odrzucenia przez rodzica która objawia się w relacjach z partnerem i spotykaniu takich samych parterów niedostępnych emocjonalnie -narcyzów i czy można bez pomocy psychologa przepracować to i w jaki sposób ?
Mam problem ze swoją partnerką. Mamy dziecko i próbujemy żyć razem
Witam. Mam problem ze swoją partnerką. Mamy dziecko i próbujemy żyć razem, staramy się, żeby wszystko było tak, jak należy, lecz mamy bardzo odmienne światopoglądy i różnice zdań. W wielu sytuacjach nie rozumiemy się nawzajem... Moje oczekiwania są znacznie inne niż jej oczekiwania... Chcę z nią na te tematy otwarcie rozmawiać, żeby można było znaleźć wspólny język, lecz ona nie chce rozmawiać, ucieka, boi się rozmowy, zamyka się w swoim świecie i ucina wątek, który ja staram się poruszyć. Nie wiem, czy to ma sens, próbować trwać w tej relacji dla dobra dziecka, mimo że nie rozumiemy się nawzajem.... Czy lepiej się rozejść i odpuścić? Chciałbym, żeby dziecko miało normalny i dobrze funkcjonujący dom z dwojgiem rodziców, temu staram się też z nią rozmawiać i poznawać jej perspektywę patrzenia, myślenia i podejścia do życia, ale ona nie chce za dużo rozmawiać. Przeważnie w rozmowie jak zadam niewygodne pytanie, to się zamyka, ucina temat i pojawia się u niej złość, co wpływa negatywnie na naszą relację.... Sam się już w tym gubię, bo nie wiem, co jest lepsze dla dziecka w takiej sytuacji...
Żona ma duże pretensje, zachowuje się nie na miejscu.
Mam problem z żoną, mamy jedno dziecko 6- letnie drugie 4 -miesiące. Bardzo często wystarczy jeden drobny impuls, aby siedziała na telefonie cały dzień i pisała wiadomości z wyrzutami, np. dziecko zachorowało-> trzeba iść do lekarza i jak nie mogę, bo jestem w pracy-> to się zacznie, że mam dzieci, że mam się zwolnić i cały dzień w pracy mam telefony i wiadomości. A np. ja jakiś mały błąd popełnię np. wejdę w butach do domu to setki wiadomości z pretensji do mojej mamy, że mnie tak wychowała i ciągle ma jakieś żale do teściowej. Czasem rano chowała mi kluczyki, żebym do pracy nie jechał, zdarzały się wiadomości do mojego szefa z pretensjami, że nie chce mnie zwolnić na parę godzin z pracy, teraz zabroniła mojej mamie wnuków odwiedzić na dzień dziecka i oczywiście wychodzą częste kłótnie o te wiadomości do mnie i jej teściowej. Nie wiem co robić, nie chce iść do psychologa, bo to pewnie pogorszę, tym bardziej, że mamy 4 miesięczne dziecko. Jak próbuję rozmowy o tym to oczywiście "wmawiam jej chorobę" ,więc zdałem sobie sprawę, że rozmowa nie ma sensu i nie wiem co dalej robić.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!