Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak wesprzeć męża w kryzysie psychicznym z myślami samobójczymi, gdy odmawia terapii?

Treść wrażliwa

MP

Jak wesprzeć osobę w kryzysie psychicznym? Mąż w trakcie szczerej rozmowy powiedział, że od jakiegoś czasu ma myśli samobójcze i generalnie nie radzi sobie w 100% z tym, co dzieje się dookoła niego. Ma wrażenie, że nie daje z siebie tyle, ile powinien. Ja widzę, że od jakiegoś czasu jest bardziej rozdrażniony, rozgoryczony, a ja nie wiem jak mogę mu pomóc. Oboje mamy dużo obowiązków, ja z części rzeczy staram się go odciążać, ale sama też mam wiele zadań, więc na jego głowie też jest dużo (myślę, że na razie w tym temacie więcej nie bardzo możemy zrobić).Ze specjalistycznej pomocy nie chce skorzystać, mówi, że terapie i psycholodzy źle mu się kojarzą i nie widzi w tym żadnego sensu. Czy jest coś co mogłabym/powinnam zrobić w takiej sytuacji?
Zdjęcie Jagoda Turowska

Jagoda Turowska

Psycholog
6 odpowiedzi na forum

To bardzo trudna sytuacja i już samo to, że szukasz sposobu, jak go wesprzeć, ma ogromne znaczenie.

Najważniejsze jest, żeby potraktować jego słowa poważnie i po prostu być obok. Daj mu przestrzeń do mówienia i staraj się naprawdę słuchać, bez oceniania i bez szukania natychmiastowych rozwiązań. Możesz spokojnie mówić, że widzisz, że jest mu ciężko i że się o niego martwisz.

Warto też delikatnie wracać do tematu pomocy specjalisty, ale bez nacisku, raczej jako propozycję. Czasem łatwiej zacząć od jednej rozmowy „na próbę”, np. Jedej konsultacji. To co możesz jeszcze zrobić to zachęcanie go do małych rzeczy, które mogą trochę odciążyć głowę (spacer, sen, chwila bez obowiązków), ale bez presji.

Pamiętaj w tym wszystkim również o sobie. Nie jesteś w stanie sama rozwiązać tej sytuacji, możesz go wspierać, ale dobrze, żebyś też miała kogoś do rozmowy.

Jeśli jego stan się pogorszy albo poczujesz, że jest zagrożenie, nie wahaj się szukać pilnej pomocy.

To, że jesteś uważna i chcesz pomóc, już jest bardzo ważne.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witaj. To sytuacja trudna dla obu stron. Wielka szkoda ze mąż nie chce skorzystać z terapii, ale to rzeczywiście musi być jego wola i decyzja. Czasem niestety jest tak że dopiero kiedy kryzys się zaostrzy nie do zniesienia, ludzie szukają pomocy. Może Pani skorzystać ze wsparcia dla siebie. To ma wpływ ma cały system rodzinny. A jak być z taką osobą? To jakaś kombinacja próby wyobrażenia sobie co przeżywa druga osoba i empatii.

Pozdrawiam z czułością 

Zdjęcie Weronika Babiec

Weronika Babiec

Psycholog
44 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
 

Rozumiem, jak trudna i stresująca musi być dla Pani ta sytuacja. Myśli samobójcze to poważny objaw kryzysu psychicznego. Rozumiem opór męża wobec terapii - może warto spróbować innego podejścia. Zamiast mówić o "terapii", można zaproponować wizytę u psychiatry jako konsultację medyczną, która może pomóc zrozumieć, co się dzieje i znaleźć ulgę w objawach.
 

Jak może Pani wspierać męża:

- Rozmawiaj otwarcie, bez osądzania - niech wie, że widzi Pani jego cierpienie i chce być przy nim

- Słuchaj jego obaw i frustracji, nawet jeśli nie ma Pani na wszystko rozwiązania

- Nie próbuj bagatelizować jego odczuć ("weź się w garść", "inni mają gorzej")

- Wspólnie zastanówcie się, co mogłoby przynieść mu ulgę - może mniejsze obciążenie obowiązkami, nawet czasowo

- Starajcie się znaleźć chwile na wspólny odpoczynek czy aktywności, które kiedyś sprawiały mu radość
 

Pani wsparcie i obecność są bardzo ważne, ale proszę pamiętać, że jako partnerka nie może Pani zastąpić profesjonalnej pomocy. 
 

Życzę dużo siły,

Weronika Babiec, 
Psycholożka, Terapeutka ACT

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
903 odpowiedzi na forum

 Pani sytuacja jest niezwykle trudna, a to, że zwraca uwagę na to, że mąż mówi o myślach samobójczych, samo w sobie jest już ważnym krokiem. Warto zacząć od tego, że myśli samobójcze prawie zawsze oznaczają, że osoba jest w głębokim kryzysie, a nie „jest tylko rozdrażniona”, nawet jeśli sama tak to postrzega.

Należy zachować spokój w rozmowach, nie bagatelizując jego uczuć. Można powiedzieć np.: „Bardzo mi przykro, że tak się czujesz. To, co mówisz, jest bardzo ważne, nie musisz tego udawać ani przepraszać”.

Proszę zadawać pytania otwarte, ale w sposób delikatny. Na przykład „Jak najczęściej pojawiają się te myśli? Do czego się łączą?”, „Co ci wtedy pomaga, żeby poczuć się choć trochę lepiej?”
Nigdy nie wysyłamy komunikatów w stylu „inni mają gorzej”, „głowa do góry”, „przestań narzekać” gdyż takie wypowiedzi zwiększają poczucie osamotnienia.

 

Należy zaproponować małe, konkrety kroki, które pomagają odciążyć psychikę jak krótkie wspólnego spacery,

wyłączone telefony przez 20–30 minut,  porządkowanie jednego małego obszaru.

Nie należy robić za niego wszystkiego, bo to może pogłębiać poczucie, że „nie daje rady”. Należy wspierać, ale dać mu też wybór, np.: „Mogę dziś zająć się X, a ty możesz zrobić tylko Y . Co wolisz?”.

Myśli samobójcze to sygnał, że potrzebna jest pomoc poza relacją partnerską, nawet jeśli osoba tego nie chce. 

Propozycja zamiast „terapii” „Czy mógłbyś spróbować tylko jednej rozmowy z psychologiem, żeby ocenić, czy to coś dla ciebie? Nie musisz tego kontynuować, jeśli poczujesz, że nie jest o tym”.

Można zaproponować skorzystranie z linii wsparcia (np. Linia wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego: 800 70 2222 jest całodobowa, bezpłatna, anonimowa).
Możesz też sama zadzwonić tam, żeby zapytać, jak najlepiej postąpić w Pani sytuacji. Pani też musi zadbac w tym o siebie.

Bardzo ważne jest to, że jeśli kiedykolwiek wyraźnie powie, że „zrobi się krzywdę” lub ma plan, proszę nie zostawiać go samego i wezwać pogotowie Myśli samobójcze z określonym planem nie są „tylko rozmową” , ale to sytuacja, w której potrzebna jest rzetelna interwencja.

Kiedy człowiek wspiera partnera w kryzysie, łatwo wypalić się emocjonalnie.

Dlatego należy znaleźć  czas dla siebie, kiedy nawet 15 do 20 minut dziennie na coś, co dobrze na Panią wpływa (spacer, muzyka, relaks).

Nie musi udawać silnej, wmawiać innym że wszystko jest OK. Może Pani  powiedzieć mężowi: „Ja też mam swoje granice, ale chcę, żebyśmy razem szukali lepszych rozwiązań”.

Kiedy Pani poczuje, że samodzielnie nie radzi sobie ze stresem, proszę skontaktować się  (np. psycholog, rozmowa z linii wsparcia) gdyż  nie jest to zdrada, tylko troska o siebie i relację.

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

Najważniejszą rzeczą, jaką może Pani zrobić, jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni na jego emocje, bez oceniania i bez prób "naprawiania" go na siłę. Proszę go zapewnić, że jego stan nie jest oznaką słabości, ale przeciążenia, z którym nikt nie poradziłby sobie w pojedynkę. Skoro mąż ma negatywne skojarzenia z terapią, nie warto teraz naciskać na "klasycznych psychologów", ale można spróbować zaproponować wizytę u lekarza psychiatry. Leki mogą pomóc wyciszyć rozdrażnienie i myśli samobójcze, co z czasem otworzy drogę do innych form wsparcia.

W sytuacjach kryzysowych, gdy myśli samobójcze stają się bardzo konkretne, warto mieć pod ręką numery telefonów zaufania dla dorosłych (np. 116 123) lub umówić się z mężem na "pakt bezpieczeństwa" - obietnicę, że jeśli poczuje, że traci kontrolę, natychmiast Panią o tym poinformuje lub pojedziecie do szpitala. Proszę też pamiętać o sobie; bycie jedynym filarem dla osoby w takim kryzysie jest wyczerpujące. Pani obecność, spokój i brak presji na bycie "produktywnym" to obecnie najcenniejsze, co może mu Pani dać, ale odpowiedzialność za jego życie nie może spoczywać wyłącznie na Pani barkach. Jeśli stan męża będzie się pogarszał, proszę nie wahać się wezwać pomocy medycznej, nawet wbrew jego aktualnemu oporowi.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

to bardzo ważne, że mąż powiedział Pani o swoich myślach - to sygnał, że potrzebuje wsparcia. Najbardziej pomocne jest bycie blisko: spokojna rozmowa bez oceniania, słuchanie i nazywanie tego, co Pani widzi („widzę, że jest Ci bardzo trudno”). Warto też pytać wprost o jego bezpieczeństwo i nie zostawiać go samego, gdy jest w gorszym stanie.

 

Jeśli nie chce terapii, można zaproponować coś „mniej formalnego” na początek - np. rozmowę z lekarzem rodzinnym albo anonimowy telefon wsparcia. 

 

W Polsce może zadzwonić na Centrum Wsparcia 800 70 2222 (całodobowo) lub 116 123. W sytuacji zagrożenia życia proszę nie wahać się dzwonić pod 112.

 

Pani też nie musi być z tym sama - warto, żeby miała Pani kogoś do wsparcia dla siebie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska D

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zawroty głowy i napięcie w tłumie – jak radzić sobie ze stresem i nerwami?
Witam,od kilku lat zmierzam się z z zawrotami głowy przez stres oraz nerwy,mam napięcie ciała kiedy jestem w dużym tłumie ludzi i nie potrafię sobie z tym poradzić
11 odpowiedzi
Mój chłopak oświadczył, że jest gejem.
Mój chłopak oświadczył, że jest gejem. Jesteśmy razem dwa lata. Nigdy nie było między nami jakoś świetnie jeżeli chodzi o sferę łóżkową. Nigdy nie uprawialiśmy seksu. Myślałam, że to wynika z naszego braku doświadczenia. Powiedział mi to pod wpływem alkoholu. Początkowo wzięłam to za żart, bo po prostu się tego nie spodziewałam, ale następnego dnia potwierdził swoje słowa. Zaproponował mi przyjaźń. Jestem w rozsypce. Wiem, że dla niego to wyznanie też nie było proste. Musiało go to kosztować wiele odwagi i nerwów. Mimo tego czuje się wykorzystana -spędziliśmy wiele pięknych chwil razem i nie wyobrażam sobie, że mógłby nagle stać się tylko moim kolegą. Bardzo go pokochałam. Dostawałam od niego wiele pięknych prezentów, wierszy, kwiatów. Zastanawiam się, na ile to wszystko było dawane szczerze... nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją. Nie chce bez niego żyć. Nie potrafię. Nigdy kogoś tak bardzo nie pokochałam, nigdy nie czułam się przy kimś tak dobrze i bezpiecznie. Po prostu obdarzyłam go najszczerszym uczuciem. Nie mam pojęcia co teraz ze sobą zrobić. Zaakceptować jego prośbę przyjaźni, czy nie? Jestem osobą wysoko wrażliwą, od kilku dni nie robię nic innego, tylko płaczę. Pojawiają się u mnie najgorsze myśli i scenariusze. Chciałabym usnąć i się nie budzić. Mam wrażenie, że nikogo już nigdy nie pokocham, ani nikt nie pokocha mnie, tak ja jego.
2 odpowiedzi
Depresja i nagłe stany lękowe - czy leki przestały działać?
Leczę się na depresję kilka lat ,leki działały i było dobrze ale od kilkunastu dni mam stany lękowe tak silne że tylko lorafen pozwala mi funkcjonować.czy leki już nie działają?
16 odpowiedzi
Zmiana zachowania partnerki w związku na odległość - jak sobie radzić?
Witam, opowiem pokrótce mój problem. Nadmiernie myślę (overthinking), w październiku wszedłem w związek z dziewczyną która wtedy była, miła, kochana, uczuciowa i szukała bliskości na każdym kroku. Jest to związek na odległość więc wiedzieliśmy że nie będzie łatwo ale po miesiącu rozłąki ona zmieniła się o 180 stopni, stała się chłodna i zdystansowana. Z początku myślałem że to chwilowe ale ciągnie się do teraz, przez co dużo się kłócimy, jestem uczuciową osoba i chciałbym od czasu do czasu przytulić się do niej ale mówi że ona tego nie potrzebuję że to są pierdoły a Ja muszę się prosić, często proszę o uwagę bo ona sama Mi jej nie okaże. Mówi że nie potrafi okazywać uczuć i sama nie potrzebuję ich dostawać, najczęściej co robi to siedzi w telefonie przez cały dzień i nie zwraca na Mnie uwagi, jedynie kiedy czegoś potrzebuje. Nie mam szczerze pojęcia co robić, czuję jakbym był tylko no tak jej jest wygodnie, kocham ją bardzo mocno, ale czasem już nie daje rady jesteśmy razem 6 miesięcy a Ja się czuje jakbyśmy byli 20 lat po ślubie.
7 odpowiedzi
Jak radzić sobie z ex-partnerem, który chce zabrać dziecko do toksycznego domu?

Rozstałam sie z moim byłym miesiąc temu, On nie interesuje sie zbytnio dzieckiem. Ja dzwonię na kamerce (jeśli ja nie zadzwonię to On w ogóle), On przyjeżdża w niedziele na 2,3 godziny, czasami dłużej i odjeżdża, bo do wyroku sądu nie chce, żeby zabierał dziecko, bo grozi mi, ze Go nie odda. 

Zablokował mi wypisanie dziecka z przedszkola, tym bardziej boję sie, że dziecko zabierze. Jego w domu nie było od 6 do 21, albo i dłużej od poniedziałku do niedzieli. On chce dziecko tylko dla swojej rodziny. Teraz nie dzwonił przez tydzień do dziecka, a w piątek o 23 pisze do mnie, że ja jemu i jego mamie zabraniam rozmawiać z dzieckiem i źle wpływam na rozwój dziecka, bo nie pozwalam mu jechać do jego domu I izoluje od jego rodziny.

 On sie nagle obudził, bo przyjeżdżają jego kuzyni, których moje dziecko nigdy nie widziało i On chce Go zabrać ( pokazywać jak małpkę w cyrku, przynajmniej ja tak to widze). Do jego mamy ja mam dzwonić i pokazywać dziecko. Dziecko w tamtym domu było znerwicowane, teraz jest w końcu spokojnie. 

W jego domu była przemoc psychiczna, ja jestem w 5 miesiącu ciąży I juz mam dość. On wydzwania i wypisuje do mojego brata, do mojej mamy, robi screeny naszych rozmów. To jest chore. Ja nie wiem już jak sie bronić, boję sie utraty ciąży( juz raz poronilam).

5 odpowiedzi
Poczucie zagubienia i brak wsparcia po przeprowadzce poza miasto - jak odnaleźć sens życia?

Witam, Mam obecnie 32 lata, męża i dwójkę synków 4l i prawie 1,5 roku. Jakieś 3 lata temu przeprowadziliśmy się do kupionego na kredyt domu około 30 min. samochodem od centrum miasta (oboje pochodzimy z miasta). Wybór taki padł ze względu na wysokie ceny w mieście.. Myślałam, że będę tutaj szczęśliwa, ale obecnie czuje, że jestem w najgorszym momencie moje życia bez celu.. Wcześniej przy jednym dziecku pracowałam jeszcze w mieście, zawoziłam do żłobka i ledwo zdążyłam do pracy. 

Teraz po urlopie macierzyńskim z drugim dzieckiem zakończyłam pracę, bo nie miałam już do czego wracać.. Szukam pracy w naszych okolicach już od 4 miesięcy i popadam w załamanie. Niestety nie mam konkretnego wykształcenia, czego teraz bardzo żałuję, nigdy nie mogłam znaleźć, co chciałabym robić i kim być.. i dalej nie wiem, co mnie dodatkowo dobija. Przez to mam małe poczucie własnej wartości.. Dotychczasowe prace były z przypadku lub przez kogoś.. prace biurowe. Teraz czuję się totalnie uziemiona, mąż ma swoją działalność, więc pracuje od rana do wieczora, czasem wróci wcześniej, ale nigdy nie wiadomo jak będzie dzisiaj.. przez to nie mogę pracować na zmiany, Jestem ograniczona czasowo więc i nie mogę jechać dalej do pracy..nie mam niczyjego wsparcia, jedna babcia pracuje, druga mieszka 30 min od nas, ale nie ma prawa jazdy.. (nie dojedzie tu komunikacją). Już raz próbowaliśmy przenieść się do zupełnie innego miasta.. (do dalszej części mojej rodziny), wystawiliśmy dom na sprzedaż, ale krótko mówiąc, nie wypaliło. Praca męża się odwołała a dzieci nie miały pkoli. Ja się źle tam czułam. Wróciliśmy. Teraz znowu zaczynam mieć myśli, że chyba chciałabym sprzedać dom i przenieść się z powrotem do miasta.. np bliżej teściowej, żeby mieć chociaż wsparcie z dziecmi..łatwiej znaleźć pracę i być bardziej mobilna. Z nikim się nie widzę, bo nie ma kiedy i jak ani "za co". Jak już myślę, żeby szukać pracy w mieście i organizować się tak, żeby mąż rano ogarniał dzieci, to teraz za 2 msc ma dostać pracę za granicą wyjazdy na 2 tygodnie.. żeby zarobić na kredyt..I znowu nie mam żadnych możliwości. 

Nie chce wegetować za to, żeby spłacić kredyt.. Z drugiej strony żal mi tego, co mamy tutaj. Chociaż dom ciągle nie wykończony, nie ma za co żyć i coś zrobić...to synek ma już kolegów z pkola i jednego z sąsiedztwa. Nie wiem już co robić.. nie chce być ciągle smuta, zła, uzależniona od męża, siedzieć w domu i nie mieć żadnego życia. Chciałabym moc wstać, coś zdecydować, wiedzieć co robić..

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.