
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Jak wesprzeć męża w...
Jak wesprzeć męża w kryzysie psychicznym z myślami samobójczymi, gdy odmawia terapii?
Treść wrażliwaMP
Jagoda Turowska
To bardzo trudna sytuacja i już samo to, że szukasz sposobu, jak go wesprzeć, ma ogromne znaczenie.
Najważniejsze jest, żeby potraktować jego słowa poważnie i po prostu być obok. Daj mu przestrzeń do mówienia i staraj się naprawdę słuchać, bez oceniania i bez szukania natychmiastowych rozwiązań. Możesz spokojnie mówić, że widzisz, że jest mu ciężko i że się o niego martwisz.
Warto też delikatnie wracać do tematu pomocy specjalisty, ale bez nacisku, raczej jako propozycję. Czasem łatwiej zacząć od jednej rozmowy „na próbę”, np. Jedej konsultacji. To co możesz jeszcze zrobić to zachęcanie go do małych rzeczy, które mogą trochę odciążyć głowę (spacer, sen, chwila bez obowiązków), ale bez presji.
Pamiętaj w tym wszystkim również o sobie. Nie jesteś w stanie sama rozwiązać tej sytuacji, możesz go wspierać, ale dobrze, żebyś też miała kogoś do rozmowy.
Jeśli jego stan się pogorszy albo poczujesz, że jest zagrożenie, nie wahaj się szukać pilnej pomocy.
To, że jesteś uważna i chcesz pomóc, już jest bardzo ważne.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dorota Kuffel
Witaj. To sytuacja trudna dla obu stron. Wielka szkoda ze mąż nie chce skorzystać z terapii, ale to rzeczywiście musi być jego wola i decyzja. Czasem niestety jest tak że dopiero kiedy kryzys się zaostrzy nie do zniesienia, ludzie szukają pomocy. Może Pani skorzystać ze wsparcia dla siebie. To ma wpływ ma cały system rodzinny. A jak być z taką osobą? To jakaś kombinacja próby wyobrażenia sobie co przeżywa druga osoba i empatii.
Pozdrawiam z czułością
Weronika Babiec
Dzień dobry,
Rozumiem, jak trudna i stresująca musi być dla Pani ta sytuacja. Myśli samobójcze to poważny objaw kryzysu psychicznego. Rozumiem opór męża wobec terapii - może warto spróbować innego podejścia. Zamiast mówić o "terapii", można zaproponować wizytę u psychiatry jako konsultację medyczną, która może pomóc zrozumieć, co się dzieje i znaleźć ulgę w objawach.
Jak może Pani wspierać męża:
- Rozmawiaj otwarcie, bez osądzania - niech wie, że widzi Pani jego cierpienie i chce być przy nim
- Słuchaj jego obaw i frustracji, nawet jeśli nie ma Pani na wszystko rozwiązania
- Nie próbuj bagatelizować jego odczuć ("weź się w garść", "inni mają gorzej")
- Wspólnie zastanówcie się, co mogłoby przynieść mu ulgę - może mniejsze obciążenie obowiązkami, nawet czasowo
- Starajcie się znaleźć chwile na wspólny odpoczynek czy aktywności, które kiedyś sprawiały mu radość
Pani wsparcie i obecność są bardzo ważne, ale proszę pamiętać, że jako partnerka nie może Pani zastąpić profesjonalnej pomocy.
Życzę dużo siły,
Weronika Babiec,
Psycholożka, Terapeutka ACT
Piotr Ziomber
Pani sytuacja jest niezwykle trudna, a to, że zwraca uwagę na to, że mąż mówi o myślach samobójczych, samo w sobie jest już ważnym krokiem. Warto zacząć od tego, że myśli samobójcze prawie zawsze oznaczają, że osoba jest w głębokim kryzysie, a nie „jest tylko rozdrażniona”, nawet jeśli sama tak to postrzega.
Należy zachować spokój w rozmowach, nie bagatelizując jego uczuć. Można powiedzieć np.: „Bardzo mi przykro, że tak się czujesz. To, co mówisz, jest bardzo ważne, nie musisz tego udawać ani przepraszać”.
Proszę zadawać pytania otwarte, ale w sposób delikatny. Na przykład „Jak najczęściej pojawiają się te myśli? Do czego się łączą?”, „Co ci wtedy pomaga, żeby poczuć się choć trochę lepiej?”
Nigdy nie wysyłamy komunikatów w stylu „inni mają gorzej”, „głowa do góry”, „przestań narzekać” gdyż takie wypowiedzi zwiększają poczucie osamotnienia.
Należy zaproponować małe, konkrety kroki, które pomagają odciążyć psychikę jak krótkie wspólnego spacery,
wyłączone telefony przez 20–30 minut, porządkowanie jednego małego obszaru.
Nie należy robić za niego wszystkiego, bo to może pogłębiać poczucie, że „nie daje rady”. Należy wspierać, ale dać mu też wybór, np.: „Mogę dziś zająć się X, a ty możesz zrobić tylko Y . Co wolisz?”.
Myśli samobójcze to sygnał, że potrzebna jest pomoc poza relacją partnerską, nawet jeśli osoba tego nie chce.
Propozycja zamiast „terapii” „Czy mógłbyś spróbować tylko jednej rozmowy z psychologiem, żeby ocenić, czy to coś dla ciebie? Nie musisz tego kontynuować, jeśli poczujesz, że nie jest o tym”.
Można zaproponować skorzystranie z linii wsparcia (np. Linia wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego: 800 70 2222 jest całodobowa, bezpłatna, anonimowa).
Możesz też sama zadzwonić tam, żeby zapytać, jak najlepiej postąpić w Pani sytuacji. Pani też musi zadbac w tym o siebie.
Bardzo ważne jest to, że jeśli kiedykolwiek wyraźnie powie, że „zrobi się krzywdę” lub ma plan, proszę nie zostawiać go samego i wezwać pogotowie Myśli samobójcze z określonym planem nie są „tylko rozmową” , ale to sytuacja, w której potrzebna jest rzetelna interwencja.
Kiedy człowiek wspiera partnera w kryzysie, łatwo wypalić się emocjonalnie.
Dlatego należy znaleźć czas dla siebie, kiedy nawet 15 do 20 minut dziennie na coś, co dobrze na Panią wpływa (spacer, muzyka, relaks).
Nie musi udawać silnej, wmawiać innym że wszystko jest OK. Może Pani powiedzieć mężowi: „Ja też mam swoje granice, ale chcę, żebyśmy razem szukali lepszych rozwiązań”.
Kiedy Pani poczuje, że samodzielnie nie radzi sobie ze stresem, proszę skontaktować się (np. psycholog, rozmowa z linii wsparcia) gdyż nie jest to zdrada, tylko troska o siebie i relację.
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Najważniejszą rzeczą, jaką może Pani zrobić, jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni na jego emocje, bez oceniania i bez prób "naprawiania" go na siłę. Proszę go zapewnić, że jego stan nie jest oznaką słabości, ale przeciążenia, z którym nikt nie poradziłby sobie w pojedynkę. Skoro mąż ma negatywne skojarzenia z terapią, nie warto teraz naciskać na "klasycznych psychologów", ale można spróbować zaproponować wizytę u lekarza psychiatry. Leki mogą pomóc wyciszyć rozdrażnienie i myśli samobójcze, co z czasem otworzy drogę do innych form wsparcia.
W sytuacjach kryzysowych, gdy myśli samobójcze stają się bardzo konkretne, warto mieć pod ręką numery telefonów zaufania dla dorosłych (np. 116 123) lub umówić się z mężem na "pakt bezpieczeństwa" - obietnicę, że jeśli poczuje, że traci kontrolę, natychmiast Panią o tym poinformuje lub pojedziecie do szpitala. Proszę też pamiętać o sobie; bycie jedynym filarem dla osoby w takim kryzysie jest wyczerpujące. Pani obecność, spokój i brak presji na bycie "produktywnym" to obecnie najcenniejsze, co może mu Pani dać, ale odpowiedzialność za jego życie nie może spoczywać wyłącznie na Pani barkach. Jeśli stan męża będzie się pogarszał, proszę nie wahać się wezwać pomocy medycznej, nawet wbrew jego aktualnemu oporowi.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to bardzo ważne, że mąż powiedział Pani o swoich myślach - to sygnał, że potrzebuje wsparcia. Najbardziej pomocne jest bycie blisko: spokojna rozmowa bez oceniania, słuchanie i nazywanie tego, co Pani widzi („widzę, że jest Ci bardzo trudno”). Warto też pytać wprost o jego bezpieczeństwo i nie zostawiać go samego, gdy jest w gorszym stanie.
Jeśli nie chce terapii, można zaproponować coś „mniej formalnego” na początek - np. rozmowę z lekarzem rodzinnym albo anonimowy telefon wsparcia.
W Polsce może zadzwonić na Centrum Wsparcia 800 70 2222 (całodobowo) lub 116 123. W sytuacji zagrożenia życia proszę nie wahać się dzwonić pod 112.
Pani też nie musi być z tym sama - warto, żeby miała Pani kogoś do wsparcia dla siebie.
Pozdrawiam,
Składanowska D

Zobacz podobne
Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.