Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wesprzeć męża w kryzysie psychicznym z myślami samobójczymi, gdy odmawia terapii?

Treść wrażliwa
Jak wesprzeć osobę w kryzysie psychicznym? Mąż w trakcie szczerej rozmowy powiedział, że od jakiegoś czasu ma myśli samobójcze i generalnie nie radzi sobie w 100% z tym, co dzieje się dookoła niego. Ma wrażenie, że nie daje z siebie tyle, ile powinien. Ja widzę, że od jakiegoś czasu jest bardziej rozdrażniony, rozgoryczony, a ja nie wiem jak mogę mu pomóc. Oboje mamy dużo obowiązków, ja z części rzeczy staram się go odciążać, ale sama też mam wiele zadań, więc na jego głowie też jest dużo (myślę, że na razie w tym temacie więcej nie bardzo możemy zrobić).Ze specjalistycznej pomocy nie chce skorzystać, mówi, że terapie i psycholodzy źle mu się kojarzą i nie widzi w tym żadnego sensu. Czy jest coś co mogłabym/powinnam zrobić w takiej sytuacji?
Jagoda Turowska

Jagoda Turowska

To bardzo trudna sytuacja i już samo to, że szukasz sposobu, jak go wesprzeć, ma ogromne znaczenie.

Najważniejsze jest, żeby potraktować jego słowa poważnie i po prostu być obok. Daj mu przestrzeń do mówienia i staraj się naprawdę słuchać, bez oceniania i bez szukania natychmiastowych rozwiązań. Możesz spokojnie mówić, że widzisz, że jest mu ciężko i że się o niego martwisz.

Warto też delikatnie wracać do tematu pomocy specjalisty, ale bez nacisku, raczej jako propozycję. Czasem łatwiej zacząć od jednej rozmowy „na próbę”, np. Jedej konsultacji. To co możesz jeszcze zrobić to zachęcanie go do małych rzeczy, które mogą trochę odciążyć głowę (spacer, sen, chwila bez obowiązków), ale bez presji.

Pamiętaj w tym wszystkim również o sobie. Nie jesteś w stanie sama rozwiązać tej sytuacji, możesz go wspierać, ale dobrze, żebyś też miała kogoś do rozmowy.

Jeśli jego stan się pogorszy albo poczujesz, że jest zagrożenie, nie wahaj się szukać pilnej pomocy.

To, że jesteś uważna i chcesz pomóc, już jest bardzo ważne.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Witaj. To sytuacja trudna dla obu stron. Wielka szkoda ze mąż nie chce skorzystać z terapii, ale to rzeczywiście musi być jego wola i decyzja. Czasem niestety jest tak że dopiero kiedy kryzys się zaostrzy nie do zniesienia, ludzie szukają pomocy. Może Pani skorzystać ze wsparcia dla siebie. To ma wpływ ma cały system rodzinny. A jak być z taką osobą? To jakaś kombinacja próby wyobrażenia sobie co przeżywa druga osoba i empatii.

Pozdrawiam z czułością 

Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,
 

Rozumiem, jak trudna i stresująca musi być dla Pani ta sytuacja. Myśli samobójcze to poważny objaw kryzysu psychicznego. Rozumiem opór męża wobec terapii - może warto spróbować innego podejścia. Zamiast mówić o "terapii", można zaproponować wizytę u psychiatry jako konsultację medyczną, która może pomóc zrozumieć, co się dzieje i znaleźć ulgę w objawach.
 

Jak może Pani wspierać męża:

- Rozmawiaj otwarcie, bez osądzania - niech wie, że widzi Pani jego cierpienie i chce być przy nim

- Słuchaj jego obaw i frustracji, nawet jeśli nie ma Pani na wszystko rozwiązania

- Nie próbuj bagatelizować jego odczuć ("weź się w garść", "inni mają gorzej")

- Wspólnie zastanówcie się, co mogłoby przynieść mu ulgę - może mniejsze obciążenie obowiązkami, nawet czasowo

- Starajcie się znaleźć chwile na wspólny odpoczynek czy aktywności, które kiedyś sprawiały mu radość
 

Pani wsparcie i obecność są bardzo ważne, ale proszę pamiętać, że jako partnerka nie może Pani zastąpić profesjonalnej pomocy. 
 

Życzę dużo siły,

Weronika Babiec, 
Psycholożka, Terapeutka ACT

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Pani sytuacja jest niezwykle trudna, a to, że zwraca uwagę na to, że mąż mówi o myślach samobójczych, samo w sobie jest już ważnym krokiem. Warto zacząć od tego, że myśli samobójcze prawie zawsze oznaczają, że osoba jest w głębokim kryzysie, a nie „jest tylko rozdrażniona”, nawet jeśli sama tak to postrzega.

Należy zachować spokój w rozmowach, nie bagatelizując jego uczuć. Można powiedzieć np.: „Bardzo mi przykro, że tak się czujesz. To, co mówisz, jest bardzo ważne, nie musisz tego udawać ani przepraszać”.

Proszę zadawać pytania otwarte, ale w sposób delikatny. Na przykład „Jak najczęściej pojawiają się te myśli? Do czego się łączą?”, „Co ci wtedy pomaga, żeby poczuć się choć trochę lepiej?”
Nigdy nie wysyłamy komunikatów w stylu „inni mają gorzej”, „głowa do góry”, „przestań narzekać” gdyż takie wypowiedzi zwiększają poczucie osamotnienia.

 

Należy zaproponować małe, konkrety kroki, które pomagają odciążyć psychikę jak krótkie wspólnego spacery,

wyłączone telefony przez 20–30 minut,  porządkowanie jednego małego obszaru.

Nie należy robić za niego wszystkiego, bo to może pogłębiać poczucie, że „nie daje rady”. Należy wspierać, ale dać mu też wybór, np.: „Mogę dziś zająć się X, a ty możesz zrobić tylko Y . Co wolisz?”.

Myśli samobójcze to sygnał, że potrzebna jest pomoc poza relacją partnerską, nawet jeśli osoba tego nie chce. 

Propozycja zamiast „terapii” „Czy mógłbyś spróbować tylko jednej rozmowy z psychologiem, żeby ocenić, czy to coś dla ciebie? Nie musisz tego kontynuować, jeśli poczujesz, że nie jest o tym”.

Można zaproponować skorzystranie z linii wsparcia (np. Linia wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego: 800 70 2222 jest całodobowa, bezpłatna, anonimowa).
Możesz też sama zadzwonić tam, żeby zapytać, jak najlepiej postąpić w Pani sytuacji. Pani też musi zadbac w tym o siebie.

Bardzo ważne jest to, że jeśli kiedykolwiek wyraźnie powie, że „zrobi się krzywdę” lub ma plan, proszę nie zostawiać go samego i wezwać pogotowie Myśli samobójcze z określonym planem nie są „tylko rozmową” , ale to sytuacja, w której potrzebna jest rzetelna interwencja.

Kiedy człowiek wspiera partnera w kryzysie, łatwo wypalić się emocjonalnie.

Dlatego należy znaleźć  czas dla siebie, kiedy nawet 15 do 20 minut dziennie na coś, co dobrze na Panią wpływa (spacer, muzyka, relaks).

Nie musi udawać silnej, wmawiać innym że wszystko jest OK. Może Pani  powiedzieć mężowi: „Ja też mam swoje granice, ale chcę, żebyśmy razem szukali lepszych rozwiązań”.

Kiedy Pani poczuje, że samodzielnie nie radzi sobie ze stresem, proszę skontaktować się  (np. psycholog, rozmowa z linii wsparcia) gdyż  nie jest to zdrada, tylko troska o siebie i relację.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Najważniejszą rzeczą, jaką może Pani zrobić, jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni na jego emocje, bez oceniania i bez prób "naprawiania" go na siłę. Proszę go zapewnić, że jego stan nie jest oznaką słabości, ale przeciążenia, z którym nikt nie poradziłby sobie w pojedynkę. Skoro mąż ma negatywne skojarzenia z terapią, nie warto teraz naciskać na "klasycznych psychologów", ale można spróbować zaproponować wizytę u lekarza psychiatry. Leki mogą pomóc wyciszyć rozdrażnienie i myśli samobójcze, co z czasem otworzy drogę do innych form wsparcia.

W sytuacjach kryzysowych, gdy myśli samobójcze stają się bardzo konkretne, warto mieć pod ręką numery telefonów zaufania dla dorosłych (np. 116 123) lub umówić się z mężem na "pakt bezpieczeństwa" - obietnicę, że jeśli poczuje, że traci kontrolę, natychmiast Panią o tym poinformuje lub pojedziecie do szpitala. Proszę też pamiętać o sobie; bycie jedynym filarem dla osoby w takim kryzysie jest wyczerpujące. Pani obecność, spokój i brak presji na bycie "produktywnym" to obecnie najcenniejsze, co może mu Pani dać, ale odpowiedzialność za jego życie nie może spoczywać wyłącznie na Pani barkach. Jeśli stan męża będzie się pogarszał, proszę nie wahać się wezwać pomocy medycznej, nawet wbrew jego aktualnemu oporowi.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

to bardzo ważne, że mąż powiedział Pani o swoich myślach - to sygnał, że potrzebuje wsparcia. Najbardziej pomocne jest bycie blisko: spokojna rozmowa bez oceniania, słuchanie i nazywanie tego, co Pani widzi („widzę, że jest Ci bardzo trudno”). Warto też pytać wprost o jego bezpieczeństwo i nie zostawiać go samego, gdy jest w gorszym stanie.

 

Jeśli nie chce terapii, można zaproponować coś „mniej formalnego” na początek - np. rozmowę z lekarzem rodzinnym albo anonimowy telefon wsparcia. 

 

W Polsce może zadzwonić na Centrum Wsparcia 800 70 2222 (całodobowo) lub 116 123. W sytuacji zagrożenia życia proszę nie wahać się dzwonić pod 112.

 

Pani też nie musi być z tym sama - warto, żeby miała Pani kogoś do wsparcia dla siebie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska D

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Nauczycielka uwzięła się na mnie, stres na lekcjach polskiego i wstyd przed klasą
To nie jest o pracy ale o szkole xD muszę trochę ponarzekać. Mam w szkole taka panią od polskiego PRZYSIĘGAM że uwzieła się na mnie..😭 bardzo często mnie pyta i jak mamy tekst do przeczytania a potem musimy opowiadać to ja najwcześniej jestem wybierana a mam trudności z odpowiadaniem nawet na proste pytania A TA PANI O TYM BARDZI DOBRZE WIE , ona ma jakieś delulu i żyje w swojej bańce, naprawdę staram się mieć do każdego szacunek ale nie mogę do niej.. bardzo mnie zniechęciła do chodzenia na jej lekcję i trochę się tej lekcji boję bo jest taki jeden chłopak który mi się podoba i czuje się bardzo głupio nie umiejąc odpowiedzieć a on to jest taki troche nerd .Jakbyście ją spotkali to za głowę byście się złapali. Dziękuję za przeczytanie
Witam, rozpoznano u mnie jednostkę chorobową F23.1
Witam, rozpoznano u mnie jednostkę chorobową F23.1 (moja mama chorowała na depresję, nerwicę i omamy alkoholowe/jej siostra choruje na schizofrenię paranoidalną). Miałam omamy słuchowe, które przedstawiały wszystkie traumatyczne przeżycia ciągnące się od dzieciństwa-w czasie psychozy od nowa je przeżywałam). Nie przyjmuję leków, bo po każdych bardzo cierpiałam (czułam się tak źle, że myślałam, jak ze sobą skończyć i musiałam walczyć z tym jak się czułam, często z bezsilności płakałam, bo nie dało się wytrzymać, wyglądałam i funkcjonowałam za każdym razem jak zombi i czułam się, jakbym już nie żyła, zero uczuć, radości, ciągły niepokój, frustracja) plus bardzo wiele skutków ubocznych. Aktualnie czuję się bardzo dobrze (2 tyg nie biorę leków, bo odstawiłam, gdy miałam przejść na olanzapine). Niepokoi mnie fakt, że nie czuję pociągu do swojego partnera, nic nie czuję w trakcie zbliżeń z nim czy w trakcie zwykłego pocałunku. Po zejściu z leku Abilify (podniósł mi bardzo mocno enzymy wątrobowe i byłam przez 2 tygodnie bez żadnego leku) było wszystko w porządku i prawidłowo reagowałam. Po o zejściu z ostatniego Fluanxolu (podniósł mi mocno prolaktynę i miałam wejść na olanzapine) kompletnie nic nie czuję w czasie bliskości z partnerem. Czuję się tak, jakbym miała anhedonię polekową i zaburzenia funkcji seksualnych. Czy jest możliwe całkowite wyleczenie się z tej choroby dzięki samej psychoterapii?
Jak radzić sobie z utratą wzroku i utrzymać zdrowie psychiczne? Strategie i wsparcie
Moje życie dosłownie stanęło na głowie przez utratę wzroku. Każdy dzień to jakby nowy rozdział pełen wyzwań, a dostosowanie się do tego wszystkiego okazało się o wiele trudniejsze, niż myślałem. Nie widząc, czuję się ograniczony w codziennym funkcjonowaniu, co mocno odbiło się na moim zdrowiu psychicznym. Mam wrażenie, że ciągle jestem w kryzysie, a moje poczucie samodzielności zniknęło w sekundę. Przytłacza mnie próba poradzenia sobie z tą sytuacją, a strach przed tym, co będzie dalej, dosłownie mnie paraliżuje. Zastanawiam się, jak mogę naprawdę przystosować się do tej sytuacji, żeby nie stracić wiary i motywacji. Może są jakieś techniki albo metody terapii, które pomogłyby mi lepiej poradzić sobie z tym kryzysem? Jakie strategie mogą pomóc mi odbudować poczucie kontroli nad własnym życiem? Zastanawiam się też, czy warto iść na terapię grupową, żeby wymieniać się doświadczeniami z innymi ludźmi, którzy przeszli coś podobnego. Szukam sposobu, aby nie tylko przetrwać ten trudny czas, ale też znaleźć w sobie siłę na dalszy rozwój. Będę wdzięczny za wszelkie rady i wsparcie.
Przemoc w małżeństwie i brak zaufania – jak walczyć o relację?
Witam. Mam ogromny problem w małżeństwie. Żona chce sie ze mną rozwieźć chce walczyć lecz nie wiem na tym etapie czy ma to jakikolwiek sens. Żona zarzuca mi, że straciła do mnie zaufanie. Tak oczywiście mogło sie to zdarzyć kiedyś nie postąpiłem dobrze zdradziłem ją emocjonalnie. Stało sie to przez jeden incydent podejrzałem na pewnym portalu była dziewczynę żona to zauważyła. Nie zrobiłem dobrze wiem, ze mogło ją to zaboleć. Nigdy więcej tak nie postąpiłem szczerze nie wiedziałem z czym może sie to wiązać. Nie napisałem do niej chodziło mi o czysta ciekawość. Od tej pory żona sie zmieniła... mamy dwójkę córeczek. Pracuję żona zajmuje się domem. Po pracy pomagam jak tylko mogę... Zajmuje sie dziećmi zawsze jestem gdy czegoś potrzeba. Nie jestem z osób siedzących przed tv. Żona wstrzyma awantury o małe drobnostki. Zamyka sie w sobie odcina kontakty z moją rodziną... Nie mogę córek zabrać ze sobą do dziadków są wydaje mi sie zastraszone przez zone. Teraz najważniejsze każdy mój sprzeciw odmienne zdanie kończy sie wyzwiskami w moim kierunku oraz rekoczynami ze strony żony czy też go ma pod ręką rura do odkurzacza również wchodzi w grę. Jestem na skraju wykończenia psychicznego. Mówienie proszenie aby mnie nie biła nic nie daje. Groźnie niebieska karta również wręcz przeciwnie. Nie jestem z miękkich osób ćwiczę biegam lecz psychicznie wrak. Nigdy nie wyzwałem tym bardziej uderzyłem nie tak mnie wychowano... Po całych sytuacjach zostaje wyrzucony ze wspólnego mieszkania blokowane są mi pieniądze w celu wynajęcia noclegu. Jestem bezsilny i potrzebuje pomocy. Bardzo chciałbym aby sie zmieniła lecz dużo osób mówi mi że nigdy sie to nie wydarzy tylko poglebi... potrzebuję pomocy
Mam trudność z kłamstwami męża oraz jego dorosłą córką, która mnie obraża. Mąż nic z tym nie robi, a mnie to dobija.
Dzień dobry, mój problem polega na tym, że jestem drugą żoną, 38 lat razem i mąż ma 2 dzieci z pierwszego małżeństwa, w wieku 44 i 50 lat, jak go poznałam, to przez 8 miesięcy ukrywał, że jest żonaty, ale w końcu się dowiedziałam, a już byliśmy zakochani i zaszłam w ciążę, mąż oczywiście wziął rozwód, bo jak twierdził, że im się od dawna nie układa, ale problem mam taki - syna poznałam raz przypadkiem, po 28 latach naszego małżeństwa, córki w ogóle nie znam, jak miał kontakty z nimi, to zawsze mówił, że idzie do kolegi, ale 2017 roku wpadł i okazało się, że siedzą sobie w pubie i dobrze się bawią, byli jeszcze chyba inni ich znajomi po 23.00 i wkurzyłam się, że nie wiedziałam, że się spotyka, to nie pierwszy raz przychodził późno nawet 2 w nocy, też dowiedziałam się, że przez 25 lat jeździł pod dom ex niby po córkę, chyba powinien to ze mną ustalić i od tej pory mamy nieraz karczemne awantury, jeszcze naskarżył córce, że się dowiedziałam i zabraniam im kontaktów i tu się zaczęło- córka po drinkach zaczęła pisać i dzwonić na telefon męża i mnie obrażać wulgarnie- trwało to kilka miesięcy, chociaż prosiłam męża, żeby zwrócił jej uwagę- mówił, że to nic takiego, a że pisze do niego, a nie do mnie, to chyba bał się odezwać i jeszcze ją broni. Ostatnio w listopadzie 23', wziął pieniądze i dał w kopercie, chyba tak nie powinien zrobić bez mojej wiedzy, razem pracowaliśmy, a ja teraz nie mogę sobie poradzić, że tyle lat kłamał i nawet nie stanął po mojej stronie, dla mnie to był szok, że jedzie pod dom ex i.t.d być może trudno mi się z tym pogodzić, bo ich nie znam, a teraz nagle są nie umiem się w tym odnaleźć i nie wiem czy będę umiała odnaleźć się, w sumie to byliśmy dobrym małżeństwem do 2017 r. My też mamy 2 dorosłych dzieci, proszę o opinie czy mąż powinien wysłuchiwać i stawać za córką, która mnie tak obrażała, ja nie umiem sobie z tym poradzić, bo przez 38 lat cisza, tak jakby nie miał dzieci, a tu bum - jeszcze w męża obecności się wyśmiewają ze mnie. Przepraszam za tak długi post.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.