Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dorosłe siostry unikają pracy i żyją na utrzymaniu mamy – jak je zmotywować i zadbać o przyszłość rodziny?

Piotr

Witam mam problem w rodzinie mianowicie chodzi o moje siostry , mają 33 lata (bliźniaczki )i od kilku lat nie podjęły żadnej stałej pracy , całe dnie oglądają telewizje, siedzą w smartfonie nie próbują nic z tym zrobić, czasem popracują dorywczo i to tyle, ich nawet nie obchodzi to że nie mają ubezpieczenia , na pytania odnośnie pracy reagują milczeniem lub płaczem . Co ja mam zrobić żeby w końcu wzięły sie do pracy , środki na utrzymanie mają z dorywczych prac lub daje im mama oraz ze spadku . Obawiam się ze jak mamy zabraknie to nie wiem co będzie ja nie zamierzam ich utrzymywać.
Zdjęcie Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Psychoterapeuta
34 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Sytuacja, którą Pan opisuje, jest niezwykle na pewno trudna i obciążająca dla całej rodziny, a Pana obawy o przyszłość są w pełni uzasadnione. Z perspektywy psychoterapeutycznej to, co dzieje się z Pana siostrami, nie wygląda na zwykłe „lenistwo”, lecz na głęboki i złożony mechanizm psychologiczny, który prawdopodobnie karmi się obecnym układem rodzinnym.

 

Reakcja sióstr na pytania o pracę – płacz lub całkowite wycofanie (milczenie) – sugeruje, że temat ten wiąże się u nich z ogromnym lękiem, poczuciem wstydu lub całkowitą bezradnością.

W psychologii mówimy czasem o paraliżu decyzyjnym lub lęku przed dorosłością.

Smartfony i telewizja pełnią tu rolę „znieczulaczy”. Pozwalają im uciec od bolesnej rzeczywistości i poczucia, że ich życie stoi w miejscu. Im dłużej ten stan trwa, tym trudniejszy wydaje się powrót do społeczeństwa, co tworzy błędne koło unikania.

 

To, że mama oraz środki ze spadku zapewniają im byt, jest kluczowym elementem tej układanki. Z perspektywy systemowej mama, chcąc pomóc córkom, nieświadomie odbiera im motywację do zmiany.

Jeśli podstawowe potrzeby (jedzenie, dach nad głową) są zaspokojone bez wysiłku, lęk przed porażką w pracy zawsze wygra z potrzebą usamodzielnienia się.

Pana siostry mogą tkwić w stanie tzw. wyuczonej bezradności – przestały wierzyć, że ich działania mogą przynieść jakąkolwiek zmianę, więc przestały próbować.

 

Pisze Pan jasno: „nie zamierzam ich utrzymywać”. To bardzo ważna i zdrowa deklaracja. Często w takich rodzinach pojawia się presja, by „zaopiekować się” słabszymi członkami rodziny, co prowadzi do przejęcia odpowiedzialności za dorosłe osoby.

Pana lęk o to, „co będzie, jak mamy zabraknie”, jest realny. Jednak dopóki mama finansuje ich styl życia, Pan ma bardzo ograniczone możliwości wpłynięcia na siostry. One nie czują konsekwencji swoich decyzji, bo są przed nimi chronione.

 

Co Pan może zrobić w tej sytuacji?

Rozmowa z mamą, nie z siostrami: To mama jest obecnie „głównym sponsorem” tego stanu. Ważne jest uświadomienie jej, że chroniąc córki przed trudami życia teraz, czyni je całkowicie bezbronnymi na przyszłość. Można zasugerować mamie wspólne postawienie warunków (np. opłacanie tylko części rachunków).

Komunikowanie własnych granic: Może Pan wprost (ale bez agresji) powiedzieć siostrom i mamie: „Kocham was, ale w przyszłości nie będę przejmował roli finansowego opiekuna. Chcę, żebyście o tym wiedziały teraz, żebyście miały czas się przygotować”.

 

Zasugerowanie pomocy specjalisty: Zamiast naciskać na „pójście do pracy”, lepiej zasugerować wizytę u psychoterapeuty i psychiatry. Jeśli reakcją na temat pracy jest płacz, to sygnał, że ich mechanizmy obronne są bardzo kruche i zwykła motywacja tu nie zadziała. Potrzebna jest pomoc w dotarciu do źródła tego paraliżu.

Proszę pamiętać, że nie może Pan zmusić dwóch 33-letnich kobiet do zmiany, jeśli one same (lub system rodzinny, który je utrzymuje) nie poczują takiej konieczności. Pana najważniejszym zadaniem jest ochrona własnego spokoju i niepozwalanie, by ich stagnacja stała się Pana życiowym ciężarem.

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
905 odpowiedzi na forum

Panie Piotrze

 

Pan nie może brać na siebie odpowiedzialności za zachowania sióstr takie a nie inne. Jestem w stanie zrozumieć Wasze relacje rodzinne, ale zachowanie bliźniaczek nie powinno wpływać na Pana zamawianie się. Jedyne co może Pan zrobić, to porozmawiać z nimi, szukając odpowiedzi na nurtujące pytania. Według mnie stosują względem Pana szantaż emocjonalny. Proszę postawić grancie oraz zmienić podejście, gdyż problem tkwi w ich zachowaniu, a Pan za nie nie odpowiada. 

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Panie Piotrze,

sytuacja, którą Pan opisuje, sugeruje problem, który wykracza poza zwykłe lenistwo – reakcje w postaci milczenia lub płaczu przy pytaniach o pracę mogą świadczyć o silnych lękach, depresji lub całkowitym braku kompetencji społecznych, co u 33-letnich osób jest sygnałem alarmowym. Problem polega na tym, że siostry funkcjonują w systemie, który im na to pozwala; dopóki mają zapewnione podstawowe potrzeby dzięki mamie i spadkowi, nie czują realnej presji, by zmierzyć się ze swoim lękiem przed dorosłością.

Zamiast naciskać wyłącznie na znalezienie pracy, warto zacząć od szczerej rozmowy z mamą, ponieważ to ona jest obecnie głównym "bezpiecznikiem" podtrzymującym ten stan. Wspólne ustalenie jasnych granic – np. stopniowe ograniczanie wsparcia finansowego przy jednoczesnym zaoferowaniu pomocy w pójściu do psychologa lub doradcy zawodowego – może być jedynym sposobem na przerwanie tego impasu. Musi Pan jasno i stanowczo zakomunikować zarówno siostrom, jak i mamie, że w przyszłości nie przejmie Pan roli żywiciela, a obecny model życia prowadzi je prosto ku katastrofie bytowej po śmierci rodzica. Bez odcięcia "kroplówki" finansowej i zdiagnozowania źródła ich paraliżu, zmiana zachowania sióstr jest mało prawdopodobna.

 

Pomyślności

Bożena Nagórska

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
802 odpowiedzi na forum

Panie Piotrze,

 

Sądzę, że Pan nie ma wpływu na ich decyzje, tylko na własne granice.

Według mojej opini najważniejsze jest powiedzieć jasno, że nie będzie Pan ich utrzymywał w przyszłości i nie brać odpowiedzialności za ich wybory.

Może Pan zaproponować pomoc w szukaniu wsparcia (np. urząd pracy, psycholog) ale bez nacisku.

To ich życie i ich zmiana nie Pana zadanie, choć rozumiem Pana potrzeby i perspektywę. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

 

Dzień dobry,

rozumiem Pani niepokój i frustrację - szczególnie gdy patrzy Pani na siostry i widzi brak działania oraz obawia się o ich przyszłość. Z Pani opisu widać jednak coś ważnego: to nie wygląda tylko na „niechęć do pracy”, ale raczej na jakieś zatrzymanie, z którym one same sobie nie radzą. Reakcje typu milczenie czy płacz przy tym temacie często wskazują, że to dla nich trudne lub przytłaczające. To może budzić w Pani chęć „zmobilizowania ich”, ale niestety nie da się zmusić dorosłych osób do zmiany, jeśli same nie są na nią gotowe.

To, co jest w tej sytuacji bardziej po Pani stronie, to:
- zauważenie swoich granic (np. że nie chce ich Pani utrzymywać),
- nazwanie tego jasno, ale spokojnie,
- oddzielenie odpowiedzialności - ich życie jest ich odpowiedzialnością.

To naturalne, że martwi się Pani, co będzie w przyszłości, ale też ważne, żeby nie brała Pani na siebie roli „ratowania” ich za wszelką cenę. Z Pani słów widać troskę - ale też zmęczenie tą sytuacją.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

Zdjęcie Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Psycholog
125 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
To trudna sytuacja rodzinna i warto zauważyć, że nie ma Pan realnego wpływu na to, czy siostry podejmą pracę. Z opisu wynika, że ich brak aktywności jest utrwalony, a dodatkowo mają zabezpieczenie finansowe ze strony mamy i spadku, co może zmniejszać ich motywację do zmiany. Reakcje w postaci milczenia lub płaczu wskazują natomiast, że temat pracy jest dla nich emocjonalnie obciążający.  Najważniejsze dla Pana jest stawianie granic i komunikowanie, że nie będzie Pan ich utrzymywał w przyszłości, ponieważ każdy dorosły odpowiada za siebie. W rozmowach lepiej unikać nacisku czy konfrontacji, bo to często nasila unikanie, a zamiast tego może Pan próbować neutralnie pytać o to, co im utrudnia podjęcie pracy, jeśli w ogóle są gotowe na rozmowę. Jednocześnie proszę zadbać o siebie i nie brać na siebie odpowiedzialności za ich przyszłość, bo to nie jest coś, co może Pan realnie kontrolować.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: cztery portrety rodzinne w ramkach - zaniepokojony mężczyzna, zła kobieta, dziadkowie z pieskiem i rodzina z dziećmi

Rodzina dysfunkcyjna – przyczyny, porady

Rodzina dysfunkcyjna to wzorzec funkcjonowania rodziny, który może drastycznie oddziaływać na codzienne funkcjonowanie jej członków oraz ich przyszłe relacje. W tym materiale szczegółowo omówimy mechanizmy, konsekwencje i sposoby terapii tego problemu.