
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, traumy, zaburzenia osobowości
- Doświadczenia...
Doświadczenia podczas wychodzenia z DID - badania i obserwacje
M
Bożena Nagórska
Witam Pana.
Zgłoszenie chęci podzielenia się swoim doświadczeniem z perspektywy osoby zdrowiejącej z dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości - DID jest cenną i dojrzałą inicjatywą, która może wnieść wiele do wiedzy naukowej oraz klinicznej. Pana unikalna perspektywa, poparta latami osobistych obserwacji, z pewnością zainteresuje specjalistów zajmujących się zaburzeniami dysocjacyjnymi, traumą złożoną oraz psychoterapią. W celu nawiązania bezpiecznej i profesjonalnej współpracy naukowej najlepiej skontaktować się bezpośrednio z katedrami psychologii klinicznej lub psychiatrii na uniwersytetach medycznych prowadzących badania w tym obszarze, bądź też zgłosić się do towarzystw naukowych zrzeszających psychoterapeutów traumy. Taka forma kontaktu pozwoli na konstruktywne wykorzystanie Pana wiedzy w ramach etycznych standardów badawczych.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Szkoda, ze nie napisał Pan nic więcej, gdyż jestem zainteresowany jak najbardziej zainteresowany Pana historią i badaniami. Nie wiem ile ma Pan lat, jakiego rodzaju to były badania itd. Tym bardziej ejstem ciekaw tego, co Pan doświadczył i całej tej historii.

Zobacz podobne
Dzień, dobry. Moja żona była w szpitalu, Na oddziale ginekologicznym i pierwsze raz USG i badanie robił jej młody lekarz ginekolog. Ja cierpię na borderline i nie mogę poradzić sobie z faktem, że była naga i dotykał ją obcy facet. Co mam zrobić, aby przestać o tym myśleć. Czuje się prawie zdradzony, że obcy facet wkładaj jej palca, mimo że w rękawiczkach. :(
Zauważyłem, że moje kontakty z bliskimi stają się coraz cięższe do zniesienia. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nie daje mi się podejmować samodzielnych decyzji... i każda próba postawienia na swoim kończy się poczuciem winy i strachem przed odrzuceniem. Myślę, że może być to związane z moim zaburzeniem osobowości, ale nie wiem, jak sobie z tym radzić. Czuję się często przytłoczony, jakby moje poczucie własnej wartości gdzieś się gubiło w obawie przed utratą bliskości z innymi. To negatywnie wpływa na moje związki, bo przecież w zdrowych relacjach powinna być jakaś równowaga i wzajemne wsparcie, a nie ciągłe uzależnienie od kogoś.
Boję się, że jeśli nie znajdę rozwiązania, moje relacje staną się coraz bardziej toksyczne. Boję się przez to wchodzić w jakąkolwiek relację, boję się, że ktoś mnie zrani, albo ja zranię tę osobę. Ciągle.
