Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak pomóc dziecku w adaptacji w przedszkolu: obserwowanie zamiast uczestniczenia

Marta

Córka w wieku trzech lat zaczęła uczęszczać do przedszkola. Dotąd była pod opieką babci i dziadka. Jest wygadanym i bystrym dzieckiem, ale nie ciągnie jej do dzieci. W przedszkolu przebywa 4 godziny dziennie. Początkowo płakała rano i przy odbieraniu, aktualnie jest dużo lepiej. Córka zna wszystkie wierszyki i piosenki, w domu lubi bawić sie w przedszkole (odtwarza to co obserwuje) ale w placówce nie bierze udziału w aktywnościach, siedzi z boku i przyglada się. W ostatnich dniach mialam okazję obejrzeć kilka zdjęć z przedszkola, na których widać, że córka cały czas siedzi w fotelu (w sali stoi fotel, wbiła sie w niego i stamtąd wszystko obserwuje). Mam wrażenie, że wchodzi do sali i przeczekuje w fotelu te kilka godzin aż ja odbierzemy. Nie chce też za wiele jeść, dlatego nadal nie wydłużamy jej pobytu w placówce. Myślałam o rozmowie z wychowawcą (chciałam zapytać czy panie zachęcają ją choć trochę aby wstała z tego fotela) ale minęło 1,5 miesiąca i może powinnam dać jej wiecej czasu i nie naciskać. O przedszkolu mówi, że lubi tam być. Nie widzę też niekorzystnych zmian w jej zachowaniu (poza przedszkolem) i nie chciałabym rezygnować, choć mam możliwość zapewnienia jej opieki i podjęcia kolejnej próby za rok.

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Marto. Wygląda na to, że córka jest jeszcze procesie adaptacji i to na tym etapie jest jeszcze zupełnie normalne. Fotel, o którym wspominasz mógł stać sie dla niej bezpiecznym miejscem, z którego może spokojnie obserwować otoczenie. Niektóre dzieci potrzebują troszkę wiecej czasu na oswojenie się z nowym miejscem. Unikałabym teraz jakichś radykalnych zmian, raczej skupiłabym się na wsparciu córki i delikatnym zachęcaniu i motywowaniu. Dobrym krokiem będzie rozmowa z wychowawcą. Trzymam kciuki,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

To normalne, że niektóre dzieci na początku wolą obserwować zamiast brać udział w zabawach. Skoro córka mówi, że lubi przedszkole i nie ma problemów poza nim, nie ma powodu do niepokoju. Warto dać jej czas, delikatnie wspierać i upewnić się u wychowawcy, że jest zachęcana do zabawy, ale bez presji.

Zdjęcie Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Psycholog
75 odpowiedzi na forum

Witam uprzejmie,

pani Marto okresy adaptacji do przedszkola są tak różne, jak różne i wyjątkowe są nasze dzieci. Z tego, co Pani pisze, córeczka potrzebuje więcej czasu do przystosowania się do nowych, trudnych dla niej warunków. Niemniej, zachęcam do porozmawiania z wychowawcą i wskazania mu drogi dojścia do Pani córki szybciej. Pani wie dobrze, co ona lubi, czym ją można zachęcić. To pomogłoby wychowawcy w bardziej trafnej drodze pomocy dziewczynce w adaptacji. Tak, taka rozmowa jest przydatna i warto wspomóc go w tej dziedzinie. Sądzę też, że warto jest codziennie rozmawiać z córeczką i dopytywać, co się działo w przedszkolu, czy jej się i co podobało, czy czegoś by chciała tam więcej, albo mniej. I chwalić, nagradzać za każdy miły dzień przedszkolny. 

Pozdrawiam serdecznie

Dr Gizela Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

 

Twoja córka przechodzi naturalny proces adaptacji do przedszkola. To, że woli obserwować z fotela i nie uczestniczy od razu w aktywnościach, jest typowe dla dzieci, które wcześniej były pod opieką dorosłych i potrzebują więcej czasu, by poczuć się bezpiecznie w grupie rówieśniczej. Fakt, że odtwarza wierszyki i zabawy w domu oraz mówi, że lubi przedszkole, pokazuje, że proces adaptacji postępuje.

Warto pozwolić jej na własne tempo i delikatnie wspierać kontakt z wychowawcami, np. pytając, czy proponują subtelną zachętę do udziału w zajęciach. Obserwacja bez presji i cierpliwe towarzyszenie w tym etapie jest najbardziej wspierające.

Dzień dobry Pani Marto,

 

cudownie, ze mogła Pani zorganizować córce opiekę u babci i dziadka i gratuluję uważności na potrzeby dziecka w tym jakże ważnym dla niego momencie, jakim jest adaptacja. Wnioskuję z Pani opowieści, że jest to pierwszy raz, kiedy córka wchodzi w tak dużą grupę - być może fakt siedzenia na fotelu i przyglądania się innym wynika z jej temperamentu czy stresu związanego z adaptacją, a być może nie. Często w takich sytuacjach okazuje się, że dziecko potrzebuje wsparcia w inicjowaniu kontaktów społecznych, czy radzeniem sobie z hałasem, którego w małej przestrzeni jak na tak duże grupy nie toleruje. Pani pomysł rozmowy z wychowawcą wydaje się być bardzo trafnym, być może w placówce jest też psycholog dziecięcy. Można ewentualnie rozważyć konsultację u terapeuty integracji sensorycznej. Zachęcałbym Panią do obserwacji tego,, jak córka radzi sobie w innych grupach: rówieśniczych, np. na placach zabaw czy w rodzinie - jeśli są dzieci. 

 

Wszystkiego dobrego,

Marcin Kuszyński

psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Rodzic z dzieckiem razem puszczają latawiec

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.