Agnieszka Włoszycka
Dobry wieczór,
Dziękujemy za przesłaną wiadomość....za tak szczerą wypowiedź. Widać, że naprawdę kocha Pan swoją partnerkę ale jednocześnie jest Pan bardzo rozdarty między uczuciami a swoimi potrzebami i granicami. To nie czyni z Pana złego człowieka tylko zwyczajnie jest Pan uczciwy wobec samego siebie. Ja to tak "widzę".
Napisał Pan, że nie czuje się gotowy na rolę ojca dla dzieci partnerki, że martwią Pana finanse, czas, odpowiedzialność – to są realne, ważne sprawy a nie „negatywne cechy charakteru”. Wiele osób w podobnej sytuacji czuje dokładnie to samo, tylko boi się to powiedzieć na głos.
Najbardziej porusza mnie to, że obawia się Pan rozmawiać z partnerką, żeby jej nie zranić. Uważam, iż szczera rozmowa o potrzebach i granicach wydaje się tu kluczowa – nie jako atak, tylko jako próba zobaczenia, czy da się znaleźć przestrzeń, w której oboje nie będziecie Państwo musieli rezygnować z siebie.
Ma Pan prawo chcieć miłości ale też prawo chcieć swojego życia. Jedno nie musi wykluczać drugiego – tylko wymaga dużo szczerości po obu stronach.
Jeśli potrzebuje Pan podzielić się jeszcze czymś lub zapytać, zapraszam do udzielania się na naszym forum.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
















