Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dziecko niespełna 2 lata. Kontakty w sądzie wskazują że musi jeździć do ojca. Dziecko jak przyjeżdża ojciec, wpada w histerię

Dziecko niespełna 2 lata. Kontakty w sądzie wskazują że musi jeździć do ojca. Dziecko jak przyjeżdża ojciec, wpada w histerię i nie chce nawet na niego spojrzeć. Potrafi wymiotować ze stresu/strachu. Czy wywożenie go na siłę do obcego miejsca bez matki przyniesie w przyszłości skutki o podłożu psychicznym? Typu brak zaufania, obniżone poczucie bezpieczeństwa itd? Proszę o poradę, bo sąd nie słucha i nie chce się przychylić do moich błagań. Badania przez psychologów sądowych były wykonywane i potwierdzają poważny płacz dziecka, co sąd niekoniecznie obchodziło.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Trudno przewidzieć, jakie dokładnie będą skutki. Warto udać się do psychologa dziecięcego, który udzieli wskazówek, jak można pomóc dziecku w takich sytuacjach. Dobrze zwrócić uwagę na to, czego ono potrzebuje i pomóc mu w regulacji jego emocji.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Lekarz psychiatra po 10 minutach wydał synowi diagnozę. Czy mam podawać leki?

Dzień dobry. Synek ma 9 lat . Zdiagnozowano u niego zespół Aspergera oraz adhd. Byliśmy na pierwszej wizycie u psychiatry. Lekarz już po 10 minutach wizyty i obserwacji dziecka stwierdził, że dziecko ma właśnie zespół Aspergera oraz adhd. Przepisał lek medikinet cr10 . Narazie mamy podawać jedną kapsułkę rano po śniadaniu. Czy mogę bez obaw zacząć podawać dziecku lek ?

Czy dzieci wyrosną z nadmiernej chęci słodyczy i oglądania tv? Zabraniam córce tyle słodkiego, ale ona wciąż chce.
Witam, jestem mama 2 dzieci Jana 3 lata i marii prawie 6 lat.. Mam problem dotyczący słodyczy i oglądania tv. Moja Córka mogłaby je jeść ciągle. Jest mi wstyd w towarzystwie czy gdziekolwiek jesteśmy bo oni rzucają się na słodycze jak sępy. w towarzystowe zwracam im uwagę by tyle nie jedli. Kolejny przyklad byłam z córką na konkursie piosenki prawie 7 h jazdy kto proponował słodycze ona pierwsza. Ledwo odejdzie od stołu to za 5 min pytanie co dostanie słodkiego. Codziennie dostaja podwieczorek w przedszkolu i w domu na podwieczorek i to wszystko. Nie wiem jak to zatrzymać. Ja byłam w dzieciństwie wyśmiewana za odstające uszy., wiem jak to boli jak ktos się z ciebie śmieje. Kolejna kwestia tv oglądają popić przedszkolu pol godz i po kompieli godz. Ale jak oglądaja to nie ma z nimi kontaktu. Czy z tego wyrosną?
7-letnia córka jest zgłaszana ze względu na masturbację dziecięcą. Co mam robić, jako rodzic?
Dzień dobry, mam problem z 7 letnią córką. W tym roku od września rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Po jakims czasie pani wezwała mnie na rozmowę, że córka ściska nóżki, podejrzewam rodzaj onanizmu dziecięcego. Już tak robiła od dłuższego czasu z większym i miejszym natężeniem. Teraz sytuacja na lekcjach jest podobno dramatyczna. Sytuacja w domu jest bardzo dobra, większych problemów nie mamy. Jak mogę jej pomóc? Pani też już mnie naciska a ja nie wiem jak mam jej pomóc.
Od pół roku bardzo źle się czuję, nic mnie nie cieszy, nie mam na nic siły, miewam wahania nastroju. Tylko sen jest dla mnie do wytrzymania. Nie wiem co się dzieje i co robić?
Dzień dobry, mam 16 lat i już chodzę do 2 klasy technikum. Nie czuję się najlepiej, wręcz fatalnie. Wszystko się to zaczęło rok temu, gdy poszłam do szkoły średniej, wtedy z dnia na dzień czułam coraz większą pustkę, to co wcześniej mnie cieszyło, czyli moje pasje, zainteresowania nagłe się stały obojętne. Myślałam wtedy, że to minie, że po prostu mam gorsze dni, ale to poczucie pustki towarzyszy mi aż do dziś. Do dziś nie potrafię się niczym cieszyć, mogę próbować nawet na siłę, żeby cokolwiek mnie cieszyło ale nic z tego. Miałam iść wtedy do psychologa, ale byłam już tak zmęczona, że tej pomocy odmówiłam, co jakiś czas nawracały mnie myśli czy nie pójść po pomoc i nawet jeśli pojawiła się u mnie chęć, aby o tą pomoc poprosić to później znowu miałam chwile, gdzie odrzucałam i tak w kółko do dziś. Także od około 4-5 miesięcy mam intensywne zmiany zachowania, w momentach, gdy potrafię siedzieć przygnębiona patrząc się w punkt, to za chwilę potrafię być bardzo energiczna i entuzjastyczna albo za chwilę potrafię być wręcz wściekła na cały świat, że każdy jest przeciwko mnie. Jeśli chodzi o relacje międzyludzkie to od momentu kiedy się zaczęłam źle czuć zaczynałam się początkowo odizolowywać od moich przyjaciół. Gdy oni się martwili co się dzieje to zazwyczaj im nic nie mówiłam, a właśnie od 4-5 miesięcy kiedy się pojawiły zmiany zachowania to wiele moich przyjaźni na tym ucierpiało, zaczęłam obwiniać ich, że to przez nich cierpię, przez co oni nie wiedzieli o co chodzi, byłam dla nich bardzo impulsywna i chciałam za wszelką cenę ich odpychać ode mnie, a potem do mnie przyciągnąć. Skutki tego są teraz takie, że się ani z nimi ani w ogóle z nikim nie potrafię się dogadać, bo przez to jak się czuje i przez to, że ja cierpię to bliscy dla mnie ludzie też powinni. Zmiany zachowania zaczynają mnie już wyczerpywać, bo są tak silne i ciężkie do kontrolowania, że jedyny odpoczynek od tych uczuć to tylko sen. Tylko bym leżała w łóżku użalając się nad sobą i walić sobie w głowie i karać się za to. Próbowałam porozmawiać z moją mamą o tym problemie, to co czuje, ale nie mogłam od niej dostać zrozumienia i do dziś nie dostałam, mimo że serio kocham moją mamę, darzę ją szacunkiem, to jak tylko był temat o moim stanie psychicznym, było traktowane jako ''nic wielkiego'' i odczuwałam wrażenie, że nie rozumie i nawet nie próbuje mnie zrozumieć, a wręcz nie chciała traktować moich problemów na poważnie. Jedynie na kogo mogę liczyć teraz to na mojego tatę, który obserwuje i pilnuje tego jak się czuje, on wie doskonale o tym co się u mnie dzieje. Zastanawiam się tylko co teraz robić? Gdzie się udać po pomoc? Ten mój stan długo trwa i mam go powoli już dość. Totalnie nie rozumiem co się dzieje i co robić.
Syn obawia się reakcji taty, nie chce mu sprawdzić przykrości, dlatego nie mówi o swoich potrzebach. Ma 9 lat i chciałabym, żeby mógł być dzieckiem.
Dzień dobry. Mam problem z synem lat 9. Z ojcem dziecka jesteśmy po rozwodzie. Syn mieszka ze mną, ale co drugi dzień widzi się z tatą i co drugi weekend, natomiast od najmłodszych lat bardzo liczył się z reakcją taty pod każdym względem i do tej pory, ale problem jest w tym, że dziecko za wszelką cenę nie chce go zawieść, nie chce, aby tacie było przykro i żeby był zadowolony, nawet swoim kosztem. Ostatnio przyłapałam dziecko na kłamstwie jak powiedział, że u taty nie chce być 3 tygodnie na wakacjach tylko 2, a tacie powiedział że super, że będę u Ciebie 3 tygodnie i w rozmowie we troje zapytałam dlaczego mówi mi co innego, a tacie co innego. Stwierdził, że tak powiedział, aby tacie nie było przykro i żeby tata był zadowolony. Takich przykładów jest mnóstwo. Dziecko nie mówi o swoich potrzebach, pragnieniach i chęciach tacie, żeby tacie nie zrobić przykrości. Ostatnio mieliśmy jechać na weekend nad wodę, syn był umówiony z tatą, że będzie u niego i sam stwierdził, że wolałby jechać z nami, bo u taty się nudzi, ale nawet taty nie zapytał czy mogą zmienić ustalenia, bo bardzo chciałby jechać z nami. Wiele razy rozmawiałam z synem sam na sam, wiele razy rozmawialiśmy we troje, sytuacja się nie zmienia. Tłumaczyłam mu i tata mu tłumaczy, że wystarczy powiedzieć, porozmawiać i zawsze jakieś rozwiązanie się znajdzie ( nie wiem co tata mówi mu, jak syn jest u niego ). Nie wiem jak mogę mu pomóc, aby zaczął tacie mówić i się nie bał nie wiem czy jego reakcji czy tego, że go zawiedzie, bo powiedział, że będzie u niego, a zmienił zdanie. Syn nawet jak jest u taty to do mnie nie dzwoni ze swojego telefonu. Dzwoni tylko jak jest u kolegi, odnoszę wrażenie, że ma obawy jak ze mną rozmawiać, jak tata słucha. Proszę o pomoc, bo chciałabym mu jakoś pomóc, aby zajął się tym co w dzieciństwie najważniejsze, czyli beztroską a jako matka już nie mam pomysłu jak do tego podejść rozsądnie. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.