
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Dzień dobry. Jestem...
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat)
M.S
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Emocje, które pojawiają się u Pani mogą być związane z przeżywaniem straty - zdrady przez męża. To jest dla Pani jakaś strata - nadwyrężenie zaufania, utrata marzeń o małżeństwie, w którym czuje się Pani bezpiecznie. To naturalne, że jest Pani pełna obaw. Zachęcam jednak do skorzystania z psychoterapii, aby mogła się Pani wzmocnić, pracować nad źródłem i objawami depresji. Obecnie możliwa jest forma online. Depresję trzeba leczyć, być zaopiekowanym psychiatrycznie. Najbardziej zachęcam jednak do skorzystania z psychoterapii par, aby przepracować zdradę, zastanowić się, dlaczego do niej doszło, przyjrzeć się Państwa relacji i sposobowi komunikacji. Niepokojące jest używanie narkotyków przez męża. Powodzenia

Zobacz podobne
Od 6 miesięcy flirtowałam z pewnym facetem, gadaliśmy codziennie, czasem wysyłaliśmy sobie jakieś zdjęcia i po prostu ta relacja się rozwijała. Ostatnio poszliśmy razem do łóżka I bach cisza. Po prostu zamilkł. Co się odezwałam, to odpisał mi jakoś krótko albo wysłał tylko emotkę. Co mam zrobić, jak sobie wybaczyć? Jak zapomnieć?
Dzień dobry,mam pytanie. Nie wiem czy nadmiernie analizuje pewien fakt czy próbuje ignorować oczywistą odpowiedź.
Jestem z moim partnerem dwa lata. W międzyczasie były zdrady (emocjonalne)z jego strony,problemy i zerwania. Rok temu poznał koleżankę w pracy, przed którą udawał singla i jeszcze zanim się dowiedziałam szukał "pierścionka zaręczynowego". Dla mnie był chłodny,udawał, że całe dnie spędza w pracy, a tak naprawdę szukał okazji, żeby być z nią. Dowiedziałam się, zerwaliśmy.
Dwa miesiące później wróciliśmy do siebie, powiedział, że tam do niczego nie doszło, bo ona nie była nim zainteresowana. Potwierdziłam to i wybaczyłam mu, ale póżniej okazało się, że kupił na jej urodziny złoty pierścionek z diamentem za tysiąc złotych chociaż był już wtedy w długach. Przez kilka miesięcy nie pracował, ja go utrzymywałam a kiedy rok póżniej były moje urodziny (już pracuje i spłacił długi) dostałam kolczyki z najniższej próby złota i to wszystko. Ona pierścionek (upiera się, że się nie oświadczał, ale mu nie potrafię uwierzyć) i kwiaty, a ja nawet jakbym sprzedała wszystko co podarował mi przez dwa lata nie doszłoby do takiej kwoty. Czy on jest ze mną tylko dlatego, że jest mu wygodnie, a nie kocha mnie tak jak tamtą?

