
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, związki i relacje
- W momencie, gdy...
W momencie, gdy dziewczyna ze mną zerwała z powodu toksyczności i mam problemy, to czy warto starać się o związek?
W momencie, gdy dziewczyna ze mną zerwała z powodu toksyczności i mam problemy (uzależnienie od gier, nie używek), to czy warto starać się o związek, czy powinienem dla zdrowia psychicznego odpuścić?
Martuszka :|
Iwona Kaźmierczak
Pani Martuszko, przede wszystkim warto starać się o zdrowie dla siebie. Budowanie relacji z uzależnieniem w tle musi być trudne zarówno dla Pani, jak i Pani partnerki. Proszę się zastanowić, co będzie dla Pań najlepsze. Walka o związek czy może rozstanie. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Wybór najlepszego podejścia terapeutycznego: psychoterapia psychodynamiczna, problemy tożsamościowe, DDA, dystymia i uzależnienia
Od jakiegoś czasu szukam sobie psychoterapeuty, sam studiuję psychologię i najbliżej mi do podejścia psychodynamicznego, jednak nie jestem pewien czy właśnie taka forma terapii najbardziej by mi pomogła. Jestem osobą homoseksualną z nieprzepracowanymi problemami tożsamościowymi, dodatkowo zostały u mnie zdiagnozowane DDA, dystymia i uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Jaka terapia byłaby najlepsza w moim przypadku, bądź czym powinienem kierować się przy wyborze?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski? Oskarża mnie, jakbym go zdradzała, a nawet zrywa. Na drugi dzień twierdzi, że bardzo kocha i chciał na złość zrobić. Zachowania jak wahadło, dodatkowo ogromne wahania nastroju.
Uzależnienie od hazardu i pornografii, lęk społeczny oraz poczucie bezsilności
Jestem od dłuższego czasu uzależniony od hazardu i pornografii, nie chce sam siebie diagnozować ale również doświadczam lęku w sytuacjach społecznych który nasilił sie przez narkotyki (których nie biore od roku) oraz hazardu i pornografii które nadal są obecne ale z mniejszym nasileniem po obstynencji którą zastosowałem na 2 miesiące lecz wróciłem pod wpływem stresu związanym z sytuacjami społecznymi. Od dłuższego czasu nic mnie nie cieszy, brak jakichkolwiek chęci do działania czy innych prostych czynności, odczuwam częste poczucie winy. Mgłe mózgową, pustkę krótko czuje się głupi. Zamartwiam się ciągle błachymi sytuacjami, dość szybko zacząłem tracić włosy co również mocno wpłyneło na moje poczucie wartości które było niskie przed doświadczeniami z narkotykami, hazardem i pornografią i do teraz doświadczam z tego powodu kompleksy. Izoluje się, nie nawiązuje nowych relacji, w sytuacjach społecznych często jestem bardzo spięty, mam sporo natrętnych myśli odnoszących sie do sytuacji społecznych które wręcz paraliżują mnie w prostej sytuacji wyjścia do sklepu. Umawiałem już 3 wizyty online z psychiatrą lecz ani razu sie na niej nie pojawiłem, nie wiem co robić czuję bezsilność mimo tak naprawde braku prób sięgnięcia po tą pomoc.
Czy marihuana na kawalerskim mogła spowodować rozwój nerwicy lękowej?
Dzień dobry, jestem bardzo ciekaw co Państwo o tym myślicie. Koniec lipca 2025, byłem na kawalerskim u znajomego, przyniósł trochę marihuany takiej w ziołach i zrobił z nią takie małe babeczki czekoladowe. Nigdy przedtem nie miałem styczności z marychą, ani żadną inną tego typu substancją. Nie chciałem zjeść tego początkowo, ale wszyscy mnie namawiali, taka presja wiadomo... zjedli nawet po dwie babeczki a ja początkowo pół i za 2h drugie pół. Początkowo wiadomo, śmiałem się non stop, ale potem mnie dopadł ogromny lęk, chyba wtedy chwyciła mnie ta "faza" aż poprosiłem kolegów, żeby zaprowdzili mnie do łóżka, bo czułem taki spory niepokój jakiś.... jak leżałem to trwało z 3h, tętno ze 150, różne obrazy w myśli, suchość w ustach jak diabli. No ale potem wszystko minęło po 3h, całe szczęście, że zjadłem tylko jedną ogółem i wiem, że już nigdy więcej tego nie spróbuję, to nie dla mnie. I to był koniec lipca, natomiast gdzieś na przełomie września/października zacząłem czuć dziwne objawy w głowie (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to zaburzenia lękowe). Dziś jak już wiem na czym to wszystko polega to sobie myślę, czy ta sytuacja z tamtych wakacji mogła być głównym powodem tego, że rozwinęła się u mnie nerwica? Co prawda mam bardzo słabą nerwicę bez ataków paniki, ale jednak. Czy to już zbyt daleko zabrnąłem i raczej to nie ma żadnej korelacji i prędzej czy później dorwałaby mnie nerwica? Dodam, że generalnie całe życie byłem introwertykiem, podatnym na krytykę i zdanie innych. Więc predyspozycje do nerwicy raczej zawsze miałem i to niemałe...
Proszę o pomoc - uzależnienie, przemoc, kryzys suicydalny
Cześć. Mam na imię Magda. Jestem bita przez męża i syna. Jestem osobą uzależnioną od alkoholu. Nigdy nikogo nie biłam. Upijałam się w samotności. Mam wyższe wykształcenie. Byłam na odwyku. Nie radzę sobie. Wczoraj chciałam się zabić. Dziś jest lepiej. Dzięki babci.

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.
Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.
