30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Proszę o wskazówki dla poradzenia sobie z traumą i rzutowaniem jej na mój związek, na radzenie sobie z pracą.

Witam serdecznie, od jakiegoś czasu nie radzę sobie z życiem, wszystkim wydaje się, że jestem osobą silną, a w środku przeżywam katusze. Mój problem sięga dzieciństwa przepełnionego alkoholem mojego ojca i brata. Mam stresującą pracę. Po bardzo długim czasie jestem w związku, w którym nie czuję się stabilna, na każdym kroku doszukuję się zdrady, braku zaufania. Jak mam sobie z tym poradzić?
Aleksandra Prusak-Dyba

Aleksandra Prusak-Dyba

Dzień dobry,

pisze Pani o bardzo trudnym dzieciństwie, w którym Pani potrzeby emocjonalne nie były odpowiednio zaopiekowane, nie doświadczyła Pani poczucia bezpieczeństwa. Być może wtedy przyjmowanie maski silnej osoby pomagało przetrwać i obecnie również w taki sposób pokazuje się Pani innym. Trudno jest zadbać o swoje potrzeby teraz, kiedy nikt Pani tego nie nauczył w dzieciństwie. Ponieważ nie doświadczyła Pani bezpiecznych relacji, to logiczne, że obecnie w związku może pojawiać się brak zaufania. To bardzo ważny krok, że napisała Pani tutaj i szuka Pani dla siebie wsparcia :) aby lepiej zrozumieć źródło obecnych trudności i nauczyć się nowych sposobów radzenia sobie z nimi warto umówić się na psychoterapię, gdzie w bezpiecznej relacji będzie mogła Pani lepiej siebie zrozumieć i nauczyć się troszczyć o siebie. Dobrym początkiem jest także lektura książek, które pomagają zrozumieć trudności o jakich Pani pisze, mogę Pani polecić “Relacje na huśtawce. Jak uwolnić się od negatywnych wzorców zachowań?”

Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra Prusak - psychoterapeutka poznawczo-bahwioralna i terapii schematów

 

 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry, 

z opisu wynika, że pojawiają się u Pani trudności nawiązujące do sfery emocjonalnej. Jak można wywnioskować sięgają one już wieku dzieciństwa. Nasuwa mi się ptanie, czy ma Pani poczucie, że w dzieciństwie Pani potrzeby emocjonalne nie były zadbane tak jak powinny? Proszę pamiętać, że trudności z zaufaniem drugiej osobie mogą być powiązane z doświadczeniami z wczesnego dzieciństwa. Myślę, że byłoby warto udać się na spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże zrozumieć i ewentualnie przepracować trudne doświadczenia. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Widzę, że przechodzi pani ciężkie chwile w życiu. Problem DDA (Dorosłych dzieci alkoholików) jest bardzo kompleksowy i ważne, aby poprosić o pomoc specjalistę, który pomoże się pani uporać z traumą dzieciństwa jaka było dorastanie w rodzinie alkoholowej. 

Pisze pani o braku zaufania do partnera i doszukiwaniu się zdrady co też prawdopodobnie wiąże się z pani przeszłością i  dzieciństwem. 

Podjęła pani już pierwszy krok, gdzie widzi pani problem i prosi o pomoc. Ważne, aby nie zaprzestała pani na tym zapytaniu i poprosiła o pomoc specjalistę DDA, który pomoże pani przepracować te problemy.

 

Katarzyna Rosenbajger 

Psycholog i Terapeuta Uzależnień

2 lata temu
Iwona Rapa

Iwona Rapa

Z tego, co Pani pisze, warto udać się na terapię do psychoterapeuty. Takie doświadczenia w dzieciństwie trudno przepracować samemu, wymagają zaopiekowania specjalisty. Jeżeli w pewnym momencie jest nam trudno, to taki moment, w którym możemy podarować sobie terapie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. 

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak pokonać lęk przed jedzeniem w miejscach publicznych?

Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale coraz bardziej boję się jeść w miejscach publicznych. Nawet myśl o tym, że ktoś na mnie patrzy, sprawia, że mam ochotę uciec. Boję się, że ktoś mnie oceni — jak jem, co jem, albo nawet jak wyglądam przy stole. 

Kiedyś uwielbiałam wyjścia do restauracji, spotkania z ludźmi, a teraz to mnie paraliżuje. Już kilka razy wymyślałam wymówki, żeby tylko nie musieć nigdzie iść. Chcę to zmienić, ale nie wiem, od czego zacząć. Może powinnam próbować chodzić w mniej zatłoczone miejsca? Ale czy to coś da? Jak w ogóle przestać się przejmować tym, co myślą inni? Czuję się coraz bardziej zamknięta w sobie przez ten strach, a to tak bardzo nie jestem ja. Pomóżcie mi, proszę, bo nie wiem, jak z tym walczyć, a chciałabym znowu cieszyć się życiem i zwykłymi rzeczami.

Przepracowałam elementy zaburzeń lękowych, ale z resztą poradzę sobie tylko ze specjalistą. Czy to oznacza, że nigdy się ich nie pozbędę, że są zbyt duże?
Dzień dobry, chciałabym zapytać jakie mam szanse na całkowite pozbycie się lęku? Podejrzewam u siebie jakiś rodzaj zaburzeń lękowych z atakami paniki, planuję w tym miesiącu udać się do psychologa/psychiatry (nie wiem, który będzie w moim przypadku lepszy) a potem na terapię. Wiem, że ważne na takiej terapii jest to, by wiedzieć kiedy pojawił się lęk, co go powoduje i zwlaczanie go. Pierwsze dwie rzeczy przepracowałam sama, ale nie umiem zwalczyć objawów fizycznych oraz natrętnych myśli o tym, co się może stać, dlatego udaję się z tym do specjalisty. Jestem pozytywnie nastawiona do tego, by się wyleczyć, ale na razie mi to nie wychodzi i czy są szanse, że kiedyś całkowicie się pozbędę lęku?
Jak radzić sobie z atakami paniki?

Byłam ostatnio w takiej sytuacji, że niespodziewanie dostałam ataku paniki, i to w naprawdę nieoczekiwanym momencie. 

Było to w sklepie, stojąc przy półce, nagle poczułam przerażający lęk, serce zaczęło łomotać, a ręce mi zadrżały. 

Miałam wrażenie, że wszystko wokół jest jakieś nierealne. Zaczęłam się zastanawiać, jak lepiej radzić sobie z atakami paniki, zwłaszcza kiedy są tak nieprzewidywalne. 

Czy są może jakieś techniki, które pomogłyby odzyskać kontrolę, nim lęk całkiem mnie nie pochłonie? 

Wiem, że zaburzenia lękowe łatwe nie są, ale chciałabym nauczyć się metod, które pomogą mi żyć bez stresu o nagłe ataki. 

Boję się wracać sama po zmroku do domu
Mam duży lęk, a mianowicie boję się wracać sama po zmroku do domu. Fakt jest taki, że kiedyś pracowałam na dwie zmiany, blisko swojego domu. Kończyłam pracę o 21. Trochę się bałam, ale nie aż tak bardzo jak teraz. Ponieważ trasa z pracy była bardzo krótka było mi trochę łatwiej. Teraz od 2 lat jestem bez pracy, obecnie jej szukam. Problem u mnie jest taki, że wszystkie odpowiadające mi oferty zawierają pracę na 2 zmiany. Panicznie boję się podjęcia pracy na popołudniowe zmiany, a przecież żaden pracodawca nie zgodzi się bym pracowała tylko na rano. Nigdy nie zostałam napadnięta (mam też wielką nadzieję, że nigdy mi się to nie przydarzy) więc to nie stąd wynika mój lęk. Nie mam prawa jazdy i nawet nie chce go robić, autobusami po zmroku też boję się jeździć. Jestem również DDA, więc po niezbyt fajnych doświadczeniach z dzieciństwa. Nie wiem też z czego może więc wynikać ten mój lęk. Chciałabym podjąć fajną satysfakcjonującą pracę, a zwyczajnie pokonuje mnie mój lęk. Nie umiem sobie z tym poradzić. Proszę o radę co z tym robić dalej.
Witajcie. Mam 23 lata i od 5 lat leczę się z depresji
Witajcie. Mam 23 lata i od 5 lat leczę się z depresji, biorę leki (wenlafaksynę), rok temu zdiagnozowano też u mnie autyzm. Pół roku temu wyprowadziłem się na studia do innego miasta i od tego czasu nie mam praktycznie żadnych relacji społecznych, czuję silną samotność, w większych skupiskach ludzi czuję lęk, czasem zdarzają mi się ataki paniki. Oprócz tego na co dzień czuję przygnębienie, anhedonię i mam myśli samobójcze, a przez wyprowadzkę straciłem niestety kontakt z moją terapeutką. Mam bardzo silną blokadę przed szukaniem nowego terapeuty, samo zadzwonienie i umówienie się wydaje się dla mnie barierą nie do przeskoczenia. Zupełnie nie wiem, gdzie szukać pomocy.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!