Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dziwne odczucia ciała i trudności z koncentracją

Cześć, od kilku dni mam bardzo dziwne odczucia związane z własnym ciałem. Cały czas przeszkadza mi świadomość różnych części ciała, najbardziej prawej strony nosa, bo mam uczucie jakby było tam coś naklejone albo przyklejona jakaś cienka naklejka i nie potrafię przestać tego czuć. Bardzo irytują mnie też palce u rąk, szczególnie małe palce, czasami mam ochotę je sobie odciąć, żeby przestały mi przeszkadzać. Nawet włosy na głowie zaczęły mnie drażnić samą swoją obecnością. Wczoraj miałam też wrażenie, że język mi spuchł, przez co czułam napięcie szyi i zaczęłam panikować, że ciężko mi się oddycha. Dzisiaj zaczęło drażnić mnie czoło do tego stopnia, że całe mnie mrowi, aż sprawia mi to ból i nasila się to tylko wtedy gdy o tym myślę. Ostatnio bardzo ciężko mi się też na czymkolwiek skupić i zauważyłam problemy z pisaniem, chciałam napisać jakieś słowo i byłam zdziwiona, że telefon cały czas je podkreśla, po czym zauważyłam, że napisałam kompletnie niepoprawne słowo, które nawet nie istnieje choć byłam pewna, że wszystko jest ok. Czuję się przez to coraz bardziej dziwnie
Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Cześć. Opisujesz objawy, które wymagają wykluczenia przyczyn medycznych, aby ewentualnie spojrzeć na nie jak na powód do podjęcia psychoterapii.

Dlatego wizyta u lekarza wydaje się niezbędna w tym przypadku. Pozdrawiam serdecznie.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Opisane przez Panią objawy brzmią dość niepokojąco i warto je potraktować to poważnie, zwłaszcza, że pojawiły się nie tylko nasilone odczucia związane z ciałem i lęk, ale też problemy z koncentracją, pisaniem czy poczuciem „dziwności” wobec samej siebie i swojego ciała. Część tych objawów może nasilać lęk i nadmierne skupienie na odczuciach z organizmu, ale przy tak nagłej zmianie i trudnościach poznawczych naprawdę rekomenduję skonsultować się z lekarzem, a nie zakładać, że „to tylko stres”. Jeśli objawy się nasilają, pojawiają się zawroty głowy, trudności z mową, osłabienie, problemy z widzeniem albo poczucie odrealnienia, proszę zgłosić się pilnie do lekarza lub na SOR. Mam też wrażenie, że im bardziej próbuje Pani sprawdzać i kontrolować te odczucia, tym mocniej układ nerwowy się na nich fiksuje i je wzmacnia. Ale najpierw proszę wykluczyć przyczyny neurologiczne lub somatyczne, zanim potraktuje się to wyłącznie jako problem lękowy.
Dużo zdrowia,
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Tego opisu nie sprowadzałbym od razu wyłącznie do lęku, chociaż lęk może bardzo nasilać takie odczucia z ciała. Pojawiło się tu kilka rzeczy, które warto potraktować medycznie: nowe, dziwne odczucia w ciele, mrowienie, wrażenie spuchniętego języka i trudności z oddychaniem, coraz większy niepokój, a także problemy z pisaniem i koncentracją.

Jeśli takie objawy pojawiły się nagle, nasilają się, dochodzi do trudności z mówieniem, pisaniem, rozumieniem, osłabienia jednej strony ciała, drętwienia twarzy lub kończyn, zaburzeń widzenia, silnego bólu głowy, omdlenia albo realnych trudności z oddychaniem, proszę nie czekać, tylko skontaktować się pilnie z pomocą medyczną: 112, SOR albo nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Problemy z mówieniem lub pisaniem mogą występować m.in. przy stanach neurologicznych, dlatego nowe objawy tego typu wymagają sprawdzenia, a nie tylko uspokajania się, że „to pewnie stres”.

 

Jednocześnie to, że objawy nasilają się, gdy Pani o nich myśli, może pasować do mechanizmu lękowego: im bardziej obserwujemy ciało, tym mocniej zaczynamy czuć nos, język, palce, włosy czy skórę. Mózg potrafi „przykleić uwagę” do jakiegoś miejsca i wtedy zwykłe odczucia stają się nie do zniesienia. To jednak jest wniosek na później, po wykluczeniu pilnych przyczyn somatycznych.

 

Bardzo ważne jest też zdanie, że ma Pani czasami ochotę odciąć sobie palce. Nawet jeśli to brzmi bardziej jak natrętna myśl niż zamiar, warto potraktować to poważnie. Jeśli boi się Pani, że mogłaby zrobić sobie krzywdę, proszę nie zostawać sama, odsunąć ostre narzędzia i powiedzieć komuś bliskiemu wprost: „Mam bardzo niepokojące myśli i potrzebuję, żeby ktoś teraz ze mną był”.

 

Po sprawdzeniu medycznym warto skonsultować się z psychiatrą lub psychologiem, szczególnie jeśli pojawia się silne skupienie na ciele, panika, trudność w odwróceniu uwagi i natrętne myśli o uszkodzeniu ciała. To może być związane z lękiem, przeciążeniem, natręctwami albo odrealnieniem, ale nie da się tego rzetelnie ocenić przez internet.

Na teraz proszę zrobić najprostszy i najbezpieczniejszy krok: powiedzieć komuś bliskiemu, co się dzieje, i skonsultować objawy z lekarzem. Nie musi Pani sama rozstrzygać, czy to „psychiczne”, czy „neurologiczne”. Od tego jest pilna ocena medyczna.

Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi bardzo przeciążająco i myślę, że warto potraktować to poważnie, szczególnie jeśli dochodzą trudności z koncentracją, pisaniem czy nasilająca się panika.

W psychologii procesu często pracujemy właśnie z symptomami z ciała. Nie traktujemy ich tylko jako „dziwnych objawów”, które trzeba szybko wyłączyć, ale próbujemy zobaczyć, co się za nimi dzieje. Czasem ciało bardzo mocno pokazuje napięcie, lęk albo przeciążenie, którego psychika nie umie już inaczej wyrazić.

I wtedy zamiast walczyć z objawem, próbujemy za nim podążać:
- co dokładnie się dzieje/jak się to czuje,
- jakie pojawia się napięcie,
- na co ciało próbuje zwrócić uwagę,
- jakie emocje albo stany pojawiają się wokół tego doświadczenia.

To nie znaczy, że „to wszystko siedzi tylko w głowie”. Ciało naprawdę może reagować bardzo intensywnie i jednocześnie próbuje nam - językiem nieświadomości - coś powiedzieć. W psychologii procesu przyglądamy się temu z uważnością.

 

Mam też taką myśl, że warto byłoby równolegle skonsultować się z lekarzem albo dietetykiem klinicznym, szczególnie jeśli pojawiają się objawy neurologiczne czy silne reakcje z ciała. Nietolerancja histaminy, przeciążenie organizmu albo różne niedobory potrafią czasem dawać bardzo dziwne objawy neurologiczne i nasilać lęk czy nadwrażliwość sensoryczną.

Wygląda na to, że organizm jest bardzo przeciążony i potrzebuje zarówno wsparcia medycznego, jak i psychicznego.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

1 miesiąc temu
Ewelina Ewa Janowicz

Ewelina Ewa Janowicz

Dzień dobry,


warto skonsultować się z psychiatrą, aby najlepiej ustalić przyczynę objawów oraz wykluczyć, że opisane objawy mogą być efektem zażywania substancji psychoaktywnych.


Pozdrawiam

Ewelina Ewa Janowicz

Psycholog

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dla mnie to brzmi jak bardzo przeciążony i nadmiernie „wyostrzony” układ nerwowy, czasem im bardziej skupiamy uwagę na ciele, tym mocniej zaczynamy odczuwać nawet drobne sygnały i wpadamy w spiralę lęku oraz napięcia.

Sądzę, że przy takich objawach nie warto zostawać z tym samemu ani tłumaczyć wszystkiego stresem. Dobrze byłoby skonsultować się z lekarzem, szczególnie że pojawiły się też trudności z koncentracją, pisaniem i silne odczucia z ciała. Moim zdaniem co najważniejsze: proszę nie walczyć teraz z tymi odczuciami na siłę, bo im mocniej organizm jest „sprawdzany”, tym bardziej potrafi podkręcać alarm.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisane objawy, polegające na nagłej, nadmiernej i bardzo irytującej świadomości poszczególnych części ciała oraz towarzyszące im mrowienie czy wrażenie obrzęku, to prawdopodobnie symptomy z kręgu zaburzeń lękowych, często nazywane hipochondrią sensoryczną lub hiperświadomością ciała. Gdy poziom stresu i napięcia w organizmie przekracza krytyczną granicę, układ nerwowy wchodzi w stan stałego alarmu i zaczyna wyolbrzymiać oraz błędnie interpretować naturalne sygnały płynące z ciała, co doskonale potwierdza fakt, że dolegliwości nasilają się, gdy tylko zaczyna Pani o nich intensywnie myśleć. Pojawiające się problemy z koncentracją oraz nagłe, nieświadome popełnianie błędów przy pisaniu słów również są typowym efektem przeciążenia, który całą swoją energię skupia obecnie na analizowaniu lękowych bodźców. Chociaż te stany wywołują poczucie utraty kontroli, są one w pełni odwracalne i można nad nimi zapanować. Pierwszym i najważniejszym krokiem, który pozwoli Pani wykluczyć podłoże czysto somatyczne i odzyskać spokój, powinna być pilna konsultacja u lekarza rodzinnego lub neurologa, a w dalszej kolejności podjęcie współpracy z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą, którzy pomogą Pani wyciszyć ten lękowy alarm w układzie nerwowym.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Szybka konsultacja u lekarza psychiatry  lub psychologa powinna pomóc, który prawdopodobnie zaleci również psychoterapię.  Życzę zdrowia. 

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Założenie kamizelki ratunkowej powoduje moje odprężenie i spokój. Nie umiem odpocząć bez niej - proszę o pomoc
Dzień dobry. Mam nietypowy sposób walki u mnie ze stresem i lękami, a mianowicie pomaga mi w tym noszenie kamizelki ratunkowej. Jak doszedłem do tego, że akurat to, a nie coś innego, mnie odpręża relaksuje? Dwa lata temu ze znajomymi wybraliśmy się na spływ kajakowy i tam pierwszy raz założyłem kamizelkę ratunkową, jak założyłem poczułem spokój , nawet, jak mieliśmy przerwę na jedzenie to na brzegu jej nie zdejmowałem, bo mówiłem, że chłodno jest . Około rok temu kupiłem własną kamizelkę . Z początku myślenie o niej uspokajało mnie , sporadycznie zakładałem w domu tak na 15-20 minut , czułem wtedy odprężenie spokój, czułem się bezpiecznie. Teraz od jakiś 4 miesięcy najlepiej bym jej nie zdejmował, ostatnio zdarzyło mi się w niej spać całą noc . Jak mam na sobie to czuje się odprężony , spokojny , moja głowa jasno wtedy myśli . Zaczyna mieć też to przerażać, no inaczej nie potrafię już odpoczywać .
Lęk, niepokój, duszności w sytuacjach stresowych - gdzie lepiej się udać?
Witam. Często odczuwam lęk i niepokój, w sytuacjach stresowych mam duszności, napady gorąca, zawroty głowy, szum w uszach, robi mi się słabo i drży mi całe ciało. Mam też problemy żołądkowe oraz częstomocz. Od pewnego czasu mam także problem ze skupieniem się, w towarzystwie często się wyłączam i nie słucham tego, co ktoś do mnie mówi. Czasami niektóre z tych objawów pojawiają się także bez konkretnego powodu. Nawet błahe sytuacje z życia codziennego mnie stresują. Objawy te utrzymują się u mnie już od ok. 5 lat i zastanawiam się nad pójściem na terapię, jednak nie wiem czy z takimi objawami na pierwszą wizytę lepiej udać się do psychologa czy psychiatry. Proszę o poradę.
Schematy relacji, chwiejny nastrój, toksyczni ludzie wokół mnie - nie mam już siły.
Chciałabym dowiedzieć się czegoś odnośnie mojego stanu psychicznego, zależy mi, żeby dowiedzieć się, czego to może być podejrzenie. Od 4 lat odczuwam, że coraz bardziej mam dość tego, jak sie codziennie czuję. Wszystko zaczęło sie pod koniec 2019, kiedy zaczęłam być w toksycznym związku, w którym praktycznie codziennie byłam zestresowana, nie chciało mi sie jeść, zgubiłam trochę na wadze. Była wieczna kontrola, zabranianie czegoś, ciągła obawa o to, co może go zdenerwować, wieczne kłótnie, raz nawet pobyt w szpitalu. Moja rodzina również jest toksyczna, kontrola, próby poniżania, zabranianie, to rzeczy, które były i są na porządku dziennym. W momencie, w którym z każdej strony miałam takich ludzi zaczęło sie to odbijać na moim zdrowiu. Na początku był to po prostu częsty płacz, przez to wszystko co sie działo, póżniej zaczęłam lądować u lekarza z różnymi objawami. W 2020 pierwsza sytuacja była, kiedy w nocy zaczęło bić mi strasznie szybko serce, bałam sie przez to spać, wiec od razu na drugi dzień umówiłam sie na wizytę, na której nic nie wykryto, wszystko było w porządku, poza oczywiście przyspieszoną akcją serca. Lądowałam też z taką jakby „gulą” w gardle, przez którą też nie mogłam normalnie jeść, a w nocy normalnie oddychać, oczywiście znowu nic. W wielkim skrócie, włosy wypadały, miewałam nie raz koszmary, po których czułam niepokój i nie chciałam dalej zasypiać, bezsenność albo wręcz odwrotnie nadmierna senność, potrafiłam nie spać całą noc i normalnie funkcjonować w dzień, do tej pory miewam od czasu do czasu uczucie odlatywania, bądź omdlenia/umierania, tylko w fazie zasypiania, kiedy zamykam już oczy i nagle mnie to nachodzi, nie mam siły na wykonywanie podstawowych czynności, bo wszystko mnie męczy i jak już muszę coś zrobić to jestem zła, jestem wiecznie rozdrażniona i nie ma dnia, którym by mnie coś nie zdenerwowało, nie mogę sie na niczym w 100% skoncentrować, bo np. dana sytuacja nie daje mi spokoju i myślę o niej non stop, potrafię mieć też z kolei bardzo chwiejny nastrój, w jednej chwili mogę siedzieć wykończona psychicznie, a w drugiej dostać zastrzyku energii (tańczyć itp), jakby nagle moje ego wzrosło. Wybieram sobie mężczyzn, którzy nie szanują mnie i traktują stricte jako obiekt seksulany, ciagnie mnie do nich. Przez 4 lata bardzo dużo myślałam, czytałam wiele rzeczy związanych z chorobami/zaburzeniami, ogólnie psychologią, żeby mieć wiekszą samoświadomość i może sobie w końcu jakoś przetłumaczyć, ale dalej te wszystkie stany, wzorce relacji do mnie wracają, ciągnie sie to już za mną 4 rok i nie mam już siły. Uważam, że mam bardzo dobrą intuicje i niestety nie myli mnie ona a'propo ludzi i mimo że jestem w pełni świadoma, że nie powinnam jeszcze sobie szkodzić wchodząc w relacje, które mnie jeszcze tylko bardziej wykańczają, robię to dalej.
Podczas kłótni, rozmów łamie mi się głos i zaczynam płakać. Nie rozumiem, dlaczego tak jest?
Chce mi się płakać z byle powodu - czy to normalne? Podam przykład : Podczas treningu, na którym mam sparing w rękawicach od boksu i dostanę parę uderzeń na twarz, które kompletnie mnie nie bolą, ale ostatecznie doprowadzają do przegrania sparingu, to automatycznie chce mi się płakać, gdy tylko zaczynam z kimś rozmawiać chwile po walce, mimo to że nie jestem smutny, tylko zdenerwowany. Kolejny przykład : w szkole, gdy nauczycielka twierdzi, że zrobiłem coś źle (wyższym tonem głosu) a ja próbuję jej wytłumaczyć, że to ja mam jednak rację, również automatycznie łamie mi się głos i czuję nadchodzące łzy. Ogólnie podczas kłótni z osobą, która jest negatywnie do mnie nastawiona i nie jest członkiem mojej rodziny, ciężko mi odpowiedzieć, ponieważ łamie mi się głos (mam 17 lat).
Dzień dobry, moja żona ma stwierdzona depresję, bierze jakieś średnio silne antydepresanty, ostatnio jest również mobbingowana w pracy, wraca zapłakana i ma wszystkiego dość
Dzień dobry, moja żona ma stwierdzona depresję, bierze jakieś średnio silne antydepresanty, ostatnio jest również mobbingowana w pracy, wraca zapłakana i ma wszystkiego dość. Chciałbym prosić o pomoc, podpowiedź jak uzyskać zwolnienie L4 dla niej na jakieś 2-3 miesiące, by w spokoju mogła sobie z czystą głową poszukać innej pracy. Bądź czy znalazłby się jakiś lekarz, który mógłby mi takie L4 pomógł załatwić. Bardzo mi zależy, bo widzę, jak ona z dnia na dzień traci resztki radości z życia, co przekłada się na naszą rodzinę. Bardzo proszę o pomoc.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.