Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Humor innych ma silny wpływ na mój nastrój i ostrożne zachowania, chciałabym móc się nie przejmować.

Dzień dobry. Nurtuje mnie kwestia wpływu nastroju innych osób na mój humor. Wśród moich znajomych, gdy ktoś z nich ma zły humor i daje to odczuć innym (złośliwy sarkazm, wychodzenie w trakcie rozmowy bez uprzedzenia, itd.), to od razu wpływa to na mnie, choć wiem, że nie miałam wpływu na powód tego (relacje z innymi, problemy rodzinne itp.). Wtedy obawiam się cokolwiek powiedzieć, bo nie chcę jeszcze bardziej pogorszyć komuś nastroju ani żebym dostała rykoszetem, np. nakrzyczeniem (i tak, już kiedyś tak było). Wtedy przytłacza mnie obecność tej osoby, mi też obniża się humor i gorzej skupiam się na obowiązkach. Nie mam możliwości, aby w jakiś sposób odciąć się od tych osób chociażby na kilka godzin. W jaki sposób mogę nie przejmować się w takim czasie innymi i nie brać do siebie rzeczy, które tak naprawdę mnie nie dotyczą? Rozmowy nawet nie wchodzą w grę.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

myślę, że bardzo cenną obserwacją jest to, że wie Pani, iż nastrój Pani domowników/współpracowników nie zależy od Pani działań - nie Pani go wywołała i ma Pani niewielkie możliwości jego zmiany. Zdaje się, że racjonalnie dostrzega Pani to zjawisko, jednakże emocjonalnie wciąż nastój innych osób powoduje również u Pani bardziej wzmożoną reakcję emocjonalną, która następnie wpływa też na Pani działania np. trudności w koncentracji. 

Niejednokrotnie za takim mechanizmem - silniejszych niż oczekujemy reakcji własnych na czyjeś emocje/nastrój - stoi brak umiejętności stawiania granic drugiej osobie. Wówczas zarówno dosłownie, jak i w przenośni, mamy trudność w odgrodzeniu się od czynników, na które nie mamy wpływu, co dodatkowo powoduje poczucie utraty kontroli, bezradności i bezbronności - co bezpośrednio wpływa na nasz nastrój (jego obniżenie) i koncentrację (nasze myśli skupione są wówczas na źródle przykrych emocji - smutnej koleżance czy zezłoszczonym bracie i próbie poradzenia sobie z opanowaniem własnych odczuć). Temat umiejętnego stawiania granic to zagadnienie obszerne, wielowątkowe i bardzo indywidualne, dlatego też niemożliwe do omówienia podczas odpowiedzi na forum. Ponadto doszukanie się powodu Pani reakcji w sferze umiejętności stawiania granic jest hipotezą - najsłuszniej byłoby w tej sytuacji skorzystać z konsultacji psychologicznej: prywatnie, poprzez darmową konsultację na tym portalu lub NFZ https://czp.org.pl/#mapa lub tu https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia

W temacie stawiania granic bliskim i dalszym osobom polecam świetną pozycję książkową wraz z ćwiczeniami zaczerpniętymi z technik terapii poznawczo-behawioralnej: Sharon Martin “Zdrowe granice, zdrowe relacje”. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Ann,

Dobrze dać sobie czas na przemyślenie, co może leżeć u podstaw swojej wrażliwości -od kiedy tak Pani ma, jakie doświadczenia z ludźmi mogły na to wpłynąć, czy ten wpływ łączy się z lękiem przed oceną i krytyką i potrzebą doceniania?

Dobrze podejść do tego wszystkiego bez żalu do ludzi -  tak troszkę spojrzeć “z lotu ptaka”, czy obiektywnie ludzie są mi nieżyczliwi…?

Warto spróbować tzw. analizy myśli, czyli: przez parę dni zapisuje Pani: co trudnego się stało, do tego - jaka myśl się Pani w głowie pojawiła w tej sytuacji pojawiła i jaką emocję ona wywołała?

Chodzi o to, żeby Pani zobaczyła swój schemat myślenia - być może pojawi się tu nie tyle niezadowolenie z ludzi, ale z siebie? Być może chodzi raczej o podświadome przekonanie o swojej słabości, niedoskonałości, taki troszkę brak sympatii do siebie?

 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Jeśli rozmowy nie wchodzą w grę to może warto zacząć od szczerej rozmowy z samą sobą?

Mam taką intuicje, że w tym przypadku pomocne mógłby być również różne techniki pracy z ciałem, ćwiczenia i doświadczenia uważności. Chyba chodzi tu o wyznaczanie i podtrzymywanie swoich granic, troski o siebie i asertywności w relacjach. 

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Po pierwsze, chciałam Panią nieco uspokoić, ponieważ wpływ nastroju innych na nasz nastrój jest dosyć powszechny, wszyscy w pewnym sensie współodczuwamy, empatyzujemy, przejmujemy nastroje z otoczenia. Oczeste jest to, że w towarzystwie osoby smutnej lub rozdrażnionej  będziemy zachowywać się inaczej, niż przy osobie pogodnej i wesołej. 

 

Problematyczne zaczyna być to wówczas, gdy zły humor innych całkowicie zmienia nasze emocje i utrudnia nam normalne życie. 

Posiada pani sporo uświadomość własnych Stanów oraz potrafi zauważyć, że na pewne rzeczy nie ma wpływu oraz nie mają one przyczyny w Pani.  Warto więc poszukać, skąd takie przejmowanie się tym wszystkim się u Pani wzięło i jaką funkcję pełni w pani życiu i relacjach. 

Warto postarać się pracować nad dystansowaniem się od pewnych myśli i uczuć raz zacząć traktować je jako pewne stany umysłu,  które są naturalne, ludzkie, nie muszą być groźne, trwają przez jakiś czas i za chwilę mogą się zmienić, jeśli nie będzie się Pani na nich nadmiernie skupiać i ich przedłużać lub starać się z nimi walczyć za wszelką cenę.

Pozdrawiam

Psycholog Dorota Figarska 

 

 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Zaciekawia fakt, że interesuje Panią nastrój innych osób i jego silny wpływ na Pani samopoczucie. Zachęcam do zastanowienia, kiedy zaczęła Pani obserwować wyrażanie emocji przez innych, co było powodem. Z treści wiadomości wynika, że towarzyszy Pani lęk relacyjny. Tylko że w tych relacjach dominuje jakby zainteresowanie stanem emocjonalnym innych soób. A gdzie jest w tym wszystkim Pani? Nie stawia Pani granic, nie troszczy się o swój dobrostan. Zachęcam do pracy nad budowaniem relacji z samą sobą, przyglądania się swoim emocjom, ich odzwierciedleniem w ciele, aby się lepiej poznać, być dla siebie ważną. Może pomocna okaże się książka ,,Umysł ponad nastrojem" D. Greenberger, Ch. Padesky- wersja dla pacjenta. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Zobacz podobne

Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę
Dzień dobry Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę, patrzę tylko na czas, kiedy będę mogła wrócić do domu. Chciałabym to w sobie zmienić, bo jakieś imprezy czy spotkania zdarzają się bardzo często, a ja za każdym razem przechodzę męczarnie. Czy da się to leczyć? Muszę tu nadmienić, że nie boję się ludzi, jak mam poznawać nowe osoby to bardzo to lubię. Jednak jak znam już kogoś dłużej, to męczę się w takim towarzystwie, szukam gorączkowo tematów do rozmowy, a czasami jak mam gorszy dzień, to się w ogóle nie odzywam, zawsze szukam wymówek, żeby tylko nie musieć wyjść. Patrzę zawsze na tych, co fajnie się bawią w swoim towarzystwie, śmieją się, dowcipkują i ja marzę tylko żeby wyjść. Chciałabym to w sobie zmienić, ale nie wiem jak i od czego zacząć. Proszę o poradę
Od ponad 10 lat jestem w związku z rozwodnikiem. Rozwód odbył się z jego winy.
Dzień dobry Od ponad 10 lat jestem w związku z rozwodnikiem. Rozwód odbył się z jego winy. Partner ma dorosłą córkę z poprzedniego związku. Podczas imprez, na których jest jego córka, Partner nie zwraca na mnie uwagi. Ponad tego przypadkiem usłyszałam, jak żalił się córce, że jej mama jest najpiękniejsza i nie ma co jej porównywać do mnie, albo podczas słuchania muzyki dzwoni do córki i mówi, że bardzo się wzruszył i dedykuje tę piosenkę wiadomo komu... Sądzę, że zachowanie mojego partnera prowadzi do tego, że jego córka mnie nie lubi. Co sądzicie o takim zachowaniu?
Zmęczona macierzyństwem bez wsparcia partnera: Jak sobie radzić?
Jestem matką od ponad dwóch miesięcy, zajmuje się domem i dzieckiem będąc na macierzyńskim, nie mam na nic czasu dla siebie jestem zmęczona psychicznie, chciałabym po prostu mieć jeden dzień spokoju. Mój partner mi nie pomaga bo nwm czy pomocą można by było nazwać to że z łaską wstanie do dziecka po moich pół h prośbach i tłumaczeniach że się np. słabo czuje bo po porodzie dostałam bardzo silnej anemii która nie chce mi się unormować mimo leków. Od niego nie czuje ani trochę wsparcia, jak mały bo nie powiem że na co dzień taki jest że płacze i ma swoje histerię że nie wiadomo co mu jest ani to kolka ani głód ani nic, to po takich dwóch dniach pod rząd jak mam podejść do dziecka to płacze wręcz i potem beształ się w myślach że jestem zła matką skoro tak bardzo pałam nienawiścią do tak malutkiego człowieka który nie jest w stanie mi powiedzieć lub pokazać co by chciał, jednak nerwy robią swoje, zaczynam płakać czasem krzyczeć żeby wydusić z siebie emocje i się uspokoić. Jestem zmęczona, wiedziałam z czym się wiąże macierzyństwo że to są nieprzespane noce ale liczyłam na jakiekolwiek wsparcie ze strony partnera, a tu nic. Bo jak to on mówi " muszę się wyspać do pracy " albo " mam wolne i chce odpocząć " nie wiem już co robić, czuje się jakbym była po prostu z tym sama, jakbym ja nie mogła zjeść spokojnie śniadania, iść pod prysznic lub jeden dzień odpocząć albo się chociaż wyspać bo siedzę w domu :(
Jak radzić sobie z podejrzeniami niewierności po 25 latach małżeństwa?
Kilka dni temu opublikowałem pytanie "Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach? Jestem po piereszym spotkaniu terapeutycznym w ramach terapii małżeńskiej. Niestety nie czuję się ani odrobine lepiej a nawet gorzej. Pani psycholog po usłyszeniu moichbobaw wysnuła 2 wnioski: 1. W całej wypowiedzi żony o chęci zdradzenia mnie z przypadkowym facetem w bramie powinienem tego faceta traktować jedynie jako "gadżet erotyczny" wibrator. Wg pani psycholog to że żona mi o tym powiedziała powoduje że ta powinienem tę sytuację traktować. Zastanawia mnie zatem czy gdybym to ja zaprponował żonie że zdradzę ją z jakąś kobietą byłaby spokojniejsza gdybym zaproponował aby patrzyła na tę kobietę jak na gumową sexlalkę? 2. Odnośnie moich obaw o zdradę żony na imprezach pani psycholog stwierdziła że zdrada u kobiet wygląda inaczej gdyż mężczyżni są gotowi na sex od razu, pod wpływem impulsu mogą zdradzić w każdej sytuacji. Kobiety natomiast muszą się do sexu przygotować. Mężczyzna musi w kobiecie rozbudzić porządanie.Kobieta musi mieć odpowiedni nastrój, otoczkę, miejsce aby chcieć to zobić. Ja obawiam się natomiast że żona mnie zdradzi nie z facetrm który będzie z nią romansował tygodniami tylko kiedy będąc pijana na imprezie po kilku wspólnych tańcach i w chwli zapomnienia. Nie wiem co o tym myśleć. Czuję się tak jakby moje ponad 1,5 roku niepewności i strachu nic tutaj nie znaczyło. Co robić dalej ? Kontynuować te spotkania ? Szukać innego terapeuty ?
Jak poradzić sobie po zdradzie
Jak poradzić sobie po zdradzie minął już 3 rok, jesteśmy razem, a ja łapie doła przy każdej okazji. Miejscowość gdzie owa pani mieszka, Imię nie umiem sobie z tym poradzić. Nieraz brak chęci do życia, nic nie cieszy. Jak ruszyć dalej ?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.