Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Humor innych ma silny wpływ na mój nastrój i ostrożne zachowania, chciałabym móc się nie przejmować.

Ann

Dzień dobry. Nurtuje mnie kwestia wpływu nastroju innych osób na mój humor. Wśród moich znajomych, gdy ktoś z nich ma zły humor i daje to odczuć innym (złośliwy sarkazm, wychodzenie w trakcie rozmowy bez uprzedzenia, itd.), to od razu wpływa to na mnie, choć wiem, że nie miałam wpływu na powód tego (relacje z innymi, problemy rodzinne itp.). Wtedy obawiam się cokolwiek powiedzieć, bo nie chcę jeszcze bardziej pogorszyć komuś nastroju ani żebym dostała rykoszetem, np. nakrzyczeniem (i tak, już kiedyś tak było). Wtedy przytłacza mnie obecność tej osoby, mi też obniża się humor i gorzej skupiam się na obowiązkach. Nie mam możliwości, aby w jakiś sposób odciąć się od tych osób chociażby na kilka godzin. W jaki sposób mogę nie przejmować się w takim czasie innymi i nie brać do siebie rzeczy, które tak naprawdę mnie nie dotyczą? Rozmowy nawet nie wchodzą w grę.

Dzień dobry, 

myślę, że bardzo cenną obserwacją jest to, że wie Pani, iż nastrój Pani domowników/współpracowników nie zależy od Pani działań - nie Pani go wywołała i ma Pani niewielkie możliwości jego zmiany. Zdaje się, że racjonalnie dostrzega Pani to zjawisko, jednakże emocjonalnie wciąż nastój innych osób powoduje również u Pani bardziej wzmożoną reakcję emocjonalną, która następnie wpływa też na Pani działania np. trudności w koncentracji. 

Niejednokrotnie za takim mechanizmem - silniejszych niż oczekujemy reakcji własnych na czyjeś emocje/nastrój - stoi brak umiejętności stawiania granic drugiej osobie. Wówczas zarówno dosłownie, jak i w przenośni, mamy trudność w odgrodzeniu się od czynników, na które nie mamy wpływu, co dodatkowo powoduje poczucie utraty kontroli, bezradności i bezbronności - co bezpośrednio wpływa na nasz nastrój (jego obniżenie) i koncentrację (nasze myśli skupione są wówczas na źródle przykrych emocji - smutnej koleżance czy zezłoszczonym bracie i próbie poradzenia sobie z opanowaniem własnych odczuć). Temat umiejętnego stawiania granic to zagadnienie obszerne, wielowątkowe i bardzo indywidualne, dlatego też niemożliwe do omówienia podczas odpowiedzi na forum. Ponadto doszukanie się powodu Pani reakcji w sferze umiejętności stawiania granic jest hipotezą - najsłuszniej byłoby w tej sytuacji skorzystać z konsultacji psychologicznej: prywatnie, poprzez darmową konsultację na tym portalu lub NFZ https://czp.org.pl/#mapa lub tu https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia

W temacie stawiania granic bliskim i dalszym osobom polecam świetną pozycję książkową wraz z ćwiczeniami zaczerpniętymi z technik terapii poznawczo-behawioralnej: Sharon Martin “Zdrowe granice, zdrowe relacje”. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Pani Ann,

Dobrze dać sobie czas na przemyślenie, co może leżeć u podstaw swojej wrażliwości -od kiedy tak Pani ma, jakie doświadczenia z ludźmi mogły na to wpłynąć, czy ten wpływ łączy się z lękiem przed oceną i krytyką i potrzebą doceniania?

Dobrze podejść do tego wszystkiego bez żalu do ludzi -  tak troszkę spojrzeć “z lotu ptaka”, czy obiektywnie ludzie są mi nieżyczliwi…?

Warto spróbować tzw. analizy myśli, czyli: przez parę dni zapisuje Pani: co trudnego się stało, do tego - jaka myśl się Pani w głowie pojawiła w tej sytuacji pojawiła i jaką emocję ona wywołała?

Chodzi o to, żeby Pani zobaczyła swój schemat myślenia - być może pojawi się tu nie tyle niezadowolenie z ludzi, ale z siebie? Być może chodzi raczej o podświadome przekonanie o swojej słabości, niedoskonałości, taki troszkę brak sympatii do siebie?

 

Jeśli rozmowy nie wchodzą w grę to może warto zacząć od szczerej rozmowy z samą sobą?

Mam taką intuicje, że w tym przypadku pomocne mógłby być również różne techniki pracy z ciałem, ćwiczenia i doświadczenia uważności. Chyba chodzi tu o wyznaczanie i podtrzymywanie swoich granic, troski o siebie i asertywności w relacjach. 

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Zdjęcie Dorota Figarska

Dorota Figarska

Psycholog
117 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

Po pierwsze, chciałam Panią nieco uspokoić, ponieważ wpływ nastroju innych na nasz nastrój jest dosyć powszechny, wszyscy w pewnym sensie współodczuwamy, empatyzujemy, przejmujemy nastroje z otoczenia. Oczeste jest to, że w towarzystwie osoby smutnej lub rozdrażnionej  będziemy zachowywać się inaczej, niż przy osobie pogodnej i wesołej. 

 

Problematyczne zaczyna być to wówczas, gdy zły humor innych całkowicie zmienia nasze emocje i utrudnia nam normalne życie. 

Posiada pani sporo uświadomość własnych Stanów oraz potrafi zauważyć, że na pewne rzeczy nie ma wpływu oraz nie mają one przyczyny w Pani.  Warto więc poszukać, skąd takie przejmowanie się tym wszystkim się u Pani wzięło i jaką funkcję pełni w pani życiu i relacjach. 

Warto postarać się pracować nad dystansowaniem się od pewnych myśli i uczuć raz zacząć traktować je jako pewne stany umysłu,  które są naturalne, ludzkie, nie muszą być groźne, trwają przez jakiś czas i za chwilę mogą się zmienić, jeśli nie będzie się Pani na nich nadmiernie skupiać i ich przedłużać lub starać się z nimi walczyć za wszelką cenę.

Pozdrawiam

Psycholog Dorota Figarska 

 

 

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Zaciekawia fakt, że interesuje Panią nastrój innych osób i jego silny wpływ na Pani samopoczucie. Zachęcam do zastanowienia, kiedy zaczęła Pani obserwować wyrażanie emocji przez innych, co było powodem. Z treści wiadomości wynika, że towarzyszy Pani lęk relacyjny. Tylko że w tych relacjach dominuje jakby zainteresowanie stanem emocjonalnym innych soób. A gdzie jest w tym wszystkim Pani? Nie stawia Pani granic, nie troszczy się o swój dobrostan. Zachęcam do pracy nad budowaniem relacji z samą sobą, przyglądania się swoim emocjom, ich odzwierciedleniem w ciele, aby się lepiej poznać, być dla siebie ważną. Może pomocna okaże się książka ,,Umysł ponad nastrojem" D. Greenberger, Ch. Padesky- wersja dla pacjenta. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Mąż podczas stresujących dni zachowuje się dla mnie obrzydliwie, musi powąchać fekalia.
Pytanie dotyczy zachowania męża. Będąc w ciąży zaczęłam zauważać, bądź też mąż przestał kryć się ze swoimi dziwnymi zachowaniami. Zawsze miał swoje jakieś dziwactwa, ale nigdy nie przywiązywałam do tego dużej wagi, starałam się być wyrozumiałym partnerem. Moje zaniepokojenie wzbudziło zachowanie męża kiedy byłam w ciąży , ten okres był dla niego pewnie trudny i stresujący. Zaczął skarżyć się częściej na bóle głowy i ucisk w klatce piersiowej. Lekarz stwierdził nadciśnienie, wypisał leki i kazał rzucić palenie. Mąż nie zastosował się do zaleceń lekarza , nawet nie wykupił recepty. Dziwne zachowanie , które po raz pierwszy zauważyłam było dłubanie w nosie i zjadanie tego co wydłubał, podczas podróży do lekarza na USG prenatalne. Najgorsze co odkryłam tak mnie zaskoczyło i wzbudziło takie obrzydzenie, że tydzień mi zajęło zanim z mężem o tym porozmawiałam. Podczas oglądania kanału o teoriach spiskowych( był wielkim fanem takich teorii i oglądanie tego wzmozylo się podczas mojej ciąży) włożył ręką w majtki i palcem gmerał w odbycie a potem wąchał palce ... Po tym incydencie bardzo uważnie zaczęłam go obserwować. Sytuacja z wąchaniem fekaliów nie była jednorazowa, robił to dość często co więcej palcem , którym którym grzebał w odbycie wycierał to za lewe ucho. Bardzo często potem tym samym palcem pocierał za uchem i znowu podstawiał pod nos i wąchał. Jak w końcu się odważyłam i zaczęłam z nim rozmowę na ten temat to się dowiedziałam tylko tyle , że to jest jego sposób na odstresowywanie. W internecie niewiele jest informacji na ten temat. Wiem tylko tyle , że jest to rodzaj zaburzenia psychicznego , które zazwyczaj towarzyszy innym groźnym chorobom psychicznym, jak nerwica natręctw a nawet schizofrenia. Bardzo proszę o pomoc, bo mąż nie uważa, że robi coś źle i nie chce iść do lekarza a ja boje się o swoje malutkie dziecko i o siebie.
1 odpowiedź
Mam 14 lat i chciałabym wejść w związek z byłym chłopakiem. Czy to dobry pomysł?
Mam 14 lat i nie wiem co mam zrobić. Kiedyś w szkole poznałam pewnego chłopaka i weszliśmy w związek, ale zerwaliśmy. Mówił mi, że dalej mu się podobam i on teraz chyba znów mi się zaczyna podobać. Czy to dobry pomysł, żeby zacząć wszystko od nowa? Sądzę, że byliśmy wtedy młodsi i nie do końca wiedzieliśmy, co robimy, a teraz zaczynamy dorastać, ale nie jestem pewna czy tak jest, dlatego proszę o pomoc w tej kwestii. Co powinnam zrobić?
2 odpowiedzi
Problemy z traktowaniem córki z poprzedniego małżeństwa przez męża po narodzinach wspólnych dzieci

Witam, od 9 lat jest w związku małżeńskim. Wychowujemy wspólnie 3 dzieci . Ojciec mojej Pierwszej 14 letni córki już nie żyje. Mój mąż na początku dobrze traktował moją córkę. Jednak gdy pojawiły sie wspólne dzieci wszystko sie zmieniło. Najstarsza córka jest traktowana jak kopciuszek. Przynieś wyniesie pozamiataj. Mąż jej ubliża i ciągle zarzuca jej kłamstwa. Ona dobrze sie uczy, chętnie pomaga przy rodzeństwie. Musi chodzić o 20 godzinie spać. Kiedy zwracam mężowi uwagę, że tego nie akceptuje to on mówi że jego zdanie sie nie liczy i on to juz nic w tym domu nie ma do powiedzenia. Co robić? Rozmowy nie pomagaja

6 odpowiedzi
Jak radzić sobie z jednostronnym uczuciem i odbudować samoocenę?

Czuję, że coraz częściej dopada mnie smutek przez to, że kogoś lubię, ale to nie działa w dwie strony. Mam wrażenie, że przez to czuję się gorsza, mniej pewna siebie i ciężej mi się skupić, czy to w pracy, czy w relacjach z ludźmi. Jak mogę sobie z tym poradzić? Jak zmienić te negatywne myśli na coś bardziej pozytywnego i zacząć lepiej dogadywać się ze sobą i z innymi? Czy macie jakieś pomysły albo techniki, które mogłyby mi pomóc? I co zrobić, żeby zaakceptować, że nie wszystko musi być odwzajemnione, a jednocześnie nie pozwolić, żeby to mnie ciągle ściągało w dół?

1 odpowiedź
Jak pomóc bratu zmagającemu się z depresją, uzależnieniem i problemami w relacjach?
Witam, mam brata bliźniaka i oboje mamy po 26 lat obecnie. Nasze osobowości i charaktery mimo że były od zawsze podobne to z wiekiem coraz bardziej się różnią. I niby w tym nie byłoby nic dziwnego ale to jak mój brat się od jakiegoś czasu zachowuje jest co najmniej dziwne. Ale po kolei. Zacznę od tego że mniej więcej 1,5 roku temu uczęszczał do psychologa, który stwierdził mu depresję. A z kolei 2 lata temu zakończył toksyczny 5 letni związek z dziewczyną. W tym związku on nie był szanowany, często ta dziewczyna grała mu na uczuciach i potrafiła o naprawdę pierdoły się obrażać na parę dni. On był psychicznie strasznie wyniszczony a po zerwaniu jeszcze bardziej pogorszył swój stan. Zaczął bardzo nadużywać alkoholu (mimo że kiedyś był abstynentem). Zaczął chorobliwie często kłamać, nawet w sytuacjach kiedy wcale kłamać nie musi. Często na proste pytania odpowiada ,,Niewiem,, albo wręcz wkurzać się że ktoś mu pytanie zadaje. Potrafi w jednym momencie być duszą towarzystwa a godzinę później wkurza się na wszystko i wszystkich. Dużo bardzo kradnie, najczęściej pieniądze, jedzenie i alkohol. A jak ktoś się na niego wkurzy bo został okradziony to on nie widzi w tym nic złego a nawet sam dziwi się dlaczego ktoś się na niego wkurza, dosłownie tak jakby nie widział w swoim zachowaniu nic złego. Lub nawet ,,przeczekuje,, moment jak ktoś się na niego wkurza, bo on ma podejście że sobie chwile ten ktoś pogada, powkurza się a potem sobie pójdzie i sprawa zalatwiona.(Wiem że tak ma bo nawet przyznał mi się do tego) Stał się również bardzo przemądrzały. Poucza wszystkich dookoła, wszystkich ocenia a swoich wad nie widzi, we wszystkim twierdzi że robi to lepiej, że on zawsze wie lepiej (Często w sposób nerwowy i prowokujący). Totalnie nie potrafi komuś przyznać racji, albo nawet poprostu zgodzić się z czyimś zdaniem lub opinią. Nawet jak ktoś na serio ma bardziej sensowne argumenty to on i tak nie przyzna racji, trochę jakby uważał to za słabość. A jak jest sytuacja że ktoś coś nie wie a on akurat wie to strasznie na siłę stara się robić z tej osoby głupka (również w sposób bardzo nerwowy i prowokujący). Doszło do tego że ja nawet już nie chce mu zbytnio pytań zadawać jak coś niewiem, bo nie mam ochoty cały czas słuchać jego przemądrzałości. Często się czepia o totalne błahostki, które nawet go nie dotyczą. Potrafił mnie pouczać w sprawie pracy mimo że on nigdzie nie pracuje już od dłuższego czasu. Moi rodzice, znajomi, moja dziewczyna a nawet ja, zaczynamy mieć go naprawdę dość. Moi koledzy wprost mówią że uważają go za dziwnego i nie za bardzo chcą go gdziekolwiek zapraszać, a ja dosłownie pierwszy raz w życiu na poważnie się zastanawiam czy się od niego odciąć, przynajmniej na jakiś czas. Jeszcze dodam że ma on (według mnie chorobliwego) bzika na punkcie męskości i kontaktami z dziewczynami (mimo że śmiałości do kobiet to on nie ma), dosłownie jakby to był jego najważniejszy cel w życiu, i nie raz po rozmowie z nim odnosiłem wrażenie że on się czuje gorszy od innych bo nie ma dziewczyny. Dosłownie każdy aspekt jego życia wiąże się z dziewczynami. Przykłady: Gadamy sobie o jakimś filmie i on mówi że jakieś tam zachowanie aktora jest uważane za seksi dla dziewczyn. On musi koniecznie ubierać się w jeden ten sam outfit bo na to najbardziej lecą dziewczyny. On musi jeść to i to a tego i tego koniecznie unikać bo w ten sposób będzie miał więcej testosteronu itp itd. Jak raz byłem apropo czegoś niezdecydowany, to mnie pouczał że nie mogę być niezdecydowany bo tego dziewczyny nie lubią. No i oczywiście wiadomo często poucza mnie jak mam do własnej dziewczyny podchodzić a moją dziewczynę z kolei też się o wszystko czepia. Potrafi nawet odkopywać sytuację które miały miejsce już mega dawno temu tylko po to żeby się przyczepić. Kiedyś on taki nie był i naprawdę niewiem już co robić. Parę miesięcy temu z moim tatą znaleźliśmy mu rzekomo dobrego, doświadczonego psychologa do którego miał chodzić. No i okazało się że był tylko na trzech wizytach a później już przestał chodzić. Zamiast tego brał pieniądze od taty(bo sam nie ma przez brak pracy) kupował alkohol i szedł pić do lasu lub na jakąś melinę, po czym wracał do domu i ściemniał że był u psychologa. Jeszcze dodam na koniec że po alkoholu też się dziwnie zachowuje, ma myśli samobójcze, potrafi obrażać ludzi dookoła(raz nawet do własnej matki powiedział że życzy sobie żeby zdechła) Doradźcie mi co mam robić bo jest coraz gorzej :(.
2 odpowiedzi
Co zrobić, kiedy narcyz karze mnie milczeniem od kilku dni? Jestem na skraju załamania nerwowego.
Co zrobić, kiedy narcyz karze mnie milczeniem od kilku dni? Jestem na skraju załamania nerwowego.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.