Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Humor innych ma silny wpływ na mój nastrój i ostrożne zachowania, chciałabym móc się nie przejmować.

Dzień dobry. Nurtuje mnie kwestia wpływu nastroju innych osób na mój humor. Wśród moich znajomych, gdy ktoś z nich ma zły humor i daje to odczuć innym (złośliwy sarkazm, wychodzenie w trakcie rozmowy bez uprzedzenia, itd.), to od razu wpływa to na mnie, choć wiem, że nie miałam wpływu na powód tego (relacje z innymi, problemy rodzinne itp.). Wtedy obawiam się cokolwiek powiedzieć, bo nie chcę jeszcze bardziej pogorszyć komuś nastroju ani żebym dostała rykoszetem, np. nakrzyczeniem (i tak, już kiedyś tak było). Wtedy przytłacza mnie obecność tej osoby, mi też obniża się humor i gorzej skupiam się na obowiązkach. Nie mam możliwości, aby w jakiś sposób odciąć się od tych osób chociażby na kilka godzin. W jaki sposób mogę nie przejmować się w takim czasie innymi i nie brać do siebie rzeczy, które tak naprawdę mnie nie dotyczą? Rozmowy nawet nie wchodzą w grę.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

myślę, że bardzo cenną obserwacją jest to, że wie Pani, iż nastrój Pani domowników/współpracowników nie zależy od Pani działań - nie Pani go wywołała i ma Pani niewielkie możliwości jego zmiany. Zdaje się, że racjonalnie dostrzega Pani to zjawisko, jednakże emocjonalnie wciąż nastój innych osób powoduje również u Pani bardziej wzmożoną reakcję emocjonalną, która następnie wpływa też na Pani działania np. trudności w koncentracji. 

Niejednokrotnie za takim mechanizmem - silniejszych niż oczekujemy reakcji własnych na czyjeś emocje/nastrój - stoi brak umiejętności stawiania granic drugiej osobie. Wówczas zarówno dosłownie, jak i w przenośni, mamy trudność w odgrodzeniu się od czynników, na które nie mamy wpływu, co dodatkowo powoduje poczucie utraty kontroli, bezradności i bezbronności - co bezpośrednio wpływa na nasz nastrój (jego obniżenie) i koncentrację (nasze myśli skupione są wówczas na źródle przykrych emocji - smutnej koleżance czy zezłoszczonym bracie i próbie poradzenia sobie z opanowaniem własnych odczuć). Temat umiejętnego stawiania granic to zagadnienie obszerne, wielowątkowe i bardzo indywidualne, dlatego też niemożliwe do omówienia podczas odpowiedzi na forum. Ponadto doszukanie się powodu Pani reakcji w sferze umiejętności stawiania granic jest hipotezą - najsłuszniej byłoby w tej sytuacji skorzystać z konsultacji psychologicznej: prywatnie, poprzez darmową konsultację na tym portalu lub NFZ https://czp.org.pl/#mapa lub tu https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia

W temacie stawiania granic bliskim i dalszym osobom polecam świetną pozycję książkową wraz z ćwiczeniami zaczerpniętymi z technik terapii poznawczo-behawioralnej: Sharon Martin “Zdrowe granice, zdrowe relacje”. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Ann,

Dobrze dać sobie czas na przemyślenie, co może leżeć u podstaw swojej wrażliwości -od kiedy tak Pani ma, jakie doświadczenia z ludźmi mogły na to wpłynąć, czy ten wpływ łączy się z lękiem przed oceną i krytyką i potrzebą doceniania?

Dobrze podejść do tego wszystkiego bez żalu do ludzi -  tak troszkę spojrzeć “z lotu ptaka”, czy obiektywnie ludzie są mi nieżyczliwi…?

Warto spróbować tzw. analizy myśli, czyli: przez parę dni zapisuje Pani: co trudnego się stało, do tego - jaka myśl się Pani w głowie pojawiła w tej sytuacji pojawiła i jaką emocję ona wywołała?

Chodzi o to, żeby Pani zobaczyła swój schemat myślenia - być może pojawi się tu nie tyle niezadowolenie z ludzi, ale z siebie? Być może chodzi raczej o podświadome przekonanie o swojej słabości, niedoskonałości, taki troszkę brak sympatii do siebie?

 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Jeśli rozmowy nie wchodzą w grę to może warto zacząć od szczerej rozmowy z samą sobą?

Mam taką intuicje, że w tym przypadku pomocne mógłby być również różne techniki pracy z ciałem, ćwiczenia i doświadczenia uważności. Chyba chodzi tu o wyznaczanie i podtrzymywanie swoich granic, troski o siebie i asertywności w relacjach. 

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Po pierwsze, chciałam Panią nieco uspokoić, ponieważ wpływ nastroju innych na nasz nastrój jest dosyć powszechny, wszyscy w pewnym sensie współodczuwamy, empatyzujemy, przejmujemy nastroje z otoczenia. Oczeste jest to, że w towarzystwie osoby smutnej lub rozdrażnionej  będziemy zachowywać się inaczej, niż przy osobie pogodnej i wesołej. 

 

Problematyczne zaczyna być to wówczas, gdy zły humor innych całkowicie zmienia nasze emocje i utrudnia nam normalne życie. 

Posiada pani sporo uświadomość własnych Stanów oraz potrafi zauważyć, że na pewne rzeczy nie ma wpływu oraz nie mają one przyczyny w Pani.  Warto więc poszukać, skąd takie przejmowanie się tym wszystkim się u Pani wzięło i jaką funkcję pełni w pani życiu i relacjach. 

Warto postarać się pracować nad dystansowaniem się od pewnych myśli i uczuć raz zacząć traktować je jako pewne stany umysłu,  które są naturalne, ludzkie, nie muszą być groźne, trwają przez jakiś czas i za chwilę mogą się zmienić, jeśli nie będzie się Pani na nich nadmiernie skupiać i ich przedłużać lub starać się z nimi walczyć za wszelką cenę.

Pozdrawiam

Psycholog Dorota Figarska 

 

 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Zaciekawia fakt, że interesuje Panią nastrój innych osób i jego silny wpływ na Pani samopoczucie. Zachęcam do zastanowienia, kiedy zaczęła Pani obserwować wyrażanie emocji przez innych, co było powodem. Z treści wiadomości wynika, że towarzyszy Pani lęk relacyjny. Tylko że w tych relacjach dominuje jakby zainteresowanie stanem emocjonalnym innych soób. A gdzie jest w tym wszystkim Pani? Nie stawia Pani granic, nie troszczy się o swój dobrostan. Zachęcam do pracy nad budowaniem relacji z samą sobą, przyglądania się swoim emocjom, ich odzwierciedleniem w ciele, aby się lepiej poznać, być dla siebie ważną. Może pomocna okaże się książka ,,Umysł ponad nastrojem" D. Greenberger, Ch. Padesky- wersja dla pacjenta. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Materiały wspierające

Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Związki i kłamstwa: jak sobie poradzić z oszukańczym partnerem za granicą?
Dzień dobry. Moje życie rozsypało się właśnie jak domek z kart. Mieszkam za granicą, mąż jest obcokrajowcem. Od kilku miesięcy nie dokłada się do budżetu, wręcz wyciąga ode mnie pieniądze,a niby chodzi do pracy. Nie płaci żadnych rachunków, nigdy pieniędzy nie ma, a w pracy go oszukują, nie dają wypłaty. Tak twierdzi. Dzisiaj w jego rzeczach znalazłam dokument, potwierdzający wyrok, oraz to, że kara więzienia została zamieniona na bezpłatne prace społeczne. Nie miałam pojęcia ani o wyroku, ani o tych pracach. Zataił to, jak i wcześniejsza kradzież moich pieniędzy sprzed ślubu. Jestem załamana, kradzież wytłumaczył tym, że musiał spłacić zniszczony w wypadku pożyczony samochód. Ze względu na dziecko starałam się mu to wybaczyć, nie dało się, żal w sercu pozostał, w sumie nawet skruchy nie okazał jak prawda wyszła na jaw. Okłamał mnie w wielu sprawach, tak naprawdę nie ufam mu już od dłuższego czasu i czułam, że mnie okłamuje znowu. Jednak dzisiaj czara goryczy się przelała. Traktuje mnie jak idiotkę, okłamuje, zataja ważne informacje. Po sytuacji z kradzieżą moich panieńskich oszczędności przysięgał na wszystko, że nigdy mnie już nie okłamie. Zresztą postawiłam warunek - jedno kłamstwo i odchodzę. I teraz muszę to zrobić, nie da się przecież żyć z takim człowiekiem, oszustem, kłamcą, teraz już kryminalistą. Nie wiem od czego zacząć, wiem, że nie chcę, żeby taki kłamczuch miał kontakt z dzieckiem, jest niedojrzały, nie nadaje się na ojca, nie jest mu w stanie nic dobrego przekazać. Do Polski mogę wrócić dopiero w listopadzie, ale do tego czasu nie wyobrażam sobie życia z nim i udawania, że wszystko jest ok. Pracuje sezonowo, wszystkie moje oszczędności zniknęły, ukradł je, a to co zarobiłam w zeszłym roku, poszło na życie i utrzymywanie trzech osób. Boje się też, że jak się przyznam że wiem o wyroku to on mi będzie chciał zabronić wyjazdu z dzieckiem. Więc może lepiej udawać do listopada, wtedy cicho wyjechać i złożyć pozew o rozwód. Tylko jak żyć jeszcze tyle miesięcy z oszustem i kłamczuchem?
Mąż jest bardzo krytykujący, a jego zachowania wyglądają, jak z ciężkiego dzieciństwa. Co mam zrobić?
Mam problem. Mąż zachorował na depresję kilka lat temu, temat się ciągnie, bo psychoterapia na NFZ, mam wrażenie, że poprawa jest, ale niewielka. Objawami depresji była apatia, brak apetytu, senność, i od dłuższego czasu czepianie się o wszystko. Jak już zdiagnozowana była depresja i wjechały leki to była drastyczna zmiana, bez czepiania, docenianie mnie - mimo męża złego samopoczucia, czułam się doceniona. Po czasie terapii i brania leków, znowu słyszę pretensje, że bałagan (choć był czas, że mąż sam mówił, że ma wywalone w bałagan - mamy remont domu już długi czas i nie da się mieć porządku, bo mało miejsca, wszystko na kupie, ale staram się w miarę, żeby było jak w normalnym domu). Doszło czepianie się córki, bo tego nie robi, prania sama nie zbierze, a to gary w zlewie. I tak nie jest ciągle, rozmawiamy szczerze, zwierzamy sie sobie, ale nadchodzi moment czepialstwa i mam dość. W dzieciństwie mąż musiał ciągle sprzątać w pokoju, miał przydzielane zadania domowe i mógł wyjść, jak skończy, ojciec był „trudny” chociaż teraz stara się nadrobić. Ale nadal potrafi się czepiać wszystkich, męża, swojej żony, tylko córkę jedyną traktuje jak jajko, bo ona umie się mocno postawić, Jak to wszystko ugryźć? Myślę, że ma to spore korzenie w dzieciństwie, bo jednak widzę takie same zachowania jak z opowieści męża. Jest mi totalnie przykro, pracuję we własnej firmie, tyram niczym na na 3 etaty- tyle obowiązków do wykonania w 8-9 godzin dziennie to psychicznie jestem dojechana, wracam do domu, coś zrobię i siadam , bo brak mi sił. I słyszę „ja robię, a ty siedzisz” „chociaż byś zrobiła to czy tamto”. Weekendy sprzątam całe dnie, gotuję, piorę itd. I mąż umie też docenić, mimo to ja nie czepiam się, nie krytykuję, jak nie ma siły mówię - siądź i pierdziel robotę w domu… nie zając, nie ucieknie. Nie ma tak, że wypominam, że tego nie zrobil czy tamtego… Czy to depresja? Charakter? Czy wpływ ojca „troche tyrana”?
Byłem w relacji z pewną osobą. Byłem, ponieważ ta osoba się ode mnie odcięła, zerwała kontakt i naszą relację.
Dzień dobry. Mam taki (może) dziwny problem i pytanie, ale dla mnie jest on istotny. Z racji z tego, że nie mam kogo poprosić o pomoc w tej sprawie, proszę o to tutaj, Państwa. Byłem w relacji z pewną osobą. Byłem, ponieważ ta osoba się ode mnie odcięła, zerwała kontakt i naszą relację. Podejrzewam też, że się na mnie obraziła, dlatego się ze mną nie kontaktuje. Dlaczego dla mnie jest to takie ważne? Bo to dla mnie jest bardzo ważna osoba i zastanawiam się, czy ja również dla niej jestem ważny. Słuchałem w jednym filmiku psychologicznym w internecie, że pewne rzeczy mogą o tym świadczyć np.: obrażenie się i odcinanie się ode mnie; mówienie, że nie obchodzi ją, co ja mówię/czuję; mówienie, że nie chce mnie znać/widzieć oraz silne emocje w rozmowie/kłótniach, np. złość. To wszystko było w naszej relacji. Zdaję sobie sprawę, że jeśli jestem ważny tej osobie to w sposób negatywny niestety. Ale bądź co bądź może to są pomieszane uczucia i ta osoba czuje do mnie też coś pozytywnego? Ja również na tę osobę bardzo się złościłem, ale niezmiennie mi na tej osobie zależy, jest to dla mnie osoba b. ważna. Moje pytanie brzmi następująco: Czy powyższe opisane uczucia i zachowanie mogą świadczyć o uczuciu do mnie? Czy sobie zbyt wiele dodaję? Czy mogą też świadczyć o czymś zupełnie innym? Tylko np. o czym? Może po prostu o tym, że wkurzałem tę osobę swoją obecnością? Kiedy miałem tę relację z tą osobą, to byłem zdecydowanie przekonany, że tylko mnie zależy, ale gdy teraz przemyślałem to, co dostałem, naszły mnie wątpliwości. Bardzo dziękuję za ewentualne nakierowanie, pomoc.
Czy można rozpocząć związek będąc w młodym wieku i mając nerwicę natręctw oraz niską samoocenę?
Witam. Mam 27 lat i od bardzo dawna mam nerwice natrect i niska samoocenę.Przyznam że przez to nigdy nie byłem w związku i jestem prawiczkiem co bardzo od pewnego czasu mnie doprowadza do nerwicy. Od jakiegoś czasu poznałem trochę młodsza dziewczynę i chce w końcu normalnie żyć. I tu moje pytanie. Czy nie jest to już za późno na rozpoczęcie związku i wspolzycia?? Przyznam że wracają do mnie teraz natrectwa związane czy zaspokoje dziewczynę itp. Dodam że ona też ma depresję i przeszła ciężkie zycie. Dodam jeszcze że chce zacząć od nowa psychoterapię. Pozdrawiam
Chęć rozstania z żoną od dłuższego czasu, ale właśnie dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży. Co robić?
Jestem żonaty od 2 lat, ponad 10 lat razem, ale większość tego czasu spędziłem za granicą. Jest to udany związek i kocham żonę. Rok temu zacząłem nową pracę i kogoś poznałem. Zakochałem się. Wyznałem to tej „drugiej” i jest to odwzajemnione. Można to nazwać romansem emocjonalnym, gdyż nie potrafiłem być blisko fizycznie z obiema jednocześnie, bo jest to nie fair. Tej drugiej powiedziałbym, najpierw uporządkował swoje sprawy i wtedy porozmawiamy o tym, co się emocjonalnie między nami się wydarzyło. Budowała się we mnie decyzja, by odejść, a w między czasie gdy się oddaliłem i zaprzestałem współżycia z żoną, ona mnie poinformowała, że jest w ciąży. Zaszła w ciąże 2 tyg przed tym, jak wyznałem miłość innej. Jestem załamany! Nie zostawia się kobiet w ciąży, ale to nie jest to czego chcę i czuję i wiem, że odejdę z czasem. Kiedy to zrobić, jak to zrobić?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!