30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Intensywne ataki paniki i bóle brzucha - czy to tylko lęk?

Hej, mam 22 lata, jestem zamężna, wszystko układało się naprawdę super z moim mężem, dopóki nagle nie zaczęły się te problemy z żołądkiem i trawieniem. Na początku to było tylko wzdęcia, uczucie ciężkości po jedzeniu, jakieś losowe skurcze… nic strasznego. Ale potem zrobiło się o wiele gorsze. Teraz zdarzają mi się chwile czasem kilka razy dziennie – kiedy ból jest tak silny, że serce mi wali jak szalone, robi mi się zimny pot, wszystko się trochę rozmazuje i naprawdę czuję, że zaraz umrę, właśnie w tej sekundzie. Jakby moje ciało się poddawało. Po jakimś czasie mija, ale w trakcie jestem w stu procentach przekonana, że to już koniec. Byłam u lekarzy, robiłam badania, próbowałam różnych leków i diet, ale nic do końca nie wyjaśnia, dlaczego jest aż TAK źle ani skąd bierze się to przytłaczające uczucie, że śmierć zaraz nadejdzie. Jedni mówią, że to ataki paniki wywołane bólem, inni, że może ciężki refluks albo coś innego… ale jak to się dzieje, to wcale nie wydaje mi się „tylko lękiem”. Czy ty też kiedykolwiek coś takiego czułaś/eś? Wiesz, co tak naprawdę może powodować takie epizody, w których dosłownie wydaje się, że śmierć przychodzi lada chwila? Po prostu chcę zrozumieć, dlaczego moje ciało mi to robi.
User Forum

Emy

3 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry Emy, 

 

Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz - brzmi to naprawdę przerażająco, mimo że rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że to są 'książkowe' ataki paniki. 

 

To poczucie, że ciało się poddaje, odralenienie, wszelkie odczucia płynące z ciała, które opisujesz towarzyszą właśnie silnym napadom lękowym.  I tak - brzmi to wręcz niewiarygodnie, trudno w to uwierzyć, ale tak często bywa, że lęk AŻ TAK potrafi się manifestować mimo że realnie nic nam nie zagraża. To reakcja organizmu jak w trybie walki lub ucieczki - serce zaczyna walić, układ pokarmowy często się oczyszcza, oddech przyspiesza, mięśnie się kurczą/ napinają - objawów z ciała może być całą masa.

Ludzie czasem mięsiącami krążą od lekarza do lekarza, by na końcu nie wykryć żadnej organicznej przyczyny takich ataków. 

 

Dobra wiadomość jest taka, że z atakami paniki da się pracować i osiągnąć wymierne rezultaty w trakcie procesu terapeutycznego. 

Proponuję, by poszukała Pani dobrego specjalisty, który po pierwsze pomoże zrozumieć dlaczego Pani ciało tak silnie reaguje, a następnie pomoże Pani zdobyć odpowiedni narzędzia by z tym obezwładniający i niestety często mocno przerażającym uczuciem sobie radzić. 

Tym samym poprawi się Pani komfort życia. I tego serdecznie Pani życzę,

 

Psycholog Anna Kapelska

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Napady paniki nie muszą mieć jednej, konkretnej przyczyny i mogą pojawić się spontanicznie u właściwie każdego człowieka, nawet u osób młodych i zdrowych. Dla ataków paniki (także tych wywołanych bodźcem z ciała np. bólem czy skurczem jelit) kluczowym objawem jest absolutne, stuprocentowe przekonanie, że za chwilę się umrze.  Jest skrajnie męczące dla organizmu, bo uruchamia pełną reakcję alarmową: kołatanie serce, pot, zawroty głowy, derealizację, rozmazany obraz itd.

 

Oczywiście podstawą jest wykluczenie przyczyn somatycznych. Badania takie jak gastroskopia, kolonoskopia, dokładna diagnostyka gastrologiczna są ważne właśnie po to, by mieć pewność, że nie ignoruje się czegoś fizycznego. 

 

Jednocześnie trzeba wiedzieć, że układ pokarmowy i lęk są ze sobą ekstremalnie mocno powiązane (tzw. oś jelita-mózg). Problemy gastryczne mogą wywoływać lęk i napady paniki, a lęk z kolei nasila objawy żołądkowo-jelitowe. 

 

Dlatego najlepsze podejście to równoległa praca z gastrologiem, który pomoże ustabilizować układ pokarmowy i psychologiem lub psychoterapeutą, z którym można pracować nad stresem i lękiem. 

3 miesiące temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry,

przy silnych dolegliwościach z ciała, zwłaszcza bólu i problemach żołądkowych organizm potrafi uruchamiać reakcję „alarmową”, w której pojawia się kołatanie serca, pot, zawroty i silne poczucie zagrożenia życia. Skoro badania nie dają jasnych odpowiedzi, warto równolegle zadbać i o dalszą diagnostykę somatyczną, i o wsparcie psychologiczne, żeby nauczyć się rozumieć i regulować te reakcje ciała. To nie jest Pani wina ani słabość, Pani organizm próbuje sobie poradzić z czymś, co jest dla niego bardzo trudne, warto zgłosić się po pomoc aby przyjrzeć się skąd to się pojawia.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 

Weronika Jeka

3 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Droga Emy, naprawdę bardzo mi przykro, że tego doświadczasz. Słyszę jak bardzo Cię to przeraża i jak zmęczona jesteś tymi objawami. Jeśli ze strony medycznej wszystko jest w porządku, to myślę że objawy mogą wskazywać na ataki paniki. Czy między napadami bólu żyjesz w napięciu i strachu, że to zaraz znowu się zacznie? To ważna wskazówka, co najbardziej podtrzymuje ten stan. Zachęcam Cię do skorzystania z konsultacji psychologicznej lub psychoterapeutycznej, by zgłębić temat. Serdeczności,

 

Justyna Bejmert

psycholog

3 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne
Dzień dobry, Chciałabym przedstawić swoją sytuację i poprosić o poradę. W zeszłym roku rozpoczęłam terapię, która trwała 5 miesięcy i zakończyła się w lutym 2024. Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne. Po tych kilku miesiącach nauczyłam się pewnych mechanizmów jak sobie radzić, wyłapywać myśli, mówić "stop" itp. i całkiem dobrze mi to szło. Od maja/czerwca zauważyłam pogorszenie się mojego stanu psychicznego. Kiedy coś "idzie nie tak" i podając głupi przykład: nie udało się zarezerwować kajaków podczas wakacji, bo się spóźniliśmy i nie było miejsc: moja głowa już zaczęła tworzyć myśli typu "nie ma atrakcji, co my będziemy robić, ale beznadziejnie, miało być tak fajnie a będzie słabo" i nie mogę takiej gonitwy myśli zatrzymać. Rośnie ciśnienie w głowie, mam ochotę się popłakać, co też zrobiłam (co często też robię przy takich sytuacjach) i wpadam w duży dołek, spadek nastroju zamiast być delikatny i na chwilę (bo przecież nic złego się nie dzieje) to jest ogromny. To jeden z wielu przypadków, które mi się przytrafiły, ale jest dość wyrazisty. Czasem te emocje są mniejsze, ale też wywołują dołek, z którego ciężko mi wyjść. Wczoraj też była sytuacja, jak przyjechała do mnie i do mojego partnera jego koleżanka na kilka godzin, żeby poczekać na lot (w nocy) to nie mogłam się uspokoić. Nie wiem do końca dlaczego, ale ta dziewczyna mnie denerwuje i jestem trochę o nią zazdrosna, mimo że nie mam do tego podstaw. Pojawiły się myśli typu "mój partner woli spędzać czas z nią, lepiej by się z nią dogadywał w związku" co wywołało rozpacz w mojej głowie. Wiem, że te myśli nie są prawdziwe, nie przedstawiają rzeczywistości, ale nie umiem już ich zatrzymywać, nie radzę sobie. Popłakałam się, ciężko oddychałam i nie mogłam uspokoić. Nawet przed terapią nie było tak źle. Mam wrażenie, że to może być kwestia stresu związanego z decyzją, że będziemy brać z partnerem w niedalekiej przyszłości kredyt (mimo że jak o tym myślę, to nie odczuwam stresu, ale może to podświadomy stres?). Czy ja się wpędzam w jakieś zaburzenia? Czy powinnam iść na terapię, zanim te stany się pogorszą? Nie wiem nawet, do czego te sytuacje przypisać. Ale jest ciężko, proszę o poradę, dziękuję z góry za pomoc.
Czy są jakieś badania na temat skuteczności spotkań online w fobii społecznej i osobowości unikającej?
Czy leczenie fobii społecznej albo osobowości unikającej u psychoterapeuty w formie wizyt przez kamerkę może być skuteczne? Ja mam jedną z tych przypadłości (psychiatrka jeszcze nie jest pewna diagnozy) i jedyna opcja jaką mam to psychoterapia indywidualna online na NFZ, bo nie mam pieniędzy na cotygodniowe dojazdy. Czy są jakieś badania na temat skuteczności spotkań online w fobii społecznej i osobowości unikającej?
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę, przeszywają mnie poty, ręce mi się trzęsą i nogi robią mi się bezwładne. Dokąd mogę udać się po pomoc?
Jaki rodzaj psychoterapii pomógłby mi pochylić się nad moim stylem przywiązania?
Dzień dobry, mam pytanie dotyczące stylów przywiązania. Od wielu lat uczęszczam na terapię. Nigdy nie powiedziano mi jednak wprost, że mogę mieć problem w tym temacie. Podejrzewam, że mam lękowy styl przywiązania. To tłumaczyłoby moje trudności w nawiązywaniu więzi, bliższych relacji. Chciałam prosić o radę, czy jest konkretna forma terapii, może intensywna, prywatna, która jest tutaj najskuteczniejsza? Widzę wyraźnie, że mam trudność z byciem ‚vulnerable’, nie chcę, żeby to powstrzymywało mnie przed wejściem w relację. Dziękuję
Partner daje się wykorzystywać finansowo przez dorosłego syna, obawy o przyszłość i problemy z depresją

Mam problem z partnerem. Daje się wykorzystywać ludziom, pomaga nawet swoim kosztem, nawet naszym, bo mieszkamy już razem. Syn dorosły mieszkający z matką wyciąga od niego kasę (płaci jeszcze alimenty na syna), a to ciuchy, a to prawo jazdy, nawet samochód oddał synowi mniej palący, a sam musi jeździć dużo palącym mercedesem, a nie może znaleźć pracy i się zadłuża. Boję się, co mnie czeka z nim w przyszłości. 

Sama mam najniższą krajową, leczę się na depresję. Lęki mnie przytłaczają, ciągła walka o byt.

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.