Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie po zdradzie

Jak poradzić sobie po zdradzie minął już 3 rok, jesteśmy razem, a ja łapie doła przy każdej okazji. Miejscowość gdzie owa pani mieszka, Imię nie umiem sobie z tym poradzić. Nieraz brak chęci do życia, nic nie cieszy. Jak ruszyć dalej ?
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga Pani.

Przede wszystkim warto, żeby Pani doceniła sama siebie i swoją umiejętmość przebaczenia - bo z tego, co rozumiem, wybaczyła Pani partnerowi. Tak naprawdę od tej zdrady oboje budujecie na nowo Wasz związek i dobrze o tym ze sobą rozmawiać. Ja jednak po pierwsze proszę, żeby popatrzyła Pani jak ta zdrada nadwyrężyła Pani samoocenę - czy nie sprawiła, że Pani sama czuje się gorsza? A jeśli tak to zapraszam do robienia małych przyjemności sobie, do poczucia sie ładną,mądrą, np. przez pójście do fryzjera czy zapisanie na kurs, o którym od dawna Pani myśli. Druga sprawa to własnie przegadanie z partnerem jak rozbudzić - odświeżyć Wasz związek. 

Agnieszka Wloka

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Kalinowska

Sylwia Kalinowska

Dzień dobry,
jeśli po zdradzie minęły 3 lata, a Pani przy każdej okazji łapie doła, to jednak sygnał, że problem nie został przepracowany. Warto zadbać o swój dobrostan i skonsultować się ze specjalistą, psychologiem lub psychoterapeutą, ponieważ brak chęci do życia i pogarszający się nastrój to niepokojące objawy. Można rozważyć też podjęcie psychoterapii par.

Serdecznie pozdrawiam,
Sylwia Kalinowska
psycholożka, psychoterapeutka

1 rok temu
Paulina Zielińska-Świątek

Paulina Zielińska-Świątek

Dzień dobry, dobrze, że szuka Pani odpowiedzi na nurtujące pytania.

Pojawiły się u mnie pytania odnośnie związku, czy temat zdrady z Partnerem został odpowiednio przez Państwo zaopiekowany? Czy rozmawiali Państwo o tym, o swoich odczuciach, obawach? Czy przebaczyła mu Pani zdradę i czy partner w jakiś sposób wykazał skruchę?

To sytuacja, która może przyczynić się do obniżenia Pani nastroju. Stąd pojawiają się pytania, cytując “Nieraz brak chęci do życia, nic nie cieszy.” Piszę Pani NIERAZ, a co jest innego w Pani życiu gdy te chęci do życia się pojawiają i czerpie Pani z niego przyjemność? Czego wtedy jest więcej w Pani życiu, a czego jest mniej? Co by Pani powiedziało, że ruszyła Pani dalej? I co jest dalej, co się będzie działo w Pani życiu,  jak już Pani ruszy dalej? 

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

1 rok temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jeżeli czuje Pani, że nie umie poradzić sobie ze zdradą być może warto skorzystać z pomocy specjalisty. Proszę pamiętać, że jeżeli po takim czasie pogarszający się nastrój nie ustąpił może być konieczna pomoc psychologa lub psychoterapeuty. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

1 rok temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Pani Szok,
Jeśli tak długo zmaga się Pani z dyskomfortem warto sięgnąć po specjalistyczne wsparcie i przepracować to trudne wydarzenie na terapii. Warto rozważyć udział w terapii EMDR - dzięki której możliwe będzie znalezienie tego, co nie pozwala pogodzić się ze stratą i dzięki przetworzeniu i rekonsolidacji śladów pamięciowych odnaleźć się w tu i teraz i móc cieszyć się związkiem i życiem na nowo. 

 
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

1 rok temu

Zobacz podobne

Zaburzenia odżywiania, niechęć do zmiany i lęk. Celowo sprawiam sobie cierpienie, wiem, że tak nie mogę funkcjonować.
Nie mam pojęcia co mam zrobić, chodzę do psychologa i rozmawiamy o moich zaburzeniach odżywiania, ale dalej nie jestem gotowa nic z tym zrobić, nie jestem gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, czuje się komfortowo tak, jak teraz jest, ale wiem, że jest to dla mnie złe i męczy mnie to, czuje się jakbym zasługiwała na cierpienie, jednak nie chce cierpieć, nie chce zmieniać tego jak się odżywiam bo boje się ze gdy to zmienę to przytyje, a tak to czuje się bezpiecznie, jednak nie chce dalej tak żyć, nic już nie rozumiem.
Jak arteterapia może pomóc w radzeniu sobie z emocjami i frustracją?

Czasem czuję, jakby coś we mnie się gotowało, ale kompletnie nie wiem, jak to wypuścić. Słowa... po prostu nie działają. 

Kiedy próbuję coś powiedzieć, mam wrażenie, że to, co wychodzi, jest jakieś płaskie, niepełne, jakby nie oddawało tego, co czuję naprawdę. Wszystko to we mnie siedzi i kumuluje się w coś, co męczy mnie psychicznie, aż nie mogę złapać oddechu. 

Czuję się bezsilny i sfrustrowany, bo nie mam pojęcia, jak to rozładować.

Zastanawiam się, czy nie mógłbym spróbować czegoś innego, jak na przykład... sztuka? Może to brzmi dziwnie, ale myślę, że gdyby dać sobie przestrzeń na coś takiego, jak rysowanie, malowanie, może nawet rzeźbienie, mógłbym coś z tego wydobyć, co teraz nie chce wyjść na wierzch. Jak działa arteterapia? Co właściwie się robi na takich sesjach? 

Chciałbym wiedzieć, czy są jakieś proste rzeczy, które mogę zrobić sam w domu — coś, co pozwoli mi złapać kontakt z tym, co się we mnie dzieje, ale bez presji mówienia. I czy taka terapia może naprawdę pomóc mi lepiej zrozumieć siebie? 

Dystymia czy depresja?
Czy jeśli nie samookaleczam się, nie mam myśli samobójczych, rozpaczy i mam siłę wstać z łóżka, to może znaczyć że nie mam depresji? Mam za to anhedonię, zaburzenia funkcji poznawczych, obniżoną energię, niskie poczucie własnej wartości, pesymizm, utrata zainteresowania rzeczami które kiedyś mnie pasjonowały, niską aktywność życiową czy brak siły np. na umycie się. Czy to może wskazywać na dystymię? Bo moje objawy są też przewlekłe, nigdy nie było przerw i trwają od 5 lat. Wiem, że od diagnozowania jest psychiatra i powiem jej o tym na następnej wizycie, ale chciałabym teraz mieć chociaż zarys tego czy tak w ogóle może być.
Jak przełamać nieśmiałość i poprawić relacje damsko-męskie po toksycznym związku?
Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskimbokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nie szanowana i nie kochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Wydaje mi się, że mam depresję. Jak można ją zdiagnozować?
Witam. Wydaje mi się, że mam depresję. Jak można ją zdiagnozować? Czy da się bez osobistej konsultacji z lekarzem? Najlepiej przez korespondencję, chcę być anonimowa. Objawy i regułki z netu znam na pamięć, wiele się zgadza. Rano wstaję, bo muszę... bo dzieci do szkoły, bo facet do pracy... ale czuję się bezwartościowa, jakby ktoś wyssał ze mnie pozytywne podejście do życia.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!