Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Nie radzę sobie po śmierci męża na raka i zaczęłam pić – jak dalej żyć w żałobie?

Treść wrażliwa

Izabela

Dzień dobry mój mąż zmarł na raka w lutym zmarł w domu opiekowałam się nim nie umiem żyć poradzić sobie bez niego płacze brakuje mi go mam 54 lata ja chyba umarłam z nim zaczęłam pić tak bardzo mi go brakuje proszę mi pomóc Izabela
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Pani Izabelo, proszę przyjąć wyrazy najgłębszego współczucia; to, że czuje Pani tak ogromną pustkę po stracie męża, jest dowodem na Pani wielką miłość, ale nie może Pani zostawać z tym bólem sama. Sięganie po alkohol tylko pogłębia depresję i odbiera siły do przetrwania żałoby, dlatego najważniejszym krokiem jest teraz natychmiastowe zwrócenie się po pomoc do psychiatry, psychoterapeuty lub zadzwonienie pod bezpłatny numer zaufania 116 123. Zasługuje Pani na wsparcie i profesjonalną opiekę, aby ból stał się możliwy do zniesienia, dlatego proszę o siebie zawalczyć i pozwolić innym sobie pomóc w tym najtrudniejszym czasie. Pani mąż na pewno chciałby, aby zaopiekowała się Pani sobą z taką samą oddaniem, z jakim opiekowała się Pani nim do końca.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry. Bardzo mi przykro. Są grupy dedykowane osobom w żałobie i terapeuci, którzy specjalizują się w pracy z klientami w kryzysie straty. 

Przytulam Panią i z całego serca polecam poszukać wsparcia. 

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
802 odpowiedzi na forum

Witam Pani Izabelo,

 

Dziękujemy za kontakt z nami. Uważam, że jest Pani w ogromnym bólu i żałobie... strata męża, zwłaszcza po tak bliskiej opiece, potrafi zostawić pustkę, która przytłacza wszystko i to, że Pani płacze i tak bardzo tęskni, jest naturalną częścią tego procesu, choć bardzo trudną do uniesienia.Sądzę też, że picie alkoholu może na chwilę znieczulać ale w dłuższym czasie pogłębia ten ból i samotność, dlatego ważne jest, żeby nie zostawała Pani z tym sama. Proszę spróbować sięgnąć po realne wsparcie: ktoś bliski, psycholog, grupa wsparcia dla osób w żałobie to może być pierwszy, bardzo ważny krok. Na teraz proszę (jeśli mogę coś zalecić) spróbować jednego małego kroku dziennie: zadbać o siebie choć odrobinę (posiłek, krótki spacer, rozmowa z kimś). Według mojej opinii nie musi Pani wiedzieć „jak żyć dalej”: wystarczy, że dziś Pani wytrzyma i nie będzie z tym sama.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
901 odpowiedzi na forum

Pani Izabelo

 

 Szczerze współczuję tej straty i łączę się w bólu, gdyż sam w lutym pochowałem najbliższą mi osobę.  Stan, jaki Pani opisuje,  jest głębokim, bolesnym przeżyciem  po utracie człowieka, z którym dzieliła Pani życie, a ta wypalenie i poczucie, że umarła z nim razem, niewielu jest w stanie zrozumieć tak dobrze jak osoba przeżywająca taki kryzys.

 

Ciągły płacz i tęsknota  za mężem, myśli, ze nie umie Pani „żyć dalej” i głośno się z nim żegna too naturalny, choć bardzo bolesny, proces żałoby, zwłaszcza po śmiertelnej chorobie raka i długiej opiece.
Często po śmierci męża kobieta czuje się „połamana”, jakby sama też „została zabrana”, ponieważ w jej tożsamości był głęboko zakorzeniony jako mąż, opiekun, partner i przyjaciel.

Nie próbuję „zlekceważyć” bólu ani nie mówię „przetrwaj i z czasem będzie lepiej”, ale warto, aby Pani  wiedziała wiedziała  że emocje, które odczuwa (płacz, samotność, poczucie, że „nie potrafię żyć”), są normalne, choć teraz ogromne i paraliżujące z racji tego, że rozpoczyna Pani trudny proces żałoby, a nie musi „samodzielnie” go ogarniać. 

Jeśli zaczęła Pani mocniej pić, aby zagłuszyć ból, to bardzo ważne, aby  o tym powiedzieć choćby lekarzowi rodzinnemu lub psychologowi. Nadmierne picie zwiększa smutek, wywołuje dodatkowe problemy zdrowotne i utrudnia poradzenie sobie z żałobą.

Należy zachować podstawowe rytuały jak odpoczynek, jedzenie, krótkie spacery nawet jeśli w Pani głowie krążą myśli, że nie ma sensu. Warto skorzystać z psychologicznej pomocy specjalistycznej dla osób w żałobie (terapia indywidualna lub grupa wsparcia).

Jeśli masz przyjaciół, rodzinę, to należy im zakomunikować  wprost: „bardzo mi go brakuje, nie umiem żyć sama, proszę, żebyś/aś był/a obok”.

Często po śmierci małżonka kobieta pozostaje dodatkowo sama finansowo czy gospodarczo , więc warto sprawdzić, czy ma Pani prawo do świadczeń (np. emerytura, renta wdowia, pomoc Urzędu Skarbowego, ZUS).

Nie musi Pani teraz „zgrać się z życiem”, „ruszyć z nowa”, „zamknąć” tę żałobę na siłę gdyż  najważniejsze jest, aby Pani przetrwała ból.  Może Pani mówić do męża, pisać do niego, rozmawiać o nim, płakać gdyż to wszystko jest częścią żałoby, nie „słabością”.

To, że napisałaś Pani na forum, jest już krokiem w kierunku: „nie potrafię samodzielnie, szukam pomocy”. Jestem tu, abyś mogła mówić dalej, bez oceny, bez cicho „przytłumiania” bólu. Może Pani także korzystać z bezpłatnych telefonów zaufania. 

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Dziekuję za wiadomość. 

 

„Pani Izabelo, słyszę, jak bardzo Pani cierpi i jak ogromna jest Pani tęsknota. Strata męża, zwłaszcza po chorobie, przy której była Pani blisko i opiekowała się nim do końca, zostawia w sercu ogromną pustkę. To naturalne, że teraz wszystko wydaje się trudne, a życie bez niego - nie do wyobrażenia.

 

To, że Pani płacze i że tak bardzo za nim tęskni, jest wyrazem miłości, która nadal w Pani jest. Ta miłość nie znika wraz ze śmiercią bliskiej osoby.

 

Martwi mnie jednak to, że zaczęła Pani sięgać po alkohol, żeby poradzić sobie z bólem. To może przynieść chwilową ulgę, ale na dłuższą metę pogłębia cierpienie i samotność. Zasługuje Pani na pomoc, która naprawdę Panią wesprze, a nie zaszkodzi.

 

Nie musi Pani przez to przechodzić sama. Warto, żeby miała Pani obok siebie kogoś, z kim można o tym mówić - psychologa, terapeutę, albo nawet grupę wsparcia dla osób w żałobie. Rozmowa naprawdę może przynieść ulgę, nawet jeśli na początku wydaje się to trudne.

 

Na teraz ważne są małe kroki: zadbać o siebie choć trochę -  zjeść coś, spróbować się przespać, wyjść na krótki spacer. I jeśli to możliwe, skontaktować się z kimś zaufanym - kimś, kto może po prostu być obok.

 

To, co Pani czuje, jest bardzo bolesne, ale nie oznacza, że tak będzie zawsze. Z czasem ten ból może się zmienić - nie zniknie miłość ani pamięć o mężu, ale może pojawić się więcej przestrzeni na oddychanie i życie dalej.

 

Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.