Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak naprawić relację po kłótni z partnerem chorującym na CHAD?

Byłam w związku z mężczyzną, który choruje na CHAD. Ogólnie związek był super, dogadywaliśmy się, nie widać było choroby. Ostatnio nasze kłótnie były dość intensywne, krzyki z jednej i drugiej strony. Ostatnio strasznie wybuchł, bo nie chciało mi sie seksu. Powiedział mi, że jego była częściej się kochała. Dotknęła mnie ta sytuacja i w nerwach mu powiedziałam, że go nie kocham i żeby wypier...ł z domu. Wyprowadził się, a ja zrozumiałam, że go bardzo skrzywdziłam. Chciałabym, żeby wrócił. Co mogę zrobić

User Forum

Trybna

5 miesięcy temu
Julia Otremba

Julia Otremba

To, co opisujesz, pokazuje, jak silne emocje mogą wchodzić w grę w związku, zwłaszcza gdy oboje jesteście w sytuacji napięcia i gdy partner cierpi na CHAD. Widać, że czujesz ogromną odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, i że bardzo przeżywasz własne słowa. To normalne, że po wybuchu gniewu przychodzi poczucie winy i chęć naprawienia sytuacji – to pokazuje, że zależy Ci na nim i na relacji. Równocześnie warto zauważyć, że w relacjach intymnych każdy popełnia błędy, a słowa wypowiedziane w emocjach nie zawsze odzwierciedlają prawdziwe uczucia. To, że teraz je analizujesz i rozumiesz ich wpływ na partnera, jest częścią dojrzałości emocjonalnej i refleksji nad sobą. W takiej sytuacji naturalne jest, że potrzebujesz czasu na przetrawienie własnych emocji, a on też potrzebuje przestrzeni, żeby poczuć się bezpiecznie i przemyśleć, co dalej.

Twoje zmartwienie, poczucie winy i chęć naprawienia relacji są zrozumiałe, ale jednocześnie są też sygnałem, że warto przyjrzeć się temu, jak radzisz sobie z emocjami w sytuacjach konfliktu. Czasem sama świadomość i refleksja – bez natychmiastowego działania – pomaga uporządkować myśli i emocje, a w kolejnym kroku zbudować rozmowę, która jest spokojna i szczera, zamiast wynikać z impulsu.

Warto dać sobie oraz partnerowi przestrzeń, aby emocje mogly trochę się wyciszyć, a rozmowa na pewno przebiegnie w konstruktywnej atmosferze.

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

To brzmi jak bolesne doświadczenie. Widać, że żałuje Pani swoich słów i jednocześnie jest Pani rozdarta między poczuciem winy a tęsknotą. To ważne, żeby najpierw nazwać jedno: oboje zostaliście zranieni. Reakcja partnera, czyli presja seksualna, porównywanie Pani do byłej była przekroczeniem granicy. Pani reakcja z kolei była impulsywna, w złości, i rzeczywiście mogła go głęboko zranić. 

Jeśli chce Pani, żeby partner wrócił, dobrą drogą jest kontakt bez tłumaczenia się emocjami ani obwiniania choroby. Warto dać partnerowi chwilę na ochłonięcie, a potem napisać lub powiedzieć wprost, że żałujesz swoich słów, że były wypowiedziane w złości i nie oddają tego, co naprawdę czujesz. Jednocześnie ma Pani pełne prawo jasno powiedzieć, że porównywanie Pani do byłej i reagowanie złością na odmowę seksu było dla Pani raniące i nieakceptowalne. Jeśli partner miałby wrócić, te granice muszą być nazwane.

Pani poczucie winy świadczy o wrażliwości, ale nie oznacza, że cała odpowiedzialność leży po Pani stronie.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

 

5 miesięcy temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Sytuacja, którą Pani opisuje, jest trudna i budzi silne emocje, to naturalne. W emocjach padły słowa, które teraz Panią bolą, nie przekreśla to całego związku ani możliwości odbudowy relacji.

Ważne jest, aby zacząć od małych, konkretnych kroków:

najpierw zadbać o własne emocje i poczucie spokoju a następnie spróbować szczerze i bez osądzania porozmawiać z partnerem o tym, co się wydarzyło i jak Pani czuje.Istotne jest też, aby przygotować się na różne reakcje partnera i respektować jego granice. Nawet drobne gesty komunikujące szczerą troskę mogą być początkiem odbudowy zaufania.

 

Pytania, które może sobie Pani zadać:

 

Co mogę teraz zrobić, nawet w najmniejszym zakresie aby wyrazić szczerą troskę i przeprosiny, nie naruszając granic drugiej osoby?

 

Jak mogę zadbać o siebie emocjonalnie, aby podejmować decyzje wobec tej relacji świadomie i spokojnie a nie w gniewie czy poczuciu winy?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

5 miesięcy temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


sytuacja, w której pod wpływem silnych emocji i wzajemnych zranień doszło do zerwania, jest niezwykle trudna, zwłaszcza gdy w relacji występuje dodatkowe wyzwanie w postaci choroby afektywnej dwubiegunowej. Warto zwrócić uwagę na to, że emocje są ważnymi sygnałami, ale nie powinny być jedynymi doradcami w podejmowaniu ostatecznych decyzji. To, co może Pani teraz zrobić, to przede wszystkim dać partnerowi chwilę czasu na wyciszenie silnego pobudzenia emocjonalnego, a następnie podjąć próbę spokojnej, szczerej rozmowy, w której weźmie Pani odpowiedzialność za swoje słowa, tłumacząc ich mechanizm (gniew, poczucie zranienia porównaniem do byłej partnerki), jednocześnie nie cofając faktu, że Pani granice również zostały naruszone. Warto jednak pamiętać, że powrót do wspólnego mieszkania bez wypracowania nowych metod radzenia sobie z kłótniami i bez zrozumienia, jak choroba wpływa na jego impulsywność, może prowadzić do powtórzenia tego schematu.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

5 miesięcy temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry Pani, 

W tej sytuacji doszło do silnej eskalacji po obu stronach i do słów, które mocno ranią. Jednocześnie widać, że Pani zależy, potrafi Pani zauważyć swój udział w kłótni i chce Pani naprawy, a to jest ważny punkt wyjścia. 

Najbardziej pomocny bywa teraz spokojny, konkretny kontakt nastawiony na odbudowę bezpieczeństwa. 

W kolejnym kroku dobrze zadziała ustalenie zasad rozmowy między Wami (na przyszłość), w tym przerwa na uspokojenie, gdy napięcie rośnie, i powrót do tematu dopiero po wyciszeniu.

Dla Pani ważne jest też zadbanie o siebie po konflikcie, aby nie wracać do automatycznego poczucia winy i reanimacji relacji kosztem własnych granic.  

Przy CHAD ważna jest stabilność i leczenie, a w relacji kluczowe pozostaje bezpieczeństwo i przewidywalność. Jeśli w tej relacji pojawia się przemoc, groźby, kontrolowanie, zastraszanie albo Pani czuje zagrożenie, priorytetem pozostaje Pani bezpieczeństwo i sięgnięcie po pomoc interwencyjną.  

 

W tej sytuacji zasadne będzie wsparcie aby uporządkować emocje, przygotować rozmowę naprawczą, ustalić granice i sprawdzić, po czym Pani pozna, że sytuacja realnie idzie w lepszą stronę.

5 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dlaczego nie potrafię nawiązywać trwałych relacji? Instrumentalne podejście do przyjaźni
Właściwie zaczęło to się od wczesnego etapu mojego życia można by powiedzieć że od przedszkola nigdy jakoś relacje mi nie były potrzebne było ich specyficznie mało jedna osoba czy była to przyjaźń sama nie wiem , chyba bardziej interesowały mnie to co ta znajomość zapewniała potem zaczęła mi się ona nudzić i zrywałam tak przyjaźń w kółko ją to raniło mnie tak się można powiedzieć zakończyła ta znajomość nie przeżywałam tego jakoś mocno. Teraz zauważam że nawet bliskich mi ludzi nie umiem obdarzyć miłością jedynie pojedynczymi słowami" lubie cie " - " jesteś lepsza od niego" - " nie lubie cie" to stosuje bardziej jako wpłynięcie na psychikę, jeśli chodzi o relacje rówieśnicze do teraz traktuje je bardziej instrumentalnie mogę wchodzić w relacje ale się nie przywiązuje nie potrafię, moge normalnie obdarzać tego człowieka komplementami a jak coś mi się nie spodoba zerwać przyjaźń bez skruchy jedynie co myślę napisałabym jej coś o sobie i tylko to Warto dodać że najbardziej lubie tylko siebie.
Jak poradzić sobie z zakończeniem toksycznego związku z alkoholikiem?
Witam. Jestem juz po czterdziestce a mój związek trwał 14 lat. Mamy 11 letnie dziecko. Mieszkam za granicą, gdzie nie mam wsparcia rodziny koło siebie. Mój partner w 2020 przeszedł tutaj terapię w ośrodku AA i przez 4 lata nie pił. Jednak w tym czasie zamienił uzależnienie od alkoholu na ćwiczenia na siłownię. Już później się okazało, że wstrzykiwał sobie testosteron i inne wspomagające środki i używał tego dużo dłużej niż jest wskazane. Od 2022 zaczął się dziwnie zachowywać. Zrobił się agresywny i przewrażliwiony na swoim punkcie. Podejrzewał mnie non stop o zdradę z każdym napotkanym mężczyzną. Przeszukiwał mi telefon i non stop mnie kontrolował. Bez przerwy robił awantury, o to, że rzekomo ktoś się na mnie patrzy i ja na tego kogoś też z jakimiś podtekstami. Próbowałam mu pomoc myśląc, że jego dziwne zachowania są związane z zaburzeniami psychicznymi. Chodziliśmy po psychologach. Miał nawet terapię kilku miesięczną, która niewiele pomogła. W 2024 zaczal z powrotem pic alkohol i bardzo szybko popadł z powrotem w głęboki nałóg. Alkohol jeszcze bardziej pogorszył jego zaburzenia i zazdrosne oraz agresywne zachowania. Niejednokrotnie musiałam wzywać policje, ponieważ jego zachowania budziły mój strach. Nigdy mnie nie uderzyl z czystym zamiarem ale szarpał czy popychał a psychiczne znęcanie się było w tym czasie jego ulubioną rozrywką. Byłam w domu sama z dzieckiem i nie mieliśmy dokąd uciekać. Mój partner odbył w 2025 miesięczną terapię AA i później jeszcze kilka doraźnych ale za każdym razem wracał do nałogu coraz mocniej. Później się okazało, że od kilku lat używał też narkotyków typu kokaina czy amfetamina. W lipcu 2025 miałam poważny wypadek i złamaną nogę. Zostałam na kilka miesięcy unieruchomiona na wózku. W tym czasie mój partner upijał się gdzieś poza domem. Znikał na całe noce, wracał kolo 5 nad ranem i przesypiał całe dnie. A kiedy nie spał, awanturował się i wyzywał mnie od najgorszych, sugerując, że go zdradzam, kiedy go nie ma w domu. Za każdym razem świadkiem tego wszystkiego było nasze dziecko. Pod koniec października 2025 kiedy moja kontuzja pozwoliła mi na chodzenie o kulach przy którejś interwencji policji zarządałam tymczasowego zakazu zbliżania się do domu dla mojego partnera i wyprowadziłam się z domu z dzieckiem do naprędce wynajętego mieszkania. Po 10 dniach kiedy mój partner mógł wrócić do domu, a ja dzień wcześniej zabrałam ostatnie najpotrzebniejsze rzeczy, on wrócił do naszego domu z inna kobietą. Mieszkał z nią w naszym domu do końca marca tego roku. Od sąsiadów wiem, że w międzyczasie była tam non stop wzywana policja do pijackich awantur, zagłuszania ciszy nocnej. Mój ex-partner przez ten czas bez przerwy wysyłał do mnie różne obraźliwe wiadomości, próbując mi udowodnić jak bardzo go skrzywdziłam rzekomo odchodząc do innego mężczyzny. I non stop wysyłał mi informacje dotyczące jego nowej kobiety, próbując mi udowodnić jak bardzo jest ona ode mnie lepsza. Ja przez ten czas szykowałam sprawę z adwokatem o odzyskanie domu i wyłączne prawo do zamieszkania w nim a potem prawo do sprzedaży. W międzyczasie próbowałam polubownie porozumieć się z moim byłym partnerem, jednak jego wiecznie pijany umysł nie ogarniał nawet prostych codziennych spraw. Sprawę wygrałam i mój ex-partner został wyprowadzony siłą przez policję z domu razem ze swoja nową kobietą. Nie miał zamiaru się z domu wyprowadzić, nie był na sprawie, a dostarczonego wyroku, nawet nie otworzył koperty. Nie miał gdzie iść więc wylądował na ulicy. Po tygodniu od eksmisji pojechał do Polski, gdzie jego rodzina właściwie siłą zmusiła go do terapii w ośrodku leczenia uzależnień i przebywał tam 2 miesiące, do wczoraj. Teraz wyszedł i chce wracać do nas, do rodziny. Nie potrafi zrozumieć, że nas juz nie ma. Prosi mnie i błaga abym mu wybaczyła, bo on juz nie pije, bo to co zrobił było pod wpływem alkoholu. Pił okolo litra wódki dziennie przez prawie rok czasu i wiele rzeczy mu sie miesza we wspomnieniach, wielu rzeczy nie pamięta. Ale wszystko co złe tłumaczy uzależnieniem. I żebym o tym już nie myślała. Wiem że nie mogę mu wybaczyć. Dla swojego dobra i dziecka. Jestem w trakcie sprzedaży domu. Muszę podzielić wartość na pół i zacząć życie od nowa. Tylko czemu to tak boli? Jak uwolnić się od tego głosu z tylu głowy, który mi przypomina nasze dobre chwile? Dużo naczytałam się o traumie przywiązania, o wspołuzależnieniu i o narcystycznych manipulacjach. Wszystko wiem. I wiem, że nie mogę mu pozwolić, żeby to jak mnie krzywdził przez ostatnie 4 lata przeszło o tak ... do tego miał przez pół roku inna kobietę... i on jakby o tym zapomniał. Ode mnie chce żebym zapomniała, że ona była. Nasze dziecko przeżyło koszmar. A mój ex mi pisze, że mamy mu pokazać jak należy walczyć o rodzinę. Wszystko bzdury i manipulacja ... ale jak to zrobić żeby to tak nie bolało? Mieszkam w naszym domu i codziennie myślę co i gdzie on z tą kobietą robił. Kiedy odzyskałam dom wszędzie znajdowałam ślady ich seksoholizmu i wiem również z dokumentów policyjnych ze był jeden z powodów do wzywania policji przez sąsiadów. Robili to nawet w ogródku nie zważając na mieszkające za płotem dzieci. I wiem, że to wszystko jest ohydne i powinnam skupić się na sobie i dziecku ... ale budzę się rano i myślę jak on mógł mi to zrobić? Że przez niego straciłam prawie pół mojego zycia ... tracę mój wymarzony dom, bo nie stać mnie żeby go spłacić. Jak dalej żyć żeby nie oszaleć między wspomnieniami fajnej przeszłości i zgranego związku a nienawiścią za to co się wydarzyło złego. I jak zachować się kiedy on przyjdzie z przeprosinami i wiem, że pokaże tą najlepszą wersję siebie, ta którą kochałam... a mi w myślach cisną się na usta tylko same obelgi pod jego adresem ale serce jeszcze wciąż się nie dostosowalo do nowych warunków.
Jak radzić sobie z wulgarnymi zachowaniami małżonka?
Co zrobić z małżeństwem w przypadku wulgaryzmów , które trafiają pod Twój adres. Czujesz się zła żoną , partnerka. Nie raz maz mowi Ci komplementy, a kiedy będzie krzyczał na Ciebie nie znasz dnia , ani godziny. Najlepiej być z nim pokłóconym i nie rozmawiać z nim. Wtedy wiem , że nic nie zarzuci.
Jak odbudować relacje po zdradzie i przemocy w małżeństwie?
Witam, jestem 42 lata po ślubie, 20 lat temu spotykałam się niezbyt długo z pewnym mężczyzną o czym dowiedział się mój maż. Od razu wyprowadził się z naszej sypialni. Udawał, że nic takiego się nie stało ale z czasem zanikło nasze pożycie seksualne. Mąż odbywał wizyty u seksuologa a od 15 lat leczy się u psychiatry. Psychiatra nie do końca wie , o tej historii ponieważ mąż kierując się fałszywym wstydem tego nikomu nie powiedział.Ja doskonale wiem, że to ta historia doprowadziła go do tego stanu, w którym znajdujemy się teraz oboje. Jest źle każde z nas żyje osobno, najpierw było z męża strony udawanie a teraz siedzi w swoim pokoju i cały czas ogląda telewizor. Dalej chodzi do psychiatry i zażywa leki ale z tego co wiem, zdiagnozowano u niego zespół obsesyjnio kompulsywny. Jestem już i granic wytrzymałości psychicznej.Nadmieniam, że mąż dużo pije a właściwie od początku małżeństwa stosował wobec mnie przemoc fizyczną ipsychiczną.Mieszkamy sami , dzieci od dawna da dorosłe. Co zrobić aby zapanował spokój w moim życiu?
Mam problem z wybuchami nerwowymi, nie potrafię się szybko uspokoić.
Mam problem z wybuchami nerwowymi, nie potrafię się szybko uspokoić. Boli mnie to, bo wiem, że ranię w ten sposób bliskie mi osoby. Wiem, że robię źle, ale to jest czasem silniejsze ode mnie. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.