Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak nie brać wszystkiego do siebie?

Jak nie brać wszystkiego do siebie?
User Forum

Mateusz

10 miesięcy temu
Katarzyna Ujek

Katarzyna Ujek

To bardzo ważne pytanie. I wcale nie takie proste.

Często bierzemy rzeczy do siebie, bo nam zależy. Bo jesteśmy czujni, wrażliwi, bo chcemy być w relacjach blisko. Ale czasem ta wrażliwość zaczyna działać przeciwko nam — wszystko, co ktoś powie czy zrobi, filtrujemy przez pytanie: „czy to ja coś zrobiłam nie tak?”.

Pierwszy krok to zauważyć ten mechanizm. Zatrzymać się i zapytać siebie: „Czy to naprawdę o mnie?”

Bo wiele rzeczy, które ludzie mówią czy robią, wynika z nich – nie z Ciebie. Z ich napięcia, frustracji, bezradności.

Drugi krok to oddzielenie swojej wartości od czyjegoś zachowania. To, że ktoś Cię skrytykował, zignorował czy był niemiły — nie znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. To znaczy, że coś w tej osobie się zadziało.

I jeszcze jedno – to wymaga praktyki. To nie jest tak, że „po prostu się przestaje”. Ale można się tego uczyć – krok po kroku, z życzliwością do siebie.

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Mateuszu,

 

Branie wszystkiego do siebie jest bardzo powszechne i, co ważne, zupełnie naturalne. Jako ludzie mamy w sobie głęboko zakorzenioną potrzebę akceptacji i zrozumienia przez innych, dlatego przejmowanie się ich opiniami jest czymś, co zdarza się każdemu.

Jednak w dłuższej perspektywie może to być obciążające. Pierwszym krokiem jest zrozumienie, że to, co inni mówią lub robią, często jest odbiciem ich własnych emocji, doświadczeń i przekonań, a nie rzeczywistego obrazu Ciebie. Jeśli ktoś jest zdenerwowany, krytyczny lub obojętny, może to wynikać z jego własnych problemów, z którymi się zmaga.

Spróbuj też rozwijać w sobie umiejętność oddzielania faktów od interpretacji. Jeśli ktoś powiedział coś, co Cię zraniło, zadaj sobie pytanie: „Czy to na pewno jest prawda o mnie, czy tylko czyjaś opinia?”.

Dobrym ćwiczeniem jest również rozwijanie samoakceptacji. Im lepiej rozumiesz i akceptujesz siebie, tym mniej wpływa na Ciebie opinia innych. Pomocne mogą być techniki relaksacyjne, medytacja, rozmowa z bliską osobą lub psychologiem, psychoterapeutą.

 

Wszystkiego dobrego.

Justyna Bejmert 

10 miesięcy temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To bardzo ważne pytanie, bo branie wszystkiego do siebie często wynika z wrażliwości, potrzeby akceptacji i trudnych doświadczeń z przeszłości. Żeby przestać reagować tak silnie, warto nauczyć się zatrzymywać i oddzielać to, co mówi druga osoba, od tego, co mówi Twój wewnętrzny krytyk.

 

Pomaga zauważenie, że czyjeś słowa czy zachowanie mówią więcej o tej osobie, jej emocjach i sposobie radzenia sobie, niż o Twojej wartości. Nie musisz automatycznie brać odpowiedzialności za cudze nastroje czy opinie. Zamiast: „co ze mną nie tak?”, spróbuj: „czy to naprawdę o mnie?”.

 

Przydatna bywa też praca nad granicami i pewnością siebie – im lepiej znasz swoją wartość, tym mniej ranisz się cudzymi słowami. Warto rozmawiać o tym z terapeutą/psychologiem, jeśli wewnętrzne reakcje są bardzo silne – to oznaka, że w Tobie jest coś, co domaga się uwagi, ukojenia i zaopiekowania. 

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

9 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak długo trwa terapia?
Dzień dobry, Mam krótkie pytanie do specjalistów. Jak długo trwa terapia? Na jaki okres powinienem się przygotować? Czy można wskazać jakieś ramy czasowe, po których faktycznie powinno być lepiej? Pytanie jest o tyle ważne, że terapia = koszta (i to nie małe) i chciałbym móc uwzględnić to w swoim budżecie.
Czy są terapie uwalniające od religii w Polsce?
Czy w Polsce są terapie jak na zachodzie uwalniające od religii? Szukam na NFZ, PEFRON, albo unijne.
Jak pokonać wstyd przed terapią?
Chciałbym pójść na terapię jednak bardzo się wstydzę. Ciężko byłoby się mi przyznać przed kimś, że jestem "starym prawiczkiem". To jest mój problem i przez to mam stany depresyjne, a nawet myśli samobójcze. W czym terapeuta mógłby mi pomóc?
Nauka rozpoznawania emocji - jak prawidłowo je odczytywać?

Jak nauczyć się nazywać i rozpoznawać, jaką mam w danym momencie emocje czy uczucia ? Ja wiem, że je mam. 

Wiem, że są negatywne lub pozytywne, ale nie umiem ich nazwać ani opisać, aby pasowały do jakieś definicji. 

Jestem w stanie wymienić listę emocji i uczuć, na myślę dwie kartki A4, ale co z tego, jak w praktyce nie umiem tego wykorzystać. To utrudnia komunikacje z innymi ludźmi. 

Nie znam definicji tych słówek, a nawet jak już poznam, to nic mi to nie pomaga. Potrzebuje, aby ktoś nazwał to, co czuje na podstawie moich opowieści. To pozwala mi się zorientować mniej więcej jaka to emocja lub uczucie. Lubię, jak ktoś opowiada o swoich przeżyciach, wydarzeniach, sytuacjach, gdzie mówi, jak się czuje, nazywa to, bo dzięki temu zdobywam jakąś wiedze. Niestety nie mogę na ten temat liczyć na mojego terapeutę, ponieważ zostawił mnie z tym tematem ze zdaniem " wszystko rozumiem, więc się ich ucz i obserwuj, to ciekawe doświadczenie" i koniec. Zostałam z tym sama. 

Pewnie nie zajęłabym się tym tematem, gdyby nie to, że sam wymaga ode mnie nazywania emocji, ale jak przychodzę i mówię, że nie potrafię, to się wycofuje i zostawia mnie z tym samą. Tutaj też nie wiem, jakie mam w związku z tym emocje. Zwyczajnie się rozpłakałam. No więc, czy mogłabym prosić o jakąś wskazówkę, jak się tego uczyć? 

Skąd mam wiedzieć, że teraz jestem, powiedzmy zła, a teraz czuje, że mi przykro. A skąd, że to nie wiem - żal. 

Nie wiem. Chyba czuje strach w sobie, ale nie wiem, czy to po prostu nie stres lub nerwy. A może jeszcze coś innego. 

U innych ludzi również nie umiem zidentyfikować, co czują, nie umiem się domyślić. Jak już ktoś naciska, abym mówiła o tym, co czuje, to strzelam, bo nie wiem. Sama sobie z tym nie poradzę. Liczyłam na pomoc terapeuty, ale no przeliczyłam się. Jestem w trakcie szukania innego, ale chciałabym już teraz zdobyć jakąś wiedze, umiejętność, aby te sesje były bardziej praktyczne. Wtedy może nie będzie mnie zostawiał z problemem samą, jeśli zdobędę tę wiedzę, nie wiem z książek czy skądś. Myślałam, że terapia właśnie od tego jest, aby ktoś Ci w tym towarzyszył, pomógł się nauczyć, a tu wychodzi, że człowiek i tak zostaje ze wszystkim sam 😟.

Jak radzić sobie z impulsami i emocjami w zaburzeniach osobowości?

Moje emocje przejmują nade mną kontrolę. Czasami coś mnie tak wyprowadza z równowagi, że zanim zdążę pomyśleć, już reaguję — często za ostro, za szybko, a potem są konflikty. 

I to nie tylko w pracy czy z obcymi, ale z bliskimi, których wcale nie chcę ranić. Czuję się, jakbym ciągle stąpał po cienkim lodzie, gotowy do wybuchu, nawet jeśli tego nie chcę. 

Kiedyś usłyszałem diagnozę zaburzenia osobowości antyspołecznej i teraz próbuję zrozumieć, jak sobie z tym radzić, ale jest cholernie ciężko. Naprawdę chciałbym, żeby relacje z ludźmi były normalne, żeby emocje mnie tak nie pochłaniały. 

Jak to opanować? Jak nie dawać się ponosić każdej frustracji czy złości? Czy ktoś wie, jak można się tego nauczyć, jak zmieniać swoje reakcje? Czuję się zmęczony tym, że wszystko psuję i chciałbym w końcu zapanować nad sobą.