Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Co zrobić, jeśli byłam u naprawdę wielu psychoterapeutów i nie odczuwam żadnej poprawy?

Witam, co zrobić, jeśli byłam u naprawdę wielu psychoterapeutów i mimo wieku spotkań, szczerego odpowiedzenia o swoich problemach i dużych sum pieniędzy, jakie wydałam na spotkania terapeutyczne, nie odczuwam żadnej poprawy? Rozumiem, że pacjent może nie dogadać się z jednym czy dwoma terapeutami, ale ja byłam u około dziesięciu. Wydaje mi się, że musi stać za tym coś głębszego. Może po prostu jestem osobą, która na nierealistyczne oczekiwania wobec psychoterapii, w związku z czym terapia nie ma prawa być skuteczna? Albo po prostu mam trudną osobowość i nie dogadam się z większością ludzi, w tym także terapeutów? Jest to dla mnie bardzo niezrozumiałe, gdy widzę, że według wszelkich statystyk terapia pomaga znacznej większości, jeśli nie wszystkim osobom, a mnie nie. Chciałabym wiedzieć, jaka jest tego przyczyna - nierealistyczne oczekiwania?
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

pierwsze pytanie, jakie mi się nasuwa - jakie miała Pani oczekiwania względem terapii, że pojawia się myśl o oczekiwaniach nierealistycznych? Jakie cele terapii były ustalone z terapeutą na początku pracy? 
Pisze Pani, że była u około 10 terapeutów, może warto się zastanowić, co powodowało, że jednak odchodziła Pani z terapii? Czy brak poprawy był poruszany z każdym terapeutą? To bardzo ważne, aby wnosić na terapie również swoje wątpliwości. 
Być może nurty, w jakich pracowali terapeuci, nie były odpowiednie dla Pani, dlatego też nie była widoczna poprawa. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

Dzień dobry , 

 

 Długość terapii zależna jest od zakresu pracy  oraz od oczekiwań jakie Pani miała co do samej terapii i zmian jakie miałyby po niej nastąpić.  Dla skuteczności  terapii ważne jest aby dobrać nurt odpowiedni dla tematu jaki ma być przepracowany. . Czy odejścia z terapii spowodowane były brakiem skuteczności, czy czuła się Pani nie zrozumiana  i czy rozmawiała Pani z Terapeutą na temat Pani oczekiwań i braku widocznego rezultatu. 

 Bardzo ważna w terapii jest właściwa komunikacja swoich potrzeb i oczekiwań. 

 Proszę nie ustawać w drodze do poszukiwania terapeuty, który Pani pomoże.  Być może potrzebuje Pani niestandardowego podejścia terapeutycznego ze względu  na brak odpowiedniej diagnozy, tak może się dziać na przykład u osób  dorosłych u których nie zostało zdiagnozowane ADHD lub ADD .

 Widzę , że temat jest dla Pani  bardzo ważny ponieważ nie poddaje się Pani, warto aby się Pani nie zniechęcała. 

Proszę się nadal nie poddawać i  poszukać specjalisty, który pracuje z osobami z zaburzeniami koncentracji uwagi . 

Pozdrawiam 

 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

psycholog, diagnoza ADHD u osób dorosłych 

Sylwia Sawicka

Sylwia Sawicka

Myślę, że to może być bardzo trudne odpowiedzieć na Pani pytania, w szczególności kiedy wydaje się Pani, że musi stać za tym coś głębszego. Nie pisze Pani w jakich nurtach Pani uczestniczyła i ile trwały spotkania, ale czasami aby zobaczyć efekty psychoterapii potrzeba długiego czasu. Jeśli zdecyduje się Pani na kolejny proces psychoterapeutyczny to wspólne zastanawianie się nad tym aspektem będzie na pewno ważnym tematem psychoterapii, aby mogła znaleźć Pani odpowiedzi na nurtujące pytania. 

Sylwia Sawicka- psycholożka, psychoterapeutka

Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Proszę próbować do skutku, bo wierzę, że trafi pani na odpowiedniego psychoterapeutę, który pomoże pani przejść przez ciężki dla pani czas. Mam na myśli kogoś z kim zdecyduje  się pani pracować dłuższy okres czasu. 

Dobór techniki terapeutycznej też jest bardzo ważny. 

Proszę pamiętać o tym, że czasem po terapii będziemy czuć się gorzej,  i to też nie jest złe, gdyż oznacza, że zostały poruszone niekomfortowe,  aczkolwiek ważne dla pani tematy. 

Czasem potrzeba czasu i cierpliwości, abyśmy poczuli, że terapia zaczęła działać. Proszę się nie zrażać i próbować, aż trafi pani na odpowiedniego terapeutę oraz rodzaj terapii. 

 

K Rosenbajger

Psycholog

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Na początku terapii ustala się wspólne cele do pracy. Zastanawia, czy możliwa jest praca nad w/g Pani nierealistycznymi. To, co dzieje się w gabinecie, jest odzwierciedleniem funkcjonowania na zewnątrz. Zachęcam do refleksji, jak Pani funkcjonuje w relacjach, czy są trwałe. Warto przyjrzeć się, w którym momencie dochodziło do przerwania procesu psychoterapeutycznego i omówić to na terapii. A może ucieka Pani przed bliskością i gdy nawiążecie bliższą relację, wykonuje pani acting out… Czasem przyczyną zerwania procesu jest trudność z pożegnaniem, przeżyciem straty. Ten problem jest do przyjrzenia się w procesie, trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, nie znając Pani historii życia. 

Najbardziej lecząca w psychoterapii jest relacja. 

Powodzenia

Katarzyna Waszak

Materiały wspierające

Warto przeczytać

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Nieetyczna psychoterapeutka psychodynamiczna. Czy tak to powinno wyglądać?
Czy powinnam zostać u takiej psychoterapeutki? Podpisywałam na początku jakiś kontrakt z settingiem. Nie dostałam go i nawet nie mogę sprawdzić co w nim było. Po drodze zmieniały się postanowienia kontraktu i nie było żadnego aneksu ani nic nie podpisywałam. Teraz się okazuje, że są jakieś nowe zasady i że przecież się na to zgodziłam słownie - muszę płacić za sesje, na których mnie nie ma, nawet ,jeśli zgłoszę nieobecność kilka miesięcy wcześniej. Stawka podniosła się w ciągu 5 miesięcy trzy razy o 10 zł. Czy to wszystko jest etyczne? Czy powinnam zmienić terapeutkę? Dodatkowo czuję, że nie otrzymuję wsparcia… na początku było tak, że czułam zmiany na lepsze, ale teraz czuję, że jestem sama z moimi problemami. Cokolwiek powiem, to wszystko jest sprowadzane do relacji terapeutycznej i gabinetu. Rozumiem, że tak działa terapia psychodynamiczna, ale ja w ogóle nie czuję ani wsparcia, ani nie czuję się wysłuchana, bo w połowie zdania jest mi przerywane pytaniem „czy tak pani czuje naszą relację?”. Chciałabym zasięgnąć opinii innych terapeutów czy to wszystko jest etyczne i profesjonalne?
Mam jeszcze pytanie, czy dobrze byłoby znaleźć specjalistę z regionu, w którym mieszkam
Dziękuję za odpowiedzi. Rozumiem, że muszę znaleźć odpowiedni nurt psychoterapeutyczny, ale to pewnie po konsultacji. Mam jeszcze pytanie, czy dobrze byłoby znaleźć specjalistę z regionu, w którym mieszkam, bo problemy powiązane są silnie z układami lokalnymi? Myślę, że psycholog miałby większą wiedzę i ocenę sytuacji związanej z moim problemem.
Jakie nurty terapeutyczne są odpowiednie do pracy nad relacjami i chęcią zmiany podejścia?
Chciałabym pójść na psychoterapię. Konkretnie problemem, który chce poruszyć bycie w związku i relacja z tego wynikająca (sama-nie mam partnera) Zastanawiam się czy do tego tematu odnosi się jakiś konkretny nurt terapeutyczny? Osobiście myślałam o nurcie psychodynamicznym, pracowałam kiedyś z behawioralno poznawczym i chciałabym spróbować, poznać inny teraz.
Wątpliwości co do terapii CBT: testowanie, milczenie terapeuty i trudność w zbudowaniu więzi terapeutycznej
Cześć, chciałbym się podzielić moimi zagwostkami których doświadczyłem w terapii poznawczo behawioralnej, w zasadzie nie wiem czy to co doświadczyłem było ok, czy jednak coś tu nie grało. Z racji tego że jestem kimś kto nigdy nie szukał pomocy w tym temacie, zawsze twierdziłem że jestem na tyle uparty i zdeterminowany że ze wszystkim dam sobie radę, miałem w tamtym czasie gorszy moment i za namową jednej osoby sprawdziłem jak to jest pójść na terapię. Wybrałem się do kobiety ok 40+ która przyjeła mnie w niebanalnym stroju, który od razu przykuł moją uwagę, na pierwszej sesji ciągle była uśmiechnięta i słuchała co mam do powiedzenia, nie odkrywałem przed nią od razu wszystkich kart mojej historii, chciałem zobaczyć z czym mam doczynienia, pamiętam jak w tamtym momencie zaimponował mi jej spokój, to jaką aurę wokół siebie miała. Minęło trochę czasu jak wybrałem się drugi raz - potem zostałem na jakieś pół roku, przychodziłem co 2 tygodnie, mówiłem o tym co mnie spotkało głównie w dzieciństwie - dostałem diagnozę z jakiegoś jej różnicowania cPTSD i w zasadzie nie wiedziałem co mam robić. Zapytałem wcześniej co mam mówić: Odpowiedziała że wszystko. Przeważnie nie było u mnie tematów tabu, czasami nawet zastanawiałem się czy wypada o tym mówić - czy to nie jest za dużo. Pamiętam jak na samym początku byłem jakby to powiedzieć w jakimś "afekcie" chyba byłem strasznie po plątany emocjonalnie i nie miałem tej świadomości, dopiero kiedy terapeutka rozbiła to splątanie dialogiem sokratejskim - zadając mi pytania na podstawie tego co mówię uświadomiłem sobie pewną banalność którą twierdziłem. Zorientowałem się że jest bierna, nie dawała żadnych gotowych recept nie odpowiadała od razu, umiejętnie grała ciszą i element jej nastroju zmienił się od momentu pierwszej wizyty. Zaczęło się robić mniej komfortowo jak dostałem przeważnie przed każdą terapią coś na kształt testu, miałem wrażenie że terapeutka próbuje mi nie werbalnie zaoferować jakieś sugestie albo sprawdzić jak zareaguje. Poczułem się wtedy poniekąd manipulowany i nie czułem się z tym bezpiecznie. W życiu ze wszystkim musiałem dawać sobie rade sam, więc nie chciałem żeby ktoś w taki sposób do mnie podchodził, wolałbym usłyszeć coś wprost. W tamtym czasie miałem skuteczną motywacje poznać różne sprawy na temat własnego ciała - byłem przez wiele lat zamrożony i doświadczałem stresu za każdym razem w miejscach publicznych - pamiętam jak terapeutka spytała mnie: co w tym momencie czuje? Jedynie co przychodziło mi do głowy to, to że mam spięte barki. Za każdym razem sam odnajdywałem tą odpowiedz i zorientowałem się sam że nie czuje siebie emocjonalnie. Po tym jak zakończyłem terapie z własnej woli, konfrontując z terapeutką tą kwestie - czy mnie testowała wiele razy - Wyraziła swoją odpowiedz potwierdzająco, po czym (za każdym razem to robiła) dawała mi znać, niewerbalnie mimiką że to nie jest tak jak myślę - po czym zawsze milczała. Wiecie co? Ja w zasadzie wszystko to co chciałem uzyskać z tej terapii - oprócz samego początku tych sesji - zrobiłem prowadząc monolog sam ze sobą, Ona tak jakby mi towarzyszyła i próbowała czasem coś zasugerować kartkami które od niej dostałem, nie mówiąc nigdy nic wprost. Więc stwierdziłem że na tej postawie co już wiem, sam zacznie szukać odpowiedzi w tych moich mechanizmach i przez ten czas dużo się o sobie dowiedziałem - odmroziłem się emocjonalnie, medytacyjnie i ćwiczeniami Wima hofa, potrafię zauważyć, zmęczenie, co kiedyś nie było tak oczywiste dla mnie. Rozumiem skąd sie biorą wątki alienacji społecznej i że w ogólnym rozrachunku jestem skrzywdzonym dzieciakiem, przez los bo miałem wypadek w którym straciłem rękę i część czaszki i przez rodziców bo była w domu przemoc i alkohol. Jak myślicie czy możliwe jest nawiązać z kimś więź terapeutyczną gdy się podprogowo wyówa takie subtelne kwestie? Dodam że terapeutka była w trakcie certyfikacji. Na górę
Czy podczas terapii w nurcie psychodynamicznym przeniesienia polegają na odczuwaniu w terapeucie_tce osób, przez które jest mi trudno?
Czy podczas terapii mogą mieć miejsce przeniesienia dotyczące więcej niż jednej osoby? Tzn. mogę się czuć względem psychoterapeutki tak jak kiedyś czułam się względem mojego tyrana ze szkoły, a innym razem mogę mieć uczucia do niej takie jak kiedyś miałam do mojej mamy? Jestem w trakcie oczekiwania na NFZ-owską psychoterapię, także nie wiem jeszcze tego z autopsji
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.