
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jak odbudować...
Jak odbudować związek po zerwaniu spowodowanym nadmiernym lękiem?
Anonimowo
Bożena Nagórska
Dzień dobry
To, co Pan opisuje, to klasyczny „taniec” stylów przywiązania: im mocniej osoba lękowa naciska na kontakt, tym bardziej osoba unikająca się wycofuje, bo czuje się osaczona. Fakt, że podjął Pan terapię i prowadzi dziennik emocji, jest Pana ogromnym sukcesem i dowodem na dojrzałość, ale w tym momencie najważniejszym narzędziem naprawczym nie jest kolejna rozmowa, lecz przestrzeń.
Obecnie Pana chęć pokazania listy błędów i natychmiastowego naprawiania relacji jest dyktowana lękiem przed stratą, a nie realną gotowością partnerki na dialog. Skoro powiedziała, że jest zmęczona kłótniami, każda kolejna próba kontaktu z Pana strony – nawet ta w dobrej wierze – będzie przez nią odbierana jako kolejne „osaczanie” i potwierdzenie, że nic się nie zmieniło. Szansa na naprawę istnieje, ale paradoksalnie prowadzi przez całkowite wycofanie się na jakiś czas. To pozwoli jej ochłonąć i zatęsknić, a Panu da czas, by wskazówki od psychologa stały się nawykiem, a nie tylko teorią spisaną na kartce.
Najlepszym, co może Pan teraz zrobić, to uszanować jej prośbę o spokój. Proszę kontynuować pracę nad sobą dla własnego dobra, a nie tylko po to, by ją odzyskać – to jedyna droga, by w przyszłości stworzyć stabilny związek, czy to z nią, czy z kimś innym. Jeśli po kilku tygodniach ciszy ona nadal będzie dla Pana ważna, będzie Pan mógł spróbować nawiązać kontakt z zupełnie innego, spokojniejszego poziomu.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Składanowska
Dzień dobry,
dziękuję za wiadomość. To bardzo trudna sytuacja, która niesie dużo emocji emocji – żal, tęsknota, nadzieja. To naturalne, że chce Pan to naprawić i ma ją Pan ciągle w głowie.
Warto w tym czasie skorzystać ze wsparcia psychologicznego, żeby uporządkować emocje i lepiej zrozumieć swoje reakcje. Jeśli napięcie jest bardzo silne, pomocna może być także konsultacja psychiatryczna. Nie musi Pan przez to przechodzić sam.
Wszystkiego dobrego,
Składanowska Daria
Agnieszka Włoszycka
Witam Pana,
Widać, że dużo Pan już zrozumiał i realnie pracuje nad sobą, to bardzo ważne.
Jeśli chodzi o szansę: moim zdaniem ona istnieje ale nie zależy tylko od Pana. Na ten moment partnerka jasno komunikuje zmęczenie i potrzebę dystansu. Dalsze pisanie może to raczej pogłębić niż naprawić. Paradoksalnie, tym co może pomóc najbardziej, jest teraz krok w tył:
uszanowanie jej granicy i danie przestrzeni
kontynuowanie pracy nad swoim stylem lękowym (dla siebie, nie „żeby ją odzyskać”), pokazanie zmian czynami w czasie, nie słowami czy listą
W relacji lękowo-unikającej często tworzy się pętla: im większy nacisk z jednej strony, tym większe wycofanie z drugiej. Przerwanie jej zaczyna się od zatrzymania presji. Może Pan też zadać sobie pytanie: czy gdyby ta relacja wróciła w tej samej formie, to czy byłaby dla Pana bezpieczna i stabilna? Na dziś najwięcej może Pan zrobić… nie pisząc i dając przestrzeń sobie i jej, to trudne ale często właśnie to otwiera jakąkolwiek drogę dalej, tak myślę.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry ,
widać, że jest Pan osobą refleksyjną i bardzo zaangażowaną w pracę nad sobą, a terapia, dziennik emocji i lista błędów to naprawdę dojrzałe kroki, za które należy się szacunek. Odpowiadając wprost na Pana pytanie, szansa istnieje, ale najlepszą rzeczą, którą może Pan teraz zrobić dla tej relacji, jest danie byłej partnerce przestrzeni i skupienie się na sobie, ponieważ pisanie teraz, gdy ona wyraziła, że jest zmęczona, może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego i tylko utwierdzić ją w poczuciu, że dynamika się nie zmieniła.
Proszę pamiętać, że zderzenie stylu lękowego z unikającym to jedna z najtrudniejszych kombinacji w relacjach i im bardziej Pan naciskał, tym bardziej ona się wycofywała, co nie jest kwestią złej woli żadnej ze stron, lecz głęboko zakorzenionych wzorców. Dlatego warto teraz kontynuować terapię i pracę nad stylem przywiązania, dać jej czas bez kontaktu oraz zadbać o siebie, bo to najlepsza inwestycja niezależnie od tego, jak sytuacja się potoczy. Jeśli po pewnym czasie zdecyduje się Pan napisać, niech to będzie krótka, spokojna wiadomość bez presji i oczekiwania odpowiedzi, nie lista, nie przepraszam, tylko człowiek do człowieka. Trzymam kciuki.
z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut,
psycholog, psychotraumatolog
Dawid Staszczyk
Szanowny Panie,
z opisu sytuacji wynika, że znalazł się Pan w bardzo obciążającym emocjonalnie momencie, w którym spotkały się dwa odmienne sposoby reagowania na bliskość — z Pana strony nasilona potrzeba kontaktu i bliskości w sytuacji oddalenia, z jej strony wycofanie i ograniczenie zaangażowania. Tego typu dynamika, określana jako układ lękowo–unikający, często prowadzi do narastania napięcia i nieporozumień, nawet jeśli na początku relacja była satysfakcjonująca dla obu stron.
Warto podkreślić, że Pana reakcje — nasilony niepokój, potrzeba wyjaśniania, trudność w tolerowaniu ograniczonego kontaktu — są spójne z opisanym przez Pana stylem funkcjonowania i nie świadczą o „błędach charakteru”, lecz o określonym sposobie regulacji emocji w relacji. Jednocześnie z perspektywy drugiej osoby mogły być odbierane jako obciążające, zwłaszcza w sytuacji, gdy sama doświadczała trudności zdrowotnych i potrzebowała większego dystansu.
Na obecnym etapie kluczowe znaczenie ma uszanowanie granicy, którą partnerka wyraźnie zaznaczyła, mówiąc o zmęczeniu relacją i braku gotowości do dalszego kontaktu. Dalsze próby intensywnego kontaktowania się mogą nie zwiększyć szans na odbudowanie relacji, a raczej utrwalić wzorzec, który był źródłem napięć.
Odpowiadając na Pana pytanie — nie można jednoznacznie wykluczyć możliwości powrotu do relacji, jednak warunkiem ewentualnej zmiany jest przede wszystkim zmiana sposobu funkcjonowania w bliskości, a nie próby szybkiego „naprawienia” sytuacji. W praktyce oznacza to:
czasowe powstrzymanie się od kontaktu, aby obniżyć napięcie po obu stronach,
kontynuowanie pracy terapeutycznej, szczególnie w obszarze regulacji emocji i tolerowania niepewności,
rozwijanie zdolności do rozróżniania między realnym zagrożeniem relacji a lękowymi wyobrażeniami, które mogą nasilać reakcje.
Dopiero w sytuacji, gdy poziom napięcia ulegnie obniżeniu, a Pan będzie w stanie przyjąć różne możliwe odpowiedzi (również brak gotowości do powrotu), można rozważyć pojedynczy, spokojny kontakt, pozbawiony presji i oczekiwań.
Na koniec warto zaznaczyć, że niezależnie od dalszych losów tej relacji, podjęcie przez Pana refleksji nad własnym funkcjonowaniem oraz rozpoczęcie pracy nad sobą stanowi istotny krok rozwojowy, który może przełożyć się na większą stabilność i satysfakcję w przyszłych relacjach.
Trzymam kciuki!
Z wyrazami szacunku
Dawid Staszczyk
Martyna Kamińska
Słyszę, że przeżywa Pan bardzo dużo emocji i intensywnie Pan o tym myśli - to zupełnie zrozumiałe w takiej sytuacji. Musi być bardzo trudne doświadczać tej bezradności, kiedy wkłada Pan wysiłek w naprawę relacji, a partnerka tego nie przyjmuje. Zastanawiam się, jak Pan sam rozumie swoje działania w tym momencie - co one Panu dają, co pomagają Panu poczuć albo czego uniknąć? I jak Pan odbiera to, co komunikuje partnerka?
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Nie można odpowiedzieć, czy da się to jeszcze naprawić gdyż nie znamy tej osoby, nie wiemy jak funkcjonuje, jaki ma stosunek do Pana. Ale jeżeli Panu zależy i ona to zobaczy to może otrzyma Pan szansę. Czasami trzeba dać więcej czasu tej drugiej stronie, aby emocje opadły. Słowa mogą mocno zranić, podobnie jak czyny a odbudowanie zaufania może trwać bardzo długo. Należy pamiętać, że człowiek to nie zabawka którą można się pobawić i rzucić w kąt. Pewnie nadejdzie dzień, kiedy taka szansa się pojawi, ale nie należy naciskać, gdyż to przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego.

Zobacz podobne
Jak sobie radzić z przewlekłym stresem?

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
