Bożena Nagórska
Szanowna Pani,
to, co Pani opisuje, to nie arogancja, lecz głęboki konflikt między Pani wewnętrznym poczuciem godności i wrażliwością a sztywnymi strukturami społecznymi, które odbiera Pani jako opresyjne. Ta „lepsza wersja siebie”, o której Pani pisze, to Pani autentyczne „Ja”, które czuje się bezpiecznie tylko w warunkach pełnej akceptacji i równości, natomiast hierarchia służbowa aktywuje w Pani schemat „małej dziewczynki” – bezbronnej i zmuszonej do uległości. Dyskomfort, który Pani czuje, wynika z tego, że Pani system wartości nie uznaje wyższości drugiego człowieka nad innym tylko ze względu na stanowisko, co w połączeniu z dużą wrażliwością na piękno czyni Panią osobą niedostosowaną do typowego, korporacyjnego świata, ale za to bardzo predysponowaną do ról autonomicznych.
Może zamiast walczyć ze sobą i próbować „polubić” hierarchię, warto poszukać drogi zawodowej opartej na samozatrudnieniu lub wolnym zawodzie, gdzie to Pani określa reguły gry, ponieważ dla osób o Pani konstrukcji psychicznej wolność i autentyczność nie są luksusem, lecz warunkiem zdrowia psychicznego.
Powodzenia!
Psycholog Bożena Nagórska















