Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z relacjami społecznymi, nadwrażliwość sensoryczna i trudności w komunikacji - co to może być?

Odkąd pamiętam, miałam problemy w relacjach. Jako małe dziecko potrzebowałam przynajmniej godziny, żeby przestać bać się rówieśników. Bawiłam się lalkami inaczej niż inne dziewczynki. Wymachiwałam rękami i nogami tych lalek, dotykałam tekstur różnych figurek i domku dla lalek- wtedy wyobrażałam sobie lub wymyślałam historię, przez co zaczynałam się bawić. Dla mnie to właśnie było zabawą. Z moim bratem bawiliśmy się samochodami w taki sposób, że bawiłam się kołami samochodu. Jako dziecko, gdy cieszyłam się, wymachiwałam rękami, co mój tata bardzo karcił, ponieważ w rodzinie mam przyrodniego brata niepolelnosprawnego właśnie z tego powodu. Zaczęłam zaciskać więc pięści, ale to też było widać i też byłam karcona. W końcu zaczęłam wymachiwać dwoma palcami u ręki, kiedy czułam duża ekscytacje. To ostatnie mam do dzisiaj, kiedy zrobię np obiad i smakuje mojemu partnerowi, on mi za niego podziękuję, to nie mogę się cieszyć, dopóki nie zacznę wymachiwać palcami u ręki. To samo w pracy, gdy coś mi się uda, muszę iść do łazienki, żeby ogarnąć w sobie emocje. Najgorzej przychodzi mi komunikacja z drugim człowiekiem, a raczej z grupą ludzi. Ciężko mi powiedzieć czy to sposób, w jaki zostałam wychowana, ale nie potrafię odezwać się w grupie, dopóki ktoś mnie o to nie poprosi. Po pierwsze, nie mogłam Jako dziecko odezwać się bez pytania, a po drugie nie potrafię, Jako osoba dorosła wejść w tok rozmowy. Zawsze wydawało mi się bardzo szybkie, ton, odgłosy, tryb rozmowy. Kiedyś myslalam, że to jakaś dana grupa ludzi,ale teraz wiem że w każdej grupie ludzi tak mam. Ja jak coś zacznę mówić, to nie potrafię przestać. Ciężko rozmawia się, że mną na zasadzie dialogu,chociaż 1 na 1 wychodzi mi to znacznie lepiej i naturalniej niż w grupie. Możliwe że to lęk społeczny,ale czy lęk społeczny powodowałby takie objawy? Sama nie wiem. Potrafię mniej więcej wyczuc intencje drugiego człowieka,ale po dłużej analizie,po obserwacji tej osoby i tonie głosu. Zawsze podziwiałam ludzi,którzy "ripostowali" innych, bo przychodzi to im z wielką łatwością. Najgorszą zmorą dla mnie są tekstury ubrań,metki od ubrań. Nie cierpię tekstury mąki, niektórych tekstur książek,naczyń. Nie cierpię zapachów niektórych kosmetyków i perfum, tak samo mocno zapalonego światła i głośnych dźwięków telewizora. Jest bardzo łatwo mnie przebodzcowac. W autobusie Zawsze patrzę przez okno,bo nie jestem w stanie skupić się nawet na telefonie i co mam robić w tym telefonie podczas jazdy. Moim konikiem jest muzyka i mogłabym godzinami opowiadać jaki gatunek lubię, jaką jest historia gatunku i jaki typ głosu lubię słuchać najbardziej. Moim problemem jest zapamiętywanie imion i nazwisk, nazw. Jestem w stanie słuchać albumu 20 razy i nie pamiętam tekstu piosenek, a czasami nawet nazw piosenek. Naprawdę ciężko opowiadać komuś o swoim hobby, gubiąc się w co drugim zdaniu - jak na nazwisko ma muzyk, którego słucham. Gubią mi się słowa i nazwy, odkąd pamiętam. Dlatego też Ciężko mi rozmawiać na różne tematy,bo czasami wiem,znam jakiś temat ale nie potrafię czegoś nazwać w odpowiednim czasie,a temat rozmowy idzie dalej. Co to może być?

Marzena Zwierzycka

Marzena Zwierzycka

Pani Sylwio, na podstawie opisu w Internecie, bez spotkania z panią i wywiadu nie można postawić diagnozy.
To, co można powiedzieć to to, że wiele problemów, czy objawów opisanych przez panią  jest typowych dla spektrum autyzmu - na przykład nadwrażliwość sensoryczna (np. na tekstury), regulowanie emocji przez wymachiwanie rękami czy trudności społeczne. 
W celu uzyskania diagnozy może się Pani zgłosić do ośrodka diagnozującego autyzm - do wystawienia takiej diagnozy konieczny jest wywiad z psychiatrą oraz pedagogiem specjalnym i/ lub psychologiem.
Może Pani też korzystać z terapii wspierającej w oczekiwaniu na diagnozę, tak żeby sobie pomóc w Pani trudnościach. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Matczyńska

Agnieszka Matczyńska

Droga Sylwi,

 

to co opisałaś, bardzo mnie porusza. Potraktuj proszę moją odpowiedź jako sugestię, a nie pewnik. Nie jesteśmy w sytuacji gabinetowej, dlatego mogę odnieść się jedynie do fragmentu, który zdecydowałaś się tu podzielić. 

 

Gdybym usłyszała taki opis od Ciebie w gabinecie, zachęciłabym Cię do skonsultowania się ze specjalistą, który zajmuje się diagnozowaniem osób dorosłych w spektrum autyzmu (ASD). Zwracam uwagę na to, że jesteś kobietą — u kobiet objawy w spektrum często przybierają subtelniejsze formy niż u mężczyzn. Czasem też dorosłe osoby uczą się „maskować” swoje naturalne reakcje, tłumiąc je i ukrywając, zwłaszcza wtedy, gdy w dzieciństwie były one nieakceptowane czy karane. 

 

Twój opis zabawy w dzieciństwie, skupiający się na szczegółach, ruchu i strukturze, obawa przed rówieśnikami, wrażliwość sensoryczna (na tekstury ubrań, zapachy, światło) oraz trudności w relacjach społecznych — to, że grupa wydaje Ci się zbyt dynamiczna, że potrzebujesz więcej czasu, by rozpoznać emocje i intencje innych — wszystko to mogłoby być ważnymi punktami do dalszego przyjrzenia się z perspektywy diagnozy.

 

Dodam też, że wymachiwanie rękami było prawdopodobnie Twoim naturalnym sposobem regulowania napięcia i emocji w momentach silnego pobudzenia lub przebodźcowania. To zachowanie nie jest niczym złym. To ciało, które próbuje znaleźć równowagę i ulgę.

 

Twoje reakcje, wrażliwość i sposób odbierania rzeczywistości nie są błędem. Są Twoim sposobem czucia i przeżywania świata. Mam wrażenie, że wiesz o sobie dużo i o swoim sposobie funkcjonowania. Masz w sobie uważność na to, co Ci służy, a co nie. Bardzo zachęcam do szukania wsparcia!

Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

widzę, że Pani historia jest szeroką opowieścią o różnorodnych trudnościach - problemy z kontaktami społecznymi, wrażliwość sensoryczna, przetwarzanie i ekspresja emocji odmienne od rówieśników. Na pozór te odległe od siebie trudności może wiązać spektrum autyzmu. 

Niestety u kobiet jest ono diagnozowane zdecydowanie rzadziej niż u mężczyzn, przez co muszą się one mierzyć z tymi trudnościami same poprzez między innymi maskowanie, czyli ograniczanie swojej ekspresji tak by była bardziej akceptowalna społecznie. Niestety maskowanie, które trwa latami może być bardzo wyczerpujące i prowadzić do kumulujących sie problemów.

Oczywiście w tak krótkiej formie, jaką jest odpowiedź na Pani post, nie da się zawrzeć wszelkich ważnych wątków dotyczących spektrum autyzmu (w skrócie ASD). Dlatego chciałabym Panią zachęcić do udania się na diagnozę autyzmu do osoby, która się w tym specjalizuje, a następnie poszukanie wsparcia u psychoterapeuty czy w grupach terapeutycznych dostosowanych do potrzeb osób ze spektrum autyzmu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Rak psycholożka i psychoterapeutka in spe 

 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry!

 

To, co Pani opisuje, pokazuje, że od dziecka funkcjonuje Pani trochę inaczej niż większość osób. Ma Pani dużą wrażliwość na bodźce: światło, dźwięki, zapachy, tekstury ubrań, i szybko się Pani przebodźcowuje. To może wyjaśniać trudności w skupieniu się, potrzebę wyciszenia i to, że często musi Pani „przeżyć” emocje, zanim będzie mogła normalnie działać.

 

Problemy w rozmowach w większej grupie, trudność we wchodzeniu w dialog, poczucie, że inni mówią za szybko i że trudno Pani „wstrzelić się” w tok rozmowy, również mogą wynikać z tego, jak Pani przetwarza bodźce i informacje. Wiele osób, które są bardziej wrażliwe lub mają swój własny styl funkcjonowania, też tak ma. To nie świadczy o tym, że Pani jest gorsza, po prostu Pani mózg działa trochę inaczej.

 

To, że reguluje Pani emocje przez drobne ruchy palcami czy napięcie rąk, jest naturalnym sposobem radzenia sobie z ekscytacją i napięciem. Wiele osób robi to samo, choć nie zawsze o tym mówi. Nie da się jednak przez internet postawić diagnozy ani powiedzieć jednoznacznie, co jest przyczyną Pani trudności. Mogą na to wpływać różne rzeczy, wysoka wrażliwość, lęk społeczny, sposób wychowania, przeciążenie bodźcami, a także neuroróżnorodność, taka jak ADHD czy cechy ze spektrum autyzmu. Żeby to rzetelnie ocenić, potrzebna jest rozmowa na żywo z psychologiem, który przyjrzy się całości i pomoże zrozumieć, skąd biorą się Pani doświadczenia.

 

Najważniejsze jest to, że to, co Pani opisuje, nie świadczy o tym, że „coś jest z Panią nie tak”. Świadczy o tym, że Pani sposób odbierania świata jest wyjątkowo intensywny i wrażliwy. Przy odpowiednim zrozumieniu i wsparciu można nauczyć się z tym funkcjonować dużo spokojniej i pewniej. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Czy aby na pewno diagnoza da Pani rozwiązania, klucz do problemu, instrukcję działania Ja? I czy tego Pani szuka, czy raczej wspólnoty, przynależności, rodziny, kontekstu, punktu odniesienia? Bo to może zmniejszyć ból, dyskomfort, rozpacz, poczucie samotności, ale nie rozwiąże/ nie zniesie ich źródeł, nie zdekonstruuje mechanizmu psychicznego. Zalecałabym raczej psychoterapię traumy, a najpierw porządną konceptualizację Pani tzw. przypadku. Dziękuję za Pani pytania. Pozdrawiam 

Usunięty Specjalista_tka

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Dlaczego wyobrażam sobie rodzinne życie w odosobnieniu?

Dzień dobry. Od kilku lat, przed zaśnięciem, na plaży, kiedy po prostu leżę i nic nie robię, lubię myśleć, że mieszkam w domu z całą moją rodziną. Mamy w nim bardzo dużo zapasów, przeróżnych, a dookoła jest albo sroga zima (ale taka, że drzwi nie można otworzyć), ale jakiś ogólny, narzucony w sumie nie wiem przez kogo zakaz wychodzenia z domu. Dokładniej sytuacje, kiedy nie możemy wyjść z tego domu. Musimy, być tam wszyscy razem, żyjemy normalnie, jest wesoło, razem spędzamy czas. Czasami dochodzi do tego jeszcze choroba wszystkich domowników (zwykła grypa). Wtedy ja muszę się nimi wszystkimi opiekować. Wyobrażam sobie wielką sofę, na której wszyscy leza, przykryciem kocami, a ja się nimi opiekuje. Te wyobrażenia są mile, przyjemne, ale zastanawiam się, skąd to się u mnie wzięło, czy to świadczy, że coś mam do przepracowania, coś się ze mną dzieje?

Czy sertralina może zwiększać chęć do wychodzenia z domu i poprawiać samopoczucie fizyczne?

Dzień dobry, od 3 tygodni przyjmuje jedną tabletkę sertraliny dziennie na OCD. Nie wiem, czy to jakaś duża dawka, ale efekty widzę. Czy jednym z nich może być chęć do wyjścia z domu, większa energia do tego i ogólne lepsze samopoczucie fizyczne, nie tylko psychiczne? Jakiś czas temu bardzo bałam się takich wyjść i starałam się ich unikać, a teraz myślę częściej o tym, że fajnie byłoby gdzieś pójść/ pojechać. Nie wiem, czy może tak być, słyszałam tylko o zwiększonej energii a nic o takich zwiększonych chęciach do robienia rzeczy, które zaprzestałam z powodu lęku.

Nie chcę brać przepisanych leków od psychiatry, terapeutka mnie do tego przekonuje. Pomoc od męża odbieram jako atak.
Terapię zaczęłam od stycznia. Moja terapeutka namawiała mnie na wizytę u psychiatry, byłam, dostałam leki na depresję. Nie biorę ich ,na co moja terapeutka powiedziała, że uszanuje moja decyzję , ale całe spotkanie próbowała mnie przekonać o konieczności brania leków. Twierdzi, że bez nich sobie nie poradzę. Czy na pewno? Mi się wydaje, że może dam radę sama...Do tego bardzo mnie wkurzała podczas tej sesji , mówiąc np."czy ma Pani to wypisane na czole"(wiadomo, że nie) i tym podobne rzeczy. Czy to normalne? Jak mogę sobie pomóc, czuje, że coraz bardziej zamykam się na wszystko dookoła, najchętniej bym chciała by wszyscy dali mi święty spokój...Już nawet dzieci dostrzegają, że coś jest nie tak. Mąż próbuje mi pomóc, ale ja często traktuje to jako atak, bądź jestem dla Niego niemiła, mimo że wiem, że chce dobrze...
Żona, która przeżyła traumę, zachowuje się w niebezpieczny i destrukcyjny dla siebie sposób od lat. Teraz wzięła dzieci i uciekła z domu. Co ja mam robić, czy ma borderline?
Witam Proszę o pomoc, jestem ojcem 3 dzieci i mamy poważny problem. Żona została wykorzystana seksualnie 15 lat temu, jej oprawca w 2012 roku zabił dziewczynkę. Żona po tym wykorzystaniu nie dostała pomocy. Wiem, że wdawała się w różne niebezpieczne relacje z mężczyznami, do czego sama się przyznała w swoim opowiadaniu, które pisała w 2021 roku w ramach terapii. W zeszłym roku była podobna sytuacja, tylko, że twierdzi, że ona tego nie chciała. W tym roku przyłapałem ją o 4 rano, jak wracała z dyskoteki na niby tylko przytulaniu się z kolesiem w klatce. Wszystkie sytuacje były pod wpływem alkoholu. Ogólnie seks u nas był częsty, ale zdarzały się miesięczne przerwy. No i oczywiście przeważnie miała ochotę jak była pod wpływem alkoholu. 3 razy się okaleczała żyletką, raz było wzywane pogotowie, później już szantażowała, że jak zadzwonię to się bardziej potnie, jak będę w pracy. Ogólnie była zabrana 3 razy pod wpływem alkoholu. W lutym br poznała koleżankę w szpitalu psychiatrycznym i w wrześniu zabrała dzieci i przeprowadziła się tam. Sfałszowała podpis w przedszkolu. A mnie oskarża o znęcanie się nad rodziną, w sumie tak samo, jak jej koleżanka swojego męża. A ona ma 4 dzieci z 3 partnerami. Dzieci tak zmanipulowała, że się mnie boją. Na sms odpisuje w sprawie dzieci po kilku dniach a moim rodzicom wcale nie odpisuje. Czy podejrzenie borderline jest u niej właściwe, bo dużo o tym czytałem i wszystko pasuje. Będę bardzo wdzięczny za pomoc, bo nie wiem już co mam robić.
Czy iść na imprezę, gdy żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty?

Witam. 

Żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty w dniu, kiedy mam imprezę wieczorem. Ogólnie to jest między nami nie za dobrze. 

M. In. w domu nie okazuje uczuć, nawet jej przeszkadzam czasem. Rozmawiałam z nią, że będę czuł się źle, jak pójdę i ją zostawię samą w domu, ona mi mówi, że będzie prawdopodobnie potrzebowała przestrzeni i żebym szedł. Na moje pytanie, co by zrobiła na moim miejscu, odpowiedziała, że nie wie. 

Pytanie zadałem z czystej ciekawości, a nie żeby otrzymać odpowiedź. Bije się z myślami czy iść, czy zostać w domu, bo będzie miała potem wyrzuty.

choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.