
- Strona główna
- Forum
- inne, rozwój i praca
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z blokadą umysłową podczas nauki i sesji?
POMOCY BŁAGAM
Anna Kapelska
Dzień dobry,
Bardzo mi przykro, że przeżywasz tak silne przeciążenie. To, czego doświadczasz wygląda na bardzo mocne przeciążenie układu nerwowego, który w takich chwilach 'odłącza' co się da, na przykład właśnie zdolność koncentracji i skupia jedynie na przetrwaniu. Wydaje się wtedy, że nic do nas nie dociera, niczego nie pojmujemy, to takie uczucie mgły mózgowej. I to nie oznacza absolutnie, że coś jest z Tobą nie tak lub że "masz iq mniej niż 50" - nie. Najwyraźniej potrzebujesz odpoczynku i niestety, ciało często daje o tym znać niekoniecznie wtedy, gdy tego chcemy ( W Twoim przypadku to okres nauki do sesji i egzaminów ).
Zaniepokoiły mnie mocno słowa o tym, poczułaś, jakby jedyną opcją była śmierć - pamiętaj, że w każdej chwili możesz otrzymać bezpłatne wsparcie całodobowe pod numerem 800 70 2222.
Studia są ważne, ale nie najważniejsze - w sytuacji kryzysu psychicznego można spróbować przesunąć termin sesji / napisać podanie do dziekana, opcji jest wiele. Pamiętaj, że takie sytuacje zdarzają się i nie oznaczają Twojej słabości, nic z tych rzeczy.
To chwila potrzebna, by złapać oddech. Pamiętaj - to minie. Będzie lepiej.
Wspieram i życzę poprawy,
Anna Kapelska
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Jesteś w trudnej sytuacji, ale to uczucie pustki w głowie i blokady w uczeniu się zdarza wielu osobom pod presją sesji, jednak uwierz mi, że da się z tym walczyć krok po kroku. To może być efekt przeciążenia stresem, zmęczenia lub lęku, a nie brak inteligencji.
Od czego zacząć? Zrób 5-minutową przerwę od notatek: wyjdź na świeże powietrze, zrób głębokie wdechy (wdech na 4 sekundy, wydech na 6) lub pospaceruj bo to resetuje mózg. Pij wodę i zjedz coś lekkiego, np. owoc lub orzechy, bo odwodnienie blokuje koncentrację. Ustaw timer na 10 minut nauki. Czytaj tylko jedną stronę, potem nagrodź się (nie kofeina, bo pogarsza).
Praktykuj techniki skupienia. Technika Pomodoro: 25 minut nauki, 5 minut przerwy. Zmuszaj się do krótkich sesji, zamiast całodniowego wpatrywania.
Mów na głos, czytaj notatki głośno lub tłumacz je komuś (nawet psu) gdyż to pomaga "wejść" informacjom do głowy. Używaj prostych map myśli: rysuj kluczowe słowa zamiast bloków tekstu, ignoruj resztę na razie.
To brzmi jak objawy obniżonego nastroju lub przeciążenia, więc podejmuj działania. Porozmawiaj z psychologiem studenckim (często darmowe na uczelni) lub zadzwoń na infolinię, np. 116 123. Sesja to nie koniec świata, a oni pomogą szybko, sesja też szybko minie . Trzymaj się, dasz radę- zacznij od jednego małego kroku teraz. Powodzenia.
Gizela Maria Rutkowska
No, jak pomocy, to do pomocy.
Czego ty się uczysz? Co ty studiujesz i dlaczego to?
Od kiedy nie masz koncentracji uwagi? Co w twoim życiu wokół się dzieje? W rodzinie? Znajomi? Partnerzy? Boli cię głowa? Co lubisz robić, gdy się nie uczysz? Czego nie lubisz robić wcale? Jaką lubisz muzykę? Lody?
To jak dalej, bo ja tak mogę bez końca, aż naprawdę padniesz? Co robimy?
Dr Gizela Maria Rutkowska
Psycholog
Terapeuta
Daria Składanowska
Dzień dobry,
To, czego Pani doświadcza, wskazuje na silne przeciążenie układu nerwowego. W takim stanie zdolności poznawcze mogą się chwilowo obniżyć, co jest reakcją stresową, a nie trwałym deficytem.
Poniżej profesjonalnie rekomendowane techniki regulacji napięcia, możliwe do zastosowania od razu:
*Oddychanie przeponowe (4–6) – wdech przez nos 4 sekundy, spokojny wydech ustami 6 sekund; 2–3 minuty.
*Progresywna relaksacja mięśni – napinanie i rozluźnianie kolejnych grup mięśni (od stóp do głowy).
https://www.youtube.com/watch?v=nohxTFjVTHU
*Uziemienie sensoryczne (5-4-3-2-1) – świadome skupienie uwagi na bodźcach zmysłowych, by przywrócić kontakt „tu i teraz”: https://www.bing.com/videos/riverview/relatedvideo?q=Uziemienie+sensoryczne+(5-4-3-2-1)&mid=AA6EF60A580434AEC4CEAA6EF60A580434AEC4CE&FORM=VIRE
*Bodziec chłodzący – zimna woda na twarz lub dłonie przez 30–60 sekund w celu obniżenia pobudzenia.
*Regulacja poznawcza – ciche nazwanie stanu: „To jest przeciążenie, minie, nie muszę teraz nic rozumieć”.
*Redukcja wymagań – czasowe odłożenie nauki, powrót do jednego bardzo małego zadania po ustąpieniu napięcia.
Jeśli pojawiają się myśli samobójcze lub poczucie braku bezpieczeństwa, konieczny jest natychmiastowy kontakt z pomocą:
-112 – numer alarmowy SOR
-800 70 2222 – Centrum Wsparcia (24/7)
-116 111 – młodzież i studenci
-116 123 – linia wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
Ten stan jest odwracalny i wymaga wsparcia, nieoceniania siebie
Nie jest Pani z tym sama i pomoc jest dostępna teraz.
Warto skorzystać ze wsparcia psychologicznego, terapeutycznego, psychiatrycznego oraz dać sobie szansę.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Agnieszka Włoszycka
Witam Panią,
Dziękujemy za wiadomość. To o czym Pani pisze brzmi jak: silny atak paniki, przeciążenie i załamanie a nie „głupota” czy brak zdolności.
Słyszę, jak bardzo jest Pani przerażona i wyczerpana...To, co Pani opisuje, nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak. Tak reaguje mózg, kiedy jest w skrajnym przeciążeniu i lęku – dosłownie się "odcina’" żeby nas/Panią chronić. To bardzo ludzkie, bardzo znane zjawisko. Ta sytuacja pokazuje, że jest Pani na granicy sił...wierzę,że to BARDZO TRUDNE dla Pani. Proszę nie zostawać z tą myślą o śmierci sama. To sygnał, że potrzebuje Pani realnego wsparcia – nie kary dla siebie. Najważniejsze to uspokoić ciało. Proszę spróbować jeśli to możliwe, tylko jednego małego kroku: usiądź, oprzyj stopy mocno o podłogę i nazwij na głos 5 rzeczy, które widzisz, 4 które czujesz w ciele, 3 które słyszysz. To pomaga wyjść z paniki.
Jeśli ma Pani kogoś blisko – warto napisać do tej osoby TERAZ albo zadzwonić. Jeśli jest Pani sama, naprawdę warto też zadzwonić na bezpłatny numer wsparcia 800 70 2222 (czynny całodobowo) – tam są ludzie, którzy słuchają dokładnie takich stanów, bez ocen i są gotowi aby poszukać z Panią rozwiązania i przede wszystkim dać wsparcie. Nie jest Pani "zepsuta" tylko przeciążona, z tego da się wyjść.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Sebastian Wilk
Hello,
Doskonale rozumiem — takie sytuacje zdarzają się nawet najlepszym, szczególnie przed egzaminami.
Silne emocje i stres mogą chwilowo całkowicie zablokować myślenie, dlatego to naprawdę nie jest dobry moment na zmuszanie się do nauki.
Najważniejsze, co możesz teraz zrobić dla siebie, to nie zostawać z tym sama. Spróbuj porozmawiać z kimś bliskim, komu ufasz — samo wypowiedzenie na głos tego, co czujesz, często przynosi ulgę i pomaga wyjść z tego stanu.
Czy jest teraz obok Ciebie ktoś (koleżanka, domownik), komu możesz powiedzieć, że czujesz się źle i potrzebujesz wsparcia?
Dagmara Łuczak
Dzień dobry Pani.
To, co się teraz dzieje, jest silną reakcją stresową i lękową. To nie jest prawda o Pani inteligencji. To nie jest trwałe. To nie znaczy, że „mózg się wyłączył na zawsze”. W stanie silnego napięcia mózg blokuje myślenie. Nie da się wtedy uczyć. Nie da się rozumieć tekstu. To jest mechanizm obronny organizmu, a nie Pani wina.
Proszę przestać się teraz uczyć. Natychmiast. Zmuszanie się tylko nasila objawy. Proszę teraz zrobić jedną rzecz.
Wdech nosem przez 4 sekundy.
Wydech ustami przez 6 sekund.
Proszę powtórzyć to 10 razy.
Proszę postawić stopy na podłodze.
Proszę spojrzeć wokół i nazwać 5 rzeczy, które Pani widzi. To pomoże wrócić do tu i teraz.
Myśli o śmierci są objawem przeciążenia, a nie rozwiązaniem. Sesja nie jest ważniejsza od życia. Egzamin można poprawić. Rok można powtórzyć. Zdrowia i życia nie da się cofnąć. To uczucie „pustki w głowie” minie, nawet jeśli teraz wydaje się totalne. Tak działa lęk. On kłamie.
Proszę odpowiedzieć szczerze:
Czy ma Pani w tej chwili myśli, że może sobie zrobić krzywdę?
Jeżeli tak lub jeżeli Pani nie jest pewna, proszę szukać pomocy natychmiast.
W Polsce proszę zadzwonić pod 116 123 lub 112. Jeżeli jest Pani w innym kraju, proszę napisać gdzie. Jest Pani w kryzysie, a nie „niezdolna do życia”. To da się zatrzymać.
Nie jest Pani sama.

Zobacz podobne
Zauważyłam, że moja córka bardzo dużo czasu spędza przed lustrem, krytykując swój wygląd. Mam przeczucie, że może zmagać się z czymś więcej, jak na przykład z dysmorfią ciała. Jako mama to strasznie mnie martwi. Wiem, że to problem, który może poważnie wpływać na jej samoocenę i kontakty z innymi. Próbuję ją wspierać, ale czasami brak mi pomysłu, jak skutecznie dotrzeć do niej i jej pomóc. Chcę jej jakoś pomóc, ale nie wiem jak. Naczytałam się dużo o tej dysmorfii i bardzo mnie to niepokoi. Chcę by moja córka była szczęśliwa

