Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to lęk? Mdłości i duszności w komunikacji miejskiej i na uczelni

Nie wiem, co mi jest i potrzebuję pomocy w rozpoznaniu mojego problemu. Zaczęło się 2,5 roku temu – gdy wracałam SKM do domu ze studiów, momentalnie poczułam się gorzej: uczucie mdłości, jakby robiło mi się niedobrze. Nie wiedziałam, co to jest i z czego wynikało. Gdy wróciłam do domu, poszłam do toalety z myślą o wymiotowaniu, ale nie udało się, nawet gdy próbowałam to wymusić. W końcu przeszło, i od tamtego momentu uczucie to pojawia się w różnych sytuacjach – zwykle przypadkowych, ale również stresujących.

Pojawia się czasami w komunikacji miejskiej oraz gdy jestem pasażerem w samochodzie, ale tylko wtedy, gdy jadę z kimś spoza rodziny. Zdarzało się też w restauracji, w samolocie czy w pracy. Zwykle nie było to tak nasilone jak dziś i przechodziło w miarę szybko. Wczorajszy i dzisiejszy dzień natomiast były dla mnie piekłem. Zaczynało mi się robić bardzo niedobrze w tramwaju i SKM. Jest to uczucie, które ciężko mi opisać – tak jakby brakowało powietrza i towarzyszyło temu uczucie mdłości. Natomiast gdy wychodzę z tramwaju i przechodzę na SKM, oraz od razu po wyjściu z pociągu, wszystko jest w porządku. Ale zaczyna się znowu, gdy wchodzę na salę wykładową na uczelni. Na przerwie czuję się dobrze – do momentu podejścia pod salę, gdzie jest tłum i tłok.

Od tego momentu przeżywam katorgę. Przez całe 1,5 godziny każdego wykładu i każdych ćwiczeń mam wrażenie walki o życie. Siadam i ciągle mam to uczucie. Czasem, gdy staram się skupić i patrzę w jedno miejsce, robi się odrobinę lepiej, ale po 2 minutach znowu jest gorzej. W trakcie zajęć, żeby je przetrwać, dzielę sobie czas na pół – i po pierwszych 45 minutach wychodzę do toalety. Co dziwne, od razu gdy wstaję i zaczynam wychodzić, czuję się całkowicie normalnie, nawet gdy przechodzę przez salę i nauczyciel zwróci na mnie uwagę lub reszta studentów się patrzy. Nie reaguję wtedy w żaden sposób i nie czuję tego okropnego uczucia. Zaczyna się ono znowu, gdy postanowię wrócić na miejsce.

Cały czas przykładam ręce do twarzy, opieram je o policzek czy usta – wtedy jest minimalnie lepiej, ale wciąż tragicznie. Ciągle się wiercę, bo nie mogę znieść tego, że czuję, iż jest mi niedobrze. Przez całe zajęcia głęboko oddycham, bo inaczej nie wytrzymuję. Po wyjściu na przerwę momentalnie wszystko wraca do normy, a potem zaczyna się na kolejnych zajęciach. Potem znowu, gdy wsiadam do SKM (choć często w drodze powrotnej już tego nie czuję, ale dziś akurat też to czułam).

Właściwie to, gdy jechałam rano na uczelnię, czułam się źle, ale zadzwonił telefon i zajęłam się rozmową – wtedy było w porządku. O dziwo, gdy było rozpoczęcie roku, które faktycznie trochę mnie stresowało, nie miałam aż takich strasznych odczuć i bez większych problemów przebiegły pierwsze trzy dni zajęć. Natomiast wczoraj dostałam okres – nie wiem, czy to ma ze sobą związek – ale, tak jak mówiłam, było dramatycznie.

Jeszcze dodam, że wczoraj i dziś bardzo ciężko było mi się skupić na czymkolwiek w tym stanie. Nawet nie mogłam używać telefonu, żeby skupić się na układaniu Tetrisa, co zwykle pomagało, bo gdy tylko odpalałam telefon i chciałam coś zrobić, robiło się gorzej. Naprawdę nie wiem, co mi jest, ale potrzebuję pomocy. Ostatnie dwa dni były tak tragiczne, że rozważam rzucenie studiów, bo nie przeżyję więcej tego uczucia.

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Tak, jak to Pani opisała, mogą się objawiać ataki paniki. Duszności, mdłości, czemu kołatanie serca, czasem uczucie, że "zaraz zemdleję"....

Ataki paniki mogą się aktywować w różnych miejscach. Dosyć często dzieje się to w środkach komunikacji, w miejscach pełnych ludzi, np. w galeriach handlowych, ale mogą pojawiać się i w innych sytuacjach. Symptomatyczne, że kiedy Pani zajmie się, np. emocjonującą rozmową telefoniczną albo wyjdzie z "triggerującego" miejsca, ataki mijają. 

Aby stwierdzić, czy są to faktycznie ataki paniki, zachęcam do wizyty u psychiatry i/ lub konsultacji z psychoterapeutą. Być może pomocne będzie rozpoczęcie terapii 🙂 

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


opisuje Pani bardzo trudne objawy, które mogą mieć związek z silnym napięciem i lękiem, często organizm reaguje w ten sposób w sytuacjach stresowych lub przeciążających. Rozumiem, że to dla Pani bardzo męczące i budzi niepokój.

Zdecydowanie warto poszukać wsparcia i najlepiej porozmawiać z psychologiem lub psychiatrą, który pomoże rozpoznać przyczynę i dobrać odpowiednie leczenie lub terapię.

Może Pani bezpłatnie w gorszych momentach zadzwonić na infolinię telefony wsparcia działają często całodobowo: https://przysucha.naszepcpr.pl/spis-ogolnopolskich-telefonow-zaufania lub z psychologiem w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w miejscu zamieszkania, nie trzeba mieć skierowania.

 

Nie jest Pani sama - te objawy można skutecznie złagodzić z pomocą specjalisty :) 

 

Z serdecznością,
Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Karolina Polańska-Czaja

Karolina Polańska-Czaja

To, co przeżywasz, jest bardzo obciążające i rozumiem, że rozważasz przerwę w studiach.

 

Na początek proponuję takie kroki:

- skontaktuj się z lekarzem pierwszego kontaktu (rodzinnym), warto wykonać podstawowe badania. 

- jeśli masz taką możliwość, umów się z psychoterapeutą, on pomoże rozpoznać problem oraz plan terapii,

- rozważ konsultację psychiatryczną, w niektórych sytuacjach wsparcie farmakologiczne może pomóc.

 

pozdrawiam serdecznie, Karolina

 

 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To co opisujesz przypomina objawy ataku paniki. Szczególnie, że pojawiają się one i powtarzają w konkretnych okolicznościach, a ustępują po opuszczeniu danego miejsca. Proszę rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą, a także podjęcie terapii w celu łagodzenia objawów. W przypadku ataków paniki bardzo skuteczny jest nurt poznawczo-behawioralny. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

Psycholog 

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

w potrzebie możesz zastosować technikę uziemiania: nazwij w myślach lub na głos:

5 rzeczy, które widzisz,

4, które czujesz dotykiem,

3, które słyszysz,

2, które czujesz zapachem,

1, którą smakujesz lub możesz sobie wyobrazić.

Lub znajduj i nazywaj wszystkie rzeczy w Twoim otoczeniu o wybranym kolorze np. białym (białe kartki w zeszycie, biała gumka, białe skarpetki itp.).

Ćwiczenia te przekierowują uwagę z wnętrza (ciała) na zewnątrz (otoczenie), co przerywa spiralę lęku.

 

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

proponuję zacząć od zrobienia badań, celem wykluczenia przyczyn somatycznych. To, co opisujesz, wygląda na ataki paniki. Dobrze byłoby udać się do psychologa lub lekarza psychiatry. 

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Zobacz podobne

Jak wybrać między terapią a poradą psychologiczną?
Witam. Czy jak już iść do psychologa, to zdecydować się: * na całą terapię * poradę * czy coś innego Wcześniej pisałam o trudnym okresie w moim życiu ( i nie tylko )i nie wiem co wybrać. Czy psycholog podpowie mi jaka opcja byłaby najlepsza? Mam z milion pytań, ale nie będę ciągle pytać.
Czy hospitalizacja była właściwą decyzją w przypadku myśli samobójczych podopiecznej z dala od domu?

Moja podopieczna z innego miasta zgłosiła mi sms-em, że ma myśli samobójcze. Wezwałam pogotowie, została umieszczona na oddziale psychiatrycznym. Zastanawiam się, czy nie przesadziłam - to nie był jeszcze zamiar samobójstwa. 

Mam wyrzuty sumienia - gdy przypomnę sobie jej łzy i lęk na izbie przyjęć. Czy mogłam szukać pomocy w inny sposób, mniej krzywdzący ją sposób? Czy pobyt na oddziale w sytuacji depresji i związanych z nią myśli samobójczych rzeczywiście trwa długo. Na izbie przyjęć mówiono o tygodniach lub miesiącach, a program wymiany niedługo się kończy - ta osoba (dorosła, ale 18 lat) jest teraz hospitalizowana w nie swoim mieście z dala od rodziny. Gdzie mogę znaleźć wsparcie dla siebie jako opiekuna grupy i dla jej rówieśników. Czy w takich sytuacjach przewiduje się przeniesienie na oddział w miejscu zamieszkania

Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem?
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem i pozwoli na odbudowanie relacji?
Doświadczenia z redukcją leków w PTBS i stresie zawodowym: pregabalina i escitalopram
Dzień dobry, chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia związane z redukcją leków przy PTBS i przewlekłym stresie w pracy. Obecnie przyjmuję: • pregabalinę 50 mg rano i 50 mg wieczorem, • escitalopram 10 mg rano. Leki zostały włączone z powodu silnego stresu zawodowego oraz objawów PTBS. Czuję się obecnie stabilniej i zaczynam zastanawiać się nad stopniową redukcją, oczywiście pod kontrolą lekarza. Chciałabym zapytać: • jak wyglądała u Was redukcja tych leków (zwłaszcza pregabaliny i escitalopramu)? • czy pojawiły się objawy odstawienne i jak długo trwały? • czy najpierw redukowaliście jeden lek, czy oba równolegle? Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami. Pozdrawiam M.
Jak znaleźć psychologa przy myślach samobójczych i odczuwaniu samotności?
Jak mam dobrać odpowiedniego psychologa jeśli mam problemy ze sobą na kilku płaszczyznach? Mam brak pewności siebie, brak znajomych, myśli samobójcze, poczucie braku sensu życia, nieudane życie seksualne, poczucie bycia zerem jako facet, samotność i jeszcze coś by się znalazło.
choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.