Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jak poradzić sobie z kryzysem życiowym i znaleźć wsparcie?

Treść wrażliwa

Alicja

Dzień dobry, jestem 22 letnią studentką na studiach dziennych, która nigdy nie pracowała i nie potrafi odnaleźć się w życiu, ani znaleźć pracy czy nawet umówić się do lekarza. Czuje się bezustannie okropnie i marzę żeby być kimś innym. Mój problem polega na tym, że jestem bardzo niedojrzała i nie potrafię sama niczego załatwić czy zrobić. Wychowałam się w toksycznej rodzinie, gdzie od dziecka jestem brutalnie wyzywana z błahych powodów przez mojego brata, który nie radzi sobie z agresją, z manipulującą i zachowującą się jak dziecko matką, a mnie samą traktującą jak koleżankę, a nie dziecko i do tego bardzo unikającym ojcem, z którym mimo wszystko mam najlepszy kontakt. Popełniłam dużo błędów, nie potrafię trzeźwo myśleć i w ten sposób nie dość, że dostawałam przez rok stypendium socjalne to wszystko zmarnowałam na terapię co tydzień, leki od psychiatry i problemy ginekologiczne, z tego powodu że bałam i wstydziłam się komukolwiek o tym powiedzieć. Boję się również zapisać na NFZ i nawet nie wiem jak... Niby wystarczy gdzieś zadzwonić ale ja czuję się okropnie głupia i dalej nie rozumiem co powinnam zrobić. Przez to, że nie mam zaoszczędzonych pieniędzy na przyszłość, a o ironio mój tata musi mi co miesiąc płacić za bilet miesięczny na busa, którym jeżdżę na studia, czuję się obrzydliwe, brzydzę się sobą, czuję, że wszystko już stracone i zniszczyłam sobie życie, jestem bezwartościowa i bardzo się siebie wstydze do tego stopnia, że przeszkadza mi to nawet w spędzaniu czasu z rówieśnikami. Ciągle się porównuję do każdego, nie jestem w stanie tego nie robić. Teraz dostaje stypendium rektora i panicznie boję się ciągle, że zmarnuję te pieniądze na nic jak tamto stypendium. Bardzo mi wstyd i czuję dużo lęku. Chodzę do psychiatry, zapisałam się sama prywatnie, ale po tym jak zostałam bez pieniędzy musiałam powiedzieć o tym tacie i później też matce. Matka się nie przejęła i stwierdziła z kpiną, że biorę leki tylko po to żeby schudnąć (już przytyłam 10 kg od tego czasu). Tacie było to bardzo ciężko zaakceptować, był bardzo rozczarowany i czułam się okropnie. Ale teraz już ciągnę pieniądze na dojazd na studia, na psychiatrę czasem. Dalej nie potrafię znaleźć pracy, mam wrażenie, że w moim mniejszym mieście każdy znalazł pracę przez znajomości a ja ich nie mam, wręcz mam fobię społeczną chociaż walczę z nią od 14 roku życia i już jest lepiej, ale wciąż mnie ona ogranicza. Jak widać po moim piśmie, nie wiem za co ja dostałam to stypendium rektora skoro nawet pisać nie potrafię już w poprawny sposób. Czuję się bezwartościowa i niedobrze mi. Nie mogę się w takim stanie rozwijać, ale nie potrafię znaleźć psychologa na NFZ. Mój tata jest totalnie przeciwny psychologom i ma ideologie, że tylko ciągną kasę i nic nie robią, ale i tak nie dałabym rady zapytać go o pomoc finansową bo coraz gorzej się czuję, jak okropny, obrzydliwy pasożyt. Jedyne co robię to całymi dniami oglądam seriale i gram w gry, które jak najbardziej rozpraszają moją uwagę od siebie i od tego jak okropna jestem i jak okropnie marnuję swoje życie i jestem obrzydliwym leniwym nierobem. Nie wiem juz co robić. Czuje się gorsza od każdego przez to wszystko i nie zasługłuję ani na przyjaciół, ani na dobrą pracę, ani na związek ani na szczęśliwe życie bo jestem tak leniwa i głupia, pusta, tępa i nie umiem ogarnąć życia jak dorosła osoba, jestem niedojrzała i dziecinna i tak w kółko. Niedobrze mi aż jak przypomniałam sobie o tej całej prawdzie i moich realiach codzienności więc uciekam dalej słuchać muzyki i grać, bo już nawet nie mogę się uczyć bez rozproszenia swoją bezwartością. Dziękuję osobom, które przeczytały ten żałosny lament, bardzo mi wstyd i przepraszam za zabieranie czasu z życia ale jeśli ktoś coś odpiszę to jestem bardzo wdzięczna
Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. To, co opisujesz, pokazuje ogromne obciążenie emocjonalne i lęk,  a nie brak wartości czy lenistwo.

Warto skorzystać ze wsparcia specjalistów:

*Doradca zawodowy może pomóc Ci krok po kroku zaplanować pierwsze działania związane z pracą i studiami.
*Psycholog (również na NFZ) wesprze Cię w radzeniu sobie z lękiem, poczuciem winy i niską samooceną.

MOPR, Punkty Interwencji Kryzysowej, często oferują bezpłatne miejsca. 

 

https://www.gov.pl/web/zdrowie/gdzie-uzyskac-pomoc-psychologiczna-i-psychiatryczna

 

Nie musisz wszystkiego ogarniać sama — małe kroki w kontakcie ze specjalistami mogą naprawdę pomóc odzyskać poczucie kontroli i pewności siebie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

czytając Pani wiadomość widać ogrom lęku, wstydu i bardzo surowego traktowania samej siebie. Jednocześnie to, co Pani opisuje, nie brzmi jak „lenistwo” czy „niedojrzałość”, tylko jak przeciążenie i trudne doświadczenia, z którymi próbuje Pani sobie radzić.

Funkcjonowanie w takim napięciu, z taką ilością krytyki (także tej wewnętrznej), naprawdę może utrudniać nawet proste rzeczy jak telefon czy umówienie wizyty. To nie świadczy o tym, że jest Pani „gorsza”, tylko że jest Pani w bardzo trudnym stanie.

W Pani słowach widać też coś ważnego – mimo tego wszystkiego:

studiuje Pani, dostała stypendium, sama zapisała się do psychiatry. To nie są rzeczy, które robi „osoba bezwartościowa”.

To porównywanie się i myśli o sobie, które Pani opisuje, potrafią bardzo zniekształcać obraz siebie i odbierać energię do działania.

Może być pomocne zatrzymanie się na chwilę przy tym, że to nie Pani jest „problemem”, tylko to, z czym Pani się mierzy.

Jeśli chodzi o pomoc – na NFZ można zgłosić się do Poradni Zdrowia Psychicznego bez skierowania, wystarczy zadzwonić lub podejść osobiście i zapytać o zapis. Rozumiem, że to trudne, ale można zacząć od bardzo małego kroku.

To, że Pani o tym pisze, nie jest „zabieraniem komuś czasu”, tylko próbą zadbania o siebie.

Pozdrawiam ,

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Pani Alicjo, Pani stan to klasyczny mechanizm zamrożenia i ucieczki, który jest naturalną reakcją organizmu na życie w toksycznym, przemocowym środowisku. Gry i seriale to obecnie Pani jedyny sposób na przetrwanie lęku, który w Pani wpojono, a nie dowód na bycie nieużyteczną. Warto jednak spojrzeć na twarde fakty, które Pani umysł próbuje zdeprecjonować - mimo fobii społecznej, depresji i braku wsparcia w domu, zdobyła Pani stypendium rektora. To ogromne osiągnięcie, które świadczy o Pani inteligencji i sile, nawet jeśli teraz czuje Pani jedynie wstyd.

Pieniądze wydane wcześniej na psychiatrę i terapię nie zostały zmarnowane – to była najbardziej dojrzała i odpowiedzialna decyzja o ratowaniu własnego zdrowia, jaką mogła Pani podjąć. Proszę nie wymagać od siebie natychmiastowej dorosłości, gdy Pani układ nerwowy jest w stanie ciągłego przeciążenia. Na początek może Pani poprosić swojego psychiatrę o skierowanie na psychoterapię w ramach NFZ, co ułatwi formalności, lub sprawdzić ofertę bezpłatnej pomocy psychologicznej na Pani uczelni, która zazwyczaj jest bardzo dyskretna i dostosowana do potrzeb studentów. Zasługuje Pani na wsparcie i dobre życie, a korzystanie z pomocy finansowej taty w trakcie studiów i choroby nie czyni z Pani osoby nieporadnej, lecz osobę, która potrzebuje czasu na regenerację.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Zdjęcie Gabriela Wodzyńska

Gabriela Wodzyńska

Psycholog
2 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, nie wygląda na lenistwo ani brak wartości, tylko na duże przeciążenie, lęk i wstyd po latach trudnych doświadczeń. W takich warunkach naprawdę trudno uczyć się samodzielności. To nie świadczy o tym, że jest Pani gorsza.
To, że studiuje Pani dziennie, dostała stypendium rektora i sama zapisała się do psychiatry, pokazuje, że ma Pani zasoby, nawet jeśli teraz ich Pani nie czuje.
Na ten moment nie chodzi o ogarnięcie całego życia, tylko o bardzo małe kroki. Przy NFZ wystarczy zadzwonić na 800 190 590 i powiedzieć, że chce się Pani zapisać do psychologa i nie wie jak. To wystarczy. Podobnie z pracą, na początek jedno ogłoszenie albo jedno CV.
Warto też zauważyć, jak surowo Pani o sobie myśli. Ten wewnętrzny głos bardzo Panią rani i podtrzymuje ten stan.
Ma Pani prawo do wsparcia, nawet jeśli bliscy tego nie rozumieją. To nie jest bycie ciężarem, tylko dbanie o zdrowie. Proszę iść krok po kroku, od najmniejszej rzeczy.

Trzymam za Panią kciuki! 

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Pani Alicjo,

 

To, w jakich słowach Pani o sobie pisze, jest dużo cięższe niż sama sytuacja, w której Pani jest. Tak mówi w Pani głowie ktoś, kto był długo krytykowany a nie obiektywna prawda. Nie trzeba teraz „naprawiać życia”. Wystarczy zrobić jedną małą rzecz dziennie mimo lęku, nawet jeśli to będzie tylko sprawdzenie numeru do poradni albo zapisanie zdania na kartce. To już jest ruch w dobrą stronę. Co jest ważne: korzystanie z pomocy (finansowej czy psychicznej) w tym momencie życia to nie pasożytnictwo, tylko bycie w procesie wychodzenia z trudnego miejsca. Nie jest Pani „do tyłu w życiu”, jest Pani na etapie, który wymaga więcej delikatności i czasu, nie więcej presji.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
949 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

W tym wpisie widać wiele, ale nie jest tutaj od stawiania diagnozy. Proszę zadbać os woje zdrowie psychiczne, gdyż jest Pani zwyczajnie przemęczona. Zawsze można skontaktować się z pracownikami telefonu zadania i powiedzieć co się czuje na dany moment. To przyniesie ulgę, ale tutaj psychoterapia to must have. Można się już teraz zapisać do kolejki. czekanie trochę potrwa. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta odstawia ciężki plecak z kamieniami na ławkę, terapeuta kiwa głową

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.