Left ArrowWstecz

Zdradziłam narzeczonego przed ślubem – jak poradzić sobie z poczuciem winy i wyrzutami sumienia?

Nienawidze sie za to co zrobilam... zdradzilam faceta z ktorym planowalam slub. nwm dlaczego to sie stalo, czuje sie jakbym byla jakas inna osoba w tamtej chwili. serio nie wyrabiam z tymi wyrzutami sumienia, nie jem, nie spie, tylko rycze. co mam robic??
User Forum

Anonimowo

mniej niż godzinę temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani, 
z tego co Pani pisze, widać ogromny ciężar i cierpienie, które teraz Pani towarzyszą. To, co Pani opisuje – paraliżujący smutek, brak snu i apetytu – świadczy o bardzo silnej reakcji na rozbieżność między Pani zachowaniem a wyznawanymi wartościami. Warto jednak zauważyć, że Pani umysł stosuje obecnie bardzo surową, globalną ocenę całej siebie na podstawie jednego, choć bolesnego wydarzenia.

Zamiast pogrążać się w destrukcyjnej samokrytyce, która jedynie odbiera siły do naprawy sytuacji, zachęcam Panią do próby przyjrzenia się faktom i emocjom, które towarzyszyły Pani tuż przed tym zdarzeniem. Co działo się w Pani myślach i relacji w tamtym okresie? Zrozumienie mechanizmu, który doprowadził do tej decyzji, nie jest szukaniem usprawiedliwienia, ale niezbędnym elementem powrotu do równowagi i wyciągnięcia wniosków. Ponieważ te emocje są dla Pani obecnie tak obciążające fizycznie, profesjonalna rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc Pani bezpiecznie przejść przez proces tej analizy.
Pozdrawiam,

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Reakcje Pani organizmu, takie jak brak snu czy jedzenia, pokazują, że Pani psychika próbuje przetrawić sytuację, która kompletnie nie pasuje do Pani obrazu samej siebie. Poczucie bycia „inną osobą” w tamtym momencie często towarzyszy sytuacjom, w których działamy pod wpływem impulsu, ucieczki lub nieuświadomionych lęków przed tak poważnym krokiem, jakim jest ślub.

W tej chwili najważniejsze jest, aby przestała Pani działać w afekcie i dała sobie czas na ochłonięcie, bo w stanie tak silnego szoku emocjonalnego trudno o racjonalne decyzje. Samobiczowanie się i płacz, choć są naturalną reakcją na poczucie winy, nie przyniosą rozwiązania – kluczowe będzie zadanie sobie pytania o szczerość wobec partnera oraz o to, co ta sytuacja mówi o Pani potrzebach i gotowości do wejścia w związek małżeński. Ukrywanie prawdy zazwyczaj buduje między ludźmi mur, który z czasem staje się nie do przebicia, jednak decyzja o wyznaniu zdrady powinna być przemyślana pod kątem gotowości na jej konsekwencje.

Warto rozważyć rozmowę z kimś bezstronnym, na przykład terapeutą, który pomoże Pani zrozumieć mechanizm tego, co się stało, bez oceniania. Zrozumienie przyczyn nie zdejmuje z Pani odpowiedzialności, ale pozwala wyjść z kręgu nienawiści do samej siebie i podjąć kroki, które będą uczciwe zarówno wobec Pani, jak i Pani partnera. Niezależnie od tego, co się wydarzy, Pani życie się nie kończy – to bolesny moment, który wymusza konfrontację z prawdą o sobie, ale może stać się też początkiem budowania nowej, bardziej świadomej tożsamości.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

2 miesiące temu
Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Dzień dobry,

 

Słyszę w Pani słowach rozpacz i stan, który można nazwać kryzysem tożsamości. Opisuje Pani sytuację, w której Pani własne działanie stoi w całkowitej sprzeczności z tym, za kogo się Pani uważała i jakie plany budowała na przyszłość. To poczucie, że „była Pani inną osobą”, wskazuje na pewnego rodzaju szok poznawczy – Pani obecny obraz samej siebie legł w gruzach, a to, co zajęło jego miejsce, jest dla Pani nie do zniesienia.

 

To, że Pani nie je i nie śpi, jest sygnałem, że Pani organizm znajduje się w stanie stresu wywołanego własnym czynem. Nienawiść do siebie, o której Pani pisze, jest formą autoagresji – karze Pani siebie za to, że zawiodła Pani własne standardy moralne. Wyrzuty sumienia w tym natężeniu nie pozwalają Pani na racjonalną analizę sytuacji, bo cała energia idzie w proces samopotępienia.

 

To poczucie obcości względem własnego czynu często pojawia się, gdy robimy coś, co drastycznie odbiega od naszych wartości. Może to być sygnał, że w Pani życiu lub w tej relacji działo się coś, czego Pani nie dopuszczała do świadomości – jakiś deficyt, lęk przed bliskością, czy lęk przed samym ślubem. Nie oznacza to usprawiedliwienia zdrady, ale wskazuje na to, że pod powierzchnią Pani „idealnego planu” mogły kryć się emocje, które doszły do głosu w sposób niekontrolowany i destrukcyjny.

 

W tej chwili widzi Pani tylko katastrofę. Planowany ślub i wspólna przyszłość jawią się teraz jako coś, do czego nie ma Pani już prawa. Ten ból wynika z poczucia straty – traci Pani nie tylko zaufanie partnera (jeśli o tym wie lub się dowie), ale przede wszystkim traci Pani zaufanie do samej siebie. Pytanie „co mam robić?” często jest w rzeczywistości pytaniem: „jak mam znieść to, kim się stałam?”.

 

Brak snu i jedzenia tylko potęguje Pani rozpacz. W stanie wycieńczenia psychicznego każda myśl wydaje się ostateczna, a każdy błąd – niewybaczalny. Pani układ nerwowy jest w fazie „zapaści”, co uniemożliwia podjęcie jakiejkolwiek konstruktywnej decyzji dotyczącej Pani związku czy dalszych kroków.

To, co Pani teraz przeżywa, to konfrontacja z własnym cieniem – z tą częścią Pani, której Pani nie znała i której Pani nie akceptuje. Proces radzenia sobie z tym zaczyna się nie od naprawiania związku, ale od próby przetrwania tego emocjonalnego szturmu, który Panią obecnie niszczy.

Kiedy tak bardzo Pani płacze i nie może Pani znieść myśli o tym, co się stało – czy czuje Pani, że ten płacz jest bardziej wyrazem lęku przed utratą narzeczonego, czy raczej bólem z powodu tego, że zawiodła Pani samą siebie i swoje zasady?

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

2 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witam

 

Konfrontacja samej ze sobą jest trudna co jest widoczne na gruncie fizycznym i psychicznym. Niestety, tutaj bez wsparcia psychologa może Pani tego nie udźwignąć. Wybaczanie sobie jest procesem, ale należy dać sobie szansę i ponownie otworzyć się na szczęście. A czy rozważa pani przyznanie się i proszenie o szansę? Spokojna rozmowa, ale bez krzyków i oskarżeń może także pomóc.

2 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Rozumiem sytuację, obecnie znajduje się Pani w stanie kryzysowym i wymaga to profesjonalnej pomocy.

To, że czuła się Pani inną osobą w tamtej chwili, wynika być może z działania pod wpływem impulsu lub emocji, której pani w tamtym momencie nie umiała uregulować. Pierwsza kwestia to przede wszystkim wyjście z obecnego kryzysu psychicznego. Specjalista, działając etycznie, będzie pracował na rzecz Pani zdrowia psychicznego, a nie osądzenia. Bezstronność i szacunek są podstawą zawodu. Po stabilizacji stanu psychicznego będzie Pani mogła podejmować racjonalne decyzje dotyczące rozmowy z partnerem. Obecny stan powoduje zniekształcenia i czyni wszystko znacznie gorszym, niż jest w rzeczywistości. Sugeruję skontaktowanie się ze specjalistą w ciągu kilku dni — to nie opcja, ale konieczność. 

Stabilizacja i dojście do równowagi emocjonalnej to teraz priorytet.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

 psycholog psychotraumatolog 

2 miesiące temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry.
Odczuwa Pani silne poczucie winy i szok po zachowaniu, które jest sprzeczne z Pani wartościami. W takich sytuacjach często pojawia się myśl, że „to nie byłam ja”, co wynika z przeciążenia emocjonalnego. Najważniejsze teraz to nie karać się i nie pogarszać swojego stanu. Brak jedzenia i snu mogą wzmacniać napięcie i sprawiać, że emocje są jeszcze trudniejsze do zniesienia. Dopiero kiedy Pani trochę się uspokoi i odzyska podstawową równowagę, będzie możliwe spokojne zrozumienie, co się wydarzyło i co dalej zrobić w relacji. Teraz kluczowe jest wsparcie i niepozostawanie z tym samej.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

11 dni temu

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie ze zdradą i w jaki sposób rozmawiać z osobą, która zdradziła?
Jak poradzić sobie ze zdradą i w jaki sposób rozmawiać z osobą, która zdradziła, żeby być w stanie jej wybaczyć, zaufać i ponownie stworzyć relację?
Jak radzić sobie z zazdrością i samotnością w dążeniu do macierzyństwa?

Jak sobie poradzić z takim problemem? 

Jestem od kilku lat samotną singielką. Mam 26 lat, ciężko mi znaleźć niestety partnera w tych czasach. 

Chcę założyć już rodzinę, być mamą, ale nie mogę się ciągle tego doczekać. Zmagam się z takim problemem, że jeżeli dowiem się, że ktoś z rodziny czy nawet znajoma osoba, jest w ciąży wpadam, że tak powiem w szał, dopada mnie zazdrość. 

Ok rok temu, gdy dowiedziałam się, że siostra będzie miała dziecko, płakałam po tej informacji z zazdrości chyba z 2 godziny, byłam wręcz zła, nie mogłam się wtedy opanować. 

Tak jest za każdym razem, a mi się ciągle nie udaje, a lata mi uciekają. Jak sobie z tym poradzić.

Jak żyć, gdy już nie chcę...?
Poczucie lęku i niezadowolenia z przebiegu życia. Jak długo trwa terapia dla efektów?

Od jakiegoś czasu zmagam się z uczuciem, że moje życie nie zmierza w kierunku, który sobie wymarzyłam. Zaczęło się od momentu, gdy zauważyłam, że coraz częściej zastanawiam się nad tym, co osiągnęłam i czy to wystarczy. Te myśli prowadzą do lęku, który zaczyna mnie przytłaczać. Zaczęłam unikać sytuacji, które wcześniej były dla mnie normalne, bo boję się, że nie sprostam oczekiwaniom – swoim i otoczenia. 

Czy to możliwe, że kryzys wieku średniego jest odpowiedzialny za te zaburzenia lękowe? Chciałabym wiedzieć, jakie kroki mogę podjąć, aby poradzić sobie z tym stanem. Czy są techniki, które mogłyby mi pomóc w radzeniu sobie z lękiem? Słyszałam, że terapia poznawczo-behawioralna jest skuteczna w takich przypadkach, ale nie jestem pewna, jak wygląda przebieg takiej terapii i czy rzeczywiście mogłaby mi pomóc uporać się z tym kryzysem. 

Zależy mi na tym, aby odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znowu cieszyć się codziennością. Jak długo może potrwać proces terapii, zanim zauważę pierwsze efekty? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i porady, które mogłyby mi pomóc w zrozumieniu i pokonaniu tych trudności.

Trafiłem do domu dla osób bezdomnych, ponieważ nie potrafię funkcjonować z ludźmi - depresja.
Witam, mam 27 lat, trafiłem do domu dla bezdomnych z powodu tego, że nie pracuję. I nie umiem się samodzielnie utrzymać. Muszę dodać, że choruję na depresję. Robię wszystko tylko, żeby do pracy nie pójść, z tego powodu mam problemy i to ogromne, nie znoszę kontaktu z ludźmi. Przez to trafiłem tu, bo jestem awanturnikiem, wcale mi się tu nie podoba. Co ja mam zrobić, jak mnie stąd wyrzucą? Nie potrafię normalnie funkcjonować w społeczeństwie, najbardziej boję się, że trafię kiedyś do więzienia po prostu. Czy problemy psychiczne mogą być głębsze- problem w tym, że tu nie można się wyspać.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.