Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak sobie poradzić i opanować rozdarcie wewnętrzne

Jak sobie poradzić i opanować rozdarcie wewnętrzne po usłyszeniu od żony "żądam rozwodu" z dnia na dzień?
Jagoda Krasuska

Jagoda Krasuska

Panie Tomaszu, 
Rozwód to rodzaj żałoby, to normalne że przechodzi Pan rozdarcie i ciężko opanować trudne emocje. Jeżeli chce Pan ratować związek, może Pan zaproponować żonie pójście na terapię dla par. Proszę porozmawiać z żoną, takie decyzje jeżeli nie są tylko chwilowym “impulsem” to często decyzja z którą dana osoba od jakiegoś czasu się nosiła, raczej nie jest to kwestia chwilowej zmiany zdania. Jeżeli żona i Pan nie widzi szans na tworzenie dalej związku, należy przygotować się na proces adaptacji do zmiany. 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

bardzo mi przykro z powodu tej trudnej sytuacji. Takie doświadczenie często powoduje szok, złość, niedowierzanie, że to prawda. Każdy też przeżywa taki stres inaczej i potrzebuje różnej ilości czasu na odzyskanie “równowagi”. Myślę, że gdy poczuje się Pan lepiej, emocje troche opadną, dobrze byłoby poprosić żonę o rozmowę.

Pozdrawiam

2 lata temu
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Witam, Panie Tomaszu rozumiem, że decyzja żony jest nagła. Myślę, że warto porozmawiać z żoną i dowiedzieć się, co jest powodem tej decyzji i wypracować wspólnie, co dalej zrobić - czy ratować relacje, czy może dać sobie więcej czasu na przemyślenie tej decyzji lub inne rozwiązanie tej sytuacji, tak by oboje Państwo zminimalizowali trudności, które mają już miejsce. Jest to bardzo trudna sytuacja i dobrze też w takiej sytuacji porozmawiać z zaufaną osobą lub poszukać wsparcia na psychoterapii. Prawdopodobnie Państwa relacja miała już od dłuższego czasu trudności i może decyzja żony jest sygnałem, żeby się tym zająć poważnie i nie musi oznaczać, że żona jest zamknięta na inne rozwiązania, np. pójście na terapię par i ratowanie małżeństwa - jeśli jednak decyzja o rozstaniu jest ostateczna to mogę polecić dla Pana terapię indywidualną, na której Pan będzie mógł przejść przez to trudne doświadczenie i zrozumieć szerzej tą sytuację.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

2 lata temu

Zobacz podobne

Partner daje się wykorzystywać finansowo przez dorosłego syna, obawy o przyszłość i problemy z depresją

Mam problem z partnerem. Daje się wykorzystywać ludziom, pomaga nawet swoim kosztem, nawet naszym, bo mieszkamy już razem. Syn dorosły mieszkający z matką wyciąga od niego kasę (płaci jeszcze alimenty na syna), a to ciuchy, a to prawo jazdy, nawet samochód oddał synowi mniej palący, a sam musi jeździć dużo palącym mercedesem, a nie może znaleźć pracy i się zadłuża. Boję się, co mnie czeka z nim w przyszłości. 

Sama mam najniższą krajową, leczę się na depresję. Lęki mnie przytłaczają, ciągła walka o byt.

Mam męża i syna, których bardzo kocham, jednak ciągle myślę o swoim byłym partnerze. Boję się podjąć kroki.
Mam męża, jestem z nim ponad dwa lata, mamy cudnego 1,5 rocznego synka, kocham go bardzo, jednak ciągle myśle o swoim byłym. Nie jest to najlepszy kandydat, jednak cały czas o nim myślę, on ciągle daje mi jakieś znaki, jednak ja się boję.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona. Mam 40 lat, a partner 42. Poznaliśmy się 1.5 roku temu. Okazało się, że jest w trakcie trudnego rozwodu. Była żona zdradzała go i zostawiła dla innego, mają córkę 11 lat. Na początku byliśmy przyjaciółmi, nie miałam w stosunku do niego żadnych planów. Z czasem zbliżyliśmy się i zostaliśmy parą, niestety nieoficjalnie, ponieważ przez jego rozwód musieliśmy się ukrywać. Pomimo trudności spotykaliśmy się, on bardzo się starał, pisał codziennie rano miłego dnia, jak się czuję, wieczorem jak mi minął dzień i zawsze dobranoc. Rozmawialiśmy przez telefon codziennie godzinami, była namiętność, pożądanie, czułość, zależało mu, bardzo się starał, czułam się wyjątkowo. Z czasem zakochałam się, czego najbardziej się bałam. Miałam wrażenie, że on też był zakochany, tak się zachowywał. Spotykaliśmy się w weekendy, ponieważ on jest kierowcą tira. Ja też mam córkę, z czym on nie ma kompletnie problemu, bardzo lubi dzieci. Niestety od miesiąca zaczął się oddalać, zdystansował się, nie pisze już tak często, nie dzwoni. Owszem odezwie się codziennie, napisze smsa, ale to już nie to samo co było. Zawsze w weekendy dzwoni, chce się spotkać, ale czuję, że oddala się ode mnie, czuję, jakbym to ja starała się bardziej. Ostatnio podczas rozmowy mówił, że zasługuje na kogoś by mnie kochał, ale on na razie nie jest we mnie zakochany, po złych przejściach z byłą żoną nie potrafi się zakochać, a bardzo próbuję. Że zależy mu na mnie i nie chce mnie zranić. Mówił, żebym nie myślała za dużo i nie nakręcała się tym, co powiedział, że czas pokaże. Że on nie kończy związku. Nie wiem, co mam myśleć, bardzo mi na nim zależy, zakochałam się. Mówi, że gdyby nie chciał, to by go nie było ze mną co weekend, że jest mu ze mną bardzo dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania pasje, zawsze jest czuły, przytula mnie na pożegnanie, całuje. Boję się, że jestem tylko plastrem na jego zranione serce lub osobą, którą wzmacnia go po ciężkim rozstaniu. A może ja źle interpretuje jego zachowanie. Wiem na pewno, że kiedyś starał się bardzo, świata nie widział poza mną. Jak mam rozumieć jego dystans. Proszę pomóżcie, bo dziennie chodzę przybita, myślę o nim cały dzień, nie umiem inaczej.A może dać mu czas, zdystansować się, chociaż to trudne:-( Nie chce go stracić.
Nietypowy problem w małżeństwie: obce twarze podczas zbliżeń i uczucie rozdzielenia osobowości

Cześć, mam dość nietypowy i niepokojący problem w moim małżeństwie, który wywołuje u mnie coraz większy niepokój. 

Od kilku miesięcy moje życie seksualne z żoną stało się bardzo dziwne. Zaczęło się od tego, że zauważyłem, że podczas stosunku zaczynam widzieć… inne twarze, nie mojej żony, ale zupełnie obcych osób. Na początku myślałem, że to tylko moja wyobraźnia, ale z biegiem czasu te obrazy stały się coraz bardziej wyraźne i zaczęły towarzyszyć mi przy każdej próbie zbliżenia. Czasami nawet słyszę w głowie ich głosy, które komentują to, co się dzieje. To nie tylko przeszkadza w relacjach z żoną, ale zaczynam czuć, jakby moje ciało miało dwa umysły – jeden, który chce być z żoną, a drugi, który domaga się, żebym miał relacje z kimś innym. To zjawisko stało się tak intensywne, że w pewnym momencie zacząłem udawać przed żoną, że wszystko jest w porządku, ale w rzeczywistości mam wrażenie, że moje pragnienia seksualne nie są już kontrolowane przeze mnie. Zaczynam mieć poczucie, że nie jestem w pełni obecny w moim małżeństwie, a moje ciało robi rzeczy, których nie chcę. Czy to oznacza, że mam jakieś zaburzenia tożsamości, czy może coś głęboko niepokojącego dzieje się z moimi pragnieniami? Jak poradzić sobie z tym, że czuję, jakbym miał dwie osobowości w jednym ciele?

Czy powinnam poinformować męża o wizycie u psychologa dotyczącą naszego związku?
Witam. Umówiłam się na wizyte konsultacyjną u psychologa. Czy powinnam poinformować męża, że idę na taką wizytę? Dodam, że wizyta dotyczy naszej relacji i naszego związku. To moja pierwsza taka konsultacja niewiem jak się powinnam zachować. Pozdrawiam.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!