Dzień dobry,
z tego co Pan opisuje, widać że od dłuższego czasu tkwi Pan w bardzo trudnej i wyniszczającej emocjonalnie relacji. To co Pan przeżywa – ciągła kontrola, sprawdzanie telefonu, żądania rozmów na kamerce, wzbudzanie poczucia winy, groźby samobójcze i manipulacje – to wszystko są formy przemocy psychicznej, nawet jeśli żona tłumaczy to strachem czy emocjami. Ma Pan pełne prawo czuć się zmęczony, zagubiony i pragnąć spokoju. Warto, by wiedział Pan że chęć odejścia w takiej sytuacji nie jest egoizmem, a próbą ochrony siebie i dzieci. Dzieci żyjące w atmosferze napięcia, krzyków i lęku, nawet jeśli bezpośrednio nie są atakowane, bardzo cierpią – takie środowisko wpływa na ich rozwój emocjonalny i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego to, że myśli Pan o ich dobru i przyszłości, świadczy o dużej odpowiedzialności. Teraz najważniejsze jest, by zadbać o swoje bezpieczeństwo psychiczne i stopniowo przygotować się do zmian. Proszę zacząć od zbierania dowodów zachowań żony – wiadomości, nagrań, świadków. Nie wchodzić w ostre konfrontacje, szczególnie przez telefon, bo takie rozmowy mogą eskalować. Warto skontaktować się z prawnikiem rodzinnym, który pomoże ustalić jak wygląda proces rozwodu i walka o opiekę nad dziećmi, żeby mógł Pan działać z większym spokojem i pewnością. Jeśli żona ponownie grozi samobójstwem, proszę każdorazowo zgłaszać to służbom – to nie jest Pana odpowiedzialność, a próba emocjonalnego szantażu. Dobrym krokiem będzie także kontakt z psychologiem, żeby odzyskać równowagę po latach życia w napięciu i nauczyć się, jak nie wchodzić w rolę osoby współuzależnionej. Jeśli przebywa Pan za granicą, istnieją polskie organizacje pomagające również mężczyznom doświadczającym przemocy, takie jak Niebieska Linia tam może Pan uzyskać wsparcie online. Warto, by nie został Pan z tym sam, bo to sytuacja która wymaga cierpliwego, ale realnego działania krok po kroku.
Pozdrawiam
Alicja Szymańska
Psycholog