Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i odrzuceniem emocjonalnym?

Miałam starszą przyjaciółkę (tak przynajmniej myślałam). Wspierała mnie, dzwoniła do szpitala, ja też jej pomogłam w ważnej sprawie, mówiłyśmy sobie różne ważne rzeczy, śledziła moje życie na Instagramie, pisałyśmy w Sylwestra i Nowy Rok.., dużo rozmawiałyśmy. Była dla mnie niczym mama, a ja ze swoją miałam i mam chłodne relacje. Wręcz uzależniłam się od niej emocjonalnie i martwiłam się, gdy długo nie pisała lub nie dawała lajków do zdjęć. Jednak po Nowym Roku miałam wrażenie, że już tylko ja się staram, bo ciągle ja pierwsza się odzywałam. 

Niby "zabiegana" a jakoś wcześniej czas był...Aż pod koniec lutego poszło tak naprawdę o pierdołę i postanowiła zerwać kontakt. Miałam wówczas ciężki dzień i pod wpływem emocji coś palnęłam, a ona to odebrała jako atak na siebie, choć doskonale znała sytuację i moje reakcje na pewną osobę. 

Zakończyła, odrzucając mnie tak drastycznie "rozumiem, że miałaś ciężkie dzieciństwo, ale nie jestem, nie byłam i nie będę twoją mamą, no sory". "Ty nie panujesz nad nerwami" (choć wie, dlaczego i że czekam na terapię)."Wierzę, że miałaś ciężki dzień, ale muszę to przystopować, wspierałam, jak mogłam, ale tak dalej być nie może". I że ja jej dyktuję z kim i jak ma rozmawiać... A rozmawiała z naszym wspólnym wrogiem, do którego mam uraz. Ja oczywiście się tłumaczyłam, przeprosiłam i prosiłam, ale na nic się to zdało a w pewnym momencie przestała odpisywać. Nie umiem sobie poradzić z tym odrzuceniem, już wstawianie zdjęć nie ma dla mnie radości. Chciałabym jej opowiedzieć co u mnie, poradzić się czasem, ale została pustka, chciałabym wznowić relacje nawet po takim brzydkim zakończeniu. 

Kiedyś pisała "zawsze będę cię wspierać, póki żyje, nie pozwolę, żebyś się poddała, w grupie siła", "moja druga córeczka"...To po co w ogóle była ta znajomość? Czemu nie porozmawiała szczerze wcześniej, tylko jakby czekała na potknięcie, tak jakby nigdy nikt błędów nie popełnił... Jest mi bardzo ciężko każdego dnia i każdej nocy, nie tego się spodziewałam, że pierw otworzy swoje ramiona dla mnie, a później z nich wyrzuci :( nie umiem sobie poradzić i jak gdzieś jestem to myslę "stąd jej zdjęcia wysyłałam"

User Forum

Kicia xD

1 rok temu
Diana Ziegert

Diana Ziegert

Hej 
Bardzo Ci współczuję tego, co przeżywasz. To, co opisujesz, brzmi jak prawdziwa żałoba po relacji – nie takiej zwykłej znajomości, tylko głębokiej więzi, która niosła dla Ciebie coś naprawdę ważnego – namiastkę mamy, emocjonalnego bezpieczeństwa, ciągłości. I nagle to wszystko się urwało.

To naturalne, że czujesz pustkę, tęsknotę, dezorientację. To też naturalne, że masz w sobie ogrom pytań: "Dlaczego tak się skończyło? Czy nie zasłużyłam na drugą szansę? Jak mogła mnie tak zostawić, skoro mówiła, że jestem jak córka?"

Ludzie bywają sprzeczni. Potrafią dawać dużo ciepła i wsparcia, ale jednocześnie mieć swoje ograniczenia emocjonalne. Czasem wchodzą w relacje, które ich przerastają. Czasem nie wiedzą, jak postawić granice inaczej niż przez zerwanie kontaktu – i choć to boli, to nie zawsze znaczy, że ich wcześniejsze uczucia były nieprawdziwe.

To, że ją pokochałaś jak matkę, nie jest niczym złym – to znaczy, że potrafisz się zaangażować, że masz w sobie głód bliskości i zdolność do budowania relacji. Ale też być może ta więź zaczęła wypełniać zbyt wiele luk – luk, które być może powinna wypełnić Twoja własna historia leczenia, uzdrawiania, terapia.

Ona nie była gotowa unieść tej roli. To nie Twoja wina, ale też nie jej całkowita – wygląda na to, że obie znalazłyście się w schemacie, który z czasem zaczął być trudny do uniesienia. Zwłaszcza, gdy pojawił się konflikt.

To, że popełniłaś błąd, nie czyni Cię złym człowiekiem. Każdy popełnia błędy, zwłaszcza w trudnych chwilach. Problem zaczyna się wtedy, gdy druga osoba nie daje przestrzeni na ich naprawienie. I tu wracamy do granic – może ona naprawdę nie potrafiła już ich stawiać inaczej niż przez ucięcie kontaktu.

Jeśli chcesz, możesz do niej napisać kiedyś spokojną wiadomość – nie z prośbą, nie z błaganiem, ale z autentycznością: opisać, że było to dla Ciebie ważne, że żałujesz, że rozumiesz, że ona mogła poczuć się przytłoczona. I że jeśli kiedyś znajdzie w sobie gotowość do powrotu – nawet małego, neutralnego – to będzie Ci miło. Ale też… warto przygotować się na to, że taka wiadomość może pozostać bez odpowiedzi. I wtedy trzeba będzie zatroszczyć się o siebie. Własnymi rękami.

Czasem te najboleśniejsze zakończenia stają się początkiem ważnych zmian – terapii, dojrzewania emocjonalnego, szukania wsparcia w sobie i w zdrowszych relacjach.

Wiem, że teraz jest Ci bardzo ciężko. Ale to minie. Serio. Ból straty z czasem łagodnieje. Zwłaszcza jeśli dajesz sobie prawo czuć go w pełni i szukać dla siebie pomocy, ukojenia, nowego oparcia.

Jesteś ważna. Nawet jeśli jedna osoba się odwróciła – Ty możesz dalej siebie trzymać. A w przyszłości znajdziesz ludzi, którzy będą przy Tobie bez takich dramatycznych cięć. Ale to będzie możliwe tylko wtedy, gdy najpierw dasz to sobie sama – tę miłość, czułość, wsparcie i wyrozumiałość, której tak bardzo szukasz.

 

Trzymam kciuki

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry, 

Rozumiem, jak bardzo boli Pani utrata tej relacji. 

Słowa, które Pani przytacza, świadczą o silnej więzi, która nagle została zerwana. To naturalne, że czuje Pani żal, smutek i niezrozumienie.

Odrzucenie, zwłaszcza od osoby, którą traktowało się jak matkę, może być głęboko raniące i wywoływać silne emocje. Pani reakcje, takie jak sprawdzanie aktywności w mediach społecznościowych, wskazują na silne przywiązanie i potrzebę bliskości.

To, co się stało, może budzić wiele pytań i wątpliwości co do autentyczności tej relacji. Pani pragnienie wznowienia kontaktu jest zrozumiałe, jednak proszę pamiętać, że decyzja o zakończeniu znajomości należy do drugiej osoby.

Warto skupić się na przepracowaniu tych trudnych emocji. Terapia może być pomocna w zrozumieniu dynamiki tej relacji, Pani reakcji na odrzucenie i w budowaniu zdrowszych wzorców przywiązania w przyszłości. Proszę dać sobie czas na żałobę po tej stracie i zadbać o siebie w tym trudnym okresie.

 

Pozdrawiam serdecznie, 
Dorota Mucha - psycholog

1 rok temu

Zobacz podobne

Dzień dobry, mam regularny problem z moją drugą połówką.
Dzień dobry, mam regularny problem z moją drugą połówką. Sam zaczynam się zastanawiać czy to może ja jestem jakiś dziwny lub nie potrafię żyć w związku. Problem występuje regularnie - popełniam jakiś w mniemaniu mojej dziewczyny błąd, który skutkuje jej całkowitą zmianą nastawienia w stosunku do mojej osoby. Poniżej opis ostatniej sytuacji: Aktualnie jestem bezrobotny, więc zostałem w domu (niedługo zaczynam pracę w nowym miejscu, zmieniłem ją ze względu na nią). Umawialiśmy się na wspólne spędzenie wieczoru, ona była w pracy, więc przygotowałem kolację. Wróciła i była bardzo zadowolona, zjedliśmy wspólnie. Po jedzeniu leżeliśmy i rozmawialiśmy, ale w pewnym momencie zaczął dzwonić jej telefon, musiała jeszcze popracować. Wtedy zacząłem grać na komputerze, ona nadal pracowała. Minęło tak ze 20 min, ona w rozmowie ze znajomym stwierdziła, że zaraz idzie i kupi mi piwo, bo bezrobotny jestem i gram więc brakuje mi tylko tego do kompletu (w ramach żartu). Skończyła rozmawiać, poleżeliśmy wspólnie, śmialiśmy się z tego mojego grania, komputer nadal był włączony. Wyszła do sklepu, wróciła i dała mi piwo. Otworzyłem, wróciłem do gry, a ona zaczęła czytać książkę. Pograłem jeszcze 20 min i położyłem się z nią, ona stwierdziła, że teraz to ona ma wyj*bane i żebym sobie grał, bo przecież też mam na nią wyj*bane. Nie udało mi się z nią normalnie porozmawiać, mam wrażenie, że granica jest bardzo ciężka. Powtarza się to regularnie, następuje eskalacja z jej strony. W rozmowie przed snem wymieniła mi wszystkie popełnione przeze mnie błędy. Twierdzi, że mam na nią wyjebane i traktuje ją jak gówno. Że przecież wiem, że ona ma wysokie libido. Dziś jest kolejny dzień, a ona wcale nie chce ze mną rozmawiać, mówi, żebym miał na nią wyj*bane, bo ona też już na mnie ma. Mówi, że mogę mieć tak całe życie i że niczego ode mnie nie chce, że wcale mnie nie potrzebuje. Dawniej bywały problemy np. z pracą, z której wracałem późno, nie jestem typem, który może wszystko rzucić, robię swoją pracę do końca. Funkcjonujemy w tej samej branży i oboje wiemy, jak ona wygląda. Dosyć długie pytanie, mimo wszystko będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc, opinie lub dodatkowe pytania, na które chętnie odpowiem. Z góry dziękuję.
Jak rozpoznać przemoc emocjonalną w związku i odzyskać kontrolę nad swoim życiem?
Cześć, Zmagam się z trudną sytuacją w moim związku i potrzebuję porady. Od pewnego czasu zauważam, że mój partner stosuje wobec mnie przemoc emocjonalną. Najbardziej niepokojące jest to, że zacząłem wątpić w swoje własne odczucia i przekonania. Często słyszę, że jestem zbyt wrażliwy albo że przesadzam, co sprawia, że zaczynam kwestionować swoje reakcje i postrzeganie rzeczywistości. Ten ciągły cykl krytyki i manipulacji osłabia moją samoocenę. Przeczytałem wiele artykułów na temat toksycznych relacji i wiem, że pierwszym krokiem jest zrozumienie i identyfikacja problemu. Jednak w praktyce jest to znacznie trudniejsze. Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica zostaje przekroczona? Chciałbym się dowiedzieć, jakie strategie mogę zastosować, aby uciec z tej relacji. Obawiam się, że niezależnie od tego, jak bardzo bym się starał, zawsze będę czuł się winny za decyzję o odejściu. Czy istnieją metody, które pomogą mi zbudować pewność siebie i podjąć stanowcze kroki w kierunku zakończenia tego związku? Bardzo doceniam wszelkie wskazówki, które pomogłyby mi lepiej radzić sobie z tą sytuacją. Chciałbym odzyskać kontrolę nad swoim życiem i poczucie własnej wartości. Dziękuję za Twoją pomoc. Pozdrawiam, Piotr
Mój mąż gdy wychodzimy razem np. Na jakąś imprezę, wesele itp. to wypatruje sobie jakąś inną kobietę która go interesuje
Jestem z mężem 18 lat. Mój mąż gdy wychodzimy razem np. Na jakąś imprezę, wesele itp. to wypatruje sobie jakąś inną kobietę która go interesuje i całą imprezę się na nią gapi, nawiazuje kontaktwzrokowy. Zawsze po takich imprezach bardzo mnie to bóli, czuję się źle upokorzona i poprostu zraniona i nie mogę się z tym pogodzic. Tłumaczyłam mu to ale on mówi że przesadzam a dla niego to nic nie znaczy. Myślę że robi to po to żeby sprawdzić czy jest atrakcyjny. Obiecuje mi że więcej nie będzie ale sytuacja się powtarza. A ja całą impreze robie dobrą mine a po powrocie chcę mi się płakać Nie wiem co robić. Wiem że mnie kocha ale nie rozumiem dlaczego obca kobieta jest dla niego ważniejsza. Co powinnam zrobić co mu powiedzieć?
Zazdroszczę partnerowi sukcesów - jak zamienić zazdrość w motywację do rozwoju?

Zaczyna mi doskwierać fakt, że sukcesy mojego partnera mieszają mi w głowie... na jednym poziomie jestem naprawdę dumna z jego osiągnięć, ale gdzieś głęboko w środku pojawia się zazdrość. To mnie trochę zaskakuje i niepokoi, bo wpływa na naszą relację. Nie chcę, żeby te uczucia zniszczyły coś, na czym mi bardzo zależy. Mam wrażenie, że porównywanie się z nim zaczyna być szkodliwe. Każdy z nas przecież ma swoją ścieżkę do sukcesu. Jak mogę przemienić tę zazdrość w coś, co mnie zmotywuje i pchnie do własnego rozwoju? 

Nie wiem, co zrobić, bo bardzo nie chce, żeby nasza relacja się przez to zepsuła, ale czasem czuję się przy nim głupia. On niedawno obronił magistra, a ja oblałam 3 rok studiów i musiałam brać warunek. Ciągle się tym porównuje i mu zazdroszczę, a nie chce tak robić.

Jak poradzić sobie z faktem, że moja bliska znajoma nie chce utrzymywać już ze mną kontaktu?
Jak poradzić sobie z faktem, że moja bliska znajoma nie chce utrzymywać już ze mną kontaktu? Uznała tak po jednym razie gdzie zachowałom się źle i od razu mnie odrzuciła, mimo że ona skrzywdziła mnie bardzo już kilka razy, jednak nigdy nie uznałem, że pora to zerwać, a ona od tak to zrobiła tydzień temu :<
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!