Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z ADHD u matki i dziecka w samotnym wychowywaniu?

Dzień dobry. Mam pytanie, co zrób i jak żyć w sytuacji, gdy matka i dziecko mają ADHD i matka sama wychowuje dziecko.

User Forum

Anonimowo

4 dni temu
Dominika Poźniak

Dominika Poźniak

Samodzielne rodzicielstwo jest wymagające, a kiedy i mama, i dziecko mają ADHD - poziom obciążenia może być naprawdę duży. To jest kwestia układu nerwowego, który szybciej się przeciąża.
 

W takiej sytuacji kluczowe może być uproszczenie życia, a nie próba robienia wszystkiego „jak należy”. Warto znaleźć takie rozwiązania, które będą dopasowane pod konkretne osoby. Jeśli problemem jest np. gubienie kluczy - może sprawdzi się stałe miejsce, skopiowanie kluczy, specjalna sakiewka, zapasowy klucz u zaufanej osoby, lokalizator? Chodzi o zmniejszenie codziennego przeciążenia i znalezienie rozwiązań dla siebie.

 

Ważne jest również wsparcie dla mamy. Wyznaczenie czasu na odpoczynek, odciążenie przez bliskich, zatrudnienie pomocy domowej, ewentualna konsultacja psychiatryczna, psychoedukacja lub terapia ukierunkowana na ADHD u dorosłych.

 

Regulacja zaczyna się od dorosłego - kiedy mama jest mniej przeciążona, dziecku łatwiej się wyciszyć.

 

Na początek warto zadać sobie pytanie: co w naszej codzienności jest teraz najbardziej wyczerpujące? Od tego jednego obszaru dobrze byłoby zacząć wprowadzanie zmian.


Pozdrawiam,

Dominika Poźniak

4 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za pytanie, aby lepiej zrozumieć sytuację, chciałabym zapytać:

Ile lat ma dziecko i jak objawia się ADHD u matki i dziecka? Czy korzystali Państwo już ze wsparcia specjalistów (psycholog, psychiatra, terapeuta)?

Jakie są największe wyzwania w codziennym funkcjonowaniu?

 

Na tej podstawie będę mogła udzielić bardziej dopasowanych wskazówek.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

4 dni temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

Niestety nie wiem, czy Pan/Pani jest również członkiem rodziny - to ma duże znaczenie dotyczące tego co można zrobić.

 

Myślę, że największą wartości byłaby z terapii podjętej przez matkę - terapia wpływa na zdolność do regulacji układu nerwowego oraz emocji i to wpłynęłoby dobrze na matkę oraz dziecko i ich objawy adhd. Terapia również pomogłaby rozpoznawać impulsywne zachowania, poprawiać uwagę i koncentrację, to na pewno byłoby bardzo pomocne.

 

Można spróbować jeszcze angażować się w aktywności fizyczną przez matkę oraz dziecko, to ma wartość regulująca. Praktyki oddechowe oraz joga pozytywnie wpływają na objawy adhd.

 

 

Życzę wszystkiego dobrego.

Tomasz Pisula 

Psychologia, psychoterapeuta 

 

4 dni temu
Jolanta Ronowska

Jolanta Ronowska

Samotne rodzicielstwo samo w sobie bywa trudne, a w przypadku, gdy zarówno dziecko, jak i mama mają ADHD, te trudności mogą się napiętrzać. 

 

Kluczem byłoby rozpoczęcie leczenia - leki, psychoedukacja, być może również psychoterapia. Leki mogą pomóc w regulacji układu nerwowego, chociaż może się okazać, że wiele nie zmienią, jeśli nie wprowadzi się odpowiednich zmian w życiu, jak np. dbanie o higienę snu itp. Na to z kolei może przygotować właśnie psychoedukacja. Zaś psychoterapia może dać wsparcie mamie i pomóc w tym, by  mogła się przyglądać schematom (czasem związanym z ADHD, ale nie zawsze) pogłębiającym trudności w relacji z dzieckiem, a przede wszystkim dawać możliwość wyboru innego, nowego sposobu funkcjonowania. 

 

Pierwszymi krokami nawet przed skierowaniem się do specjalistów mogłoby być dbanie o higienę snu (jego odpowiednia długość i regularność, ale także wyciszanie się przed snem, unikanie ekranów, alkoholu czy ostrego światła), dbanie o ruch i zdrowe granice w korzystaniu z ekranów. 

 

Może się okazać, że diagnoza będzie momentem zwrotnym w jakości życia rodziny, jeśli weźmie się pod uwagę potrzeby osób z ADHD i potraktuje się je jako ważne. 

4 dni temu
Natalia Krawiec-Jokiel

Natalia Krawiec-Jokiel

Dobry wieczór :) 

Przede wszystkim bardzo cieszy mnie to, że w przypływie wątpliwości szukasz pomocy i racjonalnych rozwiązań. Piątka dla Ciebie za to, że jesteś tym zainteresowany/zainteresowana. 

Po pierwsze warto przede wszystkim poznać czym jest ADHD, jaki jest jego charakterystyczny obraz kliniczny. Przede wszystkim to neuroatypowa praca mózgu, którą tworzą dwa filary występujące osobno lub razem z różnym natężeniem. Są to nadpobudliwość psychoruchowa oraz deficyt uwagi (trudności głównie w sferze poznawczej - spostrzeganie, pamięć, koncentracja, uważność).  Bardzo ważnym jest aby diagnoza została postawiona przez lekarza (psychiatrę lub neurologa), który przepisze odpowiednie leki działające wyciszająco. Co ważne, leki należy przyjmować regularnie! Dotyczy to oczywiście rodzica, jak i dziecko. Zachęcam do skorzystania z możliwości psychoterapii, najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym, dzięki której poznasz swoje zaburzenie, jego blaski i cienie, a przede wszystkim otrzymasz wskazówki do tego jak sobie z nim radzić w codziennym funkcjonowaniu - z ADHD można nauczyć się żyć :) W przypadku dziecka, ważne żeby wejść w kontakt ze szkołą, wiodącym nauczycielem, który powinien udzielić wsparcia i pomocy w zakresie funkcjonowania dziecka w szkole - jest to niezwykle ważne z uwagi na fakt ile czasu dziecko spędza w szkole/przedszkolu, a wsparcie osoby dorosłej świadomej trudności jest bardzo istotne. Dodatkowo zachęcałabym do większej aktywności ruchowej zapewnionej i dziecku i rodzicowi, zredukowanie do minimum czasu spędzanego przed ekranem wszelakiej elektroniki - jest to czynnik pobudzający, a nam chodzi o wyciszenie układu nerwowego. Wprowadzenie stałego rytmu dnia, robienie list, odhaczanie wykonanych czynności, stosowanie wszelkich form pomocy w postaci tzw przypominajek (np. w formie karteczek samoprzylepnych). Polecam również wyciszenie wieczorem, nie szalejemy, nie puszczamy bajek, nie włączamy elektroniki - nasz mózg musi „zwolnić” w tym czasie. 

Trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

4 dni temu
Agata Zapała

Agata Zapała

Sytuacja, w której matka sama wychowuje dziecko może być trudna, choćby ze względu na liczbę zadań jakie taka osoba musi wykonywać. Obraz kliniczny ADHD jest róży u różnych osób, dlatego zalecenia dotyczące tego jak lepiej radzić sobie z objawami ADHD muszą być dostosowane do konkretnej osoby. W niektórych przypadkach wskazana jest konsultacja psychiatryczna w kierunku ustalenia leczenia farmakologicznego objawów ADHD. Ponadto pomocne może okazać się dostosowanie środowiska do potrzeb osoby z ADHD (np. wykorzystać nowe technologie do wspomagania organizacji czy ograniczyć ilość bodźców powodujących przeciążenie). Warto rozważyć również udział w grupach psychoedukacyjnych dla rodziców dzieci z ADHD czy dorosłych osób z ADHD lub psychoterapię, która może pomóc z radzeniem sobie z objawami lub następstwami ADHD.

mniej niż godzinę temu
Kinga Chojnacka - Tomkowiak

Kinga Chojnacka - Tomkowiak

Dzień dobry,

to bardzo wymagająca sytuacja, więc już sam fakt, że szuka Pani informacji i wsparcia, jest czymś bardzo ważnym. Wychowywanie dziecka z ADHD, mając jednocześnie własne ADHD, oznacza podwójne wyzwania, ale też większe zrozumienie tego, co dziecko przeżywa.

Kluczowe są proste, stałe struktury: przewidywalny plan dnia, przypomnienia, zapisywanie rzeczy, dzielenie zadań na małe kroki. Pomocne bywa też leczenie i wsparcie specjalistyczne – konsultacja z psychiatrą (jeśli rozważane jest leczenie farmakologiczne) oraz psychologiem, który pomoże wypracować konkretne strategie organizacyjne i emocjonalne.

Bardzo ważne jest również, aby pamiętała Pani o sobie. Pomocy można szukać nie tylko dla dziecka, ale również dla siebie.  ADHD nie oznacza, że jest Pani „gorszym” rodzicem. Przy odpowiednim wsparciu można stworzyć stabilne i dobre środowisko zarówno dla dziecka, jak i dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie,

Kinga Chojnacka - Tomkowiak

3 dni temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


Samotne rodzicielstwo, gdy obie strony zmagają się z ADHD, to codzienne starcie dwóch układów nerwowych, które bardzo łatwo ulegają przebodźcowaniu i rozproszeniu. W tej sytuacji ważne  nie jest zmuszanie się do „silniejszej woli”, ale maksymalne uproszczenie życia i stworzenie zewnętrznych systemów wsparcia. Zamiast polegać na pamięci, warto wprowadzić wizualne plany dnia, piktogramy i stałe miejsca na najważniejsze przedmioty, co odciąży Pani głowę i da dziecku niezbędną strukturę.

Niezwykle ważne jest zarządzanie własnymi emocjami, ponieważ Pani napięcie natychmiast udziela się dziecku. W chwilach kryzysu priorytetem musi być Pani oddech i uspokojenie własnego układu nerwowego, zanim zareaguje Pani na zachowanie dziecka. Proszę również rozważyć rezygnację z nierealnych standardów i walki z poczuciem winy. W Pani przypadku priorytetem jest stabilność emocjonalna, a nie perfekcyjny porządek w domu. Zadbanie o własne leczenie czy terapię będzie ważną formą troski o dziecko, ponieważ wyregulowany rodzic to bezpieczniejszy świat dla malucha. Pani unikalna empatia i zrozumienie chaosu w głowie dziecka są Pani największym zasobem w tej relacji.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

3 dni temu
Katarzyna Głód

Katarzyna Głód

Dzień dobry,

To bardzo wymagająca sytuacja - samotne rodzicielstwo samo w sobie bywa obciążające, a gdy zarówno Pani, jak i dziecko mierzycie się z ADHD, poziom codziennego wysiłku może być naprawdę duży. 

Warto pomyśleć o dwóch równoległych obszarach wsparcia: pomocy dla dziecka oraz wsparciu dla Pani - zarówno w kontekście ADHD, jak i samotnego rodzicielstwa.

Dobrym krokiem jest skorzystanie z bezpośredniego wsparcia specjalistów - rzetelnej diagnozy oraz dobrania odpowiednich form pomocy. W niektórych przypadkach pomocna bywa farmakoterapia (lekarz psychiatra), w innych kluczowe okazują się oddziaływania psychologiczne (psycholog, psychoterapeuta) i środowiskowe (organizacja czasu, planowanie posiłków itd). Specjalista może pomóc w ocenie, które ścieżki byłyby bardziej potrzebne w Państwa przypadku.

ADHD może objawiać się bardzo różnie u różnych osób, dlatego trudno o uniwersalne wskazówki. Wiele osób korzysta z grup psychoedukacyjnych lub treningowych, które uczą konkretnych strategii organizacji miejsca i czasu czy regulacji emocji w codziennym funkcjonowaniu. Takie rozwiązanie może być przydatne zarówno dla dzieci jak i dla dorosłego.

Przy nasilonych trudnościach warto też rozważyć psychoterapię -nie tylko pod kątem pracy z objawami ADHD, ale również w celu wzmocnienia zasobów, regulacji uczuć i zmniejszenia poczucia przeciążenia. W niektórych miastach działają również grupy wsparcia dla osób z ADHD.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Katarzyna Głód



 

3 dni temu

Zobacz podobne

Ojciec córki powiedział jej nagle o nowej partnerce, zanim zdążyłam ją przygotować.
Moja córka ma prawie 5 lat. Ja z mężem rozpoczynamy batalie rozwodowe. Mąż zostawił nas i w trybie niemal natychmiastowym wyprowadził sie do innej kobiety, pomimo próśb, by nie przedstawiał córce jeszcze nowej kobiety, zrobił to zanim zdążyłam z córką porozmawiać . Jest to dla mnie bardzo trudne. Martwię się o konsekwencje dla przyszłego podejścia do związków mojej córki, traumy jakie dostaje teraz w pakiecie. Czy jest możliwość konsultacji indywidualnej w tej sprawie? Czy jest ktoś z Państwa z okolic Zielonej Góry czy Poznania? Czy lepiej wizyta osobista czy online wystarczy?
Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego
Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice?
Czy główną przyczyną skrajnej niedojrzałości emocjonalnej są zbyt pobłażliwi rodzice? Jestem osobą niedojrzałą emocjonalnie, słyszę od specjalistów, że mam emocjonalność pięciolatki. Słyszę często, że główną przyczyną takiej sytuacji są rodzice, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań , chronią dziecko przed światem i chcą uchronić go od wszelkich nieszczęść. Moi rodzice nie byli tacy, oni stawiali mi wymagania. Czy zatem główną przyczyną niedojrzałości są zbyt pobłażliwi rodzice?
Czuję się jak 17-latek który gdzieś zapomniał dorosnąć, szukać siebie i rozwijać. Zamknąłem się w swojej głowie
Witam. Mam 24 lata i jestem facetem. Zacznę może od początku. Jestem wynikiem gwałtu, próbowano przeprowadzić aborcję, ale została przerwana, matka starała się mnie „wypłukać” alkoholem, ale jak widać bez skutku. Życie obdarzyło mnie wyjątkowo irytującą pamięcią, pamiętam leżenie w kołysce i darcie się aż do zmęczenia oraz minę i obojętność matki, gdy mnie karmiła. Do 10 roku wychowywałem się na zmianę raz u matki, raz u babci wraz z bratem, matka hobbystycznie zajmowała się usługami przyjemnościowymi w zamian za pieniądze. Dzieciństwo było pełne wrażeń, których nie będę tutaj opisywał z racji ich ilości. Borykam się z problemem - chorobą sierocą. Do 11 roku życia aż do informacji, że znalazła się dla mnie i brata rodzina zastępcza, moczyłem się w łóżko. Byłem z tego tytułu wyśmiewany, karany, karcony itp. Kołysałem się do snu, kręcąc głową z boku na bok, wyobrażałem sobie wtedy lepsze życie i tak usypiałem. Początkowo było to maksymalnie 15 minut przed snem. W wieku około 14 lat zacząłem robić to nieświadomie przez sen (obserwacja bliskich). Los chciał, że w wieku 16 lat zakochałem się po uszy w cudownej dziewczynie, ale przyciągała uwagę wielu osób. Byliśmy ze sobą 4 lata, ciągle jej nie ufałem i dawała ku temu powody, ale wybaczyłem. Weszła ze mną w związek dlatego, że przykuwałem uwagę swoją popularnością. W okresie gimnazjum każdy mnie znał i chciał ze mną rozmawiać- bardzo aktywnie zwracałem na siebie uwagę. Ale po przejściu do technikum zacząłem być trochę odludkiem - kołysałem się czasami już nie tylko do snu, ale z nudy. Wciąż wyobrażając sobie lepsze życie. W wieku 20 lat dziewczyna zerwała ze mną przez telefon, pokazując oziębłą i nie do poznania dla mnie postawę. Wybraliśmy się jeszcze na wspólne wakacje, ponieważ nie dało się odwołać. Na nich chcąc zaciągnąć mnie do łóżka powiedziała, że mnie kocha i chce to naprawić, na drugi dzień patrząc z obrzydzeniem powiedziała żebym nie robił sobie nadziei, bo potraktowała mnie jak rzecz. Od tamtego czasu kołyszę się w każdej wolnej chwili, kiedy tylko się da, zaniedbując dosłownie wszystko dookoła. W wieku 22 lat porzuciłem studia na 3 roku. W momencie zerwania dowiedzieliśmy się, że moja Ciocia zastępcza ma nowotwór. Napięcie w domu skupiało się na mnie, jako osoba wrażliwa zawsze starałem się wszystkim pomoc i rozweselić, a kiedy nie mogłem tego robić z własnych problemów to naturalnym było wyżywanie się na mnie. Aktualnie jestem samotny, oswoiłem się z tym, przestałem już cokolwiek czuć. Chodzenie do psychologów przerwałem, gdy usłyszałem kolejny raz „depresja” od niedorobionego psychologa czy psychiatry, którzy oczekiwali że wchodząc będę od razu w stanie powiedzieć im co mi dolega. Przez całe życie moja choroba miała obraz ambiwalentny, skąd do cholery miałem wiedzieć co mi jest, skoro nawet nie wiem kim jestem? Obecnie w wieku 24 lat nie mam już obok siebie nikogo, nikogo tez nie dopuszczam emocjonalnie, czuję się wycofany do własnej głowy, pełen obraz dysocjacji. Nie przeżywam niczego, a chciałbym. Jak normalny człowiek zrobić prawo jazdy, kupić wymarzone auto, znaleźć kochającą żonę itp. Ale nie potrafię, nie wiem gdzie szukać pomocy, zazwyczaj wizyty u psychologów kończyły się tylko tym ze lustrowałem im ich własną osobowość - dla kogoś żyjącego ciągle w myślach udawanie osoby siedzącej naprzeciw jest czymś niczym rozrywką. Co mam zrobić? Gdzie byli wszyscy skretyniali pedagodzy i psycholodzy wtedy? Nie zrobię sobie nic tylko dlatego że to byłoby tchórzostwo, ale nie mam motywacji żyć, bo jest to niczym katorga, każdy dzień zlewa sie w jedno a jedyne co robię to bujanie się z boku na bok, myśląc co by było gdyby. Próbowałem praktycznie wszystkiego, umiem grać na kilku instrumentach, rysować, modelować, rzeźbić, tańczyć (tańczyłem przez 11 lat w zespole). Z zawodu jestem elektrykiem, konserwatorem maszyn, mam uprawnienia na wózek widłowy oraz spawacza. A pomimo tego łapię roboty „poboczne” żeby dorabiać na studia które wznawiam z nowym miesiącem. Czuję się jak 17-latek który gdzieś zapomniał dorosnąć, szukać siebie i rozwijać. Zamknąłem się w swojej głowie i fantazjach w trakcie kołysania się. Co mam robić?
Jak radzić sobie z poczuciem upokorzenia przez śmiech męża i mamy?

Mąż często się śmieje. Mam wrażenie, że ze mnie. 

Coś robię, a on po cichu coś mówi do mojej mamy i się śmieje z moją mamą. Kiedy pytam, o co chodzi - słyszę o nic i widzę jak dalej się śmieje z moją mamą. Ja wracam do swojej czynności i wtedy słyszę często "O O O" z ust męża i śmiech mamy. 

A ja dalej nie wiem, o co chodzi. Jak chcę coś powiedzieć i przychodzi moja mama , by coś powiedzieć, to nagle mąż się śmieje z mojej wypowiedzi. Wtedy ja cichnę, czuję się upokorzona i wtedy mama może mówić swobodnie. 

Ich rozmowa na chwilę cichnie i mogę coś powiedzieć na dany temat, co wiem lub przeczytałam, wtedy słyszę albo "O znów się wymądrza" albo śmieje się razem z moją mamą z tego, co mówię. Ostatnio nawet zaczął się śmiać, jak jesteśmy sami. 

Ja naprawdę mam ochotę z kimś porozmawiać o tym, czego się dowiedziałam itp. Ostatnio nasze rozmowy po prostu kończą się na suchych faktach. Czyli co trzeba zrobić, ile pieniędzy na co, co tam u dzieci i tyle. Nie chcę z nim rozmawiać, jak się ze mnie śmieje, ale jednocześnie mam potrzebę mu opowiadania o sobie. Nie wiem, jak przestać mówić do niego przypadkowe informacje. Może ktoś mi podpowie, bo mam dość. 

To tak boli, szczególnie jak później słyszę, że to tylko był żart, lub dla mojego dobra, bo się nakręcam na dany temat.

Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.