Wiktoria Waszczuk
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, jest naprawdę trudne emocjonalnie. Z jednej strony chęć odcięcia, ochrony siebie, a z drugiej pojawiające się poczucie winy, wstyd, złość, myśli, które wracają, mimo że starasz się je puścić.
Tak działa psychika, kiedy emocja była bardzo silna i kiedy ktoś przekroczył nasze granice.
To, że wracają uczucia takie jak wściekłość czy zazdrość, nie oznacza, że robi Pani coś źle. To często naturalny etap przetwarzania zranienia.
Pani reakcja, czyli taka tzw. potrzeba obojętności jest zrozumiała. Ale obojętność zazwyczaj nie przychodzi od razu, to proces, który czasem wymaga przejścia przez fale złości czy poczucia niesprawiedliwości.
To, co myślę, że może pomóc, (na podstawie tych informacji, które Pani zawarła) to:
1) uznanie swoich emocji bez oceniania („tak, to we mnie jest, to minie z czasem”),
2) danie sobie zgody na stopniowe odsuwanie się, niekoniecznie idealne od razu,
3) zauważanie, że nie musisz nikogo karać, tylko możesz po prostu dbać o siebie.
I ważne jest to, że te emocje się mieszają, nie oznacza, że „wracasz” do tej osoby emocjonalnie.
To raczej Pani system wewnętrzny porządkuje coś trudnego.
Z czasem stanie się to spokojniejsze.
Życzę dużo spokoju.
Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk















