Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pomóc mężowi z depresją po narodzinach dziecka, gdy nie chce pomocy specjalisty?

Mój mąż choruje na depresję, ale nie chce pomocy specjalisty. Ten stan utrzymuje się od kilku miesięcy (narodziny dziecka), chociaż już przez 2 miesiące widziałam poprawę, to od dwóch tygodni znowu jest gorzej. Jest zobojętniały, wycofany, nie ma ochoty na bliskość, często nie chce jeść, ma problemy ze snem. Jak mogę mu pomóc? Staram się mu powtarzać, że go kocham i jest dla mnie ważny, ale mam wrażenie, że jemu jest to obojętne, mówię żeby spróbował zrobić coś co wcześniej sprawiało mu przyjemność, ale cokolwiek mówię to jak zderzenie ze ścianą.

User Forum

Justyna

1 miesiąc temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Justyno, to naprawdę trudne, przez co teraz przechodzicie. Widzę, jak bardzo zależy Ci na tym, żeby pomóc mężowi i w moim odczuciu naprawdę już teraz robisz wiele. Kłopot w tym, że nie da się kogoś "wyciągnąć" z depresji czy nakłonić do leczenia, jeśli ktoś tego nie chce. Możesz być przy nim, delikatnie wracać do tematu wsparcia specjalisty, ale bez presji na zasadzie "musisz", "powinieneś", a raczej "czy mogę Ci jakoś pomóc?", "możemy poszukać wspólnie, co mogłoby Ci pomóc". 

Pozdrawiam ciepło,

 

Justyna Bejmert

psycholog

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Król

Paulina Król

Czy mąż wyjaśnił, dlaczego nie chce pomocy specjalisty i czego obecnie potrzebuje? 

Narodziny dziecka to nierzadko duża zmiana także dla mężczyzny - ogrom odpowiedzialności i obowiązków, próba odnalezienia się w roli rodzica i przedefiniowanie relacji między małżonkami mogą przytłaczać. 

Po czym Pani poznała, że była poprawa? Czy mąż też ją dostrzegł? Jeśli tak, to co zmieniło się dwa tygodnie temu? 

Warto próbować rozmawiać i oferować wsparcie, ale bez naciskania. Czasem też samo towarzyszenie bez próby zmiany sprawia, że druga strona czuje się akceptowana i w końcu sama się otwiera. Pozdrawiam serdecznie 

1 miesiąc temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Justyno,

to, co Pani opisuje, bardzo przypomina depresję po narodzinach dziecka. Warto pamiętać, że mężczyźni też mogą jej doświadczać, choć rzadko się o tym mówi. To choroba, nie brak miłości czy siły woli. Zobojętnienie, brak apetytu, snu i bliskości to typowe objawy, dlatego Pani słowa mogą do niego teraz słabo docierać.

Czasem bardziej pomaga spokojna obecność i nazwanie tego, co Pani widzi w rozmowie z mężem.
Jako psychoterapeuta mogę dodać, że tworzenie bezpiecznej, stabilnej przestrzeni emocjonalnej – bez nacisku i ocen – jest bardzo ważne.

Diagnozę stawia psychiatra po badaniu, więc warto zaproponować choćby jedną, niezobowiązującą wizytę. Pani też potrzebuje wsparcia – rozmowa z terapeutą lub grupa wsparcia pomoże zachować siły przy nim. Przy odpowiedniej pomocy sytuacja może się poprawić.

 

Z wyrazami szacunku, 

Maria Sobol 

Psychoterapeutka integracyjna 

1 miesiąc temu
Barbara Skultecka

Barbara Skultecka

Pani Justyno,

 

z Pani wiadomości wynika, że obecnie w waszym życiu wiele się dzieje. Pojawia się stres związany z nowy członkiem rodziny - nowa dynamika rodziny może być czynnikiem pogarszającym nastrój męża. Objawy, jakie Pani zauważa u swojego męża mogą świadczyć o epizodzie depresyjnym. Warto jednak zweryfikować je ze specjalistą z lekarzem psychiatrii lub psychologiem. Jest to również sytuacja trudna dla Pani, dlatego zachęcam do szczerej, spokojnej rozmowy z mężem o tym co dzieje się w waszym wspólnym życiu i jaki ma to wpływ na każdego z was. Może warto umówić się na wspólną wizytę do specjalisty gdzie każde z Państwa znajdzie przestrzeń na podzielenie się swoimi przeżyciami i otrzyma należne wsparcie? Jeśli mąż nie chce samodzielnie udać się po pomoc, Pani obecność podczas wizyty może okazać się dla niego dużym wsparciem. 

 

Życzę wszystkiego dobrego.

1 miesiąc temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Justyno,

Wyobrażam sobie, że to dla Pani bardzo trudna sytuacja i może czuć się Pani bezradna. Niestety nie da się realnie pomóc komuś, kto nie chce pomocy. Można być obok, ale nie „wyciągnąć” kogoś z depresji za niego. Warto jeszcze raz spokojnie zaproponować kontakt ze specjalistą, nie naciskając, tylko pytając, dlaczego nie chce i czego się obawia. Często za odmową stoi lęk, wstyd albo fałszywe przekonania o terapii czy lekach. Proszę też pamiętać, że jego obojętność nie jest oceną Pani ani brakiem miłości, tylko objawem choroby, i równie ważne jest, by w tym wszystkim zadbała Pani także o siebie.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

1 miesiąc temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry

Wszystko to, o czym Pani pisze, jest naprawdę bardzo trudne. Życie wywraca się o 180 stopni po narodzinach dziecka. W Pani przypadku pojawiło się jeszcze pogorszenie samopoczucia męża. Nic dziwnego, że czuje Pani bezsilność i że zaczyna wątpić, czy cokolwiek, co Pani robi, ma sens. Ma sens. Najprawdopodobniej depresja sprawia, że tego teraz nie widać.


Na podstawie Pani opisu można zaobserwować typowe objawy depresji. Wycofanie, zobojętnienie, brak bliskości, problemy ze snem i jedzeniem. Zamiast prób dodawania mu siły warto zejść poziom niżej. Nie chodzi o to, żeby poczuł się lepiej, tylko żeby poczuł się bezpiecznie. Krótkie, spokojne komunikaty: „Widzę, że jest Ci ciężko”. „Nie musisz teraz nic zmieniać”. „Jestem obok”. To są zdania, które nie wymagają od niego reakcji ani poprawy. Zachęcanie do dawnych przyjemności bywa bardzo frustrujące dla osoby w depresji, bo ona często nie jest w stanie nic z nich poczuć. To może zwiększać wstyd i poczucie winy. Lepiej skupić się na podstawach. Sen, jedzenie, rytm dnia. Jeśli uda się zjeść razem zupę albo wyjść na pięć minut na spacer, to już jest realna pomoc.


Jeżeli nie chce pomocy specjalisty, proszę spróbować drogi pośredniej. Lekarz rodzinny, rozmowa o bezsenności, zmęczeniu, braku apetytu. Bez nazywania tego depresją. Czasem to obniża opór i otwiera drzwi do dalszego leczenia.

 

Polecam do poczytania materiały, które mogą pomóc:

https://niewidacpomnie.org/jak-rozmawiac-z-osoba-w-depresji/

https://www.helpguide.org/mental-health/depression/depression-in-men
 

Pozdrawiam,

Dagmara Łuczak

Psycholog

1 miesiąc temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Justyno, z tego co opisujesz to trudna sytuacja - z jednej strony zmiana związana z narodzinami dziecka, z drugiej troska i zmartwienie o stan męża. Czy on sam jest świadomy tego, czy depresja została zdiagnozowana czy sama obserwujesz długotrwałe ( z tego, co czytam ) obniżenie nastroju? 

 

To może być związane z adaptacją w nowej sytuacji i ogromnej zmianie życiowej, jaką jest powiększenie rodziny i wyzwania z tym związane.  Czy udało się porozmawiać z mężem o tym, co go trapi lub co powoduje to wycofanie i pogorszenie jego stanu ? Faktycznie byłoby wskazane, by chociaż spróbował spotkania ze specjalistą - być może mąż ma jakieś uprzedzenia, może przekonania, które sprawiają, że nie chce się zgodzić na taką pomoc? A może znalezienie jakiegoś konkretnego specjalisty ułatwiłoby decyzję na podjęcie terapii - choćby krótkotrwałej? Wsparcie farmakologiczne też mogłoby okazać się przydatne, jeśli taki stan u męża by się przedłużał.

 

Pani na ten moment robi co może, jest wspierająca i wyrozumiała, okazuje uczucia - i to jest wspaniałe.

Zachęcam do spróbowania ponownego podjęcia rozmowy, a może jest ktoś jeszcze wśród bliskich, życzliwych Wam osób, kto mógłby być wsparciem dla męża?

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Anna Kapelska

Psycholog

1 miesiąc temu
Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Trudno skłonić do leczenia osobę, która tego nie chce. A często nie chce, bo w jej postrzeganiu " wszystko jest bez sensu i na nic nie ma wpływu" albo jest przekonana, że wprawdzie gorzej się czuje, ale musi poradzić sobie sama, bo nikt jej nie może pomóc...

W takim wypadku można zrobić trzy rzeczy: albo na spokojnie, bez kłótni, bez zaginionej sytuacji, powiedzieć mężowi: 

- co Pani obserwuje od jakiegoś czasu (bez ocen, tylko same fakty, opisy przebiegu zachowania), 

- powiedzieć, że to zachowanie obserwuje od jakiegoś konkretnego czasu, a wcześniej tak nie było,

- powiedzieć, że Pani martwi się i troszczy o męża, bo go Pani kocha,

- powiedzieć, jak Pani czuje się z tym zachowaniem męża,

- zaproponować terapię i jak " kiwnie głową" zaproponować pomoc w znalezieniu specjalisty i umówieniu terminu...

Osoba w depresji lub w bardzo obniżonym nastroju może nie mieć siły i energii na poszukiwania...

Można też zaproponować wizytę u psychiatry, żeby postawił diagnozę, czy to jest depresja, czy nie....

Czasem może to być łatwiejsze do zaakceptowania. " Pójdę i się wreszcie ode mnie odczepisz".

Kolejną rzeczą, która Pani może zrobić, to samej umówić się na terapię/ psychoedukację, aby nauczyć się np. jak pomagać osobie w depresji i jak dbać o siebie w relacji z osobą w depresji ... I jak stawiać granice w Waszej relacji

Depresja na wpływ na całą rodzinę...

 

Pozdrawiam

Elżbieta Byzdra-Rafa 

Counsellorka Gestalt

1 miesiąc temu
Wiktor Wasylik

Wiktor Wasylik

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że od kilku miesięcy doświadcza Pani trudności związanych ze stanem psychicznym męża. Wspomina Pani mężowi o niezmiernie istotnych rzeczach, jak to, że jest ważny, a także sugeruje pewne działania po jakie mógłby sięgnąć w celu poprawy swojego funkcjonowania. Ewidentne jest to, że troszczy się Pani o niego i chce dla niego jak najlepiej. Wyobrażam sobie, że opieka nad kilkumiesięcznym dzieckiem stanowi dla rodziców niemałe wyzwanie, a stan męża pochłania część Pani energii. To piękne, że poszukuje Pani możliwości pomocy mężowi, natomiast proszę w tej sytuacji pamiętać o sobie. Pomoc osobie w kryzysie zdrowia psychicznego nie zawsze jest łatwa, a wsparcie ze strony ważnej osoby jest świetnym zasobem - choć niekoniecznie w tym momencie docenianym i załatwiającym wszystko. Ostateczna decyzja o sięgnięcie po pomoc specjalisty należy do męża.

 

Jak Pani czuje się w obecnej sytuacji od czasu pojawienia się nowego członka rodziny i trudności męża? 

Czy zauważyła Pani zmiany także w swoim funkcjonowaniu? 

Jakie ma Pani obecnie potrzeby? 

Czego oczekuje Pani od męża jako partnera i rodzica?

Jakie potrzeby nie są u Pani zaspokojone? 

Jak mogłaby Pani je obecnie zaspokajać?

Jak wyglądałby udział męża w zaspokajaniu tych potrzeb?

Odpowiedzenie sobie na te pytania może być dobrym sposobem na zrozumienie siebie samej oraz przygotowanie do rozmowy z mężem na temat tego, jak jego obecność i funkcjonowanie wpływa na Waszą rodzinę i dlaczego jest istotny. Być może Pani wsparcie oraz przedstawione oczekiwania wobec partnera będą pewnym początkiem do wzmożenia motywacji do sięgnięcia po pomoc - z pewnością potrzebny jest tutaj czas. Jeśli ma Pani z polecenia jakiegoś psychologa - także fajną rzeczą jest pokazanie mężowi, że "tu jest taki dobry ktoś i tak możesz się tutaj zapisać". W rozmowie można stosować stwierdzenia typu "Widzę, że z czymś się mierzysz, a jesteś dla mnie bardzo ważny i chciałabym ci jakoś pomóc.", "Potrzebuję cię i kocham i chcę, żebyś zadbał o swoje zdrowie i mógł znów dobrze funkcjonować." 

 

Warto pamiętać, że bez względu na stan drugiej osoby, ma Pani pełne ludzkie prawo do posiadania oczekiwań (zachęcam do komunikowania ich), potrzeb, emocji, własnych problemów. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Wiktor Wasylik

Psycholog

1 miesiąc temu
Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Rozumiem, że jest to trudna sytuacja, ale przede wszystkim bardzo ważne jest, by przekonywać sukcesywnie męża do wizyty u specjalisty (psychoterapeuta lub psychiatra). Może będzie łatwiej go namówić na wizytę małżeńską, by mógł usłyszeć od kogoś z zewnątrz, jak ważne może być dla niego oraz dla całej waszej rodziny poszukanie stałej pomocy.

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam,

czy Pani mąż miał zdiagnozowaną depresję? Czy brał lub bierze leki? Jeśli nie był u specjalisty, skąd wiedza, że on ma depresję, a nie gnębi go całkiem coś innego? Czy mąż cieszył się z narodzin dziecka? Czy pomagał i pomaga przy nim? 

Jak Pani widzi, ja mam same pytania. Potrzebna jest konsultacja dla Pana i ew. wdrożenie leczenia i psychoterapii. Zdalnie to tylko tyle.

 

Pozdrawiam i radzę jak najszybszą wizytę u specjalisty, jednak i mimo wszystko.

Dr Gizela Maria Rutkowska

 Psycholog

Terapeuta

 

1 miesiąc temu
Urszula Dziurzyńska

Urszula Dziurzyńska

Justyno, domyślam się, że jest ci ciężko, bo też problem, z którym się borykasz, nie jest łatwy. Choroba bliskiej osoby połączona z własną bezradnością oraz małym człowiekiem na pokładzie może budzić wiele różnych uczuć. Ważne jest, abyś Ty również dostała wsparcie, czy to od bliskich, jeśli jest to możliwe, czy podczas spotkań z psychologiem/psychoterapeutą. W sprawie męża - rekomenduję wizytę u psychiatry - rozumiem jednak, że jest z tym problem, bo mąż nie chce pomocy specjalisty. Warto używać stosownych, empatycznych komunikatów, trudno mi jednak więcej powiedzieć więcej przez platformę internetową. Znajdź wsparcie dla siebie, sięgnij po "maskę tlenową" zanim pomożesz drugiej osobie.

1 miesiąc temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

To trudne, przez co Pani przechodzi , przede wszystkim proszę pamiętać, że ,,ściana „wobec Pani to nie obojętność męża wobec Pani osoby . Jeżeli mąż jest w depresji (hipoteza), to ma odcięty dostęp do uczuć , emocji i relacji. Niewątpliwie narodziny dziecka to moment, w którym mąż poczuł odpowiedzialność, jaką na nim spoczywa, ów presja mogła tak na niego podziałać. Prośba o zrobienie czegoś przyjemnego nie działa, gdyż nie funkcjonuje układ nagrody. Może warto powiedzieć: widzę, że jest Ci ciężko, jestem obok -zaakceptować ten stan. Jednocześnie oświadczyć, że boi się Pani o niego i o Waszą rodzinę, zachęcić do pojedynczej wizyty u specjalisty, chociażby online. Proszę też zadbać o siebie, życie z osobą w depresji zwłaszcza po porodzie jest obciążające emocjonalnie. Pozdrawiam 

1 miesiąc temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Pani Justyno,

Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Jeśli została postawiona diagnoza od psychiatry, to warto byłoby to z nim skonsultować, bo być może potrzebna jest inna dawka leków, natomiast podstawową metodą leczenia depresji tak, czy inaczej jest psychoterapia. Farmakoterapia jest jedynie formą wspierającą, dlatego sama w sobie może jedynie złagodzić objawy, ale nie jest w stanie wyleczyć bez psychoterapii. Dlatego przede wszystkim: Warto namawiać męża do podjęcia terapii, ponieważ objawy mogą zacząć się pogłębiać. Warto także być na bieżąco w kontakcie z lekarzem psychiatrą, który postawił diagnozę w kwestii dawkowania leków. Jeśli istnieją na razie tylko podejrzenia depresji- także należałoby rozpocząć spotkania z psychologiem/terapeutą, który pomoże określić, czy istnieje konieczność wprowadzenia także farmakoterapii i potwierdzić lub postawić właściwą diagnozę. Proszę jednak pamiętać, że może Pani jedynie podpowiadać mężowi co należałoby zrobić, natomiast nie ma Pani wpływu na ostateczną decyzję. Warto pamiętać o wspierającej komunikacji i nieocenianiu oraz nienakłanianiu osoby w depresji do zmiany zachowania, ponieważ depresja wiążę się z niższym odczuwaniem przyjemności i często brakiem chęci do robienia czegokolwiek w tym kierunku, zatem nakłanianie do zmiany może wiązać się dla takiej osoby z frustracją i poczuciem presji. Domyślam się, że jest to trudne dla Pani patrzeć na cierpienie męża, dlatego także Panią zachęcam do skorzystania ze wsparcia psychologicznego, które pomoże przetrwać kryzys oraz poszukać najlepszych rozwiązań.

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

1 miesiąc temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry, 

objawy, o których Pani wspomina mogą świadczyć o depresji i warto byłoby się skonsultować z lekarzem psychiatrą. Może warto porozmawiać z mężem, jakie są przyczyny niechęci do konsultacji, podkreślić, że szukanie pomocy świadczy o odwadze i pomoże zadbać zarówno o dobrostan męża jak i całej rodziny. 

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza.
Mam 30 lat, od ponad roku mam uczucie guli w gardle, zrobiłam wszystkie badania tarczyca, laryngolog itp. Wszystko jest ok. Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza. Jeśli się trochę zdenerwuję, to całe moje ciało się trzęsie, mała "pierdoła" wyprowadza mnie z równowagi. Rano nie mam czasami siły wstać. Chodzę do pracy, ale raz się zdenerwowałam i chciałam po prostu z niej wyjść. W trudnych dla mnie sytuacjach mam myśli samobójcze.
Ciężko mi żyć nie mając pewności co do własnych wspomnień z przeszłości - tj. czy czegoś nie zapomniałam, czy coś wyparłam, a może coś się nie wydarzyło.
Utrata tożsamości. Witam, mimo terapii i leków przychodzi dzień, w którym czuję jakbym nic nie czuła. Przykładowo przypominają mi się rzeczy sprzed lat (o ile do tej pory miałam nerwice lękową, ale odnośnie teraźniejszości- np mijałam ludzi i się bałam, że im coś robię). A teraz przypomina mi się sytuacja, w której bardzo się bałam, około 20 lat temu, że cos komuś zrobiłam, poszłam z tym do kuzynki i pamiętam, że jej mówiłam, że boję się, że np szłam i kogoś uderzyłam i to już jest kolejny lęk, nie tylko ten strach, że coś pamiętam, ale też, że nie pamiętam wypowiedzianych tych słów, choć wiem, że je mówiłam. A najlepsze, że żyłam dalej normalnie, więc mi to przeszło i teraz nie wiem czy mi przeszło, bo wyparłam, czy wmówiłam sobie wtedy, że nic nikomu nie zrobiłam, czy mi przeszło, bo nie zrobiłam, więc zapomniałam. Ale nawet jak na to dostałabym odpowiedź, to przychodzi I kolejne i kolejne, że byłam w restauracji i coś pamiętam z naciskiem na coś, czego się bałam, coś myślałam i mogę sobie tak wymyślać w nieskończoność. Przeżyłam normalnie 32 lata z nerwicą wokół teraźniejszości, a teraz w ogóle nie wiem co mogę powiedzieć o latach wstecz, bo mogę założyć wszystko dlatego, że nie ma powrotu do tych sytuacji, ba one się wiążą z jakąś amnezją, jeszcze w sumie byłam dzieckiem, nigdy nie dam gwarancji i nie wiem jak żyć bez tej gwarancji.
Jak pomóc partnerce z depresją i myślami samobójczymi?
Jak nakłonić partnerke z depresją i z myslami samobójczymi do leczenia?
Często mam wahania nastroju, takie jak zrobię coś źle i ze szczęścia zmienia się w smutek i obwinianie się.
Witam, mam 16 lat, od 4 klasy podstawówki zmagam się z samookaleczaniem. Często mam wahania nastroju, takie jak zrobię coś źle i ze szczęścia zmienia się w smutek i obwinianie się. Najmniejsze sytuacje doprowadzają mnie do płaczu i braku chęci do życia. Zdarzają się też zmiany osobowości np. z nieśmiałej i pomocnej zmieniam się we wredną i niepomocną. Czasem tracę też chęci do życia, tak po prostu, myślę sobie, że to wszystko nie ma sensu i nic mi się nie uda. Nawet niewielkie słowa prowadzą do zmiany mojej własnej samooceny, także żarty. Co to może być, czy ktoś może mi pomóc?
Kiedy w końcu poczuje się dobrze sama ze sobą? Nie tak jak teraz. JAKBY w gryzącym swetrze i za ciasnych butach...
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.