Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Utrata pracy w przedszkolu: Jak sobie poradzić i znaleźć siłę do działania?

Cztery lata temu wróciłam do Polski, od tego czasu pracowałam w sklepie, nie lubiłam tej pracy, ale na mojej drodze stanęła pewna cudowna kobieta i zaproponowała mi pracę w przedszkolu gdzie pracowałam 2 lata,  ale nie stety przyszła nowa pani dyrektor i stwierdziła, że buduje swój zespół a staremu nie przedłuży umów, więc wyleciałam, ale w tym samym czasie koleżanka pomogła mi dostać pracę w drugim przedszkolu umowę miałam na 11 miesięcy wszystko szło pięknie aż do momentu, kiedy zaczęło brakować dzieci w placówce i nowa pani dyrektor stwierdziła, iż nie jest w stanie dać mi umowy bo ja na nią nie stać, ale jak będą dzieci to na pewno da mi ta umowę niestety wszystko to, co mówiła okazało się kłamstwem i zatrudniła kogoś innego na to miejsce a ja zostałam dosłownie z niczym nie mam tutaj gdzie mieszkam żadnych znajomych chwilowo poszłam do pracy do piekarni, ale nie potrafię się tam odnaleźć w ogóle wydaje mi się, że ja nic nie potrafię nie wiem, jak mam dalej żyć boje się wszystkiego proszę niech ktoś mi powie co mam zrobić bo czuję że nie daje rady

User Forum

Iwona

4 miesiące temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Bardzo mi przykro, że tak się wszystko ułożyło. To wyczerpujące i rozumiem, że czujesz się przytłoczona I potraktowana niesprawiedliwie. 

Jeśli masz myśli, żeby sobie zrobić krzywdę, zadzwoń natychmiast na 112 albo na ogólnopolską linię wsparcia 116 123 -  proszę, nie zostawiaj tego bez kontaktu z kimś. 

Spróbuj zgłosić się do urzędu pracy lub MOPS, żeby sprawdzić możliwości doraźnego wsparcia, a jednocześnie szukaj krótkoterminowych ofert przez agencje pracy. To może dać chwilę oddechu i może uda Ci się dostać ofertę, która będzie Ci bardziej odpowiadać niż aktualna praca. Pamiętaj, że nie „jesteś nic nie warta”. To, co czujesz, często jest skutkiem zmęczenia i stresu, a nie twojej wartości czy umiejętności. 

 

Pozdrawiam ciepło, 

Katarzyna Świdzińska 

Psycholog okołoporodowy, dzieci i młodzieży

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,

takie kryzysy zdarzają się i nie oznaczają, że nie daje Pani sobie z czymś rady. Raczej, że trafiła Pani na serię nieuczciwych i niepasujących miejsc pracy. Proszę teraz wziąć głęboki oddech i dać sobie krótką przerwę na uspokojenie, a potem w spokoju zastanowić się nad kolejnym krokiem. Może Pani spisać umiejętności i doświadczenia zdobyte w przedszkolach, skontaktować się z dawnymi współpracownikami i poszukać podobnych ofert w edukacji lub w pracy z dziećmi, a równocześnie rozważyć tymczasowe zatrudnienie, które da Pani finansowy oddech. Jeśli lęk i bezsilność stają się przytłaczające, proszę poszukać wsparcia psychologicznego/ Krótka rozmowa z terapeutą potrafi uporządkować myśli i dodać siły do podejmowania kroków. To trudny okres, ale z tego, co Pani pisze, ma Pani zasoby i kompetencje. Proszę dać sobie czas i wykonać mały, konkretny krok już dziś.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

4 miesiące temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Pani uczucia zagubienia i obawy są zupełnie zrozumiałe w takiej sytuacji. Pani nie mogła liczyć na pracodawców, a praca, którą musiała Pani zaakceptować, nie daje satysfakcji. Brakuje poczucia stabilności i, niestety, także wsparcia od innych, ponieważ nie udało się Pani znaleźć znajomych w miejscu zamieszkania.

 

Proszę jednak pamiętać, że nie wszystkie te zmiany zależały od Pani i siłą rzeczy musiała Pani szukać nowej pracy, aby się utrzymać. Fakt, że mieszkała Pani za granicą i znalazła pracę mimo wielu wyzwań, pokazuje osobę, która potrafi przezwyciężać trudności życiowe.

 

Z tego, co Pani pisze, taka sytuacja z jednej strony wzbudza lęk i strach, a z drugiej strony pojawiają się myśli, że „nic Pani nie potrafi” – które na pewno nie pomagają.

 

Sugeruję spotkanie ze specjalistą, aby mogła Pani zyskać większą samoświadomość swoich zalet i umiejętności oraz znaleźć własne miejsce i kierunek w życiu.

 

Trzymam kciuki, aby Pani znalazła siłę i wsparcie w tym trudnym czasie,

Lucio Pileggi, Psycholog

mniej niż godzinę temu
Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Droga Pani Iwono, moje Koleżanki powyżej przepięknie napisały już wszystko co mogłabym napisać. Chcę więc tylko dorzucić swoją cegiełkę i przypomnieć, że te myśli, o byciu do "do niczego" to nic innego jak surowy kryty wewnętrzny, mechanizm który wytworzył się w Pani na drodze różnych trudnych doświadczeń i to już od samego dzieciństwa. On nie jest obiektywny, on jest oceniający i surowy. To czego Pani potrzebuje to samowspółczucia. Czyli podejścia do siebie z życzliwością, tak jakby zwracała się Pani do przyjaciela. Polecam serdecznie książkę z GWP o tym samym tytule, można ją czytać samodzielnie. Oprócz tego interwencja kryzysowa jeśli czuję Pani że utknęła w martwym punkcie i potrzebuje Pani poprowadzenia, albo po prostu wsparcie psychologiczne. Życzę dużo siły, spokoju i nadziei. Proszę też pamiętać o podanych wyżej przez Koleżankę telefonach zaufania. Pozdrawiam serdecznie !  Kamila Kłapińska-Mykhalchuk, psycholog, psychoterapeutka 

4 miesiące temu
Monika Figat

Monika Figat

Warto zastanowić się, jakie wartości są dla Pani najważniejsze w życiu – czy to rozwój, kontakt z ludźmi, czy poczucie sensu w pracy – i spróbować, nawet małymi krokami, szukać sposobów na ich realizację, niezależnie od obecnej sytuacji. Czasem zmiana wymaga czasu i cierpliwości, a poczucie "nie radzę sobie" jest tylko chwilowym stanem, który można przepracować.

Najczęściej poczucie pewności siebie buduje się przez działania i małe sukcesy - proszę się nie poddawać.

Proszę pamiętać, że nie musi Pani być z tym sama – warto rozważyć rozmowę z psychologiem lub poszukać wsparcia w fundacjach czy telefonach zaufania. Choć sytuacja wydaje się bez wyjścia, można ją przepracować.

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

4 miesiące temu

Zobacz podobne

W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję że mąż się ode mnie odsunął...
W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję, że mąż się ode mnie odsunął.... Rozmowy między nami nie ma... Kiedy chcę porozmawiać, to on milczy. Boli to bardziej niż gdybym usłyszała coś, czego nie chcę usłyszeć... Nie umiem już tak żyć... Mamy 3 dzieci...
Problemy w związku po odkryciu oglądania pornografii przez partnerkę
Witam , Chciałbym poznać waszą opinię bo nie mam z kim o tym porozmawiać,a sprawa delikatna. Jestem z kobietą 9lat oraz mamy syna .Od początków naszych uprawialiśmy namiętny sex , później doszły zabawki wibrator dildo , aż we wrześniu postanowiliśmy pojechać do hotelu żeby pozbawiać się . Przed wyjazdem zaczęliśmy szukać nowych zabawek i znalazłem sex maszynkę .Wyjazd udany. Były plany że pojedziemy jeszcze raz , zacząłem oglądać porno gdzie na filmach było dwóch mężczyzn i jedna kobieta.Gdzie sobie pomyślałem że to będzie odzwierciedlenie sex maszynki a ja będę miał większą dominację nad kobietą podczas sexu.W grudniu kobieta zapytała czy oglądam porno a ja powiedziałem że nie ,nie kreci mnie to , przez 9lat nie oglądałem żadnej pornografii bo nie miałem potrzeby , oczywiście wstyd mi było przed nią się przyznać że zacząłem oglądać (października do grudnia).Przed Nowym Rokiem sprawdziła mi historię w telefonie , a tam oglądane porno awantura że uuj ,mi wstyd przed nią że wchodziłem na takie strony,tylko zapaść się pod ziemię.Najgorsze jest to że nie wchodziłem na typowe strony tylko znalazłem sobie 3 aktorki i wpisywałem w google . Bo jak oglądałem tylko wybrane aktorki to pewnie mnie podniecały podobały i kręciły, i jeszcze się do nich masturbowałem, a tak nie było nigdy . Mam przypisane do siebie wszystko co najgorsze gdzie przez 9lat nie dałem jej żadnego powodu o inne kobiety bo tylko ona się liczyła.Teraz mówi że nie ma zaufania do mnie , a miłość się tli , bo ją oszukuję a moja historia to bajka nie klejąca się, i mam postawione albo prawdę powiem albo dowidzenia ,ale co ja mam zrobić jak sobie w głowie tak wymyśliłem z tym pornolami?
Czy mój partner mnie zdradza? Jak radzić sobie z podejrzeniami w związku

Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?

Brakuje mi wsparcia rodziny przy próbie naprawy mojej relacji z partnerką. Nie wierzą, że jestem w stanie sam to naprawić.
Witam. Jak poradzić sobie z poczuciem winy i zadbać o miłość swojego życia? Zraniłem ją bardzo, zawiodłem i oszukiwałem, ale zmieniłem się. Chcę to naprawić. Już to naprawiam i razem chcieliśmy to poskładać w jedną całość, bo bardzo sie kochamy. Jednak ja jestem z innego miasta i moja rodzina nie wierzy we mnie, że sam sobie tutaj poradzę z kobietą mojego życia, bo zawsze byłem jednak blisko i miałem ich a oni mnie na wyciagnięcie reki. Teraz po tym wszystkim jak zawiodłem, zresztą ich też, oni nie potrafią we mnie uwierzyć, przez co ja tez nie potrafię...cierpi na tym moja dziewczyna. W pracy się nie układa, toksyczna atmosfera. Nie wiem co mam robić...wszystko zwaliło mi sie na głowę..
Czuję chroniczne zmęczenie, poirytowanie, drażliwość. Męczą mnie relacje, nie potrafię odnaleźć chęci.
Irytacja , zmęczenie, lenistwo ( sama się sabotuję, , obcy ludzie mnie denerwują i mam czasem ochotę kogoś szturchnąć lub kopnąć na ulicy), przez to myślę, że jestem złym człowiekiem, jestem na studiach, ale nie uczę się i nie robię zadań, bo jestem leniwa i zmęczona, problemy z zasypianiem, gdy mam na 6 wstać do pracy, boję się, że zaśpię i szefowa mnie zwolni, bóle głowy po studiach, szkole, bóle pleców od 2 lat w paru miejscach, co może mieć wpływ na moje gorsze samopoczucie. Jedynie staram się na treningach ( trenuję 8 lat) chociaż nie tak, jak kiedyś. Czasem ( raz na parę miesięcy)wymyślam sobie choroby, np. myślałam kiedyś, że mam coś z wątrobą, ale usg było w porządku, myślałam, że mam przepuklinę, a ostatnio w wigilię myślałam, że mi ość utknęła w gardle i rodzina zawiozła mnie na pogotowie. Mam problemy teraz z lżejszą formą kompulsywnego objadania się, jem szybko i niezdrowo, jestem uzależniona od telefonu. Dodam jeszcze, że nie mam ochoty z nikim się spotykać. Ludzie na dłuższą metę mnie denerwują i męczą. Zakończyłam wszystkie moje przyjaźnie szkolne z własnego wyboru. Jestem introwertykiem. Co i czy powinnam coś zrobić?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!