Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z konfliktem z młodszą siostrą w jednym mieszkaniu?

Nie wiem, co mam zrobić mieszkam w jednym mieszkaniu z młodszą siostrą. mam 60 lat ona 50. jest bardzo złośliwa wobec innych i mnie nie odzywa się do mnie od 2 lat rzuca przedmiotami, zamiast je położyć, przekłada moje rzeczy, uwzięła się na kobietę z dołu jak pies zaszczeka, wali w podłogę butelka i nie wiem czym jeszcze. nie uznaje rozmowy, nie potrafi z nikim rozmawiać, ma też problemy w pracy

User Forum

Iska

1 miesiąc temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, bardzo mi przykro, że Pani tego doświadcza. Dzielenie mieszkania z kimś kto się do Pani nie odzywa od tak długiego czasu musi być naprawdę trudne. Dodatkowo pisze Pani o tym, że siostra bywa agresywna, to może poważnie wpływać na Pani poczucie bezpieczeństwa. Pisze Pani, że siostra "nie uznaje" rozmowy, więc myślę, że zamiast próbować z nią po raz kolejny rozmawiać warto, by zadbała Pani o siebie i swój spokój. Może warto rozważyć opcje oddzielenia się od siostry? Poszukania wsparcia u najblizszych, przyjaciół, znajomych? Może warto też zgłosić się do ośrodka pomocy społecznej. Jeśli oddzielenie się od siostry nie jest na ten moment możliwe, warto żeby zadbała Pani o swoją przestrzeń w mieszkaniu, zorganizować swój pokój, czy "kącik" tak, aby poczuć fizyczną i psychiczną granicę od siostry. Warto ograniczyć kontakt do minimum, a w sytuacjach gdy siostra zachowuje sie agresywnie nie wahać się zadzwonić na numer alarmowy. Serdeczności,

 

Justyna Bejmert

psycholog

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Opisana sytuacja jest rzeczywiście trudna. Jeśli siostra nie uznaje rozmowy, to czy istnieje szansa na to, ustalić pewne jasne granice? Jakieś pisane normy współdzielenia mieszkania?

 Np. trzymanie swoich rzeczy tak, by siostra nie miała do nich dostępu?  To może być doraźny krok na teraz.

 

Jednocześnie, czy wspólne mieszkanie jest konieczne? Niestety, przebywanie na jednej przestrzeni z osobą, która odmawia rozmowy, przekracza granice, niszczy cudze rzeczy etc. może być bardzo obciążające i powodować długotrwały stres. 

Proszę pamiętać, że ma Pani/Pan prawo do zadbania o swój komfort życia, zwłaszcza, gdy od 2 lat jest się narażonym konflikt z bliską osobą.

 

Wszystkiego dobrego!

Psycholog Anna Kapelska

1 miesiąc temu
Tomasz Kawka

Tomasz Kawka

Dzień dobry,

może warto w tej sytuacji skorzystać z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej, mają tam możliwość pracy z osobami w różnych trudnych sytuacjach. Pani może też otrzymać wsparcie indywidualne w tej sytuacji. 

 

Pozdrawiam,
Tomasz Kawka

1 miesiąc temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


znajduje się Pani w bardzo trudnej i obciążającej sytuacji, która ma cechy długotrwałej przemocy psychicznej. Skoro siostra od lat nie uznaje rozmowy, zachowuje się agresywnie i dezorganizuje codzienne życie, nie ma sensu próbować jej „naprawiać” ani liczyć na zmianę przez tłumaczenie. Najważniejsze jest teraz ochronić siebie: jasno ograniczyć kontakt do minimum, nie reagować na prowokacje, zabezpieczyć swoje rzeczy i jeśli to możliwe rozważyć zmianę warunków mieszkaniowych. Warto też porozmawiać z psychologiem lub prawnikiem (np. w poradni bezpłatnej), by sprawdzić, jakie ma Pani realne opcje i jak wzmocnić swoje granice. Pani zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż trwanie w toksycznym układzie.


Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

26 dni temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dzień dobry. Moja jedyna przyjaciółka z która znałyśmy się 12 lat z dnia na dzień zerwała ze mną kontakt mniej więcej pół roku po moim wyjeździe za granice (wyjechałam na stałe). zerwała ten kontakt bez powodu,nie pokłóciliśmy się nic. Pisałam do niej pytając co u niej czemu mi nie odpisuje nie odbiera odczytała ale nie odpisała,albo nie odebrała. Mija już 1.5 roku odkąd nie mamy kontaktu ona była dla mnie bardzo ważna,razem się „wychowałyśmy” nie potrafię po prostu iść dalej i zapomnieć ze ona istnieje,czasem zapłacze za ta przyjaźnią bo nigdy nie miałam tAk bliskiej mi osoby..
Boli mnie poczucie braku zaangażowania partnerki w związek. Łzy w oczach, bo tak ją kocham.
Mam poważny problem ze sobą albo z partnerką i sam nie wiem, co mam myśleć, co robić. Jak jesteśmy razem niby wszystko jest w porządku, ale nie wiem czy ona mnie kocha, czy nie i ciężko to wyczuć. Niby mówi, że tak, ale mam wiele wątpliwości. Jak muszę wracać po kilku tygodniach do domu to ani nie zadzwoni, nie napisze, taka cisza i wtedy tym bardziej czuję, że z drugiej strony nie ma zaangażowania w ten związek. Czuję się samotny i płakać mi się chce, bo rzuciłem całą rodzinę, życie zawodowe dla tej mojej ukochanej. Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak, czy powinienem zakończyć ten związek. To oczywiście takie gadanie, bo nie umiem tego zrobić, bo cholernie kocham i jestem wbrew temu, co widzą ludzie, cholernie wrażliwym facetem. Pomóżcie błagam, bo mam różne dziwne myśli w głowie i łzy w oczach.
Jak poradzić sobie z samotnością?
Jak poradzić sobie z samotnością? Od jakiegoś czasu mam na dodatek wrażenie, że zaczynam nienawidzić ludzi, nawet tych, z którymi najchętniej się spotykałam. Pewnie to ważne, więc dopowiem, że odkąd pamiętam jestem odrzucana przez rówieśników. Za to rodzice są przy mnie od małego i dbają o mnie tak, jak powinni, czuję się przez nich kochana.
Mąż krytykuje i lekceważy, ale twierdzi, że kocha - jak radzić sobie z huśtawką emocjonalną?

Mąż od roku jest czuły, nie wyzywa mnie, nie poniża, lecz potrafi krytykować każde słowo, które wypowiem odbiera jako atak jego osoby, że ja się o wszystko cyt ,, odpier....m,, ,o wszytko obwinia mnie, swoich błędów, zagrywek nie widzi, nie chce widzieć. 

Mimo wszystko twierdzi, iż mnie kocha, że jestem jego na zawsze. Sytuacja np. taka: pytam się, dlaczego nie odpisałeś mi na sms.?? Jego zachowanie, ataki agresja słowna, rzuca telefonem i po prostu mnie olewa. Zamyka oczy, jak do niego mówię, lekceważy. Po chwili kiedy naprawiłam mu coś w telefonie on do mnie nagle jakby nic się nie stało tekst cyt.,, przepraszam nie powinienem tak się zachować..,, nie wiem, czy on bierze sobie coś do serca czy zamydla oczy, aby wybielić samego siebie?? 

Potrafi powiedzieć, że ja stwarzam do awantur. Lecz za każdym razem to ja wychodzę z inicjatywą, staram się spokojnie z nim rozmawiać, aby opanował emocje, usiadł porozmawiać spokojnie. Niestety na nic jest zapary i uparty. Mąż nie interesuje się życiem rodzinnym, dziećmi nawet moimi oczekiwaniami, potrafi mówić min cyt,, mam wyjeb..ane,,. 

Czy to miłość paltoniczna, czy uciekać od niego czy jednak gdzieś jest uszczerbek uczuć??? Za każdym razem pisze mi, że ślicznie wyglądam, że ma na mnie ochotę. Nie mam co narzekać, sprawy intymne są na plus. Mąż raz super facet, raz jakiś opętany, nie potrafi wyjaśnić, czemu co się dzieje, mówi, że nic, ale jednak zauważam, że coś nie tak. Bardzo proszę o poradę co myśleć, co robić jestem już bezsilna, bezradna. Kocham go, lecz takie zmiany nastroju mnie dobijają, nie mam siły. 

Mówiłam o tym mężowi, pocałował mnie, zapewnia o szczerych uczuciach. Czy coś tu nie tak??? 

Widzę, że nie da się z nim logicznie porozmawiać...ciągle baza praca sex praca sex, nic innego nie interesuje nie rozmawiamy o czymkolwiek

Jak pomóc dziewczynie z myślami samobójczymi i problemami w domu?

Boję się o życie mojej dziewczyny, ma duże problemy z rodzicami, którzy często wyżywają się na niej (słownie), karają za najmniejsze drobnostki, obrażają i często sprawiają wrażenie, jak by im w ogóle na niej nie zależało. Moja dziewczyna ma przez to duże problemy psychiczne. Ponad rok temu miała już próbę samobójczą i coraz częściej mówi, że chce się zabić, powiedziała nawet, że jeżeli do czerwca (jej 18 urodzin) się nic nie zmieni, to obiecuje, że się zabije. Dzisiaj jej rodzice odkryli jej blizny po samookaleczeniu i zamiast z nią porozmawiać, tylko zaczęli ją obrażać, boi się, że po powrocie z wyjazdu, na którym teraz jest, jej rodzice będą dla niej jeszcze gorsi. Próbowałem jej pomóc, wielokrotnie z nią rozmawiałem, ale to nic nie daje, nie pozwala mi też umówić ją na wizytę u psychologa (w tajemnicy przed rodzicami) nie wiem, co mogę zrobić.

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!