
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z konfliktem z młodszą siostrą w jednym mieszkaniu?
Nie wiem, co mam zrobić mieszkam w jednym mieszkaniu z młodszą siostrą. mam 60 lat ona 50. jest bardzo złośliwa wobec innych i mnie nie odzywa się do mnie od 2 lat rzuca przedmiotami, zamiast je położyć, przekłada moje rzeczy, uwzięła się na kobietę z dołu jak pies zaszczeka, wali w podłogę butelka i nie wiem czym jeszcze. nie uznaje rozmowy, nie potrafi z nikim rozmawiać, ma też problemy w pracy
Iska
Justyna Bejmert
Dzień dobry, bardzo mi przykro, że Pani tego doświadcza. Dzielenie mieszkania z kimś kto się do Pani nie odzywa od tak długiego czasu musi być naprawdę trudne. Dodatkowo pisze Pani o tym, że siostra bywa agresywna, to może poważnie wpływać na Pani poczucie bezpieczeństwa. Pisze Pani, że siostra "nie uznaje" rozmowy, więc myślę, że zamiast próbować z nią po raz kolejny rozmawiać warto, by zadbała Pani o siebie i swój spokój. Może warto rozważyć opcje oddzielenia się od siostry? Poszukania wsparcia u najblizszych, przyjaciół, znajomych? Może warto też zgłosić się do ośrodka pomocy społecznej. Jeśli oddzielenie się od siostry nie jest na ten moment możliwe, warto żeby zadbała Pani o swoją przestrzeń w mieszkaniu, zorganizować swój pokój, czy "kącik" tak, aby poczuć fizyczną i psychiczną granicę od siostry. Warto ograniczyć kontakt do minimum, a w sytuacjach gdy siostra zachowuje sie agresywnie nie wahać się zadzwonić na numer alarmowy. Serdeczności,
Justyna Bejmert
psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Kapelska
Dzień dobry,
Opisana sytuacja jest rzeczywiście trudna. Jeśli siostra nie uznaje rozmowy, to czy istnieje szansa na to, ustalić pewne jasne granice? Jakieś pisane normy współdzielenia mieszkania?
Np. trzymanie swoich rzeczy tak, by siostra nie miała do nich dostępu? To może być doraźny krok na teraz.
Jednocześnie, czy wspólne mieszkanie jest konieczne? Niestety, przebywanie na jednej przestrzeni z osobą, która odmawia rozmowy, przekracza granice, niszczy cudze rzeczy etc. może być bardzo obciążające i powodować długotrwały stres.
Proszę pamiętać, że ma Pani/Pan prawo do zadbania o swój komfort życia, zwłaszcza, gdy od 2 lat jest się narażonym konflikt z bliską osobą.
Wszystkiego dobrego!
Psycholog Anna Kapelska
Tomasz Kawka
Dzień dobry,
może warto w tej sytuacji skorzystać z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej, mają tam możliwość pracy z osobami w różnych trudnych sytuacjach. Pani może też otrzymać wsparcie indywidualne w tej sytuacji.
Pozdrawiam,
Tomasz Kawka
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
znajduje się Pani w bardzo trudnej i obciążającej sytuacji, która ma cechy długotrwałej przemocy psychicznej. Skoro siostra od lat nie uznaje rozmowy, zachowuje się agresywnie i dezorganizuje codzienne życie, nie ma sensu próbować jej „naprawiać” ani liczyć na zmianę przez tłumaczenie. Najważniejsze jest teraz ochronić siebie: jasno ograniczyć kontakt do minimum, nie reagować na prowokacje, zabezpieczyć swoje rzeczy i jeśli to możliwe rozważyć zmianę warunków mieszkaniowych. Warto też porozmawiać z psychologiem lub prawnikiem (np. w poradni bezpłatnej), by sprawdzić, jakie ma Pani realne opcje i jak wzmocnić swoje granice. Pani zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż trwanie w toksycznym układzie.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska

Zobacz podobne
Dzień Dobry Chciałbym zapytać czy coś jest ze mną nie tak, jestem w związku od 5lat. Mieszkam razem z narzeczoną w wynajmowanym mieszkaniu. Przychodzi taki czas, że zaczyna się na mnie wkurzać, że nic nie robię, nie mogłem zrobić tego tamtego. W chwilach złości wyzywa mnie od zera, że jestem nikim i gorsze rzeczy. Staram się robić wszystko co mogę. Zawsze zapomnę o jakimś drobiazgu i znowu myślę kiedy będzie awantura. Zdarzyło mi się ją złapać mocniej nie jak tulić, tylko ścisnąć z bezsilności i nie wiem czy ja jestem jakiś psychiczny już po prostu nie daje sobie rady.
Mój mąż chodzi od jakiegoś czasu na siłownię.
Podziwia ćwiczące tam kobiety i pisze potem do kolegi w dość wulgarnych słowach, na którą ma ochotę i często robi im też zdjęcia. Czuję się z tym nie najlepiej, mimo, że sama jestem dość wysportowana i atrakcyjna. Co robić, nie mogę powiedzieć, że zajrzałam mu do telefonu, a boję się zdrady.

