Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z mobbingiem i toksycznym współpracownikiem w nowej pracy?

Rozpoczęłam miesiąc temu nową pracę i mam problem z toksycznym współpracownikiem, który stosuje mobbing - najpierw izolował mnie od grupy, rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, gdy jedliśmy wspólnie obiad rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, poczęstował czymś kazdego z osobna, tylko nie mnie. Niestety to on mnie wdrażał więc musiałam się od niego uczyć, a szefa nie było. Nasz szef jest w porządku jednak często go nie ma albo jest zajęty. Kilka tygodni temu ten toksyk warknął na mnie, że tylko on ma prawo kontaktować się z klientem, do którego ja napisałam (bo sam mi to zlecił). Paranoja. Innym razem warknął na mnie, jak zapytałam gdzie jest ktoś tam. Gdy poszłam do innego działu bo musieli podpisać pełnomocnictwa ale pracownica odmówiła, inny pracownik poinformował tego toksyka że mi odmówiono a tamten "nie ma co się dziwić". Widać od niego ogromną falę wrogości. Gdy rozmawiał z naszą koleżanką i ona się skarżyła na jakąś inną pracownicę jemu, akurat ja koło nich przechodziłam a ten odpowiedział " a ch*j z nią" i ten dobór słów to nie przypadek, na pewno pomyślał o mnie, nieistotne, że rozmowa była o kimś innnym - to się dało wyczuć że wykorzystał ten moment, żeby nie obrazić. Dzisiaj dowiedzialam sie, że jutro to on będzie musiał nadać mi dostęp do czegoś tam, ja nie mam zamiaru z nim zamienić ani słowa. To jest patologia. W dodatku dzisiaj gdy się przesiadłam dalej inny pracownik powiedział kąśliwym tonem"uważaj bo ci co siedzą na tym miejscu tracą pracę". Nie wiem jak zgłosić mobbing bo przecież wtedy wezwą na rozmowę tego toksyka i atmosfera stanie się nie do zniesienia. Dzień w naszym biurze wygląda tak, że nasz dział gada prawie non stop i ten toksyk bardzo silnie szuka uwagi i ciągle z kimś żartuje i lubi dominować i często żartują sobie, że "ja zaraz to zgłoszę, to jest mobbing" i wiele innych, obleśnych głupot. Tego się słuchać nie da.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Rozumiem, jak bardzo to może być obciążające dla Pani, szczególnie na początku pracy, kiedy człowiek potrzebuje wsparcia, a trafia na wrogość i wykluczanie. Z Pani treści brzmi to jak zachowania o charakterze mobbingowym: izolowanie, podważanie kompetencji, komunikaty agresywne i budowanie napięcia w zespole. Ma Pani prawo czuć złość, bezradność i niepokój.

Na teraz najważniejsze są dwie rzeczy: ochrona Pani dobrostanu i zbieranie faktów. Proszę zapisywać konkretne sytuacje (data, co się wydarzyło, kto był świadkiem, jakie słowa padły), to daje Pani realne oparcie, jeśli zdecyduje się Pani zgłosić sprawę do przełożonego lub HR. Warto też ograniczyć kontakt do minimum formalnego czyli krótko, rzeczowo, mailowo tam, gdzie to możliwe.

Unikanie całkowite rozmowy może utrudnić Pani pracę, dlatego bezpieczniej jest przyjąć styl „służbowy, chłodny, konkretny” : bez wchodzenia w relacje i emocje. To nie jest uległość, tylko strategia ochronna.

 

Do refleksji:

Czego konkretnie Pani potrzebuje, aby czuć się w tej pracy bezpiecznie?

Jakie zachowania są dla Pani graniczne, po których zdecyduje się Pani zgłosić sprawę?

Kto w firmie może być dla Pani neutralnym lub wspierającym sojusznikiem?

 

Warto zadać sobie te pytania.

 

Nie musi Pani zostawać z tym sama. Ma Pani prawo do pracy w środowisku wolnym od wrogości.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisuje, jest klasycznym przykładem tworzenia wrogiego środowiska pracy poprzez izolację, podważanie kompetencji i agresję słowną. To, co dzieje się w Pani biurze, to nie tylko trudny charakter współpracownika, ale systematyczne działania mające na celu Pani wykluczenie i zastraszenie, co w psychologii określamy mianem mobbingu horyzontalnego. Wykorzystywanie przez niego żartów o mobbingu jako stałego elementu rozmów to cyniczna technika umniejszania powagi problemu, która ma sprawić, by ewentualne zgłoszenie jego zachowań zostało odebrane przez grupę jako Pani brak poczucia humoru. Najważniejszym krokiem w tej chwili jest rozpoczęcie dokumentowania każdego incydentu z datą i opisem świadków, ponieważ w takich sprawach dowody na uporczywość działań są kluczowe. Powinna Pani również rozważyć rozmowę z szefem, skupiając się na faktach dotyczących utrudniania Pani procesu wdrożenia i braku profesjonalnej komunikacji, co bezpośrednio uderza w Pani efektywność i interes firmy.

 

Wszystkiego dobrego.

Bożena Nagórska

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, że w tej sytuacji czuje się Pani osaczona i pozbawiona wsparcia, co po zaledwie miesiącu w nowym miejscu jest niezwykle trudne. Z perspektywy terapeutycznej warto przyjrzeć się temu, jak Pani umysł próbuje radzić sobie z tym ogromnym napięciem. Gdy otoczenie staje się wrogie, nasz system alarmowy przełącza się w tryb przetrwania, co może sprzyjać zwiększonej wrażliwości na zagrożenie i np. postrzeganiu go w nieco zniekształcony sposób.

W pani wypowiedzi widoczny jest mechanizm, który może sprawiać, że czuje Pani, iż każda negatywna interakcja w biurze, nawet ta niedotycząca Pani bezpośrednio, jest wymierzona przeciwko Pani - ten błąd w postrzeganiu nazywamy personalizacją. Z tego, co Pani opisuje pojawia się również poczucie, że dokładnie wie Pani, co ten współpracownik miał na myśli, wypowiadając konkretne słowa do kogoś innego (tu wkrada się nam błąd, który nazywamy czytaniem w myślach). Choć zachowanie opisanej przez pani osoby narusza granice, te procesy myślowe mogą dodatkowo potęgować Pani poczucie lęku i osamotnienia.

Warto spróbować odróżnić realne działania mobbingowe, jak izolacja czy blokowanie dostępu do narzędzi pracy, od interpretacji, które podsuwa Pani zestresowany umysł. W momentach gdy bezpośredni kontakt jest wymagany,  zamiast unikać kontaktu, co mogłoby nasilić Pani lęk, proszę spróbować podejść do tego zadaniowo: ograniczyć komunikację do niezbędnego minimum, zachowując chłodny profesjonalizm. Skupienie się na faktach i konkretnych zadaniach pomoże Pani odzyskać choć odrobinę poczucia kontroli w tym toksycznym środowisku i zabezpieczy Panią przed emocjonalnym wyczerpaniem.

Zgłoszenie mobbingu to proces, który wymaga od Pani zebrania faktów przy jednoczesnym zadbaniu o własną stabilność emocjonalną. Aby zrobić to skutecznie i profesjonalnie, warto zacząć od przygotowania chronologicznego zestawienia zdarzeń, skupiając się na działaniach współpracownika, które utrudniały Pani pracę lub naruszały godność. Takie zestawienie pomaga spojrzeć na sytuację jako na ciąg obiektywnych nieprawidłowości, a nie tylko Pani subiektywne odczucie.

Zgłoszenie najlepiej skierować bezpośrednio do przełożonego lub działu HR (jeśli taki istnieje w firmie, w której Pani pracuje) w formie pisemnej lub podczas umówionego spotkania. Warto przedstawić problem jako barierę w realizacji celów firmy – na przykład wskazując, że brak dostępu do klienta czy sprzeczne polecenia dezorganizują Pani pracę. Jeśli obawia się Pani pogorszenia atmosfery, może Pani zaznaczyć, że zależy Pani na konstruktywnym rozwiązaniu problemu i wsparciu w prawidłowym wdrożeniu. Takie podejście, oparte na faktach i trosce o profesjonalizm, chroni Panią przed etykietą "emocjonalnej".

 

Wszystkiego dobrego! 

Natalia Przybylska 

Katarzyna Marzęda

Katarzyna Marzęda

Szanowna Pani,

 

Słyszę, że sytuacja jest dla Pani trudna i obciążająca emocjonalnie.  Zachowanie, które Pani opisuje z pewnością mogą sprawiać, że atmosfera w pracy jest dla Pani napięta. 

Jeśli chodzi o kwestię zgłaszania mobbingu to warto notować sytuacje, które były dla Pani przekraczające wraz z datą, miejsce, osobami uczestniczącymi, kontekstem i słowami, które padły.  Decyzja o tym czy zechce Pani zgłosić to zachowanie leży po Pani stronie. 

Rozumiem, że obcowanie z tą osobą jest wyczerpujące, jednak w takich sytuacjach zawodowych warto postarać się zachować względną neutralność. Neutralność jest tutaj formą stawiania granicy. Komunikaty, które podkreślają jedynie kwestie zawodowe/potrzeby dostępów np. "Potrzebuję nadania dostępu, niezbędnego do wykonania mojej pracy". Bez wchodzenia w dalszą rozmowę, bez tłumaczenia się, bez podnoszenia głosu - zwięźle, spokojnie. Ten komunikat można wypowiedzieć kilkukrotnie, a w przypadku braku reakcji, sformułować go na piśmie np. mailowo. W przypadku dalszych trudności można rozważyć zgłoszenie tej konkretnej trudności przełożonemu. 

Myślę, że pomocna w zachowaniu neutralności może być myśl, że zachowanie mobbingowe świadczą o mobberze, a nie o osobie która tego doświadcza.  Niestety, ale bardzo często zachowań mobbingowych doświadczają osoby, które są nowe w danym zespole czy firmie. Testowanie granic i sprawdzanie na ile można sobie pozwolić bez konsekwencji jest przedłużone w czasie. Dlatego warto postarać się dystansować na ile to możliwe od tych działań - rozumiejąc jaki jest ich cel, pozwalając sobie na zapisywanie faktów, neutralność w komunikacji. Równocześnie zachęcam do sprawdzenia czy w zespole są osoby Pani przyjazne i z nimi budować relacje, które będą Panią wspierać w środowisku zawodowym.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Katarzyna Marzęda

Karolina Jatczak

Karolina Jatczak

Dzień dobry,

Opisane zachowania – izolowanie od grupy, demonstracyjne pomijanie przy częstowaniu, agresywne reakcje na pytania służbowe czy wulgarne aluzje – to formy przemocy psychicznej. Fakt, że jest Pani nowa, sprawia, że jest Pani dla takiej osoby „łatwym celem”, ponieważ nie zdążyła Pani jeszcze zbudować silnej pozycji i relacji z innymi. Uczucia które się u Pani pojawiają – stres, opór przed kontaktem, poczucie patologii – jest zdrową reakcją na niezdrową sytuację.

 

To, że inni współpracownicy zaczynają powielać jego zachowania (np. komentarz o traceniu pracy), świadczy o tym, że ten człowiek trzyma dział w ryzach lęku. Ludzie często przyłączają się do agresora, żeby sami nie stali się ofiarami. 

 

Skoro szef jest w porządku, ale nieobecny, to co może Pani zrobić jest zabezpieczenie Pani dobrostanu. Może do tego posłużyć prowadzenie dziennika zdarzeń: zapisywanie daty, konkretne cytaty i świadków. Nawet jeśli teraz konfrontacja wydaje się niemożliwa, posiadanie dokumentacji daje poczucie kontroli i jest niezbędne, jeśli sytuacja dotrze do punktu krytycznego.

 

Drugą kwestią jest kwestia komunikacji - jeśli Pani nie będzie reagować emocjonalnie, druga osoba nie będzie miała reakcji, która będzie dawać jej satysfakcję. Można spróbować być jak najbardziej formalną oraz odwoływać się jedynie do faktów. 

 

Warto zadać sobie pytanie ile energii kosztuje Panią samo przebywanie w takiej atmosferze? Jeśli po powrocie do domu czuje się Pani wyżęta z emocji, to cena za tę pracę jest bardzo wysoka. Czasami już samo uświadomienie sobie, że „mogę odejść, jeśli to się nie zmieni”, zdejmuje z barków ogromny ciężar.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Jatczak


 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

To, co opisujesz, brzmi jak wyraźny przykład toksycznego zachowania i być może mobbingu w pracy – izolowanie, wykluczanie, wywoływanie poczucia zagrożenia czy zastraszanie to typowe symptomy takich sytuacji. To, że atmosfera jest lekceważąca i inni pracownicy żartują w podobnym tonie, nie zmienia tego, że Twoje doświadczenia są realne i szkodliwe.

W tej sytuacji warto rozważyć kilka kroków:

*Dokumentowanie zdarzeń – zapisuj daty, godziny, treść sytuacji i ewentualnych świadków. To będzie istotne przy zgłoszeniu.

*Rozmowa z przełożonym lub działem HR – nawet jeśli szef często nie jest dostępny, można umówić się na spotkanie lub wysłać mail z opisem sytuacji i prośbą o wsparcie.

*Wsparcie zewnętrzne – w Polsce można kontaktować się z Państwową Inspekcją Pracy, telefoniczną poradnią psychologiczną lub prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy i mobbingu.

 

Nie musisz konfrontować się bezpośrednio z toksycznym współpracownikiem – Twoje bezpieczeństwo i komfort są ważniejsze. Zgłoszenie sytuacji nie jest „donosem”, lecz krokiem w kierunku ochrony siebie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

Przykro mi, że coś takiego Panią spotkało. Trudno jest mi sobie wyobrazić, jak trudne musi być dla Pani codzienne przebywanie w takiej atmosferze kiedy izolacja, wrogość i te "żarciki" brzmią jak klasyczny mobbing, który podlega ochronie prawnej w Polsce. Nie jest Pani sama, a zgłaszanie tego to Pani prawo, nie fanaberia. Opis pokazuje wzorzec -  celowa izolacja, agresja słowna i próby dominacji. To nie paranoja z Pani strony.

Warto dokumentować wszystko dyskretnie, zanim się to zgłosi, gdyż  to Pani najlepsza ochrona.

Proszę zbierać dowody w postaci notowania daty, godziny, świadków i opisy incydentów, zrobienie zdjęć zrzutów ekranu mail. Można dyskrenie nagrywać audio dyskretnie (legalne w Polsce, jeśli Pani tego nie publikuje w sieci).

Można napisać maila lub poproś o spotkanie jeden na jedne. Proszę opisać fakty, nie emocje: "Od miesiąca doświadczam izolacji i agresji słownej od kolegi X, co wpływa na moją pracę. Proszę o interwencję". ZAlecam dołączenie  dowodów.

Warto poszukać sojuszników i  porozmawiać prywatnie z "porządnym" szefem lub neutralnymi kolegami, a ograniczyć interakcje z toksykiem do minimum. 

Rozmowa z toksykiem może zaostrzyć atmosferę, ale firmy muszą to prowadzić poufnie (RODO chroni). Jeśli boi sie Pani się eskalacji, można zacząć od anonimowego zgłoszenia do PIP a oni wejdą bez Pani nazwiska. W biurze z "żartami o mobbingu" to znak, że temat jest na porządku dziennym, więc zgłoszenie może być odebrane poważnie.

Nie warto zwlekać z czasem, gdyż mobbing niszczy zdrowie i karierę. 

 

Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Związek i presja emocjonalna po stracie bliskiej osoby - jak radzić sobie z reakcją partnera?
Witam Od 2.5 tygodnia jestem w związku, lecz coraz bardziej mam wrażenie, że to idzie w złym kierunku. Jestem WWO, dlatego czasem mam ochotę po prostu się wycofać niż powiedzieć co mnie zabolało. Niedawno moja koleżanka z pracy zmarła co bardzo mnie dotknęło i ciężko mi z tym. Mój chłopak także ją znał i spytał się czy pójdę na pogrzeb. Powiedziałam, że się zastanowię bo jest mi z tym ciężko (nie powiedziałam że nie) to zaczął mówić, że powinnam iść z samego szacunku, że normalni ludzie by poszli. Odcięłam się mówiąc że potrzebuje przestrzeni. Napisał po 3 dniach mówiąc że go ignoruje, powiedział że nie mam empatii, przeklinał, porównał mnie do dziewczyny koleżanki, że ona bardziej się martwii niż ja. Że uciekam, izoluje się zamiast pogadać, a samo to że wcześniej pisałam że potrzebuje przestrzeni. Że mam się zastanowić jak go traktuje. Przez całą kłótnie nie słuchał tego co mówię. Mówiłam o swoich emocjach, a on szedł w obronę zamiast zrozumieć. Wywierał na mnie presję, naciskał.. Rozumiem, że jemu też ciężko, ale to nie fair by mnie tak traktować. Zawsze gdy nie jest po jego myśli to idzie w obronę, że ma być tak jak on chce. Ma gdzieś to że nie chce czegoś zrobić. Zaczynam powoli myśleć że to ja jestem w tym wszystkim problemem, bo nie potrafię komunikować wprost swoich emocji.
Mąż oddalający się przez nową pasję - jak sobie z tym poradzić?
Mój mąż cztery miesiące temu znalazł sobie nową pasję, zapisał się na szkolenie w formule online, w trakcie którego nawiązał kontakt z innymi uczestnikami kursu. Od tego czasu mąż stał się nieobecny myślami, każda wolną chwilę poświęca na to, czuję że się ode mnie oddalił. Zauważyłam że przez cały czas nosi przy sobie telefon, mam też pewność, że jest w stałym kontakcie z jedną z uczestniczek tego kursu. Póki co "tylko" dzieli z nią swoją nową pasję ale przeraża mnie myśl że to moze przerodzić się w coś powaznego.Nie czuję od niego żadnego zainteresowania swoją osobą, nie wykazuje zaangażowania w naszej relacji, unika zbliżeń intymnych, zdarzyło się też, że kiedy wyszłam z inicjatywą współżycia odmawiał chociaż wcześniej w ogóle się to nie zdarzało. Czuję że coś w nim zmieniło się bezpowrotnie, zadręczam się myślami, że mnie zdradzi i zostawi. Nie wiem juz jak z nim rozmawiać. Próbowałam wielokrotnie, mówiłam o swoich uczuciach i obawach ale ciągle tylko słyszę, że nic się nie dzieje, że wymyślam problemy, że się czepiam i go nie wspieram. Jesteśmy 12 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci.
Jak poradzić sobie z poczuciem przegranej po niezdaniu prawa jazdy?
Odkąd poddałem prawo jazdy 4 lata temu po 8 nieudanych razach czuje się jak przegryw mam teraz 23 lata i jako mężczyzna czuje się że zawiodłem nic nie osiągnęłem pracuje w tej samej pracy od 4 lat i czuję że jestem w tyle nie wiem co robić jestem nikim ciągle widzę tych ludzi co studiują coś osiągają a ja jestem nikim przegrywem co jedynym osiągnięciem jakim jest to że leczę zęby u ortodonty. Czuje się jak przegryw i nie wiem jak sobie z tym poradzić
Brak satysfakcji z zawodu księgowego i potrzeba zmiany kariery zawodowej

BRAK POCZUCIA SPRAWCZOŚCI. Nienawidzę księgowości, wykonuję ten zawód od kilku lat i wybrałam go w sumie nie wiem dlaczego. Po prostu było we mnie poczucie, że potrzebuję jakiś studiów, jakiegoś zawodu. Lubiłam matematykę i jakoś trafiło na księgowość. Byłam bardzo niedojrzała, dalej jestem, mimo że mam prawie 31 lat, ale wiem, że to nie jest zawód, który chcę wykonywać. Męczy mnie, potrzebuję wolności, potrzebuję realizować swoją kreatywną duszę, boję się wielu rzeczy, ale wiem, że pragnę czegoś innego w życiu, ale... nadal tkwię w księgowości. Jedyne co zmieniałam to miejsca pracy. Codziennie marzę, żeby mnie zwolnili, bo myślę, że to będzie sygnał dla mnie do zmian. Jednak nie zwalniają mnie, bo... mimo wszystko bardzo dobrze radzę sobie w tym zawodzie. Kreatywność pozwala mi na świetne manewrowanie w programie, umiem niezbędny do pracy angielski i po prostu mimo niechęci umiem jakoś wykonać swoje obowiązki. Wiele osób chwali moją pracę i jeszcze mówi mi, że urodziłam się do pracy w księgowości, a to... nie jest dla mnie. Teraz jeszcze w obecnej pracy przekroczyłam 3 lata pracy i mam już 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Cierpię... Prawda jest taka, że cierpię. A jeszcze obecny KSEF i związane z nim zmiany mnie wykańczają. Wiem, że oszukuję siebie, zostając tu. Wiem, że życie jest tylko jedno. Wiem, że już raz praca doprowadziła mnie do depresji (ten okres trwał ok pół roku). A mimo to dalej tu siedzę :(

Mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenię
Dzień dobry, mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenie, ponieważ mam wrażenie, że wycofuję się ze społeczeństwa. Mam straszne lęki, negatywne myśli, ciągła gonitwa myśli, a najgorzej jest rano po przebudzeniu się i jak mam czas wolny i np. leżę z synem, oglądamy bajkę a tutaj te myśli - że wariuję, że jestem na coś chory, że mam raka albo że zrobię komuś krzywdę.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!