Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z niedocenieniem?

Jak radzić sobie z niedocenieniem?

Bartłomiej Borys

Bartłomiej Borys

Hej Piotr! Niedocenianie boli, zwłaszcza gdy wkładamy serce w to, co robimy. Warto jednak na chwilę spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie: czy ja sam widzę w sobie wartość? Zacznij od docenienia własnych małych sukcesów – to buduje odporność na zewnętrzne opinie.

Drugi krok to rozmowa. Bliscy często nie mają świadomości, że nam czegoś brakuje, dopóki o tym nie powiemy. Postaraj się spokojnie powiedzieć o swoich uczuciach i potrzebach, bez wyrzutów, raczej z perspektywy „ja”.

Jeśli jednak czujesz, że brak uznania jest chroniczny i wpływa na Twoje samopoczucie, warto porozmawiać z terapeutą – wspólnie można poszukać korzeni tego poczucia i sposobów radzenia sobie.

I na koniec: dbaj o siebie. Czasem najlepsze docenienie to chwila dla siebie – kawa z przyjacielem, ulubiony serial czy spacer. Doceniaj się codziennie, a zewnętrzne pochwały przestaną być takim must-have.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Panie Piotrze,

 

Poczucie niedocenienia bywa trudne, bo wpływa na nasze poczucie własnej wartości i relacje z innymi. Warto zacząć od uświadomienia sobie, czego naprawdę potrzebujemy i czego oczekujemy od otoczenia. Ważne jest, by umieć wyrazić swoje uczucia i potrzeby w sposób spokojny i asertywny. Często pomaga też skupienie się na własnych osiągnięciach i wartościach, zamiast polegać wyłącznie na zewnętrznym potwierdzeniu. Jeśli uczucie niedocenienia jest silne i trwałe, warto poszukać wsparcia u psychologa lub psychoterapeuty, by lepiej zrozumieć swoje emocje i nauczyć się budować zdrową relację z samym sobą.

 

Z pozdrowieniami,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

Anna Tecław

Anna Tecław

To, że brak docenienia tak bardzo boli, jest zupełnie naturalne. Dotyka on jednej z naszych podstawowych potrzeb: bycia zauważonym i uznanym przez innych.

Czasem niedocenienie dotyczy konkretnej sfery życia (pracy, rodziny, relacji), a czasem jest odczuwane „wszędzie”, co może dodatkowo osłabiać poczucie własnej wartości.

 

W takich sytuacjach można działać na dwóch poziomach:

1) Poziom relacyjny - rozmowa z osobami, od których oczekujemy uznania, jasne zakomunikowanie, co dla nas ważne, w jakiej formie chcielibyśmy otrzymywać informacje zwrotne. 

2) Poziom wewnętrzny - praca nad tym, by poczucie własnej wartości opierało się nie tylko na ocenie innych. Pomaga tu np. prowadzenie dziennika własnych osiągnięć, przypominanie sobie sytuacji, w których poradziliśmy sobie dobrze, nawet jeśli nikt tego nie pochwalił.

 

Jeśli Pan chce, może Pan napisać, w jakim obszarze życia szczególnie czuje się niedoceniany - wtedy łatwiej będzie dobrać konkretne strategie radzenia sobie.


Pozdrawiam serdecznie, 

Anna Tecław

Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Piotrze,

 

ktoś Cię nie docenia czy Ty sam siebie nie doceniasz? Proszę, opisz szerzej, zgłaszaną przez Ciebie trudność. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

Z Twojego pytania nie wynika, czy mówisz o niedocenieniu ze strony innych, czy o tym, że sam siebie nie doceniasz. To ważne, bo jeśli to Ty sam odbierasz sobie uznanie, nawet setki pochwał z zewnątrz nie zrobią różnicy. Jeśli jednak naprawdę jesteś wśród ludzi, którzy nie widzą Twojej wartości, warto zapytać, dlaczego tam zostajesz. Czy w grę wchodzi lęk przed zmianą? Obawa przed tym, że jeśli zawalczysz o siebie, coś stracisz? Czasem łatwiej jest czekać na uznanie od innych, niż samemu stanąć po swojej stronie. Spróbuj sprawdzić, co jest w Twoim przypadku prawdą — czy problem jest na zewnątrz, w otoczeniu, czy w środku, w Tobie.

 

Piotr Karpiński

Psychoterapeuta

Maria Sobol

Maria Sobol

Panie Piotrze,

to bardzo trudne, kiedy daje się z siebie dużo, a inni tego nie widzą albo nie doceniają. Człowiek wtedy zaczyna wątpić w siebie, w to, czy to, co robi, ma sens. Warto pamiętać, że Pana wartość nie zależy od tego, ile razy ktoś powie „dziękuję” czy pochwali. Ona jest w Panu – w tym, kim Pan jest, w Pana wrażliwości, uczciwości i codziennym wysiłku.

Z doświadczenia wiem, że pomocne bywa wyznaczanie granic i dbanie o siebie tak, jakby było się dla siebie najlepszym przyjacielem. I żeby to łatwiej było wprowadzić w życie, przygotowałam darmowy poradnik z ćwiczeniami, które pomagają wzmocnić poczucie własnej wartości. Można go pobrać tutaj:
Poradnik – Poczucie własnej wartości

Proszę nie zapominać – to, że ktoś Pana nie docenia, nie znaczy, że Pan jest mniej wart.

 

Pozdrawiam ciepło,
Psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Zadaje Pan pytanie bardzo ogólnie, więc odpowiedź też będzie ogólna :). Zacząć od docenienia siebie. Proszę sobie wypisać na kartce, za co ceni Pan siebie - wszystko co Panu przychodzi do głowy. Taką kartkę proszę czytać codziennie, aż "wryje się" do pamięci. 

Niektórzy nie potrafią doceniać innych z bardzo wielu powodów - bo na przykład sami nigdy nie byli doceniani i po prostu nie są tego nauczeni. Dlatego jest ważne, aby komunikować otoczeniu czego Pan potrzebuje - w formie dosadnych komunikatów, np. "Pracowałem nad tym projektem bardzo ciężko, chciałbym usłyszeć, że zrobiłem go dobrze, co utrzymałoby moją motywację". Albo: "Wysprzątałem dzisiaj cały dom, byłoby miło usłyszeć od ciebie, że to doceniasz". 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

Olga Żuk

Olga Żuk

Poczucie niedocenienia często rodzi frustrację, smutek czy zniechęcenie, dlatego warto działać na kilku poziomach:

1. Przyjrzyj się źródłu tego uczucia

Czy chodzi o brak uznania w pracy, w relacji, w rodzinie – czy o wewnętrzne przekonanie, że „robię za mało”?

Oddziel fakty (np. brak informacji zwrotnej) od interpretacji (np. „to znaczy, że nic nie jestem wart/a”).

2. Komunikuj swoje potrzeby

Inni nie zawsze zauważają nasz wysiłek, niekoniecznie z braku szacunku – czasem po prostu nie wiedzą, że to dla nas ważne.

Powiedz wprost: „Kiedy wkładam w coś dużo pracy, miło mi, gdy to zauważasz.”

3. Doceniaj siebie

Zapisuj własne osiągnięcia, nawet te drobne.

Celebruj je – to buduje wewnętrzne poczucie wartości, niezależne od opinii innych.

4. Poszukaj źródeł wsparcia

Otaczaj się ludźmi, którzy potrafią okazywać wdzięczność i docenienie.

Jeśli to możliwe, szukaj środowisk, w których Twoje zaangażowanie jest zauważane.

5. Pracuj nad odpornością psychiczną

Ćwiczenia uważności, praca z przekonaniami, terapia – pomagają mniej uzależniać poczucie własnej wartości od zewnętrznej oceny.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Olga Żuk

Barbara Wróbel

Barbara Wróbel

Dzień dobry Panie Piotrze. 

Czytając Pana pytanie, zastanawiam się, czy doświadcza Pan niedocenienia w relacji z innymi osobami, czy niedoceniania siebie. Być może wspierające byłoby dla Pana przyjrzenie się szerzej temu, jak przeżywa Pan poczucie niedocenienia oraz jakie emocje, myśli i odczucia temu towarzyszą, a także, w jakich sytuacjach pojawia się to poczucie. Jeśli czułby Pan taką potrzebę, może Pan rozważyć rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie

Barbara Wróbel, psychoterapeutka Gestalt w trakcie szkolenia

Zobacz podobne

Czy analiza bioenergetyczna sprawdzi się dla każdego?
Czy analiza bioenergetyczna sprawdzi się dla każdego?
Czy mogę wesprzeć partnera przez odprowadzanie go na terapię?
Witam, czy jeżeli partner zaczął uczęszczać na terapię, ponieważ ma ataki paniki i nerwicę lękową. To mogę go na nią odprowadzać żeby czuł moje wsparcie? I czy jeżeli nasz związek zaczął na tym cierpieć i mi również jest ciężko. To czy nie rozważyć terapii dla par?
Czy sen o potrzebie wizyty u psychologa to znak, by to zrobić?
Czy jeśli śniło mi się, że ktoś mówi do mnie, że powinnam pójść do psychologa to powinnam to faktycznie zrobić ?
Czy postanowiono mi błędną diagnozę? Powinnam wrócić na terapię? Czy to niedojrzałość emocjonalna?
Witam serdecznie. Ostatnio zaczęłam analizować swoją historię choroby. Stwierdzono u mnie od 2013 r. ChAD . W 2011 zaczęłam się źle czuć. Dostawałam ataków paniki, miałam silne lęki , bałam się niemal wszystkiego. Ze stresu często wymiotowałam. Poszłam do lekarza, lekarz stwierdził, że to przejściowe problemy, dostałam lek z grupy SSRI i neuroleptyk. Było lepiej, uspokoiłam się , znalazłam nową miłość ....nagle spadek nastroju, zakończyłam związek, zaczęłam dużo spać , byłam płaczliwa, wszystko mnie przerastało. Poszłam do lekarza już z siostrą, opowiedziała jak wyglądam z jej perspektywy, że podejrzewa u mnie Chad, lekarka zdecydowanie wykluczyła jej podejrzenia, aby to mógł być Chad. Dostałam diagnozę o niedojrzałości emocjonalnej . Poszłyśmy do innego lekarza, znowu siostra opowiedziała co się ze mną dzieje, co się działo i co przypuszcza. Lekarz po zadaniu pytań, stwierdził że to Chad, że siostra miała rację. Leczyłam się u niego od 2013- 2024 roku. Po niemiłych słowach od niego .... znalazłam sobie nowego psychiatrę, do którego poszłam, bo na terapii Pani psycholog zasugerowała epizod mieszany. Pani doktor dała mi kilka innych leków i po nich.... Umarłam, byłam tu na ziemi, ale czułam, że tak jakby mnie nie było . Nie czułam nic, spałam całe dnie, nie interesowałam się dzieckiem, życiem niczym.... Po tym jak obudziłam się popołudniu i nagle mnie olśniło... Wzięłam do ręki wydrukowaną historię choroby, wszystko przeczytałam , zaczęłam analizować leki, moje samopoczucie w danych latach, zaczęłam czytać o niedojrzałości emocjonalnej i tak ! Wszystko jakby się zgadzało... Wydaje mi się, że leczyli mnie na Chad, a wystarczyłoby wysłać mnie wtedy na terapię oraz podać lek na lęki.... Zaczęłam stopniowo schodzić z antydepresantów... I czuję się nareszcie dobrze. Czuję jakbym powróciła, czuję tu i teraz, cieszę się małą rzeczą, zaczęłam opiekować się moim dzieckiem, spędzać z nim mądrze czas, rozmawiać. Byłam u lekarza, przyznałam się do odstawiania niektórych leków. Lekarz przepisał pregabalinę, ponieważ przez ten czas męczyły mnie natrętne myśli katastroficzne. Po dwóch tygodniach brania jest lepiej. Nie śpię w dzień, wykonuję obowiązki, zaczynam się uśmiechać. Czyżby postawili mi błędną diagnozę? Co mogą mi Państwo powiedzieć o niedojrzałości emocjonalnej....czy powinnam wrócić na terapię?
Toksyczny trójkąt miłosny: jak pomóc koledze uzależnionemu od relacji z manipulującą partnerką?
Dzień dobry, jak pomóc koledze? Jak można rozumieć te sytuacje, ten mechanizm? Adam zakochał się w Wiktorii. Przez pewien czas byli razem. Był to burzliwy związek podczas którego Wiktoria zdradzała go z innym chłopakiem -Rafalem. W pewnym momencie Wiktoria zamieszkała z Rafałem i zakończyła związek z Adamem. Od tej pory od kilkunastu miesięcy trwa korowód wzajemnych kilkunastu rozstań i powrotów Wiktorii i Adama do siebie, pomimo, że.... Wiktoria nadal jest w związku z Rafałem i z nim mieszka. Adam i Wiktoria Zrywają kontakt i za chwilę do siebie wracają. Wiktoria manipuluje Adamem i go szantażuje, że nie może jej zostawić, że się zmieni, że zostawi Rafała (który wie o Adamie i to akceptuje) i będą z powrotem razem. Adam też obiecuje poprawę. Adam czasem kończy znajomość, ale za chwilę nawiązuje kontakt, bo nie potrafi o niej zapomnieć. Adam wie, że to toksyczny związek i że mieszka z innym, ale nadal nie potrafi tego zakończyć. Ostatnio umawiają się na sex. Cały czas w głowie jest tylko ona. Nie wyobraża sobie życia z inną kobietą. Warto podkreślić że Wiktoria jest DDa. Adam pochodzi z rodziny, gdzie nie ma uzależnień. To jego druga dziewczyna w życiu.
prokrastynacja

Prokrastynacja – jak skutecznie sobie z nią radzić?

Odkładasz ważne zadania, choć wiesz, jak są istotne? Powodem może być prokrastynacja. Dowiedz się, czym jest, jakie są jej przyczyny i skutki oraz jak z nią walczyć. Poznaj strategie, które pomogą Ci ją pokonać i zwiększyć produktywność!