
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia nastroju
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z odrzuceniem społecznym i wypaleniem w wieku 16 lat?
Atypowy Benio
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Przeżywanie tak głębokiego kryzysu, poczucia samotności i wypalenia w wieku 16 lat jest niezwykle trudnym i obciążającym doświadczeniem, jednak zmaganie się z depresją, zespołem Klinefeltera oraz autyzmem w niesprzyjającym środowisku szkolnym miało pełne prawo doprowadzić Cię do tego miejsca. Decyzja psychiatry o zwolnieniu lekarskim była ważnym krokiem ochronnym, dającym Ci czas na zatrzymanie tej autodestrukcyjnej spirali i regenerację, a nie dowodem na „przegranie życia”. Twoje wysokie zaangażowanie w naukę w podstawówce oraz trafne, dojrzałe przemyślenia na temat systemu szkolnego pokazują, że nadal masz w sobie ogromny potencjał i intelekt, który depresja chwilowo jedynie przysłoniła. Porównywanie się z rówieśnikami, którzy rozwijają się w innych obszarach, pogłębia tylko poczucie winy – pamiętaj, że idziesz własną, unikalną ścieżką i masz prawo potrzebować więcej czasu na budowanie relacji. Kluczowe jest teraz, abyś oprócz farmakoterapii u psychiatry podjął regularną psychoterapię (najlepiej u specjalisty pracującego z osobami w spektrum autyzmu), która pomoże Ci odbudować poczucie własnej wartości, przepracować doświadczenia rówieśniczego ostracyzmu oraz na nowo odnaleźć sens w Twoich pasjach.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Przede wszystkim chcę, żebyś wiedział, że to, co czujesz i przez co przechodzisz, jest ogromnie trudne, i nie ma w tym Twojej winy. Masz prawo czuć się zmęczony, rozczarowany i zagubiony, zwłaszcza gdy na Twoich barkach leży jednocześnie depresja, zespół Klinefeltera, wysoko funkcjonujący autyzm i trauma odrzucenia przez rówieśników, a nawet nauczycieli. To, że psychiatra wystawił Ci zwolnienie do końca roku, to nie jest znak, że „przegrałeś” , ale jest to to znak, że system wreszcie uznał, że potrzebujesz ochrony. W domu też nie czujesz się dobrze, bo depresja zmienia sposób, w jaki mózg przetwarza nagrodę, motywację i nadzieję. To nie jest Twój charakter ani lenistwo a to biochemia i przeciążenie. Nie przegrałeś życia. Masz 16 lat. To, że dziś nie możesz uczestniczyć w życiu społecznym, politycznym czy związkach tak jak rówieśnicy, nie znaczy, że nigdy nie będziesz. Porównujesz się do ludzi, którzy nie mają Twoich przeszkód. Gdyby ktoś miał złamaną nogę, nie mówilibyśmy, że „przegrał wyścig” przez to, że nie biega. Twój wpis jest bardzo dojrzały, analityczny i świadomy i to zdradza inteligencję, której system szkolny faktycznie często nie nagradza, bo ceni konformizm. Ale to nie znaczy, że ta inteligencja jest bezwartościowa. Ona po prostu potrzebuje innego środowiska. Powiedz swojemu psychiatrze wprost: „Leki i zwolnienie to za mało. Czuję, że przegrałem życie. Mam myśli, że nic już nie ma sensu.” To ważne, bo być może potrzebujesz zmiany leczenia, terapii lub innej formy wsparcia (np. dziennego oddziału dla młodzieży). Skontaktuj się z pedagogiem szkolnym lub szkolnym psychologiem , nawet jeśli nie chodzisz na lekcje, możesz poprosić o rozmowę. Mają obowiązek zapewnić Ci wsparcie. W I LO w Lesznie powinien być taki specjalista.
Poszukaj grupy wsparcia dla nastolatków w spektrum autyzmu online lub stacjonarnie. Poczucie alienacji jest w spektrum bardzo częste, ale w grupie podobnych osób ono maleje. Rozważ zmianę szkoły po wakacjach nie dlatego, że jesteś gorszy, ale dlatego, że ta konkretna szkoła (i konkretni nauczyciele) okazali się toksyczni dla Ciebie. Są szkoły bardziej przyjazne osobom neuroatypowym, np. niektóre klasy integracyjne lub szkoły z mniejszym naciskiem na „życie społeczne”.
Na dziś wieczór: Spróbuj oddzielić fakt od katastroficznej myśli. Depresja kłamie. Kiedyś lubiłeś łamigłówki, to znaczy, że Twój mózg potrafi czerpać radość. Tylko teraz jest w stanie choroby. Nie jesteś sam, nawet jeśli czujesz się osaczony. Ludzie tacy jak Ty - wrażliwi, analityczni, inaczej myślący i często są najbardziej wartościowymi naukowcami, pisarzami, twórcami. Ale żeby to rozwinąć, musisz najpierw przeżyć ten kryzys. A to wymaga pomocy, nie walki w pojedynkę.
Agnieszka Włoszycka
Cześć,
Czytając Twoją wiadomość, pomyślałam, że niesiesz na swoich barkach naprawdę dużo. Depresja, poczucie odrzucenia, trudne doświadczenia związane ze zdrowiem, rozczarowanie szkołą i samotność, to bardzo duże obciążenie dla jednej osoby, szczególnie w wieku 16 lat.Zwróciłam też uwagę na coś jeszcze. Piszesz o sobie tak, jakby całe Twoje życie było już ocenione i zakończone, podczas gdy jesteś dopiero na początku swojej drogi. Wiem, że gdy człowiek jest w depresji, przyszłość często wygląda jak zamknięte drzwi, ale depresja nie jest obiektywnym sędzią rzeczywistości.Czy możliwe jest, że nie przegrałeś życia ale obecnie przechodzisz przez jeden z najtrudniejszych jego etapów? Piszesz o swoich dawnych osiągnięciach, ciekawości świata i pasji do nauki. To wszystko nie zniknęło, być może teraz jest po prostu przykryte przez zmęczenie i ból.Dobrze, że jesteś pod opieką psychiatry. Chciałabym Cię też zapytać: czy poza lekarzem masz obecnie choć jedną osobę, przy której możesz szczerze powiedzieć, jak bardzo jest Ci ciężko?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

