Dzień dobry
To, co opisujesz, nie brzmi jak „coś z Tobą nie tak”. Brzmi jak ktoś, kto bardzo chce bliskości, naprawdę się stara i jednocześnie trafia na ludzi, którzy nie zawsze odwzajemniają to w podobnym stopniu. To jest bolesne, ale też… dość częste, szczególnie w czasie studiów, kiedy relacje są bardziej płynne i wiele osób „testuje” różne znajomości.
To, że nadal za nią tęsknisz, jest zupełnie naturalne. Straciłaś coś bardzo ważnego i długotrwałego. I masz rację, często tęskni się nie tylko za osobą, ale za tym, czym ta relacja była kiedyś. To nie znaczy, że nie ruszyłaś dalej. Po prostu ta relacja była dla Ciebie znacząca. To jest kluczowy fragment tego, co piszesz. Relacje nie powinny opierać się tylko na jednej osobie. Jeśli ktoś regularnie odwołuje spotkania, kontaktuje się głównie „po coś”, nie inicjuje nic od siebie, to nie jest kwestia Twojej wartości, tylko ich zaangażowania. I to są dwie różne rzeczy.
Masz dużą odwagę w tym, że zaczęłaś wychodzić z inicjatywą mimo lęku przed odrzuceniem, a to jest to naprawdę ważny krok. Ale warto też dodać drugi element: obserwowanie, kto odpowiada podobnym wysiłkiem.
To, że dziewczyna powiedziała „za dwa tygodnie”, nie musi oznaczać złej intencji. W praktyce często lepiej działa coś bardzo konkretnego, np. „To może od razu ustalmy konkretny dzień - środa czy piątek?”
To drobiazg, ale pomaga odróżnić osoby, które faktycznie chcą się spotkać, od tych, które mówią „tak” bardziej z uprzejmości. To wrażenie, że „wszyscy mają bliskich ludzi, tylko ja nie”, jest bardzo mylące. Wiele osób wokół Ciebie może mieć dokładnie podobne odczucia, tylko tego nie widać na zewnątrz.
Bliskie relacje powstają wolno, wymagają powtarzalności (regularnych spotkań, nie jednorazowych),i często kilku prób z różnymi osobami, zanim „kliknie”. To nie jest tak, że inni mają łatwiej, a Ty masz pecha, ale raczej jesteś w procesie, który trwa. Zawęż krąg osób. Zamiast wielu znajomości, wybierz 1–2 osoby i spróbuj je konsekwentnie pogłębiać. Dawaj inicjatywę, ale nie ciągnij wszystkiego sama: jeśli ktoś nie odwzajemnia przez dłuższy czas .
Stawiaj na regularność: np. „chodźmy co tydzień na kawę po zajęciach” zamiast jednorazowych planów.
Mów trochę więcej o sobie: bliskość rośnie, gdy ktoś widzi, co naprawdę u Ciebie. Masz przyjaciela (nawet jeśli na odległość), chłopaka, umiejętność nawiązywania kontaktów i gotowość do pracy nad relacjami. To nie jest punkt wyjścia osoby „skazanej na samotność”. To raczej ktoś, kto jest w połowie drogi i jeszcze nie trafił na właściwe osoby w odpowiednim czasie. To, że bardzo chcesz bliskiej przyjaźni, nie jest słabością ,tylko sygnałem, że jesteś zdolna do głębokich relacji. Teraz chodzi bardziej o to, z kim ją budujesz, niż „czy robisz coś źle”.