Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z poczuciem samotności i trudnościami w nawiązywaniu znajomości?

Jak sobie poradzić, gdy mam wrażenie, że nie umiem znaleźć znajomych ?
User Forum

Mateusz

9 miesięcy temu
Szymon Szymczonek

Szymon Szymczonek

Trudność w nawiązywaniu znajomości często wynika z kilku różnych czynników: niskiego poczucia własnej wartości, wcześniejszych doświadczeń odrzucenia, lęku społecznego czy też braku okazji do naturalnego poznawania ludzi. Czasem problemem nie jest brak umiejętności, tylko przekonanie, że „inni mnie nie chcą” albo „coś ze mną nie tak”.

 

Warto przyjrzeć się, w jakich sytuacjach najłatwiej przychodzi kontakt z ludźmi — czy to przy wspólnym hobby, pracy, działaniach online, czy np. w grupach tematycznych. Znajomości często nie zaczynają się od wielkich rozmów, tylko od małych, codziennych interakcji. Czasem też pomocna może być praca nad własnymi przekonaniami — np. z terapeutą poznawczo-behawioralnym — jeśli pojawiają się trudności w przełamywaniu niepewności czy poczucia, że relacje są poza zasięgiem.

 

Znalezienie znajomych to nie kwestia „bycia odpowiednim człowiekiem”, tylko szukania odpowiedniego środowiska i stopniowego budowania zaufania.

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maciej Woropaj

Maciej Woropaj

Dzień dobry! Mateuszu, to wrażenie, że trudno znaleźć znajomych, faktycznie potrafi być naprawdę bolesne — bo człowiek z natury potrzebuje relacji, więzi, bliskości i zwykłej obecności innych. To jedna z fundamentalnych naszych potrzeb. Jednak często takie doświadczenie jest tylko przejawem czegoś co siedzi głębiej: czegoś co się pod tym kryje. A może być sporo przeróżnych powodów jak np. zwyczajny brak okazji do spotkań (czasem sami go prowokujemy np. spędzając zbyt dużo czasu w wirtualnym świecie);  poczucie, że inni się nie interesują Twoim światem; jakieś wewnętrzne przekonanie, że „nie nadaję się do relacji” lub „nie jestem wystarczająco ciekawym człowiekiem”?; może to wynikać też z wrodzonych cech osobowościowych, wcześniejszych zranień, odrzuceń, braku odpowiedzi na inicjatywy. 

Zdarza się też, że po prostu otaczają nas ludzie, z którymi niekoniecznie chcielibyśmy mieć bliższe relacje, a akurat tylko tacy są dostępni — i wtedy mamy poczucie samotności w relacji, nawet jeśli ona formalnie istnieje (np. w szkole, w pracy). To wszystko czasem może skłaniać nas do interpretowania takiego stanu jako niechęci innych do nas. Wtedy może być tak, że zaczniemy jeszcze bardziej się wycofywać, odsłaniać siebie, przez co trudniej nas poznać. I błędne koło samotności się domyka.

W takich stanach pomocna może być psychoterapia. Z tym, że jej celem nie powinno być uczenie się nawiązywania znajomości, a lepsze poznanie siebie i zrozumienie siebie także w relacjach. Co i kogo może do mnie przyciągać, co odpychać, jakich relacji się obawiam, a za jakimi tęsknię itd. Znajomości z innymi często rodzą się dopiero z poznania samego siebie, tego z kim jestem, czego potrzebuję, z kim dobrze będę spędzać czas. Powodzenia!  

9 miesięcy temu
Justyna Orlik

Justyna Orlik

Cześć Mateusz,

a czy mógłbyś opisać, na czym to wrażenie polega? Czy Twój kłopot polega na tym, że nie najlepiej odnajdujesz się w sytuacjach towarzyskich, czy raczej na tym, że "nie umiesz" podtrzymywać relacji?

Pozdrawiam,
Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

9 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

To uczucie, że trudno znaleźć znajomych, może być naprawdę przytłaczające – zwłaszcza gdy widzisz, że inni „jakoś to ogarniają”. Ale to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.

Spróbuj spojrzeć na to tak:

- Relacje to proces, nie gotowy produkt. Znajomości często nie pojawiają się „same z siebie” – trzeba im stworzyć przestrzeń, czasem też je zbudować krok po kroku.

- Zacznij od małych kroków. Zamiast szukać „paczki przyjaciół”, skup się na jednej osobie – może znajomy z pracy, kursu, siłowni? Wystarczy krótka rozmowa, zaproszenie na kawę. To nie musi być wielkie.

- Daj sobie czas. Bliskość nie pojawia się po pierwszym spotkaniu. Czasem potrzeba kilku prób i nie zawsze „kliknie” – i to jest w porządku.

- Zastanów się, czego szukasz. Jakie relacje Cię karmią? Jakie wartości są dla Ciebie ważne w znajomościach? To może pomóc rozpoznać, gdzie warto szukać i z kim próbować budować relację.

I ważne: to, że teraz trudno, nie znaczy, że tak już będzie. Relacje to coś, czego można się uczyć – i do czego masz pełne prawo.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk 

9 miesięcy temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Witaj Mateusz,

 

Zastanów się, kogo właściwie szukasz - z kim czujesz się bezpiecznie? Jakie wartości i tematy są dla Ciebie ważne?

Zacznij tam, gdzie już jest coś wspólnego. Nie musisz od razu szukać "przyjaciela na całe życie". Może łatwiej będzie zacząć w grupie, do której już w jakiś sposób przynależysz? Grupy tematyczne - książki, joga, memy, warsztaty, wolontariat, lokalne wydarzenia, fora, Discord, Instagram? Wszędzie tam, gdzie możesz być sobą i wymieniać sie doświadczeniem. 

Często największą barierą nie są inni, tylko nasza narracja, przekonania i myśli, które blokują. Spróbuj potraktować siebie z łagodnością — tak, jakbyś mówił do przyjaciela. Twoja wartość nie zależy od liczby kontaktów w telefonie. Serio

Bliskość wymaga czasu i kilku prób.. Relacje to jak sadzenie roślin — nie wszystko od razu zakiełkuje. Czasem znajomość zaczyna się nijak, a po czasie zmienia się w coś ważnego. Warto dać szansę i… nie zniechęcać się od razu.

 

Trzymam kciuki!

Psycholog Anna Martyniuk-Białecka

9 miesięcy temu
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry, 
rozumiem, że odczuwasz trudność w nawiązywaniu relacji i odnalezieniu bliskich Ci osób — to ważne, że o tym mówisz. W nurcie psychodynamicznym zastanawialibyśmy się wspólnie, skąd może wypływać to poczucie samotności czy wyobcowania.

Czy zdarza Ci się czuć, że jesteś „z zewnątrz”, jakby relacje były czymś, co dzieje się obok Ciebie, ale trudno w nie wejść? Czy to uczucie towarzyszy Ci od dawna, czy pojawiło się niedawno?

Zwykle w takich doświadczeniach może być obecny jakiś ślad z przeszłości — może relacyjny wzorzec, który ukształtował się w dzieciństwie: na przykład doświadczenie bycia niezrozumianym, niewidzialnym lub niepewności w odpowiedzi otoczenia na Twoje potrzeby emocjonalne.

Nie chodzi jednak o to, by „znaleźć znajomych” jakby to było zadanie do wykonania. Raczej przyglądalibyśmy się temu, jak Ty przeżywasz siebie w kontakcie z innymi — jakie uczucia temu towarzyszą, jakie myśli, jakie lęki się pojawiają. Być może nie chodzi tylko o brak znajomych, ale o głębsze pragnienie — by być widzianym, rozumianym, przyjętym takim, jaki jesteś.

To wszystko można badać w bezpiecznej relacji terapeutycznej — relacji, w której sam akt bycia w kontakcie staje się przedmiotem refleksji i źródłem zmiany.

Czy miałeś już kiedyś przestrzeń, gdzie mogłeś swobodnie mówić o tych uczuciach, bez oceny?

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

9 miesięcy temu
Barbara Wróbel

Barbara Wróbel

Dzień dobry.

Wrażenie, które Pan opisuje, może nieść ze sobą wiele uczuć i znaczeń. Ważne jest, jak Pan to przeżywa. Można też rozważyć spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, by przyjrzeć się temu, czego Pan doświadcza i co mogłoby być na ten moment dla Pana wspierające.

 

Pozdrawiam serdecznie

Barbara Wróbel, psychoterapeutka Gestalt w trakcie szkolenia

9 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Mateuszu,

 

czy brakuje Ci w Twoim życiu relacji z innymi? Czy czujesz się samotny?

 

Może warto odnowić jakieś stare znajomości, które gdzieś się po drodze porozchodziły np. kolega z klasy/ze szkoły. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

9 miesięcy temu

Zobacz podobne

Blokada emocjonalna w związku z powodu dysfunkcyjnej rodziny - jak sobie radzić?

Mam problemy emocjonalne w związku. Mam 28 lat. Kiedy kłócę się ze swoją żoną, to najczęściej jest tak, że dochodzi u mnie do blokady emocjonalnej, w konsekwencji ona dużo mówi, wyrzuca z siebie emocje, a ja milczę i jestem zdezorientowany. 
Powodem tych kłótni jest to, że zamykam się w sobie i odcinam się emocjonalnie od partnerki. Dodam, że pochodzę z rodziny, w której matka prawdopodobnie jest narcystyczna, rodzina była dysfunkcyjna. Moje konflikty z żoną mogą się brać z braku wczucia się w uczucia, emocje drugiej osoby. Moja matka jest osobą, która nie myślała o swoich dzieciach, tylko ciągle o sobie i o swoich problemach. 
Proszę o pomoc, udzielenie jakichś rad odnośnie do mojej sytuacji w związku. Czy pochodząc z rodziny dysfunkcyjnej, da się stworzyć trwały i szczęśliwy związek? Co można zrobić w życiu dorosłym, kiedy miało się matkę z zaburzeniem osobowości? Pozdrawiam serdecznie

Jak poradzić sobie z nieudanymi relacjami romantycznymi i lękiem przed zaufaniem?
Mam 19 lat. Wiem, że pewnie wielu stwierdzi, że nie wiem jeszcze nic o życiu i, że mój problem nie jest jakiś ważny ale bardzo mnie nurtuje. Chodzi o to, że nie mam kompletnie szczęścia w relacjach romantycznych. Półtorej roku temu kręciłam z chłopakiem. Po niecałych dwóch miesiącach zaczęliśmy rozmawiać ( z jego inicjatywy) na temat przyszłości naszej relacji. Oboje stwierdziliśmy, że chcemy wejść w związek. Po tygodniu stwierdził jednak, że z różnych powodów nie chce być ze mną w związku. Zamiast powiedzieć mi to w twarz poprostu wysłał mi wiadomość. Później pisał do mnie jeszcze wiele razy średnio co kilka tygodni. Wyglądało to tak, że pytał co u mnie ja mu odpisywałam po czym mnie olewał. W międzyczasie dowiedziałam się od wspólnej znajomej, że jest to poprostu zwykły babiarz, który potrafi pisać z kilkoma dziewczynami na raz. Później sama zaczęłam go olewać a finalnie zablokowałam. W lutym tego roku napisał do mnie kolejny chłopak. Na początku rozmowa się kleiła ale po czasie zauważyliśmy, że wiele nas różni i z czasem brakowało nam wspólnych tematów do rozmów. Stwierdziliśmy, że lepiej się rozstać niż kłócić. Mimo to zostaliśmy w przyjaznej relacji. Ponad miesiąc temu na pewnym kursie poznałam kolejnego chłopaka. Dodał mnie do znajomych na Facebooku i zaobserwował na Instagramie. Szczerze mówiąc nie chciałam wtedy wchodzić w żadne relacje romantyczne. Jednak po tygodniu chłopak do mnie napisał i zapytał jak idzie mi kurs. Rozmowa się kleiła i zaproponował spotkanie. Stwierdziłam jednak, że może dam mu szanse. Spotkaliśmy się. Mieliśmy wiele wspólnych tematów i podobne spojrzenie na świat. Wydawało się, że tym razem wszystko będzie dobrze się układało. Zachowywał się wspaniale. Otwierał mi drzwi od samochodu, komplementował i nawet kupował jedzenie. Mówił, że zerwał pare miesięcy wcześniej z toksyczną byłą. Porównywał mnie do niej mówiąc, że jestem o wiele lepsza od niej. Nasza relacja miała się świetnie. Nie kłócilismy się. Poznałam nawet jego rodziców. Pozwalałam mu robić wszystkie pierwsze kroki, ponieważ po poprzednich relacjach bałam się bardziej zaangażować. W końcu w pełni mu zaufałam. Naprawdę myślałam, że to relacja z cudowną przyszłością. Jednak się myliłam. Jednego dnia nie napisał do mnie wcale. Zapytałam go o co chodzi. Stwierdził, że wszystko go przytłacza. Zapytałam jak mogę mu pomóc na co on napisał mi, że musi pobyć sam. Następnego dnia stwierdził, że lepiej będzie gdy się rozstaniemy, ponieważ nie przepracował sobie jeszcze rozstania ze swoją byłą. Ja sama byłam w szoku. Nie spodziewałam sie takiego obrotu spraw. Nie wiem sama co mam o tym myśleć. Coraz bardziej zaczynam wątpić w miłość. Boję się, że kiedy przyjdzie ten jedyny, będę tak bardzo bała się zaufać, że ta relacja przepadnie. Boję się, że zostanę sama do końca życia, bo każda moja relacja romantyczna nie trwała dłużej niż niecałe dwa miesiące. Naprawdę będąc w każdej z tych trzech realacji myślałam, że przerodzi się to w długotrwały związek. Jednak jak zawsze się myliłam. Już sama nie wiem co mam zrobić żeby następnym razem wszystko się ułożyło. Czuje też, że z każdym rozczarowaniem coraz mniej potrafię komuś zaufać.
Jak poradzić sobie z emocjami po rozstaniu i poczuciem niesprawiedliwości, gdy były partner szybko układa sobie życie?

Po 20 latach związku rozstałam się z mężem. Przez ostatni rok razem zdradzał mnie, a na koniec jak powiedziałam, że chce się rozstać, to kazał wypie*, bo mnie zabije i uciekłam, jak stałam. Nie mam nic, muszę zaczynać wszystko od nowa i jestem nieszczęśliwa, a on został w naszym domu i ma nową kobietę i jest szczęśliwy. Dla niej bardzo opiekuńczy i zaangażowany. To boli, nie mogę sobie poradzić z poczuciem niesprawiedliwości. Dlaczego on zawsze spada na 4 łapy. Było już u mnie dobrze a teraz po 8 miesiącach wróciło wszystko, jak bumerang. Ciągle o nim myślę. Czuję, że zaraz zwariuje. Co mam zrobić? jak sobie poradzić z tymi emocjami?

Jestem zmęczony i znudzony swoim życiem - dom i praca, która nie jest związana z moim zawodem. Potrzebuję kontaktu z innymi osobami - czy mam na to szansę?
Dzień dobry, mam 26 lat. Skończyłem dobre liceum i potem poszedłem do medycznej szkoły policealnej. Aktualnie kończę licencjat. Problem polega na tym, że po dzień dzisiejszy nie mogę znaleźć pracy w zawodzie i ciągle muszę pracować fizycznie za najniższą krajową. Ogólnie uważam, że ciągle robię to, czego nie chcę, nie mogę się odnaleźć. Nie mam też zbytnio znajomych i to jest jeszcze większy problem, bo nie mam się z kim spotykać. Zawsze było mi trudno o złapanie dobrego kontaktu z kimś, a w obecnym momencie tym bardziej, ponieważ sporo osób wyprowadziło się do innych miast albo mają jakieś swoje sprawy. Moje życie to tylko dom i praca. Mam już dosyć tej ciągłej rutyny i chciałbym, żeby coś się zaczęło zmieniać, aczkolwiek nie wiem jak mam sobie pomóc. Dodam że od 5 lat mam też dziwne problemy zdrowotno-alergiczne. Nie wiem co jest tego przyczyną. Byłem u kilku specjalistów, ale żaden nie powiedział mi niczego konkretnego. Ciągle jestem zmęczony i nie mam chęci do życia, do tego problemy z układem trawiennym. Od czego mam zacząć ? Czy mam jeszcze w życiu szanse by kogoś poznać ?
Odrzucam każdego, kto bardziej się zbliży.
Nie wiem dlaczego odrzucam każdego, kto chce nawiązać ze mną bliższą relacje. Zaczynam obwiniać siebie, myślę, że jest coś ze mną nie tak, bo moi rówieśnicy nie mają z tym problemu.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.