Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z różnicą w okazywaniu uczuć w związku na odległość?

Witam, moja dziewczyna mi opowiada o gestach, czy sukcesach swoich dzieci… wyslala mi np. wiadomosc od syna ktory napisal, ze dziekuje za oboz, przy kolegach 14 latek powiedzial ze ja kocha i dziekuje. Drugi syn wyprowadzal zawodnikow druzyny pilkarskiej na boisko… chodzi o to, ze… mam przeczucie, ze chcialaby abym w jakis sposob uczestniczyl w tych pozytywnych emocjach… napisala bardzo emocjonalne wiadomosci… bardzo duzo w tym rodzicielskiego uczucia. Pisze tutaj dlatego, ze… jestem totalnie obojetny na to a wlasciwie pierwsza mysl jak przychodzi mi do glowy - z czym tez czuje sie nie najlepiej to “co mnie to obchodzi, porozmawiajmy o nas”. Nie chce byc sztuczny… i udawac bo na chwile obecna nie wzbudza to mojego zainteresowania. Moze byc to jakis rodzaj zazdrosci? Ze widze, ze jej milosc do mnie w porownaniu do tej do dzieci to jakby… “delikatna sympatia”. Mi brakuje w tym zwiazku czulosci… i moze to powoduje, ze w jakis sposob irytuje mnie zachwyt, bomba emocji przy zachowaniach dzieci, podczas kiedy ja sie staram… nie czuje tego w takim stopniu… byly sytuacje kiedy… kupilem jej w prezencie cos co bylo jej marzeniem… na swieta… w relacji w socjal mediach pokazala moja kartke wspolna z dziecmi… a w kolejnej osobno prezent kolezanki z “Ty wiesz najlepiej”. Fakt ten watek juz bardziej dotyczy kolezanki. Kiedys powiedziala na wakacjach na ktore ja zabralem…. “My sie chyba nie bedziemy tak afiszowac na fb itd?” Mi na tym jakos nie zalezy ale dlaczego daje taka blokade skoro co chwile wstawia i wyraza zachwyt dziecmi… w slowach kocham Cie do dzieci czuje wielkie emocje - do mnie raczej “odklepie bo chcial”… “ona mowi tylko wtedy kiedy to bardzo czuje”…. Do dzieci codziennie do mnie raczej jest to rzadkie… na walentynki kupilem jej cos drogiego… napisala, ze super… ale myslalem, ze chociaz zadzwoni… kiedys jej przeslalem pieniadze bo bardzo potrzebowala - dostalem “dzieki”. Caly rok w tym zwiqzku na odleglosc odczuwa problem z kontaktem. Wiem, ze do dzieci potrafi zadzwonic z pracy czy jadly kanapke - do mnie zadzwonila tylko raz z pracy przez ponad rok. Czuje mocny niedosyt. Kolezanka ma urodziny… ona chce wziac na to nawet urlop… kiedy ja przyjezdzam tylko raz przez ponad rok wyslala dzieci do babci zebysmy mogli sie soba nacieszyc. Kilka razy powiedziala… “partnerka moge niebyc idealna ale matka bede zawsze”.
User Forum

A11

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Rozumiem, że odczuwa Pan frustrację i niedosyt w związku z różnicą w sposobie okazywania uczuć wobec Pani a wobec dzieci. NaturalnIe, że potrzebuje Pan bliskości i czułości od partnerki, i że brak codziennego kontaktu wzbudza u Pana silne emocje.

Może warto zadać sobie pytania:

Jakie konkretne gesty lub słowa od partnerki pozwoliłyby mi czuć się kochanym i zauważanym?

Czy potrafimy rozmawiać o swoich potrzebach w sposób spokojny, bez osądzania drugiej strony?

Czy jestem w stanie zaakceptować, że jej intensywne uczucia wobec dzieci nie zmniejszają wartości naszej relacji?

 

Często pomocne jest ustalenie z partnerką wspólnych sposobów wyrażania bliskości, tak aby oboje czuli się zauważeni i docenieni.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry,

związki na odległość niestety rodzą wiele trudności i trzeba sporego wysiłku obu stron, aby nie tylko przetrwały ale rozkwitały. Trudno konkurować z dziećmi partnerki o jej miłość, bo miłość rodzicielska jest zupełnie czym innym, niż partnerska i to warto sobie uświadomić. Z drugiej strony z tego, co Pan pisze może się Pan czuć w pewien sposób niezaopiekowany emocjonalnie ze strony partnerki, przy czym znowu tutaj należałoby wysłuchać obu stron i powodów zachowań lub ich braku u partnerki. W takich sytuacjach zalecam zwykle szczerą rozmowę z partnerką pozycji komunikatu JA, czyli np. "W sytuacji gdy to ja zawsze dzwonię do Ciebie, a Ty bardzo rzadko do mnie czuję, że Ci na mnie nie zależy. Powiedz jak Ty to widzisz, z czego to wynika?" Taki sposób rozmowy sprawia, że osoba nie czuje się oskarżana, tylko zauważa realny problem z Pana strony, którego powody moga być banalne jak np. nagromadzenie obowiązków i brak uważności na Pana potrzeby. O tym trzeba otwarcie rozmawiać zachowując szacunek w komunikacji. Jeśli to nie zadziała, a Państwu zależy na relacji, warto skorzystać ze wsparcia psychologa.

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

Psycholog

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witam! 

 

 To co Pan napisał, brzmi jak frustracja, która narasta od dłuższego czasu i wpływa na waszą relację. Warto spróbować to rozłożyć na części, żeby pomóc ci zobaczyć sytuację klarowniej i znaleźć sposób, by nie czuć się sztucznie.

 Pana pierwsza reakcja ("co mnie to obchodzi, porozmawiajmy o nas") to klasyczny znak zazdrości o uwagę, którą ona poświęca dzieciom. Miłość rodzicielska jest instynktowna i bezwarunkowa kiedy często przewyższa inne emocje intensywnością, bo opiera się na biologii i latach budowania więzi. To nie znaczy, że Pana miłość do niej jest "słabsza", ale że jej ekspresja do dzieci jest głośniejsza i częstsza. Niedosyt czułości (rzadkie "kocham cię", brak entuzjazmu przy prezentach, blokada na socialach wobec was) potęguje irytację kiedy czuje się jak "opcja drugorzędna". Przykładowo, jej posty o dzieciach vs. kartka zPanem  czy prezent od koleżanki to widoczny kontrast, który boli.

 

 Ona nie ukrywa, że matka jest jej rolą nr jeden ("partnerka mogę nie być idealna, ale matka będę zawsze"). Dzieci w wieku 14 lat to wciąż okres, kiedy potrzebują dużo emocjonalnego paliwa – obozy, sukcesy piłkarskie to dla niej okazje do dumy i dzielenia się. Dzwonienie do nich z pracy to nawyk, a do ciebie rzadziej, bo związek na odległość plus codzienne życie dają mniej impulsów. Urlop na urodziny koleżanki może być o lojalność przyjacielską, niekoniecznie rywalizację. Ale fakt, że raz w roku organizuje czas dla was (dzieci u babci), pokazuje, że Panu zależy. ale tylko nie na takim poziomie, jakiego oczekujesz.

Nie musi się Pan sztucznie ekscytować się jej dziećmi, ale trzeba pokazać, że ceni Pan dzielenie się emocjami bo to zbuduje most. Oto konkretne kroki:

Waro reagować krótko i autentycznie na wiadomość o synu: "Super, że ma fajne koleżeństwo i ci dziękuje.  Widać, żeś go dobrze wychowała A co u ciebie dziś?". To uczestniczy w jej radości, bez fałszu, i wraca do "nas".

Proszę wyrazić swoje potrzeby jasno: Konumunikat w styluz: "Cieszę się twoim zachwytem nad dziećmi, ale tęsknię za taką samą energią między nami. Marzę o częstszym 'kocham cię' czy telefonie z pracy gdyż to by mi dało poczucie bliskości". Użyj "ja czuję", nie oskarżeń.

Warto budować bliskość małymi gestami i zaproponować wspólny rytuał, np. wieczorną rozmowę video tylko o was (bez dzieci). Na walentynki czy prezenty poprosić o feedback: "Co ci się najbardziej spodobało?" gdyż to zachęci do ekspresji.

 


 

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

W jakim wieku i jak powiedzieć dziecku
W jakim wieku i jak powiedzieć dziecku, że mój partner nie jest jego ojcem, a inna osoba, która w dodatku się nim nie interesuje?
Kryzys w małżeństwie: jak radzić sobie z przemocą słowną i fizyczną męża oraz skutkami dla dzieci?

Od trzech lat żyjemy z mężem w kryzysie. Ciągle kłótnie obrażanie, w tym wszystkim uczestniczą dzieci. Mój 12-letni syn powiedział mi dziś ,,tata jedzie po tobie każdego dnia i że on już nie ma sił i że nie wytrzymuje w tym domu. Agresja męża słowna, jak i fizyczna przeniosła się również na syna, który ma już swoje zdanie i nazywa to, co się dzieje po imieniu i otwarcie mówi, co czuje. Mąż mówi mi, że to ja swoim zachowaniem prowokuje go do takiego zachowania, że jestem głupią, pusta idiotka psychopatka itp inne i ze, jak nie pójdę do psychologa albo nie powiem mu co dalej z nami, to on mi pokaże. Daje mi czas do końca kwietnia… Czuję się zastraszona, jest godzina 23, a ja nawet nie wiem, czy będę spała w sypialni, bo nie wiem, czy mąż mi pozwoli, bo gdy mamy gorsze dni, to mówi, że to jest jego dom jego sypialnia i nie życzy sobie, abym z spała, bo na to nie zasługuje, a gdy mimo wszystko idę spać do sypialni, to w złości mnie wykopuje z łóżka lub włącza telewizor bardzo głośno bym nie mogła spać. Masakra .

Wsparcie mamy w wychodzeniu z żałoby - jak to zrobić dobrze?
Dzień dobry, pochodzę z rodziny wielodzietnej, w sumie miałam 5 rodzeństwa. Ponad dwa lata temu zmarł mój starszy brat. Ja już po tych dwóch latach powiedzmy uporałam się z żałobą i chce zacząć normalnie żyć. Mieszkam z mamą i niepełnosprawnym bratem. Mam nadal tkwi w początkowych etapach żałoby. Izoluje się od nas, nie interesuje się naszym życie, ale jednocześnie pragnie żebyśmy byli jej podporządkowani. Nie pozwala na życie własnym życie. Mało tego zarzuca nam że nie wspieramy jej, nie wspominamy brata. Tłumaczenia że po takim czasie my mamy prawo żyć odbiera jako atak. Czuje, że utknęliśmy w toksycznej relacji i nie wiem jak z tego wybrnąć. Może terapia rodzinna byłaby odpowiednią albo zmuszenie mamy do indywidualnej terapię. Wspomnę jeszcze, że mama jest już pod opieką psychiatry i na stałe przyjmuje leki na depresję, które jak twierdzi nic nie pomagają.
Matka odkąd pamiętam jest agresywna, krzycząca, nabuzowana. Robi awantury i nic jej nie odpowiada. Na co to może wyglądać?
Nie wiem jak to ująć, tak, by nie napisać elaboratu, ale spróbuję. Mam problem z matką. Osobiście mam 30 lat, mieszkam na swoim, czasem zjeżdżam do domu. Głównie ma problem do mojego ojca, że pije. Przyznaję, popadł w alkoholizm i to jest dodatkowy problem, ale nawet jeżeli przez miesiąc nie pił to i tak wyzywała go od zboczeńców, pedofilów, patologi, alkoholików itd. Alkoholizm to tylko pretekst, bo potrafi zacząć awanturę o krzywo postawiony kubek, o to, że bierze się talerz nie z tego miejsca, co chce czy o to, że wyrzuciłem śmiecia do śmietnika a nie worka obok, reasumując, o wszystko, dosłownie. Jak zaczyna swoją tyranię, to już bez kontroli leci po wszystkich. Cała rodzina, nawet osoby, których nie znam, wyzywa od najgorszych - każdego. Zboczeńcy, patologie etc, bez hamulców. Co najlepsze, nawet, jeżeli nikt z nią nie dyskutuje, bo to nie ma sensu i tylko ją nakręca, to potrafi przez godzinę sama do siebie gadać i wyzywać wszystkich. Mimo że ja sobie radzę całkiem nieźle, to każda rozmowa o czymś normalnym kończy się porównywaniami, że dzieci jej koleżanek kupiły dom za tyle i tyle, że pracują tu i tu i w ogóle, że są najlepsze a my to śmieci i nic nie osiągnęliśmy. Tak szczerze, zwisa mi to i już od ponad roku ją ignoruję totalnie, bo znam swoją wartość. Kobieta nie ma żadnego hobby, nigdy nie miała. Zawsze wszystko pod nos podstawiane, żadnych zakupów, zero obowiązków. Myć podłogę potrafiła zacząć w samo południe i robić to przez godzinę. Każde zwrócenie jej uwagi o cokolwiek kończyło się awanturą i tym, co wcześniej opisałem. Inny przykład. Kupuję mieszkanie niedługo, jestem w stanie samemu to sfinalizować, ale po prostu chciałem się pochwalić i spytać jej o punkt widzenia i być może jakąś dodatkową pomoc, bo zawsze gadała, że dzieci jej koleżanek pokupowały wille itd(częste wyolbrzymianie).. więc oczywiście krytyka, czemu tylko 70m, czemu 2 pokoje a nie 4 itd. Zero propozycji czy pomocy w czymkolwiek. A pieniądze ma na koncie. Na dzień dzisiejszy, właściwie, wstaje, idzie do kuchni. Zrobi awanturę, idzie do swojej dziupli w pokoju, i tak z 4x na dzień. Jest na emeryturze. Nie pamiętam kiedy ostatni raz pochwaliła za coś albo się uśmiechnęła. Może raz w życiu. Odkąd pamiętam jest nabuzowana i agresywna dzień w dzień. Wspomnienie o leczeniu to totalna agresja i wyzywanie. Nie sądzę, że da się ją leczyć w wieku 66 lat. Chciałem dopytać, na jakie choroby to wygląda wszystko ? Nerwica? Psychoza, depresja ?
Dziwne zaburzenia lękowe u 15-latka: nagły lęk przed morzem i odkurzaczem - jak pomóc?

Mam 2 problemy z moim 15-letnim synem. Otóż cierpi on na dziwne zaburzenia lękowe. 
1. Lęk przed morzem (od 3 lat). Syn od dziecka bardzo często bywał nad morzem — szacunkowo około 30 razy. Przez wiele lat nie miał żadnego problemu z wodą ani plażą, chętnie uczestniczył w kąpielach i spacerach, kochał wyjazdy nad morze. Około 3 lata temu zaczęło się od lekkiego niepokoju przy morzu (niechęć do wchodzenia do wody, napięcie). Z każdym kolejnym wyjazdem lęk narastał – aż do obecnego momentu, w którym pojawia się panika nawet przy rozmowie o wyjeździe nad morze. Nie wskazuje konkretnej przyczyny – nie pamięta, by coś złego się wydarzyło. Reakcja ma obecnie charakter silny – unika tematu, reaguje lękowo na zdjęcia morza, plany wakacyjne. 
2. Lęk przed odkurzaczem (nowy objaw). Około 2 tygodnie temu pojawił się nagle silny lęk przed odkurzaczem. Wcześniej nie miał z nim żadnych problemów — wręcz przeciwnie, często sam odkurzał lub był obok, gdy ktoś odkurzał. Teraz mówi, że „boi się” odkurzacza, unika pomieszczenia, gdy odkurzacz jest włączony, wychodzi z domu na wiele godzin po tym jak włączam odkurzacz. Nie ma nadwrażliwości słuchowej (lubi głośną muzykę), nie ma diagnozy ze spektrum autyzmu. 
Poza tymi dwoma lękami syn funkcjonuje normalnie. Chodzi do szkoły, uczy się ponadprzeciętnie, ma znajomych, nie wycofuje się z życia towarzyskiego. Nie zauważyliśmy wyraźnych objawów depresji, problemów ze snem czy odżywianiem. Jedyne, co nas niepokoi, to narastający lęk w jednej sferze i nagły lęk w drugiej. 
Chciałbym wiedzieć, co mojemu synowi dolega i jak to leczyć.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!