Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z wypaleniem zawodowym i brakiem motywacji po zmianie pracy?

Witam, mam pytanie. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale w poprzedniej pracy, od roku zaczęłam czuć niechęć kierownika (nawet nie wiem, z jakiej przyczyny, bo wcześniej było wszystko ok) i do tego doszło dogryzanie, obniżenie moich obowiązków, wmawianie, że czegoś nie umiem, mimo że wcześniej to robiłam itd. Z początku jeszcze jakoś dawałam radę, ale z czasem zaczęłam być wolniejsza (dosłownie sama to zaczęłam widzieć). Ale nie miałam gdzie pójść więc rok odmeczyłam, teraz od miesiąca mam inną pracę (muszę się uczyć, bo nie jest to po moim kierunku) i zauważyłam, że wcale moja motywacja nie wzrosła, mam niechęć, żeby iść tam, zwracają mi uwagę, że nadal coś za wolno robię, a ja czuję się, jakbym do niczego się nie nadawała, jakbym była nieprzydatna, zawsze byłam trochę wycofana, a teraz jestem jeszcze bardziej, nic mi się nie chce, wstydzę się odezwać. Jak przyszłam do wcześniej pracy, to też się wstydziła, ale jakoś miałam motywację, chęć i chciałam próbować i uczyć się nowych rzeczy, a teraz straciłam to, straciłam tą chęć i nie wiem, co mam robić? Czy to przejdzie, dlaczego tak jest??

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Zulo,

 

podejrzewam, że nieprzepracowana sytuacja z poprzedniej pracy nakłada się cieniem na nowe miejsce. Sugeruję, aby pomyśleć o kilku spotkaniach z psychologiem, aby szczegółowo omówić to, co wyżej napisałaś, znaleźć przyczynę, rozwiązać ją i ruszyć dalej. Trzymam kciuki! :)

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

To, co Pani opisuje, może być konsekwencją długotrwałego stresu i doświadczeń z poprzedniej pracy, które wpłynęły na Pani poczucie własnej wartości i motywację. Niska samoocena, wycofanie oraz brak chęci do działania mogą wynikać z przeciążenia emocjonalnego i utraty pewności siebie.

 

Warto zastanowić się, czy te trudności mają głębsze źródło i jak można je przepracować, aby odzyskać komfort psychiczny oraz poczucie sprawczości. Rozważenie spotkania z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć mechanizmy, które Panią blokują, oraz znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z obniżoną motywacją i stresem. Profesjonalne wsparcie może być istotnym krokiem do odbudowy pewności siebie i odzyskania satysfakcji z pracy oraz codziennego funkcjonowania.

 

Ma Pani prawo do pomocy i troski o swoje zdrowie psychiczne. Nie musi Pani zmagać się z tym sama – warto sięgnąć po wsparcie, które pomoże Pani stopniowo odbudować wewnętrzną równowagę.


Martyna Jarosz

psycholog 

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry Zuza, 

 

To, co opisujesz, brzmi jak naturalna reakcja na długotrwałe przeciążenie psychiczne i doświadczenie pracy, w której byłaś pomijana, niedoceniana i podważano Twoje umiejętności. Kiedy przez długi czas ktoś Cię obraża, obniża Twoje kompetencje lub ignoruje, zaczynasz w to wierzyć — nawet jeśli wcześniej byłaś zaangażowana i zmotywowana. Brak chęci, wstyd, wycofanie i przekonanie, że „do niczego się nie nadaję” to nie dowód Twojej słabości, tylko objaw psychicznego wyczerpania i obniżonego poczucia własnej wartości. To nie znaczy, że zawsze tak będzie.

 

Warto pamiętać, że po trudnych doświadczeniach potrzebujemy czasu na odbudowanie pewności siebie i zaufania do siebie. Daj sobie prawo do tego, by teraz być ostrożniejszą, wolniejszą — to forma Twojej obrony, nie porażka. Możesz rozważyć konsultację z psychologiem, by odzyskać wewnętrzne oparcie i zrozumieć, jak te wcześniejsze doświadczenia wpłynęły na Twoje obecne samopoczucie.

 

To, że mimo wszystko próbujesz — pokazuje, że w Tobie jest siła. Ona nie zniknęła. Po prostu chwilowo została przytłumiona. 💙 Trzymam kciuki.

 

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Małgorzata Torebko

Małgorzata Torebko

Droga Zulo! W Pani wiadomości dostrzegam ogromne zmęczenie emocjonalne, zniechęcenie i utratę wiary w siebie – to bardzo naturalna reakcja po długotrwałym stresie i podważaniu kompetencji. Z tego, co Pani pisze, wiele wskazuje na to, że wcześniejsze doświadczenia w pracy miały charakter mobbingu lub przynajmniej długotrwałego podważania Pani wartości jako pracownika. Takie sytuacje silnie wpływają na poczucie własnej skuteczności i zaufanie do siebie.

To, że teraz trudno Pani odnaleźć się w nowej pracy, jest zrozumiałe – organizm i psychika nadal są w trybie obronnym. Utrata motywacji, wycofanie, spowolnienie działania i poczucie, że „do niczego się nie nadaję” to objawy, które mogą wskazywać na wypalenie, stan obniżonego nastroju I wiele innych. 

Proszę pamiętać – *to nie jest Pani wina*. To efekt długotrwałego stresu i atmosfery, która podkopywała Pani poczucie wartości. 

Co może pomóc?

- Wsparcie psychologiczne – choćby kilka konsultacji, by odbudować siłę i zrozumieć, co się z Panią dzieje.

- Czas i łagodność wobec siebie – to, że coś teraz nie wychodzi, nie znaczy, że nie wyjdzie za chwilę.

- Otoczenie się życzliwymi osobami i szukanie miejsc, gdzie czuje się Pani bezpiecznie i widziana.

 

To, że Pani o tym pisze, to pierwszy krok w stronę zmiany. Naprawdę warto zawalczyć o siebie. Jest Pani ważna.

Proszę o siebie dbać i pamiętać, że nie musi mierzyć się Pani sama z trudnościami :)

 

Pozdrawiam Małgorzata Torebko

psycholog/ psychoterapeuta cbt w trakcie szkolenia.

Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Pani objawy- brak motywacji, wycofanie, poczucie, że jest Pani "do niczego" to prawdopodobnie skutek wcześniejszego, psychicznie wyniszczającego środowiska pracy. Tam podważano Pani wartość i pewność siebie, więc teraz, nawet w nowym miejscu, psychika nadal nosi rany. To nie lenistwo ani brak zdolności, to wypalenie i spadek wiary w siebie. Potrzeba teraz czasu i łagodności wobec siebie, nie presji. Warto porozmawiać z psychologiem, nawet raz, by to nie siedziało tylko w Pani głowie. To minie, ale z pomocą i zrozumieniem, nie przez zmuszanie się. Pani nie jest problemem– problemem było to, co Panią spotkało.

Ola Fikus

Ola Fikus

Dzień dobry,

dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Rozumiem, że jest Pani w trudnym momencie. To, co Pani opisuje, pokazuje, jak negatywne doświadczenia w pracy mogą głęboko wpłynąć na naszą psychikę i poczucie własnej wartości.

Długotrwały stres i trudne relacje, z jakimi miała Pani do czynienia, mogą wyczerpać nasze wewnętrzne zasoby. W takiej sytuacji spadek motywacji, poczucie niepewności i wycofanie to bardzo naturalne reakcje, które organizm wysyła, aby zasygnalizować, że potrzebuje odpoczynku i regeneracji.

Nowa praca, zamiast przynieść ulgę, może stać się kolejnym obciążeniem, ponieważ wkracza Pani w nią z bagażem wcześniejszych, trudnych doświadczeń. Poczucie nieprzydatności, które Pani opisuje, często jest efektem takich sytuacji i nie świadczy o Pani braku kompetencji, ale o obciążeniu emocjonalnym, z jakim musiała się Pani zmierzyć.

Wsparcie psychologa może być w takiej sytuacji bardzo pomocne. Na konsultacjach można w bezpiecznej przestrzeni zająć się tym, co Pani czuje, popracować nad odzyskaniem pewności siebie i odnalezieniem wewnętrznej motywacji. 

 

Pozdrawiam 
Psycholożka Ola Fikus 
Pomagam dbać o zdrowie psychiczne w pracy 💚 

Zobacz podobne

Wszystko mnie denerwuje w pracy
Wszystko mnie denerwuje w pracy od przełożonego ciągły nacisk wykonuje swoją pracę bardzo dobrze a jemu zawsze coś nie pasuje dogryza mi poniża mnie przed częścią brygady....jestem rozdrażniona mam myśli co by było, gdyby mnie nie było kłócę się z partnerem jestem zmęczona najlepiej bym nie wychodziła spod kołdry czuje się jak nikt co mam robić? boje się stresuje byle małymi problemami trzęsą mi się ręce
Co robić, gdy mąż kucharz zaniedbuje rodzinę z powodu pracy? Przewlekłe uczucie samotności i niezadowolenia w związku

Co mam robić??? Mąż ciągle pracuje, twierdząc, że ludzi nie ma do pracy jest kucharzem razem 20 lat wiecznie praca praca zaniedbuje dom dzieci mnie tylko zawsze rano wspólną kawę praca wieczorami sex spanie i tak w kółko. 

Dzieci nie widzą ojca, nie wiedzą co to wakacje, ja ciągle sama. Co mam robić, do męża nic nie dociera, potrafi powiedzieć co ja poradzę nie pasuje, znajdź sobie takiego, z którym będzie Ci lepiej. Jestem zmęczona takim związkiem, czuje się jakby wracał do hotelu, spać, sex, zjeść i pa. Na odległość pisze, ze tęskni, że kocha, pragnie. Z tego wszystkiego nawet sex nie zadawała mnie. Nigdzie nie wychodzimy jedynie z psem wokoło bloku.

Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka
Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka i przez to niszczę relacje. Nie wiem dlaczego tak jest, ale od dłuższego czasu strasznie mnie irytuje cokolwiek zrobi, w przeszłości zdarzyło mu się kilka razy mnie okłamać, były to sprawy, typu nie gram, a gram, siedzę w domu, a gdzieś wyszedł. Od tego czasu nie potrafię mu zaufać, ciągle doszukuje się kłamstwa, chociaż wiem, że mnie nie okłamuje, chyba. Zawsze jest to chyba. Do tego ciągle zmienia prace, żyje z dnia na dzień, nie przejmując się jutrem, twierdzi, że zmieni prace, bo chce dobrze. Ja jestem typem osoby, która lubi mieć wszystko poukładane i każda taka zmiana, to zmiana również mojego życia, ponieważ wcześniej zaplanowane wakacje czy chociażby spotkania, nie mogą się odbyć, bo on zmienia prace i nie dostaje urlopu. Nie mogę zrozumieć dlaczego każda praca mu nie pasuje, jak zmienia je z błahych powód, bo szef go wkurza, bo coś, mam wrażenie, że jest to całkiem niedojrzałe i boje się, że to się nigdy nie zmieni, a planując z nim przyszłość nie chciałabym martwić się co 2 miesiące czy jest co włożyć do garnka. Ciągle obiecuje, że się to zmieni i jest tak samo. Nie potrafię tego zrozumieć, przez to stale się kłócimy, wszystko co zrobi sprawia, że się wściekam, wkurza mnie już nawet jak coś opowiada, co się dzieje, mam wrażenie, że jest już to przesadnie, ale nie wiem jak powstrzymać emocje, żeby nie skomentować tego. Boję się, że nas związek przez ciągłe kłótnie się rozpadnie i chciałabym zaprzestać denerwowanie się na niego, ale nie wiem jak, wybuchła jakaś fala goryczy i nienawiści, której nie jestem w stanie opanować. Chce, żeby nasze relacje się poprawiły, nigdy nie byliśmy parą jak z filmu, ale dogadywaliśmy się i czas, który spędzaliśmy razem, był tym na który czekałam zaraz po tym jak się rozstaliśmy. Teraz jest to spotykanie praktycznie z przyzwyczajenia, oboje to czujemy, ale boimy się coś zmienić, dotknąć, czy nawet lepiej przytulić, w tych sprawach również stałam się bardzo oschła, ponieważ taki kontakt w moim przypadku zawsze wychodził z serca. A teraz czuję, że jest krzywdzone i łamane i nie mogę się do niego zbliżyć jak kiedyś. I uważam, że nie jest najlepszym sposobem po prostu zerwanie, chce coś z tym zrobić, bo wierze, że w każdym związku zdarzają sie kryzysu, potrzebuje po prostu pomocy, jak wstrzymywać złą energię, komentarze…
Po 18 latach zmieniał pracę. W nowej popełniam dużo błędów. O czym może to świadczyć?
Witam. Mam taki problem ze sobą. Zmieniłam pracę po 18 latach, którą zdobyłam jako młody człowiek po znajomości . Teraz pracuję u szwagierki , dla mnie nowa braża suplementy . Jestem u niej już pół roku , ciągle popełniam błędy , pomylę kod lub źle spiszę cenę, zajmuję się metkowaniem głównie. O czym może to świadczyć, czy naprawdę jestem taka tępa , że nie potrafię dokładnie spisać danych na metkę. Dodam , że metkuje nawet przez 6-7 godzin.Temat mnie słabo wciągnął. Ogólnie jestem nieśmiała i boję się zmian , obawiam się czy gdziekolwiek w innej pracy dam sobie radę.
Przytłoczenie rolą matki i budową kariery a poczucie utknięcia po 30-tce

Długo się zastanawiałam, co zrobić z moim samopoczuciem i z tym, jak już dość długi czas męczą mnie myśli. 

Czuję, że utknęłam w miejscu, w którym nigdy nie chciałam się znaleźć, a nawet powiem inaczej, nie myślałam, że się znajdę. Jakiś czas temu skończyłam 30 lat. Mam dwójkę dzieci i kochającego męża i czuję niejako wyrzuty sumienia, że czuje się przytłoczoną moją sytuacją, zamiast się cieszyć i to doceniać. Wyobrażałam siebie zawsze w tym wieku, że osiągnę już pewne stanowisko, będę więcej zarabiać, tak by móc sobie pozwolić, w dowolnym momencie, na co chcę. Owszem, chciałam, też w tym wieku mieć już ten dom i rodzinę. W tym momencie czuję, że utknęłam z kredytem na budowę domu, która się nie posuwa, ze względu na koszty życia, w pracy z przypadku, w której i tak mało co mogę pracować, ze względu na opiekę nad dziećmi. Myślałam o wyborze ścieżki zawodowej po macierzyństwie, myślałam o rozkręceniu swojego biznesu. Tylko w tym czasie, kiedy się chwaliłam, jaki to mam plan, osoba z rodziny zaczęła go realizować. Wtedy się przestraszyłam, że sobie nie poradzę, że będę gorsza, skrytykowana przez nią i środowisko i w dodatku, że będą inni gadać, że "zgapiam". Tym bardzie,j że to jest osoba dosyć konfliktowa. Teraz dobiło mnie to mocniej, bo tak naprawdę myślę, co zrobić, żeby więcej zarabiać, zmienić pracę na taką jednocześnie, w której mogłabym się rozwinąć i spełniać, a z drugiej strony jest rodzina i hamulec finansowy i ten strach, że przepale pieniądze.. Boje się czy to właściwa ścieżka, czy wymysł, czy to słomiany zapał. To wszystko w skrócie napełnia mnie niepokojem, prowadzącym do łez. Zamiast cieszyć się z czasem spędzanym z rodziną, to mi się płakać chce. 

Nie wiem do końca co mam zrobić...

wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.