Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak odkryć swoje umiejętności i talenty, które naprawdę wychodzą dobrze?

Jak znaleźć swoje umiejętności, to, co wychodzi nam dobrze ? Chodzi mi o takie umiejętności, które powiedzmy w 80% wychodzą, a w 20% nie itp. Do tej pory robiłam jakąś czynność i sprawdzałam, czy wychodzi mi to dobrze, czy nie, ale nie udało mi się znaleźć tego, w czym jestem dobra. Prosiłam o pomoc psychoterapeutę, ale uczciwie przyznał, że nie ma pomysłu, jak można nad tym celem popracować (przynajmniej jest szczery).

User Forum

Emilia

7 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Małe ćwiczenie na start:

Napisz listę 10 sytuacji, kiedy ktoś Ci podziękował, pochwalił Cię, albo Ty sama byłaś z siebie dumna. Zastanów się: co konkretnie wtedy zrobiłam? Jaką umiejętność wykorzystałam? Z tych elementów często zaczyna wyłaniać się obraz Twoich mocnych stron. 

 

Zwracaj uwagę na emocje:

gdzie pojawia się ekscytacja, nawet jeśli coś jest trudne, gdzie czujesz lekkość, że to „wchodzi samo”, gdzie czujesz satysfakcję, że zrobiłaś coś dobrze. To są sygnały, że dana czynność może być Twoją mocną stroną. 

 

Czytaj historie ludzi, którzy znaleźli swoją drogę. Czasem cudza historia uruchamia w nas „klik” i pokazuje, co naprawdę nas kręci.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Pani Emilio,

 

zachęcam Panią do sprawdzenia zamiast "wychodzi - nie wychodzi", czy są takie obszary, w których czuje się Pani dobrze i co sprawia Pani przyjemność. Coś, co sprawia że angażuje się Pani w dane czynności nawet, jeśli na początku nie wychodzą one perfekcyjnie. Co przychodzi Pani nieco łatwiej, co powoduje, że osiąga Pani sukcesy (nawet te niewielkie).

Jeśli natomiast potrzebowałaby Pani poznać się lepiej, być może dobrym pomysłem byłoby skorzystanie z narzędzi psychologicznych w zakresie identyfikacji mocnych i słabszych stron, motywacji, czy też preferencji.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

7 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Emilio,

odkrywanie własnych umiejętności to proces – czasem wolniejszy, niż byśmy chcieli. Często patrzymy na siebie zbyt krytycznie i trudno wtedy dostrzec to, co przychodzi nam z lekkością. Warto zwracać uwagę na drobiazgi – co sprawia Pani satysfakcję, w czym czuje się Pani swobodnie, co inni zauważają i doceniają. To mogą być pierwsze wskazówki.

Ważne, by robić to, co daje przyjemność i w czym czujemy się dobrze. A jednocześnie warto pamiętać, że niemal każdej rzeczy można się nauczyć, jeśli jest chęć i zaangażowanie. Jeśli czuje się Pani zagubiona i nie wie, czego naprawdę chce, pomocne bywa próbowanie różnych aktywności – nie na raz, lecz stopniowo – i sprawdzanie, co faktycznie Pani odpowiada. Z takich prób często rodzi się jasność.

Z życzliwością,

Maria Sobol 
psychoterapeutka integracyjna

7 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzien dobry,

 

To, co pani opisuje, jest częstym problemem i niekoniecznie oznacza, że nie ma pani talentów. Czasem kluczem jest zmiana sposobu szukania. Zamiast szukać wprost "co robię dobrze", spróbujemy przyjrzeć się temu, co naturalnie sprawia Pani radość i pochłania do tego stopnia, że nie liczy Pani czasu.

Dobrze jest odpowiedzieć sobie na pytania:

Kiedy ostatnio straciłam poczucie czasu, robiąc coś?

Kiedy czułam satysfakcję i dumę z tego, co zrobiłam, nawet jeśli nikt tego nie pochwalił? Co to była za czynność?

Jakie zadania w pracy lub w domu, mimo że trudne, były dla mnie w jakiś sposób pociągające lub fascynujące?

Następnie warto przeanalizować jakie to są typy zadań np. organizacja, rozwiązywanie problemów, pomoc innym itp.

Gdy znajdzie Pani powtarzający się wzorzec, to jest pani trop. Przykładowo, jeśli często pojawiało się „organizowanie wycieczek”, może to oznaczać, że pani naturalną mocną stroną jest planowanie.

 

Jeśli chodzi o wyznaczenie, np. predyspozycji zawodowych, można skorzystać z pomocy doradcy zawodowego.

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

psycholog 

 

7 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Spróbuj obserwować, co daje Ci energię i satysfakcję, w czym inni Cię chwalą oraz gdzie widzisz postęp mimo trudności. To zwykle wskazuje Twoje mocne strony.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

7 miesięcy temu
Karolina Żmudzka

Karolina Żmudzka

Dzień dobry

Najbardziej adekwatnym specjalistą do pracy nad poznawaniem swoich mocnych stron, predyspozycji, preferencji, kompetencji i zasobów jest coach lub doradca zawodowy. Posiada narzędzia (ćwiczenia oraz testy psychometryczne), do wydobywania z klienta potencjału, zainteresowań, umiejętności, osiągnięć i talentów, co bezpośrednio przekłada się na trafny wybór odpowiedniej i satysfakcjonującej ścieżki zawodowej - zgodnej z nami.

 

Psychoterapia nie jest miejscem do pracy nad poznawaniem swoich mocnych stron i kompetencji zawodowych - uczciwy psychoterapeuta przekieruje do innego specjalisty, np. coacha czy doradcy zawodowego. 

 

Pozdrawiam, Karolina Żmudzka - psycholog, coach kariery, doradca zawodowy
 

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak odnaleźć sens życia i ustalić cel zawodowy w wieku 30 lat?

Od lat męczy mnie codziennie, dosłownie codziennie jedna myśl. Co robić w życiu? Do czego się nadaje? Mam 30 lat. Nie mam dzieci ani męża. Mam partnera. Niestety tak potoczyło mi sie życie ,choć chciałabym mieć pełna, normalna rodzinę. Do tego mieszkamy za granicą i mam kiepska prace, nie dość, ze fizyczna to jeszcze kiepsko płatna. Czuję, że mogę więcej. W Polsce cale życie pracowałam w biurze, mam wyższe wykształcenie. Niestety sytuacje życiowe z partnerem doprowadziły mnie do takiego miejsca, ze niewiele mnie cieszy. Czuję się, jakbym utknęła. Zawsze miałam tak, ze nie wiedziałam, co chce robić. Od samego skończenia szkoły średniej, czyli już ponad 10 lat męczą mnie myśli ze cięgle nie wiem, co robić. Mam wiele zainteresowań, za wiele. Chciałam być dentysta, dietetykiem, kosmetologiem, psychologiem, stylistka rzęs, stylistka paznokci itp. Mnóstwo pomysłów, a na końcu nic nie wyszło i skończyłam w pracy fizycznej, która jest ponad moje siły. Zawsze się na czymś zafiksuje, a potem mi mija i znowu czas zobojętnienia i braku motywacji i pomysłu na siebie.. Dlaczego tak jest? Jak w końcu sie określić czego chce i do tego dążyć. Jestem konsekwentna, ale tylko wtedy gdy mam jasno wyznaczony cel. A teraz się motam i czuje, ze tracę czas i życie. Czuję się, jakbym była za stara na zrobienie jeszcze czegoś w życiu, choć mam dopiero 30 lat... I męczy mnie to wszystko do tego stopnia, ze czuje się czasem jakbym już wariowała od tych myśli. Ciągle tez mam strach, ze jak coś wybiorę, to zle wybiorę i nie będę się do tego nadawać. Nie mam pojecia co robic, jak poradzić sobie z tymi obsesyjnymi myślami.

Jak przełamać lęk przed spotkaniem z promotorem po krytyce od dziekan?

Dzień dobry, Od czerwca nie mogę przełamać się i pojechać na konsultacje do pani dziekan. W czerwcu skrytykowała mnie, mówiąc, że źle postąpiłam, pisząc prośbę o pomoc do pełnomocnika ds studentów dodam tylko, ze do niej tez napisałam, opisując mój problem. Niedługo czeka mnie spotkanie z nią, bo jest moim promotorem. Jak się przełamać

Problem z wyborem specjalizacji na studiach i strach przed dorosłym życiem
W następnym semestrze zaczynają się u mnie na studiach specjalizacje. Podczas dokonywania wyboru wybralam specjalizacje A, natomiast moi wszyscy znajomi wybrali specjalizacje B. Niestety okazalo sie tak za na mojej specjalizacji z 60 osob na roku zapisalo sie 12 osob lacznie ze mna, natomiast na specjalizacji B jest cala reszta. Wtedy nie chcialam isc za znajomymi tylko wybrac wlasna sciezke. Po tym semestrze się to zmienilo. Mielismy pare zajec zwiazanych troche z wybrana przezemnie specjalizacja i niestety nie szlo mi w nich dobrze i nie satysfakcjonuja mnie one. Chcialam zamienic specjalizacje na inna, lecz niestety nie dostalam zgody. Obawiam się ze sobie nie poradze na niej, poniewaz w poprzednich semestrach dostawalam duzo pomocy i wsparcia od znajomych w roznych przedmiotach. Tym razem bede musiala wszystko zrozumiec sama. Bardzo zaluje swojej decyzji i chcialabym cofnac czas by podjac inny wybor. Rowniez stresuje mnie ilosc osob w grupie - 12 osobowa grupa to bardzo malo, poniewaz wczesniejsze grupy cwiczeniowe byly 30 osobowe. Pierwszy raz przed rozpoczeciem semestru czuje strach i boje sie ze sobie nie dam rady i nie zdam uczelni. Rowniez jest mi przykro, poniewaz nie bede sie juz wcale widywala na zajeciach ze znajomymi, niestety przedmioty wspolne rowniez bedziemy mieli w grupach wedlug swojej specjalizacji. Czuje sie jakby omijalo mnie studenckie zycie naszego roku, poniewaz bedziemy oddzieleni jako mniejsza grupa, a wiekszosc osob bedzie ze soba. Tak jakbyśmy zostali pominięci. Czuje ze ten fajny czas na uczelni sie skonczyl i jedyne co mi pozostalo to smutek i ciezka praca na studiach, a potem juz tylko dorosle zycie. Bylam w takiej bance tego ze jestem tu i teraz i jest dobrze i nie musze sie przejmowac przyszloscia. Codziennie czuje uscisk w sercu, mam natlok mysli, stresuje sie przyszloscia. Chcialabym poprostu być na specjalizacji B, wtedy moj kazdy problem by znikl. Czuje ze nie pozostalo mi nic fajnego z zycia. Mam zaraz 23 lat, nie mam zadnych przyjaciol, nigdy nie bylam w zwiazku i panicznie boje sie radzenia sobie samej. Bardzo nie lubie zmian w swoim zyciu, nie chce wyprowadzac sie od rodzicow, lecz czuje, ze moj czas powoli sie konczy. Chcialabym zeby nic sie nie zmienialo w moim zyciu. Boje sie doroslego zycia, pracy na pelen etat, wynajmowania mieszkania. Ciagle czuje sie dzieckiem. Ten nowy semestr bedzie dla mnie troche wyjsciem z aktualnej strefy komfortu, nie bylam calkowicie na to przygotowana poniewaz myslalam ze bedzie tak jak bylo jeszcze przez nastepny rok. Dalej nie wiem co chce robic w zyciu i nie czuje zadnej satysfakcji z niego. Moje studia tak naprawde nie podobaja mi sie, ale nie mam niczego innego co moglabym robic. A jesli nie zdam uczelni to skonczy sie moje 'sielankowe' zycie u rodzicow i bede musiala sie wyprowadzic, a bardzo nie chce zostac sama, a z nikim obcym nie chce mieszkac. Chcialabym poprostu by pozostalo tak jak wczesniej.
Czy w pracy po 7 latach można wypalić się zawodowo?
Czy w pracy po 7 latach można wypalić się zawodowo?
Jak emocjonalne konflikty wpływają na relację student–promotor?
Jestem studentką ostatniego roku studiów licencjackich. Chciałabym zrozumieć pewną sytuację z psychologicznego punktu widzenia — co się we mnie wtedy zadziało i dlaczego tak długo nie potrafiłam sobie z tym poradzić. W 4. semestrze studiów miałam sytuację, która do dziś we mnie wraca. Dotyczyła mojej promotorki, która jednocześnie jest dziekanem wydziału. Dostałam ocenę 4,5 z projektu badawczego — i choć formalnie była to dobra ocena, miałam silne poczucie niesprawiedliwości, ponieważ koleżanki, których prace były, moim zdaniem, znacznie słabsze, otrzymały identyczną ocenę. Byłam z tym bardzo sama i bardzo emocjonalnie. W odruchu obronnym, z emocji i żalu, napisałam wiadomość do pełnomocnika ds. studentów, opisując sytuację i prosząc o pomoc. Nie obrażałam pani dziekan ale opisałam, co czuję. Ona się o tym dowiedziała. I choć nie zrobiła mi żadnej krzywdy, nie krzyczała, nie zemściła się — po prostu powiedziała: „Zostawiam to bez komentarza.” Ale od tamtej pory to ja się wycofałam. Przekreśliłam ją emocjonalnie. Na seminariach siedziałam z dystansem. Nie odzywałam się więcej niż musiałam. Nie odwzajemniałam uśmiechów. Nie chciałam kontaktu. Czułam złość, rozczarowanie, zawód, niezrozumienie. Jednocześnie — nie zrezygnowałam z seminarium, pisałam dalej pracę, przychodziłam, wykonywałam obowiązki. Ale emocjonalnie byłam zamknięta i chłodna. Dopiero po 7–8 miesiącach zaczęłam na nią patrzeć inaczej. Zaczęłam ją słuchać, otwierać się, znowu odwzajemniać uśmiech. Były pojedyncze sytuacje, które mnie „przebijały” — jej zaskoczenie, kiedy przerwałam jej zbyt szybkie dyktowanie, i spokojna reakcja „Ja wiem, że za szybko mówię”; jej uśmiech mimo mojej zamkniętej postawy; jej komentarze, które mimo krytyki były pomocne i mądre. I zrozumiałam po czasie, że: ona mnie nie odrzuciła. To ja ją odrzuciłam. A potem — z trudem — odrzuciłam swoje własne uprzedzenie. Dziś nasza relacja jest poprawna, a nawet dobra. Ale tamto wydarzenie nadal mnie uwiera. Pytania, z którymi zostaję: – Dlaczego zareagowałam tak silnie? – Dlaczego aż tak się odcięłam? – Czy to było zranione ego? Przekroczona granica? – Czy to naturalne w relacji student–promotor, gdy w grę wchodzi zależność, stres i poczucie niesprawiedliwości? – Dlaczego potrzebowałam aż tylu miesięcy, by się emocjonalnie „odmrozić”?
Mobbing

Mobbing – definicja, objawy i jak sobie radzić?

Mobbing w pracy to poważny problem wpływający na życie zawodowe i osobiste. Sprawdź, jaka jest definicja mobbingu, objawy, skutki oraz sposoby ochrony przed nim. To pomoże ci lepiej zrozumieć zjawisko i chronić swoje prawa w pracy.