Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z zazdrością męża o przeszłe relacje?

Anonim

Mój mąż jest zazdrosny o moje poprzednie relacje. Co robić w takiej sytuacji? Zazdrosny zaczął być w momencie, kiedy zaczął więcej dopytać o mają przeszłość. To dopiero po kilku latach związku. Przez to chodzi nerwowy, są kłótnie, wraca to do niego jak jakaś obsesja. Dodam, że na co dzień jak nie ma tych obsesyjnych myśli, jest nadal tym samym fajnym chłopakiem. Twierdzi, że te myśli są silniejsze od niego, że on tego nie chce. Nie jest zazdrosny też o mnie w kontekście teraźniejszości czy przyszłości - wie, że tylko on się dla mnie liczy. Teraz nie jest między nami idealnie i dobrze to wiem, ale chcę walczyć o nas, zawsze zresztą będę i chce mu/ nam pomóc, ale nie wiem jak. Czy kiedy zaczyna ten temat i dalej pyta odpowiadać na pytania? Jak z nim rozmawiać? Dodam, że ja mam lekowy styl przywiązania, boję się, że on odejdzie

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, pokazuje, że bardzo zależy Pani na związku, mimo trudności. Zazdrość męża o przeszłość, która pojawiła się po czasie i ma obsesyjny charakter, może być dla Was obojga bardzo obciążająca. W takich sytuacjach warto nie wchodzić w szczegóły dawnych relacji – każda odpowiedź może jedynie napędzać jego lęk, a nie przynosić ulgi.

 

W rozmowie z mężem warto zapytać, co czuje, gdy wracają te myśli. Jeśli sam mówi, że nie chce ich mieć, to znak, że sam się z nimi męczy i może potrzebować pomocy. Warto delikatnie zaproponować wspólną konsultację u psychoterapeuty, by lepiej zrozumieć, co się między Wami dzieje.

 

Jednocześnie proszę pamiętać o sobie – Pani lękowy styl przywiązania może sprawiać, że łatwo się Pani zatraca w ratowaniu relacji. Ma Pani prawo do spokoju i do stawiania granic. To nie Pani przeszłość jest problemem, tylko to, jak mąż ją przeżywa. Jeśli oboje chcecie walczyć o ten związek, warto rozmawiać z empatią, ale też stanowczo wobec tego, co Wam szkodzi.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Psycholog
57 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Zazdrość o przeszłość, która przybiera obsesyjny charakter, może być zbyt trudna do udźwignięcia samodzielnie. Skoro mąż sam czuje, że nie panuje nad tymi myślami, warto rozważyć wspólną terapię par lub terapię indywidualną. Warto, by oboje Państwo dostali przestrzeń do wsparcia i zrozumienia siebie, z pomocą specjalisty. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Karolina Bobrowska 

psycholog

 

 

 

Dzień dobry,

 

Wydaje się, że problem, który Pani opisuje w dużym stopniu "jest zlokalizowany" w mężu. Myślę, że warto mu z empatią i delikatnością zasugerować, że aby uwolnić się od dręczących stanów, może okazać się potrzebna konsultacja psychoterapeutyczna. Trudno wskazać przyczynę tej sytuacji. Być może jest ona jakoś związana z historią życia, doświadczeniami męża. Pani opis wskazuje na to, jakby zapytanie o przeszłe związki miało służyć uspokojeniu męża. Jednak w taki sposób najpewniej nie da się ukoić potrzeby, która symbolicznie wyraża się tym trudnym zachowaniem. Pani sama może męża wspierać, towarzyszyć mu, być blisko, okazywać swoje uczucia, pielęgnować rytuały. Możecie Państwo wspólnie- samodzielnie lub w obecności specjalisty- ustalić, jak by było korzystnie zachowywać się w najtrudniejszych momentach, a czego unikać. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

 

Dzień dobry,

wiele par mierzy się z zazdrością o przeszłość – szczególnie gdy temat został nagle „otwarty” po latach i jedna strona zaczyna go przeżywać niemal obsesyjnie. To potrafi bardzo destabilizować relację.

Kilka punktów, które mogą być dla Pani pomocne:

✅ 1. Uznanie realnego problemu – bez obwiniania.
Pani mąż sam mówi, że „nie chce” tych myśli i że one są od niego silniejsze. To ważny sygnał – nie chce Pani skrzywdzić, ale czuje się nimi zalewany. Takie nawracające myśli bywają formą lęku i niepewności o własną wartość czy o siłę Waszej więzi. Uznanie, że to problem Was obojga, a nie jego przeciwko Pani, jest krokiem do rozmowy pełnej współczucia i zrozumienia.

✅ 2. Czy odpowiadać na pytania o przeszłość?
To bardzo częste pytanie. Generalnie: jeśli każda odpowiedź tylko rozbudza kolejne pytania i nie przynosi ukojenia, warto łagodnie, ale stanowczo wyznaczyć granicę. Można powiedzieć:

„Kochanie, mówiłam Ci o tym szczerze, ale widzę, że to Cię rani i nas dzieli. Nie chcę Cię karmić tymi obrazami, chcę żebyś czuł się bezpiecznie. Porozmawiajmy o tym, co możemy zrobić teraz, żebyś wiedział, że jestem tylko z Tobą.”

To nie jest ucieczka od odpowiedzialności, tylko troska o Was oboje.

✅ 3. Rozmawiać o emocjach, nie o faktach z przeszłości.
Spróbujcie przenieść rozmowę z pytań typu „z kim, co, jak” na to, co on czuje.

„Widzę, że bardzo Cię to boli. Czy możesz mi powiedzieć, czego się boisz? Co Ci przychodzi do głowy?”

Czasem za tym stoi lęk: „Nie jestem wystarczający” albo „Co jeśli mnie zostawisz?”. To jest przestrzeń, gdzie może Pani go wspierać.

✅ 4. Zadbaj o swoje granice i potrzeby.
Pani pisze, że ma lękowy styl przywiązania i bardzo boi się, że on odejdzie. W takich rozmowach warto pamiętać także o sobie. Proszę powiedzieć mu o swoich uczuciach:

„Boję się, kiedy o to pytasz – bo czuję, że możesz mnie zostawić. A ja chcę być z Tobą.”

To może być trudne, ale bardzo buduje zaufanie.

✅ 5. Zwróćcie uwagę na momenty spokoju.
Proszę spróbować rozmawiać nie wtedy, gdy emocje są rozkręcone, ale kiedy jest spokojniejszy dzień. Można wtedy powiedzieć:

„Chciałabym pogadać o tym, jak możemy razem to przejść. Nie chcę, żeby to nas niszczyło.”

✅ 6. Zachęta do pomocy specjalisty.
Jeśli to faktycznie wraca jak obsesja i niszczy Waszą codzienność – warto rozważyć wspólną terapię par lub jego indywidualne spotkania z terapeutą. Czasem potrzebne jest przepracowanie głębszych, starszych ran (np. poczucia wartości).

✅ 7. Zadbanie o siebie.
Proszę nie zapominać o swoim komforcie psychicznym. Proszę rozmawiać z bliskimi, dbać o swoje potrzeby, rozważyć też własną terapię – zwłaszcza jeśli lękowy styl przywiązania bardzo się teraz u Pani uaktywnia.


Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Droga Anonimowa Osobo, 

domyślam się, że może być dla Ciebie trudna sytuacja, w której mąż zmienił swoje zachowanie. Warto jednak dopytać, z jakiego powodu nastąpiła ta zmiana. Czy coś się pojawiło w Waszej relacji lub w jego postrzeganiu, że Twoja przeszłość stała się dla niego trudna?

 

Myśli mogą pojawiać się z różnych powodów, jednak warto zastanowić się z mężem, jakie są ich źródła i dobrać odpowiednią formę pomocy. Nie szukałbym tutaj przedwcześnie zagrażających objawów, ponieważ jeszcze nie znamy przyczyny zmian zachowania i intruzywnych myśli - być może jest to dobry moment na skierowanie męża do specjalisty.


Zastanowiłbym się też nad tym, czy Twój lękowy styl przywiązania jest jedynym i najwłaściwszym wytłumaczeniem Twoich obaw. Myślę, że obawa przed utratą relacji może być tutaj o tyle zrozumiała, że nastąpiła jakaś zmiana. Nie koniecznie musi skończyć się to rozstaniem, ale ludzie naturalnie reagują na takie zmiany lękiem i niezrozumieniem. Zachęcam, byś skonsultowała ze specjalistą swoją hipotezę o lękowym stylu przywiązania, jeśli jeszcze nie miałaś do tego okazji.

 

Odpowiadając na Twoje pytanie o to, jak rozmawiać z mężem... zapytaj go :) Usiądźcie razem w komfortowym miejscu, wyjdźcie na spacer lub do knajpy. Zapytaj męża, w jaki sposób chciałby o tym porozmawiać i co by mu pomogło, by była to konstruktywna rozmowa. Spróbujcie podejść do tego rozwojowo, bez lęku.

 

To tak jakby na Waszej drodze pojawił się jakiś kamień - za ciężki dla jednej osoby, ale we dwójkę na pewno go podniesiecie. Dopóki po prostu nie zabierzecie się do jego przesunięcia, on nie zniknie z tej drogi. Im bardziej na spokojnie i z planem podejdziecie do przesuwania tego kamienia, tym szybciej będziecie mogli kontynuować swoją podróż :)

Trzymam za Was kciuki! :)

Arkadiusz Czyżowski

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Anonimko,

 

jak sama nazwa wskazuje - POPRZEDNIE RELACJE są zamierzchłe, osadzone w przeszłości, minęły.  Widać jasno u męża niski poziom poczucia własnej wartości. Wpadł w natręctwo myśli, które się zapętla co jakiś czas powodując u niego spadek nastroju. Ale jest jeszcze pewna oczywistość: mąż nie ma prawa wzbudzać w Tobie poczucie winy w związku z tym, że kiedyś z kimś byłaś. To niedorzeczne. Sugeruję, aby mąż skorzystał z konsultacji psychologicznych i to w trybie pilnym. Wasz związek jest obciążony. 

 

Co do Twojego ostatniego zdania - proszę pomyśl również o terapii dla siebie jeśli faktycznie diagnozujesz u siebie lękowy styl przywiązania. 

 

Trzymam kciuki,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Presja rodziny, problemy zdrowotne mamy, uzależnienie od alkoholu - jestem przytłoczona i zła.

Moja mama ma 62 lata. Jest alkoholiczka. Moi rodzice mieszkają sami. My z siostrą nie mieszkamy w naszym mieście rodzinnym. Mój tata jest kierowcą zawodowym. Pracuje od poniedziałku do piątku po 12 godzin dziennie. Moja mama w tamtym roku już raz trafiła do szpitala przez alkohol. Dowiedzieliśmy się wtedy, że jest alkoholiczka. Lekarze mówili, że jedną nogą była w grobie. Cały okres leczenia szpitalnego okropnie wspominam. Byłam załamana, płakałam każdego dnia. Po wyjściu ze szpitala, wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Zawoziłam ją na wszystkie badania, wszystkie wizyty u specjalistów. Po wyjściu ze szpitala to ja z moim tatą dawaliśmy jej leki. Była mega poprawa. W wynikach badań, w wyglądzie w zachowaniu. Po miesiącu, kiedy odzyskiwała siły, uparła się, ze ona sama będzie brać leki. Po około 3 miesiącach od wyjścia ze szpitala zaczęła znów pić. Nie przyznawała się. Nawet gdy siostra przyłapała ją z wódką, to kłamała w żywe oczy, że to nie jej wódka! Mama zaczęła mieć zwidy. Widziała, rzeczy, osoby i sytuacje, których nie było. Byliśmy tym przerażeni. Bałam się do niej przyjeżdżać. Lekarz rodzinny pokierował mamę do psychiatry. Dostała leki na zwidy, które miały jej pomóc. Lekarz zastrzegł, ze absolutnie nie można przy tych lekach pic alkoholu. 16 maja jej stan się pogorszył. Tata zadzwonił po siostrę. Pojechała do rodziców i zadzwonili po pogotowie. Lekarz powiedział, że to była ostatnia chwila na pogotowie, bo nie dożyłaby do rana. Znów jest w szpitalu. Minęły już 3 tygodnie. Mama jest na tą chwilę osobą leżącą. Mówi bardzo niewyraźnie, niezrozumiale. Musi się bardzo postarać, żeby powiedzieć coś normalnie. Lekarze mówią, że taki stan może jej zostać. Wyszło jej zatrucie amoniakiem, oraz uszkodzenie mózgu i móżdżku i wiele, wiele innych. Nie chce naszej pomocy. Gdy przychodzę, odwraca głowę, nie chce ćwiczyć siadania i wstawania (zalecenie lekarza), nie chce dać sobie obciąć paznokci, przemyć twarzy. Nie potrafi sama wziąć butelki i się napić, nie potrafi przełykać. Jest bardzo niemiła, bluźni do nas, jakbyśmy byli kimś obcym dla niej. Gdy była zdrowa, nigdy taka nie była. Co się ze mną stało? Że zamiast współczucia czuje złość? Nie chce mi się płakać, nie chce do niej chodzić. Przez j zachowanie czuje niechęć, ale sumienie mi nie pozwala. Mamy wyniki się poprawiły. Ale przez uszkodzenie mózgu, może zostać osobą leżącą. Jej życiu nic nie zagraża. Niedługo ma być wypisana do domu. Jestem zestresowana. Przez tę sytuację jestem nerwowa do moich dzieci. Nie poznaje siebie! Jestem tak na nią zła!!!! Jak mogła tak sobie zniszczyć życie! Nawet nie mogę płakać. Czuje się oceniana z każdej strony. Siostry mojej mamy powiedziały mi: ,,ona czuła się samotna! Jak można pracować po 12 godzin i żeby ona sama była tyle czasu. Czuła się nierozumiana." Ogólnie teraz ja, Moja siostra i tata jesteśmy wszyscy złem świata, bo nie jesteśmy idealna rodzina i mama leży w szpitalu przez nas. Tak uważa jej rodzina. Co im odpowiadać na te ataki? Mój tata poblokował ich numery to do mnie dzwonią. Dobija mnie ta sytuacja. I jeszcze jedno. W lutym rezerwowaliśmy wakacje. Wyjazd mamy w piątek. Jedziemy do Chorwacji. Nie potrafię cieszyć się z wakacji. No jak to wygląda: mama w szpitalu a my z siostrą co? Wakacje? Co powiedzą inni? Znowu będziemy te najgorsze. Ze zamiast być u mamy to się relaksujemy. Czuje, ze potrzebuje odetchnąć. Nie wiem, co robić. Jestem o krok od odwołania. To wszystko miażdży mnie psychicznie. Czemu czuje złość do niej?

5 odpowiedzi
Nie mam już siły.
Nie mam już siły. Jakiś czas temu udało mi się nic sobie nie zrobić, ale dziś jedyna myśl to, żeby to skończyć. Staram się tę myśl odepchnąć, zająć się czymś, żeby nie myśleć, ale nie mam już siły. To się ciągnie od ponad 1.5 roku, ale w ostatnim czasie było najgorzej. Czuje, że przegrywam sama ze sobą. Boję się swoich myśli. Co mam zrobić, żeby to się skończyło?
2 odpowiedzi
Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż
Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż przesyła sobie z byłą koleżanką z pracy zdjęcia nóg z wakacji, jako pocztówki. Podobno to jest śmieszne. Dla mnie niekoniecznie, szczególnie gdy mój mąż przesyła gołe nogi z plaży albo ona gołe nogi, a w ręce trzyma kieliszek wina. Rozmawialiśmy, on twierdzi, że to nic nie znaczy, że to tylko śmieszna zabawa. Powiedziałam mu, że oczekuję, że zakończy tę znajomość . Nie zgodził się. Ustawił znikające wiadomości po 24 h z tego czatu, a po dalszych rozmowach ze mną zmienił kod pin do komórki. Proszę o radę ,jak powinnam się zachować. Co zrobić, aby nie utrzymywał z nią już więcej kontaktu, bo na tym mi zależy. Z góry dziękuję za pomoc.
1 odpowiedź
Jak poradzić sobie z poczuciem zagubienia po zakończeniu szkoły średniej?
czuje sie zacofana i nie radze sobie z faktem skonczenia szkoły sredniej. bylam spolecznym mistrzem i codziennie mialam jakas nowa osobe do poznania i pogadania. lubilam sie z nauczycielami i zawsze do kazdego zagadywalam. teraz po skonczeniu szkoly wszystcy ida na studia i wydaja zie tacy poukladani. a ja czuje ze stracilam sens życia i jakiegokolwiek istnienia. od kiedy szkola sie skończyła siedze na dupie i gram na konsoli zaglebiajac sid w uzywki. nie podoba mi sie to i jak poradzic sobie z tym. z takim ciaglym uczuciem zagubienia i z strata mojego sensu istnienia jako nastolatka?
9 odpowiedzi
Jaką psychoterapię wybrać przy CHAD i depresji po traumie samobójczej męża?

Dzień dobry. Od tego roku mierzę się z Chad. Mam pytanie, jaka psychoterapia by mi pomogła? Powoli pokonuje mnie depresja, nie radzę sobie. Przeszłam ogromną traumę, mój mąż popełnił samobójstwo. Proszę o odpowiedź.

3 odpowiedzi
Niepokój w codziennym życiu - co może oznaczać?
Czuje w sobie niepokój co to oznacza
10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.