Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z zazdrością męża o przeszłe relacje?

Mój mąż jest zazdrosny o moje poprzednie relacje. Co robić w takiej sytuacji? Zazdrosny zaczął być w momencie, kiedy zaczął więcej dopytać o mają przeszłość. To dopiero po kilku latach związku. Przez to chodzi nerwowy, są kłótnie, wraca to do niego jak jakaś obsesja. Dodam, że na co dzień jak nie ma tych obsesyjnych myśli, jest nadal tym samym fajnym chłopakiem. Twierdzi, że te myśli są silniejsze od niego, że on tego nie chce. Nie jest zazdrosny też o mnie w kontekście teraźniejszości czy przyszłości - wie, że tylko on się dla mnie liczy. Teraz nie jest między nami idealnie i dobrze to wiem, ale chcę walczyć o nas, zawsze zresztą będę i chce mu/ nam pomóc, ale nie wiem jak. Czy kiedy zaczyna ten temat i dalej pyta odpowiadać na pytania? Jak z nim rozmawiać? Dodam, że ja mam lekowy styl przywiązania, boję się, że on odejdzie

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, pokazuje, że bardzo zależy Pani na związku, mimo trudności. Zazdrość męża o przeszłość, która pojawiła się po czasie i ma obsesyjny charakter, może być dla Was obojga bardzo obciążająca. W takich sytuacjach warto nie wchodzić w szczegóły dawnych relacji – każda odpowiedź może jedynie napędzać jego lęk, a nie przynosić ulgi.

 

W rozmowie z mężem warto zapytać, co czuje, gdy wracają te myśli. Jeśli sam mówi, że nie chce ich mieć, to znak, że sam się z nimi męczy i może potrzebować pomocy. Warto delikatnie zaproponować wspólną konsultację u psychoterapeuty, by lepiej zrozumieć, co się między Wami dzieje.

 

Jednocześnie proszę pamiętać o sobie – Pani lękowy styl przywiązania może sprawiać, że łatwo się Pani zatraca w ratowaniu relacji. Ma Pani prawo do spokoju i do stawiania granic. To nie Pani przeszłość jest problemem, tylko to, jak mąż ją przeżywa. Jeśli oboje chcecie walczyć o ten związek, warto rozmawiać z empatią, ale też stanowczo wobec tego, co Wam szkodzi.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

 

Zazdrość o przeszłość, która przybiera obsesyjny charakter, może być zbyt trudna do udźwignięcia samodzielnie. Skoro mąż sam czuje, że nie panuje nad tymi myślami, warto rozważyć wspólną terapię par lub terapię indywidualną. Warto, by oboje Państwo dostali przestrzeń do wsparcia i zrozumienia siebie, z pomocą specjalisty. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Karolina Bobrowska 

psycholog

 

 

 

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Wydaje się, że problem, który Pani opisuje w dużym stopniu "jest zlokalizowany" w mężu. Myślę, że warto mu z empatią i delikatnością zasugerować, że aby uwolnić się od dręczących stanów, może okazać się potrzebna konsultacja psychoterapeutyczna. Trudno wskazać przyczynę tej sytuacji. Być może jest ona jakoś związana z historią życia, doświadczeniami męża. Pani opis wskazuje na to, jakby zapytanie o przeszłe związki miało służyć uspokojeniu męża. Jednak w taki sposób najpewniej nie da się ukoić potrzeby, która symbolicznie wyraża się tym trudnym zachowaniem. Pani sama może męża wspierać, towarzyszyć mu, być blisko, okazywać swoje uczucia, pielęgnować rytuały. Możecie Państwo wspólnie- samodzielnie lub w obecności specjalisty- ustalić, jak by było korzystnie zachowywać się w najtrudniejszych momentach, a czego unikać. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

 

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

wiele par mierzy się z zazdrością o przeszłość – szczególnie gdy temat został nagle „otwarty” po latach i jedna strona zaczyna go przeżywać niemal obsesyjnie. To potrafi bardzo destabilizować relację.

Kilka punktów, które mogą być dla Pani pomocne:

✅ 1. Uznanie realnego problemu – bez obwiniania.
Pani mąż sam mówi, że „nie chce” tych myśli i że one są od niego silniejsze. To ważny sygnał – nie chce Pani skrzywdzić, ale czuje się nimi zalewany. Takie nawracające myśli bywają formą lęku i niepewności o własną wartość czy o siłę Waszej więzi. Uznanie, że to problem Was obojga, a nie jego przeciwko Pani, jest krokiem do rozmowy pełnej współczucia i zrozumienia.

✅ 2. Czy odpowiadać na pytania o przeszłość?
To bardzo częste pytanie. Generalnie: jeśli każda odpowiedź tylko rozbudza kolejne pytania i nie przynosi ukojenia, warto łagodnie, ale stanowczo wyznaczyć granicę. Można powiedzieć:

„Kochanie, mówiłam Ci o tym szczerze, ale widzę, że to Cię rani i nas dzieli. Nie chcę Cię karmić tymi obrazami, chcę żebyś czuł się bezpiecznie. Porozmawiajmy o tym, co możemy zrobić teraz, żebyś wiedział, że jestem tylko z Tobą.”

To nie jest ucieczka od odpowiedzialności, tylko troska o Was oboje.

✅ 3. Rozmawiać o emocjach, nie o faktach z przeszłości.
Spróbujcie przenieść rozmowę z pytań typu „z kim, co, jak” na to, co on czuje.

„Widzę, że bardzo Cię to boli. Czy możesz mi powiedzieć, czego się boisz? Co Ci przychodzi do głowy?”

Czasem za tym stoi lęk: „Nie jestem wystarczający” albo „Co jeśli mnie zostawisz?”. To jest przestrzeń, gdzie może Pani go wspierać.

✅ 4. Zadbaj o swoje granice i potrzeby.
Pani pisze, że ma lękowy styl przywiązania i bardzo boi się, że on odejdzie. W takich rozmowach warto pamiętać także o sobie. Proszę powiedzieć mu o swoich uczuciach:

„Boję się, kiedy o to pytasz – bo czuję, że możesz mnie zostawić. A ja chcę być z Tobą.”

To może być trudne, ale bardzo buduje zaufanie.

✅ 5. Zwróćcie uwagę na momenty spokoju.
Proszę spróbować rozmawiać nie wtedy, gdy emocje są rozkręcone, ale kiedy jest spokojniejszy dzień. Można wtedy powiedzieć:

„Chciałabym pogadać o tym, jak możemy razem to przejść. Nie chcę, żeby to nas niszczyło.”

✅ 6. Zachęta do pomocy specjalisty.
Jeśli to faktycznie wraca jak obsesja i niszczy Waszą codzienność – warto rozważyć wspólną terapię par lub jego indywidualne spotkania z terapeutą. Czasem potrzebne jest przepracowanie głębszych, starszych ran (np. poczucia wartości).

✅ 7. Zadbanie o siebie.
Proszę nie zapominać o swoim komforcie psychicznym. Proszę rozmawiać z bliskimi, dbać o swoje potrzeby, rozważyć też własną terapię – zwłaszcza jeśli lękowy styl przywiązania bardzo się teraz u Pani uaktywnia.


Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Arkadiusz Czyżowski

Arkadiusz Czyżowski

Droga Anonimowa Osobo, 

domyślam się, że może być dla Ciebie trudna sytuacja, w której mąż zmienił swoje zachowanie. Warto jednak dopytać, z jakiego powodu nastąpiła ta zmiana. Czy coś się pojawiło w Waszej relacji lub w jego postrzeganiu, że Twoja przeszłość stała się dla niego trudna?

 

Myśli mogą pojawiać się z różnych powodów, jednak warto zastanowić się z mężem, jakie są ich źródła i dobrać odpowiednią formę pomocy. Nie szukałbym tutaj przedwcześnie zagrażających objawów, ponieważ jeszcze nie znamy przyczyny zmian zachowania i intruzywnych myśli - być może jest to dobry moment na skierowanie męża do specjalisty.


Zastanowiłbym się też nad tym, czy Twój lękowy styl przywiązania jest jedynym i najwłaściwszym wytłumaczeniem Twoich obaw. Myślę, że obawa przed utratą relacji może być tutaj o tyle zrozumiała, że nastąpiła jakaś zmiana. Nie koniecznie musi skończyć się to rozstaniem, ale ludzie naturalnie reagują na takie zmiany lękiem i niezrozumieniem. Zachęcam, byś skonsultowała ze specjalistą swoją hipotezę o lękowym stylu przywiązania, jeśli jeszcze nie miałaś do tego okazji.

 

Odpowiadając na Twoje pytanie o to, jak rozmawiać z mężem... zapytaj go :) Usiądźcie razem w komfortowym miejscu, wyjdźcie na spacer lub do knajpy. Zapytaj męża, w jaki sposób chciałby o tym porozmawiać i co by mu pomogło, by była to konstruktywna rozmowa. Spróbujcie podejść do tego rozwojowo, bez lęku.

 

To tak jakby na Waszej drodze pojawił się jakiś kamień - za ciężki dla jednej osoby, ale we dwójkę na pewno go podniesiecie. Dopóki po prostu nie zabierzecie się do jego przesunięcia, on nie zniknie z tej drogi. Im bardziej na spokojnie i z planem podejdziecie do przesuwania tego kamienia, tym szybciej będziecie mogli kontynuować swoją podróż :)

Trzymam za Was kciuki! :)

Arkadiusz Czyżowski

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

jak sama nazwa wskazuje - POPRZEDNIE RELACJE są zamierzchłe, osadzone w przeszłości, minęły.  Widać jasno u męża niski poziom poczucia własnej wartości. Wpadł w natręctwo myśli, które się zapętla co jakiś czas powodując u niego spadek nastroju. Ale jest jeszcze pewna oczywistość: mąż nie ma prawa wzbudzać w Tobie poczucie winy w związku z tym, że kiedyś z kimś byłaś. To niedorzeczne. Sugeruję, aby mąż skorzystał z konsultacji psychologicznych i to w trybie pilnym. Wasz związek jest obciążony. 

 

Co do Twojego ostatniego zdania - proszę pomyśl również o terapii dla siebie jeśli faktycznie diagnozujesz u siebie lękowy styl przywiązania. 

 

Trzymam kciuki,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zobacz podobne

Problemy z diagnozą: depresja, lęki, OCD, podejrzenie autyzmu i brak widocznej poprawy
Dzień dobry, mam 16 lat i od września zauważyłam, że coś jest ze mną nie tak i zaczęliśmy jeździć do psycholożki. Niestety, psycholożka nie jest w stanie stwierdzić, co mi jest. Nic nie pomaga. W marcu byłam pierwszy raz u psychiatry. Pierwsze leki nie pomogły, drugie nie pomogły, trzecie nie pomogły. Psychiatra też nie wie, co mi jest. Mam depresję, lęki, ocd i niby podejrzenie autyzmu. Odsyłają mnie do poradni, żebym się zdiagnozowała, ale nie wiemy w sumie, o co chodzi. U mnie jest coraz gorzej. Od dawna mam myśli samobójcze i problemy z samookaleczeniem. Nie widzę dla siebie absolutnie żadnej przyszłości. Naprawdę nie wiem już, co robić. Nic mi nie pomaga. Jest coś, co mogłoby mi pomóc żyć?
Jak radzić sobie z paraliżującym lękiem przed śmiercią?
Bardzo boje sie śmierć. Może nie samego momentu umierania, ale tego że już nigdy mnie nie będzie, nie bedę miała funkcji życiowych, tak poprstu zniknę na zawsze. Przeraża mnie to a wręcz paraliżuje. Nie wiem co z tym zrobić. Najgorzej jest w nocy kiedy zaczynam myśleć. Nie mogę wtedy spać i pisze do kogoś tylko by zająć mysli. Przez okres kilku miesięcy nie miałam takich myśli, lecz od kilku dni sie to nasiliło. Mimo że jestem bardzo młoda to itak się tego panicznie boje. Wiem że nie da sie tego ominąć i każdy przez to przejdzie ale ten lęk jest silnejszy. Czasami jak zaczynam o tym myśleć to wiem że muszę zająć czymś głowę bo inaczej pojawiają się ataki paniki.
Przemoc psychiczna w związku z osobą uzależnioną od narkotyków - jak sobie poradzić?

Nie mam się komu wygadać, więc muszę się tutaj wygadać. Jestem w ciężkim stanie, mam straszny nerwoból i jest mi ciężko funkcjonować. Muszę zacząć od mojego męża. 

Kilka miesięcy temu okazało się, że jest narkomanem i oszukiwał mnie przez cały nasz związek, ale to chyba nawet nie jest najgorsze w tym wszystkim. O wiele gorsze od tego jest jego zachowanie na co dzień. Wieczne karanie ciszą i obrażanie się. Rozdrażnienie, którego doświadcza co chwilę i które wyładowuję na mnie. To jest naprawdę ciężki przypadek, bo on wydaje się wszystkim być perfekcyjnym mężem. Nie krzyczy, nigdy nie podniósł na mnie głosu. Nie ubliża. No ktoś by pomyślał idealny mąż, ale czasem wolałabym, żeby mnie wyzwał, niż tak traktował. Ciągle coś mu nie pasuje, humor mu się potrafić zmienić 3 razy w ciągu 5 minut. Gdy coś nie pójdzie po jego myśli albo gdy po prostu postanowi, że będzie niezadowolony, staje się naprawdę okropny, oschły, chamski i jego zachowanie jest wobec mnie bardzo nie w porządku. Ja oczywiście staram się mu podporządkować. Jestem miła i próbuje zrobić wszystko, żeby już się nie gniewał, ale nigdy mi się to nie udaje. 

Wtedy on staje się jeszcze gorszy. Wtedy jak mówi do mnie, to używa bardzo chamskiego tonu i daje mi do zrozumienia, że jest „zły”, traktuje mnie wtedy jak marionetkę. 

Wyżywa się na mnie, aż do momentu, gdy nie poprawi sobie humoru. Jego mimika twarzy wtedy wykazuje dużą złość i niezadowolenie. Ton głosu jest zmieniony. Robi się złośliwy. Humor może mu poprawić mała rzecz, która nagle sprawi, że będzie przez chwilę zadowolony, ale musi być to coś, na co on ma ochotę, ale nie na długo, zaraz jego stan znów wraca i znów jestem tresowana. Może to być na lotnisku, w samolocie, na basenie z dzieckiem, w samochodzie, w biurze, w sklepie tak naprawdę wszędzie. Ja wtedy staram się mu poprawić humor i tłumie wszystkie swoje emocje w środku, bo przecież muszę być posłuszną i potulną żoną i nie jestem złośliwa, więc staram się go pocieszyć. Przez 5 lat nie wyszło mi to ani razu, w takim jest wtedy stanie. To się zdarza bardzo często. 

Prawie codziennie, a ja z dnia na dzień gasnę jak duży rozpalony płomień, na którego ktoś wylewa wodę i próbuje go ugasić. Pomimo że płomień nie chce być zgaszony, nie potrafi krzyknąć ani poprosić o pomoc. Znoszę to od lat, dokładnie od 5 lat. 

Teraz on mówi, że jest to przez jego narkomaństwo. 

Mąż podjął leczenie i jest po terapii zamkniętej i dalej uczestniczy w terapii. Myślę, że mogłam stać się ofiarą przemocy psychicznej i dlatego moja psychika już tego nie wytrzymuje i daje o sobie znać poprzez moje ciało. Proszę o radę i opinie

Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach.
Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach. Nie wiem czy to jest normalne, czy raczej powinnam się udać do specjalisty. Parę miesięcy temu zmarła mi bardzo bliska osoba. Zawał serca , reanimacja 40 min , przyjazd zepsutej karetki. Nie mogę się z tym wszystkim pogodzić. Płaczę, co jakiś czas i boję się śmierci, boje się że będę się dusić , że nie będę mogła złapać oddechu. Mam 2 dzieci, o nich zawsze się bałam, jak tylko jakaś gorączka, zawsze boję się najgorszego. Jak, np. muszę poprosić o zmianę w grafiku albo o wolne, to mam ogromne wyrzuty sumienia, analizuję milion razy, że może inaczej mogłam zrobić. Boję się nowych rzeczy ... Boje się, że coś mi nie wyjdzie. Że ktoś mnie wyśmieje. Myślę z wyprzedzeniem, co powiedzieć. Przed okresem wszystko mnie wyprowadza z równowagi. Jakąś bzdurą, a ja krzyczę. Dodam, że choruję na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Czy z moim zachowaniem jest coś nie tak ? Czy to jest normalne ? Że po ciężkich ostatnio przeżyciach wszystko mnie stresuje?
Jak zakończyć związek, który powoduje zmęczenie i brak sensu życia, unikając negatywnych reakcji bliskich
Witam, jak mam porozmawiać z facetem aby zakończyć związek przez który czuję się ciągle zmęczona i nie chce z nim być. Bo nie mam sensu życia i boję się reakcji bliskich i ludzi dookoła?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.