Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Spotkanie z aplikacji randkowej w końcu wydaje się być zdrowe - a ja sobie z tym średnio radzę. Co robić?

Poznałam na jednej z aplikacji randkowych mężczyznę, trochę ode mnie starszego. Jesteśmy po drugim spotkaniu. Pierwsze-wiadomo typowo zapoznawcze, zapowiadało się, że kolejne spotkania będą ok. Drugim spotkaniem się zestresowałam, ale pod pozytywnym kątem. Czułam stres i ekscytację jednocześnie. Ale gdy już wsiadłam do jego samochodu totalnie mnie odcięło, nie mogłam za wiele powiedzieć, nienaturalnie ucinałam rozmowę. W końcu poważnie porozmawialiśmy, ponieważ atmosfera robiła się coraz bardziej gęsta i przyznałam się, że faktycznie jestem zestresowana, bo to w końcu normalny mężczyzna w moim życiu, który nie chce mnie wykorzystać na pierwszym spotkaniu. Po poważnej rozmowie, ja trochę się rozluźniłam, on mnie przytulił i faktycznie poczułam, że jestem przy nim bezpieczna. Teoretycznie nasza znajomość ma trwać dalej "na luzie, bez stresu". Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mam problem o czym z nim rozmawiać. Znam jego pasje, można powiedzieć, że mam już jakiś jego obraz. Ja jestem jego przeciweństwem, takim w skali 5-6/10, ale byłabym w stanie dojść do kompromisu w wielu kwestiach. Aktualnie intensywnie analizuje całą wczorajszą sytuację. Może powinnam zaproponować jakąś randke inną niż spacer? Nie wiem jakie kroki powinnam dalej podjąć. Może po prostu odpuścić, żeby nie tracił na mnie swojego czasu? Proszę o poradę.

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Honorato,

 

to, co opisujesz, jest bardzo naturalne – szczególnie jeśli dawno nie miałaś poczucia, że spotykasz „normalnego” mężczyznę, który budzi w Tobie poczucie bezpieczeństwa. Warto dać sobie i tej relacji szansę, ale bez pośpiechu i presji. Obserwuj, jak się czujesz w jego towarzystwie, co się w Tobie pojawia – zarówno ekscytacja, jak i blokada czy stres mogą być ważnymi sygnałami.

 

Czasem silne emocje, bardzo szybki pociąg czy intensywna ekscytacja bywają związane z powtarzaniem dawnych schematów – wtedy można mieć wrażenie, że „coś się dzieje”, ale w gruncie rzeczy to bardziej odtwarzanie znanych wzorców niż realne poznawanie drugiej osoby. Dlatego dobrze jest się temu przyglądać, ale nie wyciągać zbyt szybkich wniosków ani w jedną, ani w drugą stronę.

 

Pamiętaj też, że brak tematów do rozmowy czy chwilowa „nuda” wcale nie muszą oznaczać nic złego. W wielu dojrzałych relacjach to właśnie spokój i brak przymusu ciągłego błyszczenia czy zabawiania rozmową tworzą bezpieczną przestrzeń. To może być nawet dobry prognostyk – świadczyć, że w przyszłości będzie miejsce na prawdziwą bliskość, a nie tylko na emocjonalne intensywne doświadczenia.

Spróbuj otwierać się i poznawać w swoim tempie. Spróbuj dać sobie czas i pozwól tej relacji rozwijać się w naturalnym rytmie :)

 

Powodzenia,

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

To, że się zestresowałaś, jest całkowicie normalne i pokazuje, że ta relacja ma dla Ciebie znaczenie. Ważne, że potrafiłaś się otworzyć i on zareagował spokojem i ciepłem. Nie musisz od razu wiedzieć, o czym rozmawiać. Liczy się autentyczność i stopniowe poznawanie się. Zamiast się oceniać, daj sobie przestrzeń na naturalny rozwój znajomości i zaproponuj spotkanie w formie, w której będzie Ci łatwiej się czuć swobodnie.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Jessica Gagola

Jessica Gagola

Witaj, każda relacja ma swoją dynamikę. Nie warto na pewno się spieszyć. Rozumiem Twoje podekscytowanie nową znajomością i chęć na więcej. Jednak jest to początek waszej znajomości. Każdy z was chce przedstawić się w najlepszym zapewne świetle, więc nie warto oceniać osobowość po dwóch spotkaniach. Stres jest czymś normalnym w takich sytuacjach i nie bierz tego do siebie. Rozmowa to dwie osoby więc nawet jeśli były chwile ciszy, to niczym się nie przejmuj. Tematy i swoboda rozmowy to też kwestia poznania. Stwierdzenie „może po prostu odpuścić by nie tracił na mnie czasu„ jest niepokojące dla mnie pod tym względem, że wynika to z braku pewności siebie. Jest to kluczowe, by stworzyć zdrowy związek i nie wpaść w toksyczną relację. Zakładając, że możesz pójść na wiele kompromisów, może świadczyć, że jest też problem z asertywnością i zaznaczaniu swoich granic. Każdy jest wyjątkowy z nas i w swoim rodzaju. Kwestia tego, by dopasować się, a przy drugiej osobie czuć się długoterminowo bezpiecznie i dobrze z zachowaniem swoich granic i poczucia własnych wartości.

 

Pozdrawiam serdecznie 

mag Jessica Gagola

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

Twoja reakcja, czyli połączenie stresu i ekscytacji jest zupełnie naturalna. Tak się dzieje zazwyczaj, gdy chcemy jak najlepiej wypaść.  Nie ma powodu rezygnować z tej znajomości, zwłaszcza, że on zareagował wspierająco, gdy przyznałaś się do stresu.

Przede wszystkim zaakceptuj to, co czujesz, postaw na bycie sobą i postaraj się skoncentrować na tu i teraz.  Zmiana miejsca faktycznie może pomóc. Pamiętaj jednak, że autentyczność jest jedną z podstaw budowania dobrego związku.

 

Pozdrawiam ciepło

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

 

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Pani Honorato,

 

to, co Pani przeżywa, jest całkowicie naturalną reakcją na spotkanie kogoś, kto wzbudził Pani zainteresowanie. Stres i towarzysząca mu blokada w rozmowie często pojawiają się, gdy zaczyna nam na kimś zależeć. Może to być normalnym etapem poznawania nowej osoby. Proszę dać sobie czas i nie wywierać na sobie presji bycia idealną rozmówczynią. Szczera i otwarta komunikacja (którą już Pani zainicjowała mówiąc o swoim stresie) jest najcenniejsza. Zaproponowanie wspólnej aktywności, która nie wymaga ciągłej rozmowy, jak wizyta w galerii czy wspólne warsztaty, może być świetnym pomysłem na naturalne rozwijanie relacji. Zamiast nadmiernie analizować i się wycofywać, warto pozwolić tej znajomości rozwijać się w swoim tempie. Może Pani obserwować w tym czasie, jak czuje się Pani w towarzystwie tego mężczyzny.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Adam Gruźlewski 

psycholog, psychotraumatolog

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Honorato,

przede wszystkim, powinna Pani zajrzeć w głąb siebie i zadać sobie pytanie "czego ja tak naprawdę chcę w tej relacji?". Warto przyjrzeć się temu, skąd bierze się Pani stres i takie katastroficzne podchodzenie do sytuacji - czy chodzi o różnicę wieku, o lęk, że nie będzie Pani „wystarczająco dobra” dla kogoś, kto wydaje się poważnie zainteresowany, czy może do głosu dochodzą schematy z przeszłości związane np. z unikowym stylem przywiązania.

Z pewnością trudno jest zdecydować, czy dana osoba to odpowiedni partner już po dwóch spotkaniach – to naturalne, że pojawia się dużo analizowania i niepewności. Proszę pamiętać, że to Pani podejmuje decyzję, czy chce kontynuować tę znajomość. Jeżeli tylko będzie Pani chciała, może Pani zaproponować kolejne spotkanie w formie, w której czuje się Pani bardziej swobodnie.

Nie musi Pani też już teraz rozstrzygać, czy ta relacja ma przyszłość. Wystarczy, że da sobie Pani szansę lepiej poznać tę osobę i sprawdzić, jak Pani się przy nim czuje. Najważniejsze, by nie działała Pani z pozycji lęku, tylko z poziomu własnych potrzeb i pragnień.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

Klara Tymińska

Klara Tymińska

Dzień dobry, 

Stres jest bardzo naturalną reakcją w podobnej sytuacji. To właśnie stres mówi między innymi o tym, jakie znaczenie i wagę ma dana sytuacja. Wybór partnera i spotkania z kimś, kto potencjalnie miałby nim być, to sytuacja wyjątkowo ważna. Chcemy się zaprezentować jak najlepiej, wyjściem bardzo się staramy, żeby wyglądać jak najlepiej i jak najlepiej wypaść przed drugą osobą. Nic dziwnego, że pojawia się stres, bo co jeśli wydarzy się "coś". Stres w takiej sytuacji może nas zablokować. Warto jednak pozwolić mu być, pobyć z nim i podążyć za tym, jakie pytania nam niesie i dlaczego je niesie, co się za nimi kryje. Jak odkryjemy jego źródło i powiemy sobie, co za nim stoi, będzie łatwiej poradzić sobie z sytuacją. 
Pytanie, które warto też sobie zadać, to czy Ty w ogóle chcesz odpuścić i dlaczego przyszło Ci to do głowy? Czy dlatego, że naprawdę uważasz, że nie pasujecie do siebie? Czy dlatego, że drugie spotkanie okazało się być aż tak stresujące? Różnice między ludźmi są różne, niektóre nie do przeskoczenia, a inne są gładkie, fascynujące, pozwalające nam się od siebie uczyć, a inne obojętne i do ułożenia. Natomiast stres to reakcja naszego ciała na sytuację, która coś Ci mówi, pytanie tylko co?
Piszesz, że może spacer jest niewłaściwą formą, może w takim razie zaproponuj jakieś miejsce, w którym Ty czujesz się swobodnie i bezpiecznie. Takie otoczenie może zwiększyć Twoje poczucie komfortu. Myślę, że skoro ten mężczyzna stara się zrozumieć Cię i dać Ci komfort powolnego poznawania się i uczenia się siebie nawzajem ze spokojem, to na pewno uzna to za dobry pomysł. 
Jesteś wspaniałą osobą i ktoś to widzi i docenia. Chce Cię poznać i powoli znaleźć z Tobą wspólne tępo, żebyście razem mogli uczyć się siebie nawzajem, więc na pewno nie będzie to dla niego strata czasu, wręcz przeciwnie możecie zbudować coś pięknego. A jeśli się nie uda, to oboje zachowacie miłe wspomnienia ze wspólnie spędzonego czasu - to też jest naprawdę wartościowe. 

Pozdrawiam, 
Klara Tymińska 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

to, że się Pani zestresowała na drugim spotkaniu, jest zupełnie naturalne. Może to świadczyć o tym, że ta relacja jest dla Pani ważna i chciała Pani wypaść jak najlepiej. Co do tego, o czym rozmawiać - nie musi Pani mieć "idealnych" tematów. Wystarczy zainteresowanie i zwykła rozmowa o codzienności. Może Pani zaproponować spotkanie w innej formie, np. wspólne gotowanie, gry planszowe, kino. Wtedy rozmowa może potoczyć się naturalniej. To, że się różnicie, nie musi być koniecznie powodem do rezygnacji z tej relacji. Ważne, że poczuła się Pani przy nim bezpiecznie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

Psycholog

Karolina Walczyk

Karolina Walczyk

To naturalne, że pojawia się stres i analizowanie sytuacji, zwłaszcza na początku relacji. Ważne, że byłaś szczera i też istotne, że poczułaś się przy nim bezpiecznie, to dobry znak. Nie musisz być „idealna” ani wymyślać czegoś specjalnego, najprawdopodobniej wystarczy prosta propozycja spotkania, które będzie dla Ciebie komfortowe, może to być kawiarnia, kino, jakaś wspólna aktywność. Daj sobie czas, nie rezygnuj od razu – relacje rozwijają się krok po kroku, każda inaczej, każda w swoim tempie. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Karolina Walczyk,

Psycholog, Psychoterapeuta

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Wczytując się w Pani pytanie, rozumiem, że trudność zaczyna się tak naprawdę teraz- po rozmowie precyzującej i wyjaśniającej przeżywane emocje. Rozumiem, że trudne jest wyobrażenie sobie, jak być w relacji "na luzie, bez stresu". Pojawiają się także obawy, jak się zgrać i dobrze poczuć przy kimś, kto jest trochę inny od Pani np. w kontekście zainteresowań.  Pisze też Pani, że poznany mężczyzna w końcu jest normalny. 

Myślę, że napięcie i stres mogę wynikać z tego, że rzeczywiście doświadcza Pani czegoś zupełnie innego przy tej osobie, że jest jakoś inaczej niż do tej pory i może bardziej Pani w związku z tym zależy. Może warto dać sobie czas i akceptację? Po prostu uznać, te trudne uczucia, obserwować je, łapać myśli i skojarzenia, które się pojawiają?

Myślę też, że użyteczne może być przyjrzenie się temu, jak do tej pory Pani budowała relacje, Pani indywidualnemu sposobowi tworzenia więzi, stylowi przywiązania.

Wreszcie, odpowiadając na ostatnie pytania, myślę, że warto tak wybrać miejsce i charakter randki, by czuła się Pani jak najbardziej komfortowo, bezpiecznie, przyjemnie. Wszystko, co obniży poziom napięcia i stresu powinno zadziałać na Pani korzyść.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale czy pisząc o "odcięciu" miała Pani na myśli uczucie zamrożenia, sparaliżowania? Czy może "odcięcia" od swojego ciała, depersonalizacji? Jeżeli to mniej więcej opisuje te przeżycia, to jest bardzo możliwe, że wynikają one z bardzo dużego lęku. Pisze Pani również, że to pierwszy normalny mężczyzna, który nie chce Pani wykorzystać. Wnioskuję więc, że ma Pani za sobą trudne relacje i przeżycia, które wpływają na Pani teraźniejsze związki. Bardzo współczuję, że spotkały Panią takie trudności. Jednocześnie z opisu sytuacji wynika, że mężczyzna, z którym się Pani spotkała, jest wyrozumiały i czuje się Pani przy nim bezpiecznie - to świetnie!

Myślę, że jeżeli czuje się Pani na siłach, to może Pani opowiedzieć temu mężczyźnie o swoich doświadczeniach (oczywiście na tyle na ile jest to dla Pani komfortowe), i przekazać mu, czego Pani potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie i jakie tempo rozwoju znajomości jest dla Pani odpowiednie.  Ma Pani jak najbardziej prawo do zdrowej relacji i spotykania się z osobą, która będzie akceptować Pani potrzeby. 

Jeżeli ma Pani odczucie, że przeszłe wydarzenia bardzo negatywnie wpływają na Pani zdrowie psychiczne i obecnie nawiązywane relacje, to zachęcam do poszukania pomocy psychologicznej. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog

Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 

To, czego doświadczyłaś na drugim spotkaniu, jest czymś całkowicie naturalnym i nie powinno być dla Ciebie powodem do zmartwień. Stres i ekscytacja towarzyszą wielu osobom na początku nowej relacji, szczególnie jeśli pojawia się poczucie, że druga strona jest kimś wartościowym i godnym zaufania. To, że poczułaś blokadę w rozmowie, nie świadczy o Twojej nieudolności, ale raczej o tym, że sytuacja była dla Ciebie ważna i emocjonalnie intensywna. 

Możesz spróbować zaproponować kolejne spotkanie w nieco innej formie, która odciąży atmosferę i nada relacji lekkości. Nie musi to być nic wielkiego – wspólna kawa w nowym miejscu, muzeum, kino, kręgle czy nawet gra planszowa. Takie aktywności często sprawiają, że rozmowa przychodzi naturalniej, a presja, by stale „coś mówić”, znika.

Najważniejsze, byś nie patrzyła na tę relację przez pryzmat „czy on traci na mnie czas”. To bardzo obciążająca myśl, która z góry stawia Cię w pozycji kogoś mniej wartościowego. On także podejmuje decyzję, czy chce być obok Ciebie, i najwyraźniej do tej pory widzi w tym sens. Nie musisz teraz wiedzieć, dokąd to wszystko prowadzi. Wystarczy, że dasz sobie i jemu przestrzeń, by zobaczyć, jak ta znajomość się rozwinie, bez nadmiernej presji i analizowania każdego gestu.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 

Psycholog

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Powtórzę zasłyszane kiedyś zdanie: "Znacie się tydzień, planujcie na tydzień. Znacie się miesiąc, planujcie na miesiąc". I to zarówno pod względem długości, jak i wagi tych planów. Jeszcze jest zdecydowanie za wcześnie, aby stwierdzić, czy warto, aby, cytuję: "On marnował na mnie czas"...

Dziwnym trafem przy okazji nie pojawiła się myśl: "Czy warto, abym ja marnowała na niego swój czas, skoro tyle nas różni..."

A tak zupełnie na poważnie: w tym, co Pani pisze, pojawiły się niepokojące sygnały. Pisze Pani, że w poprzednich relacjach mężczyźni chcieli przekraczać Pani granice....

Może warto nad tym popracować na terapii. Jak rozpoznawać tzw. czerwone flagi w relacji, jak stawiać zdrowe granice, jak dbać o poczucie własnej wartości... Wtedy może relacja, w której na drugim spotkaniu nie zapaliły się czerwone lampki, nie będzie przerażać i nie będzie Pani stawiać siebie na zdecydowanie niższej pozycji, bo nie ma takiej potrzeby.

 

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
widać, że traktuje Pani tę relację z dużą uważnością i zaangażowaniem. To naturalne, że pojawia się stres, zwłaszcza gdy spotyka Pani osobę, która wydaje się ważna. Zamiast podejmować decyzję o rezygnacji, warto zadać sobie dwa pytania: Czy ten stres wynika z realnego zagrożenia, czy raczej z lęku przed bliskością i nowym doświadczeniem? Czy chce Pani budować tę relację z pozycji ciekawości i otwartości, czy może z potrzeby dopasowania się i spełnienia oczekiwań?

Propozycja innej formy spotkania, np. wspólna aktywność, która daje więcej swobody, niż spacer może pomóc Pani poczuć się bardziej komfortowo. Warto dać sobie przestrzeń na poznawanie, bez presji bycia „idealną”.

Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

Anna Tecław

Anna Tecław

To, co Pani opisuje, jest zupełnie normalne na początku nowej znajomości, szczególnie jeżeli czujemy, że może coś głębszego  z tego wyniknąć, a jednocześnie pojawia się ekscytacja i niepewność co dalej będzie. Stres w takich sytuacjach nie oznacza, że coś jest nie tak, po prostu pokazuje, że ta relacja jest dla Pani ważna. Dobrze, że mimo początkowego zakłopotania udało się Pani otworzyć i powiedzieć, co czuje. To naprawdę ważna umiejętność, a takie szczere momenty pomagają budować między partnerami poczucie zaufania. Partner zareagował zrozumieniem i wsparciem, co mogło Pani dać poczucie bezpieczeństwa. Teraz naturalne jest, że analizuje Pani, jak zachować się na kolejnych spotkaniach. Takie myśli często wynikają z chęci, żeby wszystko dobrze poszło i żeby uniknąć niezręcznych momentów. W praktyce jednak najważniejsze jest, żeby pozwolić sobie po prostu być sobą, nawet jeśli czasem pojawi się cisza czy zakłopotanie.

 

Co dalej? Nie ma jednej dobrej drogi.  Warto spróbować spotkań w formie, w której czuje się Pani swobodnie: wspólna kawa, kino albo coś, co nie wymaga ciągłej rozmowy. To pomaga zdjąć presję, że trzeba cały czas coś mówić. Nie musi Pani od razu myśleć, że jeśli coś pójdzie nie tak, to zabiera mu Pani czas. Relacje rozwijają się powoli i obie strony uczą się siebie nawzajem, to nie jest tylko Pani odpowiedzialność, żeby wszystko szło idealnie.

 

Podsumowując, stres, który Pani czuje, jest naturalny i nie oznacza, że coś się nie uda. Warto pozwolić sobie na autentyczność i dać tej relacji szansę rozwijać się w swoim tempie bez narzucania sobie presji. 

 

Pozdrawiam, 

Anna Tecław 

Psycholog

Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak odzyskać miłość po nieporozumieniu w związku z partnerem po przejściach?
Witam mam problem. Od 10 miesiecy bylismy przyjaciolmi pracowalismy razem lubilismy sie bardzo I postanowilismy wyznac sobie milosc I bylismy w zwiazku przez 7 kolejnych miesiecy. Bylismy szczesliwi planowalismy wspolne zycie mieszkanie a jestesmy obydwoje po przejsciach. Planowalismy pierwsze wspolne swieta bylismy zakochani pokochalam jego dzieci a on moje . Jednego dnia jego corka zachorowala odwolal nasz wspolny weekend bylam zla ale nie ze odwolal bo dzieci sa najwazniejsze ale ze ze mna o tym nie porozmawial nie zaprosil mnie nawet na kawe zeby z nimi pobyc tez sie martwilam o nia tak samo jak on . Bardzo go to zabolalo i postanowil ze nie moze mi dac czego ja chce i odszedl powiedzial ze serce nadal jest ze mna ale nie wie czy moze mi dac tego czego ja chce. Przepraszalam go za moje zachowanie problem zeby nie rezygnowal z naszej milosci . Napisal mi ze zawsze bendzie mnie kochal ale nie jest gotowy na ten zwiazek ze nie moze patrzec jak mnie ciagle rani . Nie chce go stracic ale on juz nie kontaktuje sie ze mna poprostu odszedl . Co moge jeszcze zrobic. Narazie czekam az sam sie odezwie moze cos sie u niego zmieni ale nie wiem czy warto czekac. Wiem ze popelnilam blad I przeprosilam
Mąż ma depresję. Zachowuje się tak, jakbym ja i dzieci byli ciężarem, ale koledzy są już super.

Mój mąż ma depresję. Gdy chcę, żeby spędził czas ze mną i dziećmi, nie ma siły. Niezwykle rzadko spędza czas z dziećmi sam. Głównie to ja zajmuje się opieką i zabieram je gdzieś popołudniami czy w weekendy. Co jakiś czas mój mąż ma ochotę pojechać do kolegów, wyjechać gdzieś w kolegami. Ostatnio popłynął w kilkudniowy rejs, teraz wysłał mi informację o jakimś obozie dla mężczyzn. Po raz kolejny zwróciłam mu uwagę, że czuję jakby nie miał dla nas sił, a kiedy jakieś się pojawiają, jego priorytetem są jego własne potrzeby. Mówi wtedy, że nie rozumiem jego depresji i nie akceptuje jego choroby. Ale nielogicznym dla mnie jest, że nie ma siły dla nas, ale na coś z innymi ludźmi już tak. Jakbyśmy byli ciężarem. Jest to dla mnie bardzo przykre. 

Czy to naprawdę tak wygląda, czy może to tylko wymówka? Ostatnio zdenerwowałam się i powiedziałam mu wprost, żeby nie zdziwił się kiedyś jak dzieciaki podrosną i będą dzwonić i przyjeżdżać do mamy, a my będziemy tylko współlokatorami. Znów usłyszałam, że nic nie rozumiem.

Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Czy relacja w grach online chłopaka po zdradzie jest powodem do zazdrości?
Cześć, nie wiem jak podejść do pewnej sytuacji. Mianowicie 4 miesiące temu wróciłam do byłego chłopaka po jego zdradzie. Nie była ona fizyczna ale tylko dlatego że druga strona go odtrąciła co nie zmienia faktu jak mnie to zraniło. W czasie naszego rocznego związku była to druga taka sytuacja tylko pierwszą "od razu" wybaczyłam a tutaj rozstaliśmy się. Po miesiącu wrócił, obiecywał poprawę i rozumie już że jestem jedyną którą chcę. Aktualnie jesteśmy 4 miesiące razem i zapytał mnie czy w swoich grach role play jego postać może mieć dziewczynę. Odmówiłam bo nie czułam się gotowa zaufać ale rozmowa (kłótnia) toczyła się do momentu aż odpuściłam bo to "ograniczało jego wolność". Niestety, okazuje się że teraz on gra z nią codziennie, całe noce, jest tam sexting o którym mówił że nie robi takich rzeczy i prywatne wiadomości na czacie gdzie sam pisze do niej w ciągu dnia, zaczynając od "dzień dobry","jak się spało". Opowiada prywatne sprawy, nie ma tam tylko rozmów o grze. Jednak ta dziewczyna ma partnera i nie ukrywa tego więc mój chłopak usprawiedliwia się że nie mam co się martwić bo ona jest zajęta. Czy moja zazdrość jest w porządku czy już z nią sobie nie radzę?
Lęk przed rozpoczęciem rozmowy z obcymi - jak sobie z tym poradzić?
Mam silny lęk przed rozpoczęciem rozmowy z ludźmi. Gdy ktoś inny rozpocznie rozmowę to kontynuuje ją,ale ja sama nie potrafię kogoś obcego o coś zapytać. Czuję też lęk gdy ktoś kogo nie znam do mnie coś mówi. Chciałabym znaleźć znajomych,ale nie potrafię z powodu tej blokady, co to może oznaczać?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.