Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie w związku?

Witam, jestem w sytuacji w której nie jestem pewna czy nie przesadzam. Parter w przeszłości mnie zdradził,doszło do rozstania a później powrotu. Długo się z tym wewnętrznie męczyłam, wypominałam, wspominałam czy to jemu czy w swojej głowie tamtą kobietę. Była tez zdrada przez gry i wiele przekraczania granic w naszym związku. Od roku jest dobrze, choć zdarzały się sytuacje gdzie nie byłam pewna czy nie było flirtu. Dziś zauważyłam że dodał nową znajomą na portalu społecznościowym. Zawsze pytam kim ona jest kiedy widzę nowo dodaną kobietę. Tym razem odpowiedział "nie wiem kto to","sama mnie zaprosiła","wysłała to zaproszenie z dwa miesiące temu" i rzucił telefon żebym sobie sprawdziła że nic nie ukrywa. Później obejrzał jej profil i powiedział że widzi na zdjęciu że pracuje z jej mężem i pewnie dlatego mu wysłała zaproszenie, co okazało się też nieprawdą. Czy to z powodu nadmiernej kontroli tak się zachowuje? Czy to nie jest normalne żeby po kilku przekraczających moje granice sytuacjach informować o nowych znajomych?
User Forum

Lavender97

3 miesiące temu
Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Witam,

To, co Pani  przeżywa, jest naturalną reakcją na wcześniejsze zranienie - po zdradzie potrzeba większej jasności i bezpieczeństwa nie jest przesadą, tylko ważnym sygnałem Pani granic. Jednocześnie niespójne odpowiedzi partnera mogą ten niepokój nasilać i utrudniać odbudowę zaufania.

Warto przyjrzeć się temu wspólnie: nie tylko temu, co się dzieje teraz, ale też temu, co wciąż jest między Wami niewyjaśnione po wcześniejszych doświadczeniach.

Terapia par może być bezpieczną przestrzenią, żeby to uporządkować-  nazwać potrzeby, odbudować komunikację i sprawdzić, czy oboje jesteście gotowi pracować nad relacją w sposób, który będzie wspierający dla Was obojga.

 

Pozdrawiam, Anna Tomczyk

Psychoterapeutka par 

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Skorupka

Agnieszka Skorupka

Dzień dobry,

trudna sytuacja. Bardzo Pani współczuje bycia w tak trudnym położeniu. Spotkało Panią dużo sytuacji naruszających Pani poczucie bezpieczeństwa w relacji (zdrada rzeczywista, zdrada przez gry; wspomina Pani też o przekroczonych wielokrotnie Pani granicach). To wszystko, co Panią spotkało jest obiektywnie trudne i byłoby takie dla każdego człowieka. Zdrada narusza poczucie bezpieczeństwa i żeby móc je odbudować potrzeba, by osoba, która zdradziła zmieniła swoje podejście na tyle, by osoba zdradzona na nowo mogła poczuć się bezpiecznie (inaczej mówiąc włożyła wysiłek, zaangażowanie w związek).

Być może pomocną u Państwa okazałaby się psychoterapia par, podczas której mieliby Państwo okazje porozmawiać w obecności psychoterapeuty o tym, jak się obecnie czujecie w relacji (Pani mogłaby zwrócić uwagę na to, jak obecnie się Pani czuje w relacji, powiedzieć czego Pani brakuje, co powoduje, że trudno obecnie na nowo Pani zaufać Partnerowi, a co mogłoby Pani w tym pomagać). Psychoterapia par daje takie udogodnienie, że mówiąc o tym, jak się Pani czuje, będzie to Pani mówiła przy Partnerze (On będzie to słyszał a to daje okazję do ewentualnej zmiany). Psychoterapia par daje możliwość weryfikacji czy dany partner jest odpowiednim dla Pani (czy spełni Pani potrzeby emocjonalne czy raczej będzie pogłębiać Pani cierpienie).

Przy okazji bardzo Pani polecam książkę "Partnerstwo bliskości", która w moim odczuciu może okazać się dla Pani bardzo pomocna i dostarczyć trochę odpowiedzi, może coś rozjaśni, wskaże kierunek. 

Pozdrawiam serdecznie 

Agnieszka Skorupka

3 miesiące temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, Pani reakcja - w kontekście tego, co Pani pisze o wcześniejszych zdradach i przekraczaniu granic w związku - wydaje się naturalna. Pani zaufanie zostało zachwiane i odbudowanie go to długotrwały proces wymagający nie tylko czasu, ale też szczerości między Panią i partnerem oraz ustalenia zasad, które pozwolą odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Choć pewnie nie raz rozmawialiście o tych minionych zdradach, warto szczerze porozmawiać też o tym, czego potrzebujecie, aby dalej tworzyć i rozwijać Wasz związek: czego Pani oczekuje od partnera w sytuacjach takich jak ta z dodaniem znajomej i czy te oczekiwania są dla partnera do spełnienia. A jeśli nie to co to oznacza dla Pani i czy może są inne sposoby, żeby mogła Pani odzyskać zaufanie.

3 miesiące temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

W opisanej sytuacji pojawia się kilka ważnych wątków i wątpliwości, które są całkowicie zrozumiałe w kontekście wcześniejszych doświadczeń w relacji.

Możliwe, że po doświadczeniu zdrady i przekraczania granic naturalnie pojawiła się większa czujność i potrzeba kontroli — często jest to próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. W takiej sytuacji pytania o nowe znajomości mogą być sposobem na uspokojenie napięcia, a nie „przesadą”.

Z drugiej strony możliwe też, że partner reaguje napięciem lub unikaniem (np. zmieniając wersje, bagatelizując, rzucając telefon), co może dodatkowo wzmacniać niepewność i brak zaufania.

Z tego, co Pani opisuje, szczególnie istotne mogą być dwie rzeczy:

- historia wcześniejszych przekroczeń granic, która mogła osłabić zaufanie,

- niespójne odpowiedzi partnera, które mogą utrudniać odbudowę poczucia bezpieczeństwa,

 

Możliwe, że w tej sytuacji nie chodzi wyłącznie o „nadmierną kontrolę”, ale raczej o to, że zaufanie nie zostało w pełni odbudowane, a obecne zachowania partnera nie dają wystarczającego poczucia stabilności.

Jeśli chodzi o pytanie, czy „to normalne”, możliwe, że: w relacjach po zdradzie większa transparentność (np. informowanie o nowych kontaktach) bywa potrzebna jednocześnie ważne jest, żeby nie opierać całej relacji na kontroli, bo to na dłuższą metę może być wyczerpujące dla obu stron.

Pomocne może być przyjrzenie się:

- czy obecnie czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji, czy raczej stale w napięciu?

- czy partner realnie bierze odpowiedzialność za odbudowę zaufania?

- czy są między Państwem jasno ustalone granice i zasady dotyczące kontaktów z innymi osobami?

Możliwe, że kluczowe nie jest samo dodanie znajomej, ale to, że sytuacja uruchamia wcześniejsze doświadczenia i brak pewności, czy może Pani partnerowi zaufać.

Jeśli te sytuacje się powtarzają, możliwe, że warto rozważyć rozmowę (a czasem także wsparcie terapeutyczne), żeby wspólnie ustalić, co dla obu stron oznacza bezpieczeństwo i jakie zachowania realnie je budują.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeuta


 

mniej niż godzinę temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość. Uważam, że to, co się dzieje, jest bardzo zrozumiałe w kontekście wcześniejszych zdrad i naruszeń granic. Zaufanie po takich doświadczeniach nie wraca „samo” lecz potrzebuje czasu, spójności i poczucia bezpieczeństwa. Czujność, pytania i niepokój nie są przesadą, tylko próbą ochrony siebie. Jednocześnie zwraca uwagę jego reakcja: niejasne odpowiedzi, zmienianie wersji i dopiero późniejsze „sprawdzanie”. To bardziej podkopuje zaufanie niż je odbudowuje. W takiej sytuacji ważne nie jest samo dodanie kogoś do znajomych, tylko brak przejrzystości i spójności. W zdrowieniu relacji po zdradzie bardzo pomaga jasne ustalenie zasad: co daje poczucie bezpieczeństwa, jak wygląda transparentność, czego konkretnie potrzeba, żeby stopniowo odbudowywać zaufanie. Informowanie o takich sytuacjach może być częścią tych ustaleń: jeśli obie strony się na to zgadzają i rozumieją, po co to jest. Warto też uczciwie sprawdzić, czy jego zachowania realnie idą w stronę odbudowy zaufania, czy raczej utrzymują niepewność i równolegle zadbać o swoje granice czyli tak, żeby nie utknąć w ciągłym sprawdzaniu kosztem własnego spokoju.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

3 miesiące temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

To, co opisujesz, wcale nie wygląda jak „przesadzanie”. Bardziej jak konsekwencja tego, co już między Wami się wydarzyło.

 

Jeśli w relacji była zdrada, przekraczanie granic i podważone zaufanie, to naturalne, że pojawia się czujność, pytania i potrzeba jasności. To nie jest nadmierna kontrola sama w sobie, tylko próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Ono nie wraca „bo minął rok”, tylko dlatego, że druga strona realnie je odbudowuje.

I tu jest ważna rzecz: odbudowa zaufania to nie tylko „nic nie robię złego”, ale też przejrzystość, spójność i gotowość do rozmowy. W Twoim opisie widać coś odwrotnego:
najpierw „nie wiem kto to”, potem zmiana wersji, potem tłumaczenie, które okazuje się nieprawdziwe. To nie daje poczucia bezpieczeństwa, tylko je jeszcze bardziej podkopuje.

 

Samo pytanie o nowe znajomości po takich doświadczeniach jest czymś zupełnie normalnym. W zdrowym procesie odbudowy relacji druga osoba raczej sama dba o to, żeby nie było niedomówień, a nie reaguje chaotycznie czy niespójnie.

 

Z drugiej strony warto oddzielić dwie rzeczy:
Twoją potrzebę bezpieczeństwa i jego sposób reagowania.

Twoja potrzeba jest uzasadniona. Natomiast jego reakcje mogą wynikać z różnych rzeczy: unikania konfrontacji, chęci „szybkiego zamknięcia tematu”, a czasem też z tego, że coś jednak próbuje ukryć. I tego już nie da się zgadnąć – można to tylko zobaczyć po powtarzalności zachowań.

 

Najważniejsze pytania dla Ciebie to:
czy jego zachowanie na co dzień realnie odbudowuje Twoje zaufanie, czy raczej sprawia, że ciągle jesteś w napięciu?
czy czujesz się przy nim spokojniej niż kiedyś, czy tylko „mniej źle”?

 

Bo jeśli po roku nadal musisz sprawdzać, dopytywać i łapać niespójności, to znaczy, że proces odbudowy zaufania nie jest domknięty – albo w ogóle się nie dzieje tak, jak powinien.

 

Nie chodzi o to, żebyś przestała pytać. Chodzi o to, czy on potrafi odpowiadać w sposób, który daje Ci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie, to problem nie leży w Twojej „kontroli”, tylko w jakości tej relacji na dziś.

3 miesiące temu
Cezary Szadkowski

Cezary Szadkowski

Dzień dobry 

To, co Pani opisuje, nie jest „przesadzaniem”. To raczej naturalna reakcja osoby, która została zraniona, próbowała odbudować zaufanie, ale wciąż dostaje niejednoznaczne, niespójne i budzące niepokój sygnały. Pani emocje mają swoją historię i swoje powody.

Zdrada często zmienia sposób, w jaki patrzymy na związek. Po takim doświadczeniu potrzeba w relacji większej przejrzystości i szczerości a każde niedomówienie rodzi lęk i obawy osoby zdradzonej. 

Po zdradzie warto informować o nowych kontaktach i dbać o to by wszystko było jasne i przejrzyste, bo to droga do odbudowy zaufania.

Pozdrawiam serdecznie

Cezary Szadkowski

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za wiadomość.  Ma Pani za sobą trudne doświadczenie zdrady. 

Warto jednak, żeby nie zostawała Pani z tym sama. Rozmowa z psychologiem może bardzo pomóc uporządkować emocje, odróżnić intuicję od lęku i jasno określić własne granice w relacji.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery 

3 miesiące temu

Zobacz podobne

Podoba mi się matka mojej partnerki, boję się, że jest ze mną źle
Witam czy to jest normalne i co mam zrobić z tym. Mam kobietę, jestem z nią 10 lat, ona ma matkę i ojca, matka szczupła, ładnie się ubiera, ma śliczne piersi, kiedyś widziałem ją w przezroczystych legginsach, przez które było widać zwykłe figi w kropki, od wtedy cały czas chcę się z nią zbliżyć, ale nie mam jak, za to się onanizuję, a spermę zawsze daję do kremów czy płynu do kąpieli. Boję się, że jest ze mną naprawdę źle!
Zazdrość w małżeństwie: partner ogląda profile innych kobiet na Facebooku
Cześć, piszę tutaj, bo już jestem całkiem zdezorientowana, załamana i zwyczajnie nie mam z kim porozmawiać.. Jesteśmy z mężem już prawie 10lat po ślubie. Był dobrym mężem, dobrym ojcem, uczestniczył w życiu rodzinnym, interesował się życiem rodzinnym, pytał czego mi potrzeba itp.Ale.. ma jedną bardzo dużą wadę. Interesują go kobiety, za bardzo. Zauważyłam to już przed ślubem, pisał z "koleżankami", lajkował ich zdjęcia itp.. Myślę że to była czerwona flaga i wtedy powinnam dać sobie z nim spokój. Ale kochałam go. Gdy się zaręczyliśmy powiedziałam, jak się z tym czuję, że nie chce by utrzymywał tego typu kontakty. Powiedział, że już nie będzie, kocha mnie.. Wzielismy ślub. Potem szybko pojawiło się dziecko. Zorientowałam się, że ogląda filmy porono, jego FB jest zawalony gołymi kobietami.. Poczułam się jakby mnie zdradził, byłam w połogu, po ciężkiej porodzie, z noworodkiem na rękach a on w tym czasie zabawiał się..Błagał, przepraszał.. wybaczyłam, ale dałam warunek żeby to się już nie powtórzyło. Do tej pory nie zauważyłam by dalej w tym siedział, ale doszła kolejna kwestia..gapi się, na każdą atrakcyjną kobietę. Ja rozumiem, że to jest facet, a ja nie jestem miss świata. Ale myślałam, że jak się jest w małzenstwie to nie potrzeba podniecać się innymi choćby z szacunku do drugiej osoby..Wierzcie mi, że żadnej nie przepuści. Potrafił przy mnie wymieniać się uśmieszki z innymi, obracać się.. Moje poczucie wartości jest już na dnie, czuje się brzydka, nieatrakcyjna, nic nie warta..mówiłam mu o tym, ale niewiele to pomogło. A najbardziej obrzydliwe, dla mnie jest gdy po takich "widokach" przychodzi do mnie strasznie napalony i chce seksu. Wtedy wiem, że nie myśli o mnie tylko o tym co widział np. na mieście. No i ostatnia wisienka na torcie i rzecz, która mnie przymusila to tego posta. Czułam, że coś jest nie tak. Wiem, że nie powinnam, ale sprawdziłam mu FB. A tam znów przeglądane co ładniejsze "koleżanki", a szczególnie jedna. Śliczna, jego ideał, znał ją od czasów szkolnych. I nie miałabym nic przeciwko, gdyby raz na jakiś czas zajrzał co tam u niej. Ale odwiedza ją prawie codziennie, o 6 rano po przebudzeniu, o 22 przed spaniem.. to chyba nie jest w porządku, ani normalne tak często oglądać "koleżankę"? Wiem, że się zorientował, że zaglądałam, bo pokasował te wyszukiwania, lecz wczoraj znów to się powtorzyło. Dodam, że ona ma męża i nie sądzę by mnie fizycznie zdradził, ale przypuszczam że się w niej od zawsze podkochuje..mimo tych 10 wspólnych lat ciągle odwiedza jej profil. Powiedzcie czy ja przesadzam? Czy jestem jakoś chorobliwie zazdrosna? Sama już nie wiem, a szczerze mówiąc tak się źle z tym czuje, że myślę o rozwodzie.
Zostałam zdradzona. Postanowiłam spróbować wybaczyć, ale boję się, że źle zrobiłam
Zostałam zdradzona. Postanowiłam spróbować wybaczyć, ale boję się, że źle zrobiłam. Jak mam zmienić myślenie?
Silne symptomy i cierpienie po toksycznym związku, w którym były zachowania prześladowcze i zespół Otella
Witam, 17 lat życia z osobą toksyczną, przy czym w ostatnim roku doszły zaburzenia prześladowcze oraz zespół Otella. Życie na krawędzi. Non stop oskarżenia o zdrady, kontrola, podsłuch, kamery.. horror. Ja po rozwodzie, jednak nie znika poczucie lęku, strachu wewnętrznego. Nerwowość. Lęk w środku niby na tle psychicznym, jednak ciało od środka pali. Kołatanie serca, uczucie bezsilności. Jednak na zewnątrz uśmiech i ukrywanie wewnętrznego rozdarcia. Czy to minie? Bo nie wiem, ile da się to wytrzymać. Co mi pomaga - Doreta, którą dostałam na bóle pleców. Pomaga nawet spokojnie się położyć, tak nie mogę zasnąć. Dreszcze poty. Zimno ciepło.. proszę o poradę
Mąż nie zgadza się na przeprowadzkę bliżej moich schorowanych rodziców – czuję się ubezwłasnowolniona i bez wyjścia
Czy mój mąż ma prawo nie zgodzić się na przeprowadzkę 60 km do miejscowości moich rodziców, którzy z racji wieku i niepełnosprawności potrzebują pomocy. Słyszę, że mogę się przeprowadzić na stałe i dojeżdżać do domu. Mamy dwie córki 12 i 11 lat. Nie wyobrażam sobie odłączenia mnie od ich codziennego życia. Jakbym wiedział, że jesteś taka uparta, nigdy bym się z tobą nie ożenił, stwierdza mąż. Przed ślubem przekonywał mnie solennie, że nie będziemy mieszkać w jego rodzinnym mieście, to był mój warunek i o to prosiłam żebyśmy nie mieszkali w dużym mieście. Jestem finansowo ubezwłasnowolniona. Wszystko należy do męża, o czym nie raz mi przypominał. Od 7 lat praktycznie codziennie płacze, nie widzę wyjścia, próbowałam się całkowicie dostosować, ale to się nie udaje. Mam problemy z praca,vw ostatnich latach zmienialam ja 4 razy. Nie mogę znaleźć sobie miejsca, nie mogę spać. Do tego dochodzą wyniszczające nasza relację zachowania teścia i teściowej. Nie daje rady.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.