- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie w związku?
Lavender97
Anna Tomczyk
Witam,
To, co Pani przeżywa, jest naturalną reakcją na wcześniejsze zranienie - po zdradzie potrzeba większej jasności i bezpieczeństwa nie jest przesadą, tylko ważnym sygnałem Pani granic. Jednocześnie niespójne odpowiedzi partnera mogą ten niepokój nasilać i utrudniać odbudowę zaufania.
Warto przyjrzeć się temu wspólnie: nie tylko temu, co się dzieje teraz, ale też temu, co wciąż jest między Wami niewyjaśnione po wcześniejszych doświadczeniach.
Terapia par może być bezpieczną przestrzenią, żeby to uporządkować- nazwać potrzeby, odbudować komunikację i sprawdzić, czy oboje jesteście gotowi pracować nad relacją w sposób, który będzie wspierający dla Was obojga.
Pozdrawiam, Anna Tomczyk
Psychoterapeutka par
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Skorupka
Dzień dobry,
trudna sytuacja. Bardzo Pani współczuje bycia w tak trudnym położeniu. Spotkało Panią dużo sytuacji naruszających Pani poczucie bezpieczeństwa w relacji (zdrada rzeczywista, zdrada przez gry; wspomina Pani też o przekroczonych wielokrotnie Pani granicach). To wszystko, co Panią spotkało jest obiektywnie trudne i byłoby takie dla każdego człowieka. Zdrada narusza poczucie bezpieczeństwa i żeby móc je odbudować potrzeba, by osoba, która zdradziła zmieniła swoje podejście na tyle, by osoba zdradzona na nowo mogła poczuć się bezpiecznie (inaczej mówiąc włożyła wysiłek, zaangażowanie w związek).
Być może pomocną u Państwa okazałaby się psychoterapia par, podczas której mieliby Państwo okazje porozmawiać w obecności psychoterapeuty o tym, jak się obecnie czujecie w relacji (Pani mogłaby zwrócić uwagę na to, jak obecnie się Pani czuje w relacji, powiedzieć czego Pani brakuje, co powoduje, że trudno obecnie na nowo Pani zaufać Partnerowi, a co mogłoby Pani w tym pomagać). Psychoterapia par daje takie udogodnienie, że mówiąc o tym, jak się Pani czuje, będzie to Pani mówiła przy Partnerze (On będzie to słyszał a to daje okazję do ewentualnej zmiany). Psychoterapia par daje możliwość weryfikacji czy dany partner jest odpowiednim dla Pani (czy spełni Pani potrzeby emocjonalne czy raczej będzie pogłębiać Pani cierpienie).
Przy okazji bardzo Pani polecam książkę "Partnerstwo bliskości", która w moim odczuciu może okazać się dla Pani bardzo pomocna i dostarczyć trochę odpowiedzi, może coś rozjaśni, wskaże kierunek.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Skorupka
Zuzanna Różycka
Dzień dobry, Pani reakcja - w kontekście tego, co Pani pisze o wcześniejszych zdradach i przekraczaniu granic w związku - wydaje się naturalna. Pani zaufanie zostało zachwiane i odbudowanie go to długotrwały proces wymagający nie tylko czasu, ale też szczerości między Panią i partnerem oraz ustalenia zasad, które pozwolą odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Choć pewnie nie raz rozmawialiście o tych minionych zdradach, warto szczerze porozmawiać też o tym, czego potrzebujecie, aby dalej tworzyć i rozwijać Wasz związek: czego Pani oczekuje od partnera w sytuacjach takich jak ta z dodaniem znajomej i czy te oczekiwania są dla partnera do spełnienia. A jeśli nie to co to oznacza dla Pani i czy może są inne sposoby, żeby mogła Pani odzyskać zaufanie.
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
W opisanej sytuacji pojawia się kilka ważnych wątków i wątpliwości, które są całkowicie zrozumiałe w kontekście wcześniejszych doświadczeń w relacji.
Możliwe, że po doświadczeniu zdrady i przekraczania granic naturalnie pojawiła się większa czujność i potrzeba kontroli — często jest to próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. W takiej sytuacji pytania o nowe znajomości mogą być sposobem na uspokojenie napięcia, a nie „przesadą”.
Z drugiej strony możliwe też, że partner reaguje napięciem lub unikaniem (np. zmieniając wersje, bagatelizując, rzucając telefon), co może dodatkowo wzmacniać niepewność i brak zaufania.
Z tego, co Pani opisuje, szczególnie istotne mogą być dwie rzeczy:
- historia wcześniejszych przekroczeń granic, która mogła osłabić zaufanie,
- niespójne odpowiedzi partnera, które mogą utrudniać odbudowę poczucia bezpieczeństwa,
Możliwe, że w tej sytuacji nie chodzi wyłącznie o „nadmierną kontrolę”, ale raczej o to, że zaufanie nie zostało w pełni odbudowane, a obecne zachowania partnera nie dają wystarczającego poczucia stabilności.
Jeśli chodzi o pytanie, czy „to normalne”, możliwe, że: w relacjach po zdradzie większa transparentność (np. informowanie o nowych kontaktach) bywa potrzebna jednocześnie ważne jest, żeby nie opierać całej relacji na kontroli, bo to na dłuższą metę może być wyczerpujące dla obu stron.
Pomocne może być przyjrzenie się:
- czy obecnie czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji, czy raczej stale w napięciu?
- czy partner realnie bierze odpowiedzialność za odbudowę zaufania?
- czy są między Państwem jasno ustalone granice i zasady dotyczące kontaktów z innymi osobami?
Możliwe, że kluczowe nie jest samo dodanie znajomej, ale to, że sytuacja uruchamia wcześniejsze doświadczenia i brak pewności, czy może Pani partnerowi zaufać.
Jeśli te sytuacje się powtarzają, możliwe, że warto rozważyć rozmowę (a czasem także wsparcie terapeutyczne), żeby wspólnie ustalić, co dla obu stron oznacza bezpieczeństwo i jakie zachowania realnie je budują.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, psychoterapeuta
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Dziękujemy za wiadomość. Uważam, że to, co się dzieje, jest bardzo zrozumiałe w kontekście wcześniejszych zdrad i naruszeń granic. Zaufanie po takich doświadczeniach nie wraca „samo” lecz potrzebuje czasu, spójności i poczucia bezpieczeństwa. Czujność, pytania i niepokój nie są przesadą, tylko próbą ochrony siebie. Jednocześnie zwraca uwagę jego reakcja: niejasne odpowiedzi, zmienianie wersji i dopiero późniejsze „sprawdzanie”. To bardziej podkopuje zaufanie niż je odbudowuje. W takiej sytuacji ważne nie jest samo dodanie kogoś do znajomych, tylko brak przejrzystości i spójności. W zdrowieniu relacji po zdradzie bardzo pomaga jasne ustalenie zasad: co daje poczucie bezpieczeństwa, jak wygląda transparentność, czego konkretnie potrzeba, żeby stopniowo odbudowywać zaufanie. Informowanie o takich sytuacjach może być częścią tych ustaleń: jeśli obie strony się na to zgadzają i rozumieją, po co to jest. Warto też uczciwie sprawdzić, czy jego zachowania realnie idą w stronę odbudowy zaufania, czy raczej utrzymują niepewność i równolegle zadbać o swoje granice czyli tak, żeby nie utknąć w ciągłym sprawdzaniu kosztem własnego spokoju.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Łukasz Dyłka
To, co opisujesz, wcale nie wygląda jak „przesadzanie”. Bardziej jak konsekwencja tego, co już między Wami się wydarzyło.
Jeśli w relacji była zdrada, przekraczanie granic i podważone zaufanie, to naturalne, że pojawia się czujność, pytania i potrzeba jasności. To nie jest nadmierna kontrola sama w sobie, tylko próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Ono nie wraca „bo minął rok”, tylko dlatego, że druga strona realnie je odbudowuje.
I tu jest ważna rzecz: odbudowa zaufania to nie tylko „nic nie robię złego”, ale też przejrzystość, spójność i gotowość do rozmowy. W Twoim opisie widać coś odwrotnego:
najpierw „nie wiem kto to”, potem zmiana wersji, potem tłumaczenie, które okazuje się nieprawdziwe. To nie daje poczucia bezpieczeństwa, tylko je jeszcze bardziej podkopuje.
Samo pytanie o nowe znajomości po takich doświadczeniach jest czymś zupełnie normalnym. W zdrowym procesie odbudowy relacji druga osoba raczej sama dba o to, żeby nie było niedomówień, a nie reaguje chaotycznie czy niespójnie.
Z drugiej strony warto oddzielić dwie rzeczy:
Twoją potrzebę bezpieczeństwa i jego sposób reagowania.
Twoja potrzeba jest uzasadniona. Natomiast jego reakcje mogą wynikać z różnych rzeczy: unikania konfrontacji, chęci „szybkiego zamknięcia tematu”, a czasem też z tego, że coś jednak próbuje ukryć. I tego już nie da się zgadnąć – można to tylko zobaczyć po powtarzalności zachowań.
Najważniejsze pytania dla Ciebie to:
czy jego zachowanie na co dzień realnie odbudowuje Twoje zaufanie, czy raczej sprawia, że ciągle jesteś w napięciu?
czy czujesz się przy nim spokojniej niż kiedyś, czy tylko „mniej źle”?
Bo jeśli po roku nadal musisz sprawdzać, dopytywać i łapać niespójności, to znaczy, że proces odbudowy zaufania nie jest domknięty – albo w ogóle się nie dzieje tak, jak powinien.
Nie chodzi o to, żebyś przestała pytać. Chodzi o to, czy on potrafi odpowiadać w sposób, który daje Ci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie, to problem nie leży w Twojej „kontroli”, tylko w jakości tej relacji na dziś.
Cezary Szadkowski
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, nie jest „przesadzaniem”. To raczej naturalna reakcja osoby, która została zraniona, próbowała odbudować zaufanie, ale wciąż dostaje niejednoznaczne, niespójne i budzące niepokój sygnały. Pani emocje mają swoją historię i swoje powody.
Zdrada często zmienia sposób, w jaki patrzymy na związek. Po takim doświadczeniu potrzeba w relacji większej przejrzystości i szczerości a każde niedomówienie rodzi lęk i obawy osoby zdradzonej.
Po zdradzie warto informować o nowych kontaktach i dbać o to by wszystko było jasne i przejrzyste, bo to droga do odbudowy zaufania.
Pozdrawiam serdecznie
Cezary Szadkowski
Daria Składanowska
Dzień dobry,
Dziękuję za wiadomość. Ma Pani za sobą trudne doświadczenie zdrady.
Warto jednak, żeby nie zostawała Pani z tym sama. Rozmowa z psychologiem może bardzo pomóc uporządkować emocje, odróżnić intuicję od lęku i jasno określić własne granice w relacji.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery
Zobacz podobne
Mam 47 lat byłem 2 razy zdradzony, teraz jestem w 3 związku. Mam taki okropny strach, że znowu będę zdradzony, bo dziewczyna zaczęła za każdym razem, jak wchodzę, gdzie ONA jest, wychodzić ze wszystkich stron na kom .rozmawiałem z Nią o tej sytuacji ONA mówi, że przesadzam. Teraz pytam się Jej po 10 razy dziennie, czy mnie zdradzi, już nie wiem, czy zemną coś nie tak? Miałem trudne dzieciństwo, niską samoocenę, nie wiem, co robić

