Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie w związku?

Witam, jestem w sytuacji w której nie jestem pewna czy nie przesadzam. Parter w przeszłości mnie zdradził,doszło do rozstania a później powrotu. Długo się z tym wewnętrznie męczyłam, wypominałam, wspominałam czy to jemu czy w swojej głowie tamtą kobietę. Była tez zdrada przez gry i wiele przekraczania granic w naszym związku. Od roku jest dobrze, choć zdarzały się sytuacje gdzie nie byłam pewna czy nie było flirtu. Dziś zauważyłam że dodał nową znajomą na portalu społecznościowym. Zawsze pytam kim ona jest kiedy widzę nowo dodaną kobietę. Tym razem odpowiedział "nie wiem kto to","sama mnie zaprosiła","wysłała to zaproszenie z dwa miesiące temu" i rzucił telefon żebym sobie sprawdziła że nic nie ukrywa. Później obejrzał jej profil i powiedział że widzi na zdjęciu że pracuje z jej mężem i pewnie dlatego mu wysłała zaproszenie, co okazało się też nieprawdą. Czy to z powodu nadmiernej kontroli tak się zachowuje? Czy to nie jest normalne żeby po kilku przekraczających moje granice sytuacjach informować o nowych znajomych?
Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Witam,

To, co Pani  przeżywa, jest naturalną reakcją na wcześniejsze zranienie - po zdradzie potrzeba większej jasności i bezpieczeństwa nie jest przesadą, tylko ważnym sygnałem Pani granic. Jednocześnie niespójne odpowiedzi partnera mogą ten niepokój nasilać i utrudniać odbudowę zaufania.

Warto przyjrzeć się temu wspólnie: nie tylko temu, co się dzieje teraz, ale też temu, co wciąż jest między Wami niewyjaśnione po wcześniejszych doświadczeniach.

Terapia par może być bezpieczną przestrzenią, żeby to uporządkować-  nazwać potrzeby, odbudować komunikację i sprawdzić, czy oboje jesteście gotowi pracować nad relacją w sposób, który będzie wspierający dla Was obojga.

 

Pozdrawiam, Anna Tomczyk

Psychoterapeutka par 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Skorupka

Agnieszka Skorupka

Dzień dobry,

trudna sytuacja. Bardzo Pani współczuje bycia w tak trudnym położeniu. Spotkało Panią dużo sytuacji naruszających Pani poczucie bezpieczeństwa w relacji (zdrada rzeczywista, zdrada przez gry; wspomina Pani też o przekroczonych wielokrotnie Pani granicach). To wszystko, co Panią spotkało jest obiektywnie trudne i byłoby takie dla każdego człowieka. Zdrada narusza poczucie bezpieczeństwa i żeby móc je odbudować potrzeba, by osoba, która zdradziła zmieniła swoje podejście na tyle, by osoba zdradzona na nowo mogła poczuć się bezpiecznie (inaczej mówiąc włożyła wysiłek, zaangażowanie w związek).

Być może pomocną u Państwa okazałaby się psychoterapia par, podczas której mieliby Państwo okazje porozmawiać w obecności psychoterapeuty o tym, jak się obecnie czujecie w relacji (Pani mogłaby zwrócić uwagę na to, jak obecnie się Pani czuje w relacji, powiedzieć czego Pani brakuje, co powoduje, że trudno obecnie na nowo Pani zaufać Partnerowi, a co mogłoby Pani w tym pomagać). Psychoterapia par daje takie udogodnienie, że mówiąc o tym, jak się Pani czuje, będzie to Pani mówiła przy Partnerze (On będzie to słyszał a to daje okazję do ewentualnej zmiany). Psychoterapia par daje możliwość weryfikacji czy dany partner jest odpowiednim dla Pani (czy spełni Pani potrzeby emocjonalne czy raczej będzie pogłębiać Pani cierpienie).

Przy okazji bardzo Pani polecam książkę "Partnerstwo bliskości", która w moim odczuciu może okazać się dla Pani bardzo pomocna i dostarczyć trochę odpowiedzi, może coś rozjaśni, wskaże kierunek. 

Pozdrawiam serdecznie 

Agnieszka Skorupka

Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, Pani reakcja - w kontekście tego, co Pani pisze o wcześniejszych zdradach i przekraczaniu granic w związku - wydaje się naturalna. Pani zaufanie zostało zachwiane i odbudowanie go to długotrwały proces wymagający nie tylko czasu, ale też szczerości między Panią i partnerem oraz ustalenia zasad, które pozwolą odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Choć pewnie nie raz rozmawialiście o tych minionych zdradach, warto szczerze porozmawiać też o tym, czego potrzebujecie, aby dalej tworzyć i rozwijać Wasz związek: czego Pani oczekuje od partnera w sytuacjach takich jak ta z dodaniem znajomej i czy te oczekiwania są dla partnera do spełnienia. A jeśli nie to co to oznacza dla Pani i czy może są inne sposoby, żeby mogła Pani odzyskać zaufanie.

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

W opisanej sytuacji pojawia się kilka ważnych wątków i wątpliwości, które są całkowicie zrozumiałe w kontekście wcześniejszych doświadczeń w relacji.

Możliwe, że po doświadczeniu zdrady i przekraczania granic naturalnie pojawiła się większa czujność i potrzeba kontroli — często jest to próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. W takiej sytuacji pytania o nowe znajomości mogą być sposobem na uspokojenie napięcia, a nie „przesadą”.

Z drugiej strony możliwe też, że partner reaguje napięciem lub unikaniem (np. zmieniając wersje, bagatelizując, rzucając telefon), co może dodatkowo wzmacniać niepewność i brak zaufania.

Z tego, co Pani opisuje, szczególnie istotne mogą być dwie rzeczy:

- historia wcześniejszych przekroczeń granic, która mogła osłabić zaufanie,

- niespójne odpowiedzi partnera, które mogą utrudniać odbudowę poczucia bezpieczeństwa,

 

Możliwe, że w tej sytuacji nie chodzi wyłącznie o „nadmierną kontrolę”, ale raczej o to, że zaufanie nie zostało w pełni odbudowane, a obecne zachowania partnera nie dają wystarczającego poczucia stabilności.

Jeśli chodzi o pytanie, czy „to normalne”, możliwe, że: w relacjach po zdradzie większa transparentność (np. informowanie o nowych kontaktach) bywa potrzebna jednocześnie ważne jest, żeby nie opierać całej relacji na kontroli, bo to na dłuższą metę może być wyczerpujące dla obu stron.

Pomocne może być przyjrzenie się:

- czy obecnie czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji, czy raczej stale w napięciu?

- czy partner realnie bierze odpowiedzialność za odbudowę zaufania?

- czy są między Państwem jasno ustalone granice i zasady dotyczące kontaktów z innymi osobami?

Możliwe, że kluczowe nie jest samo dodanie znajomej, ale to, że sytuacja uruchamia wcześniejsze doświadczenia i brak pewności, czy może Pani partnerowi zaufać.

Jeśli te sytuacje się powtarzają, możliwe, że warto rozważyć rozmowę (a czasem także wsparcie terapeutyczne), żeby wspólnie ustalić, co dla obu stron oznacza bezpieczeństwo i jakie zachowania realnie je budują.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeuta


 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość. Uważam, że to, co się dzieje, jest bardzo zrozumiałe w kontekście wcześniejszych zdrad i naruszeń granic. Zaufanie po takich doświadczeniach nie wraca „samo” lecz potrzebuje czasu, spójności i poczucia bezpieczeństwa. Czujność, pytania i niepokój nie są przesadą, tylko próbą ochrony siebie. Jednocześnie zwraca uwagę jego reakcja: niejasne odpowiedzi, zmienianie wersji i dopiero późniejsze „sprawdzanie”. To bardziej podkopuje zaufanie niż je odbudowuje. W takiej sytuacji ważne nie jest samo dodanie kogoś do znajomych, tylko brak przejrzystości i spójności. W zdrowieniu relacji po zdradzie bardzo pomaga jasne ustalenie zasad: co daje poczucie bezpieczeństwa, jak wygląda transparentność, czego konkretnie potrzeba, żeby stopniowo odbudowywać zaufanie. Informowanie o takich sytuacjach może być częścią tych ustaleń: jeśli obie strony się na to zgadzają i rozumieją, po co to jest. Warto też uczciwie sprawdzić, czy jego zachowania realnie idą w stronę odbudowy zaufania, czy raczej utrzymują niepewność i równolegle zadbać o swoje granice czyli tak, żeby nie utknąć w ciągłym sprawdzaniu kosztem własnego spokoju.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

To, co opisujesz, wcale nie wygląda jak „przesadzanie”. Bardziej jak konsekwencja tego, co już między Wami się wydarzyło.

 

Jeśli w relacji była zdrada, przekraczanie granic i podważone zaufanie, to naturalne, że pojawia się czujność, pytania i potrzeba jasności. To nie jest nadmierna kontrola sama w sobie, tylko próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Ono nie wraca „bo minął rok”, tylko dlatego, że druga strona realnie je odbudowuje.

I tu jest ważna rzecz: odbudowa zaufania to nie tylko „nic nie robię złego”, ale też przejrzystość, spójność i gotowość do rozmowy. W Twoim opisie widać coś odwrotnego:
najpierw „nie wiem kto to”, potem zmiana wersji, potem tłumaczenie, które okazuje się nieprawdziwe. To nie daje poczucia bezpieczeństwa, tylko je jeszcze bardziej podkopuje.

 

Samo pytanie o nowe znajomości po takich doświadczeniach jest czymś zupełnie normalnym. W zdrowym procesie odbudowy relacji druga osoba raczej sama dba o to, żeby nie było niedomówień, a nie reaguje chaotycznie czy niespójnie.

 

Z drugiej strony warto oddzielić dwie rzeczy:
Twoją potrzebę bezpieczeństwa i jego sposób reagowania.

Twoja potrzeba jest uzasadniona. Natomiast jego reakcje mogą wynikać z różnych rzeczy: unikania konfrontacji, chęci „szybkiego zamknięcia tematu”, a czasem też z tego, że coś jednak próbuje ukryć. I tego już nie da się zgadnąć – można to tylko zobaczyć po powtarzalności zachowań.

 

Najważniejsze pytania dla Ciebie to:
czy jego zachowanie na co dzień realnie odbudowuje Twoje zaufanie, czy raczej sprawia, że ciągle jesteś w napięciu?
czy czujesz się przy nim spokojniej niż kiedyś, czy tylko „mniej źle”?

 

Bo jeśli po roku nadal musisz sprawdzać, dopytywać i łapać niespójności, to znaczy, że proces odbudowy zaufania nie jest domknięty – albo w ogóle się nie dzieje tak, jak powinien.

 

Nie chodzi o to, żebyś przestała pytać. Chodzi o to, czy on potrafi odpowiadać w sposób, który daje Ci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie, to problem nie leży w Twojej „kontroli”, tylko w jakości tej relacji na dziś.

Cezary Szadkowski

Cezary Szadkowski

Dzień dobry 

To, co Pani opisuje, nie jest „przesadzaniem”. To raczej naturalna reakcja osoby, która została zraniona, próbowała odbudować zaufanie, ale wciąż dostaje niejednoznaczne, niespójne i budzące niepokój sygnały. Pani emocje mają swoją historię i swoje powody.

Zdrada często zmienia sposób, w jaki patrzymy na związek. Po takim doświadczeniu potrzeba w relacji większej przejrzystości i szczerości a każde niedomówienie rodzi lęk i obawy osoby zdradzonej. 

Po zdradzie warto informować o nowych kontaktach i dbać o to by wszystko było jasne i przejrzyste, bo to droga do odbudowy zaufania.

Pozdrawiam serdecznie

Cezary Szadkowski

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za wiadomość.  Ma Pani za sobą trudne doświadczenie zdrady. 

Warto jednak, żeby nie zostawała Pani z tym sama. Rozmowa z psychologiem może bardzo pomóc uporządkować emocje, odróżnić intuicję od lęku i jasno określić własne granice w relacji.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak przestać nadmiernie zabiegać o uwagę innych i odnaleźć własną wartość?
Przychodzę z pytaniem, jak mam przestać nadmiernie o kogoś zabiegać? Za każdym razem, kiedy mam jakiegoś nowego znajomego, albo jest to ktoś na kim mi zależy, zawsze piszę do nich bardzo długie wiadomości jak to mi na nich zależy, co robię nie za często, ale się zdarzy bo boję się, że inaczej ich stracę. Ja w życiu nie dostałam od nikogo takiego czegoś. Może raz, ale to było na urodziny, i prawdopodobnie ta osoba się ze mnie wyśmiewała, ponieważ już nie mam z nią kontaktu. To samo jest na żywo, przynoszę innym coś co lubią, zapamiętuje małe rzeczy, oni nie. Jestem jak tylko jakieś wypełnienie dla innych, nigdy nie byłam dla kogoś na tyle ważna, aby ktoś o mnie się martwił. Z każdym problemem zawszę musiałam uporać się sama, nawet jeśli ja już o tą pomoc nawet błagałam, bo był moment w moim życiu kiedy chciałam to wszystko skończyć z braku sił i mimo, że jest o wiele lepiej niż wtedy, dalej czuję pustkę. Nawet jeśli mam wielu przyjaciół, czuję jakbym ich w ogóle nie miała. Naprawdę chciałabym przestać tak martwić się o innych, bo mimo to, że widzę ze nikt nie będzie się o mnie tak troszczył, to i tak daję z siebie wszystko, aby tylko ktoś mnie nie zostawił. Ja już nie mam na to sił. Chcę, by ktoś też widział we mnie człowieka, że ja też potrzebuję wsparcia od bliskiej mi osoby, ale nie, bo każdy ma tą swoją osobę na pierwszym miejscu. Ja nigdy nie byłam na czyimś pierwszym miejscu, bo nigdy nie byłam, ani nie będę tego wart.
Jak radzić sobie z porównaniami w związku i budować poczucie własnej wartości?

Witam serdecznie. 

Pisałam nie tak dawno temu do Państwa w sprawie z partnerem, który ciągle opiniuje, komentuje i broni ostro jednej naszej wspólnej znajomej nie biorąc pod uwagę mojej osoby, jak i moich uczuć. Dziś rozmawiam z nim ponownie. 

Jeszcze raz przestawiłam mu mój pogląd na tę sprawę, po czym wyjaśniłam wyraźnie, że jego zachowanie mnie zraniło, a nawet doprowadziło do łez, których nie widział, gdyż płakałam w ukryciu za jego plecami. Wyrazie w rozmowie postawiłam mu moje granice. Partner niestety nie widzi w swoim zachowaniu nic złego. Na różne sposoby zaczął się tłumaczyć, a na słowa, jakie powiedział w kierunku naszej, a w zasadzie jego znajomej zacytuje ,,ale się wyrobiła, nowe ciuchy kupiła'' po czym stanął w jej obronie, gdy na nią źle powiedziałam mówiąc ,,czemu tak o niej mówisz''. Dziś mi słowa wyjaśnił. Powiedział, że ją podziwia, bo kiedy jej mąż pracował, ona musiała zajmować się domem dziećmi. Mnie chciał tym samym dać do zrozumienia, że ona zawsze będzie u niego na pierwszym miejscu, bo pracuje, kupuje sobie nowe ciuchy i w ogóle wyrobiła się, ma prawa jazdy. 

A ja w jego oczach z tej racji, że nie pracuje, bo nie mogę znaleźć pracy, mimo tego, że mam nowe ciuchy, a nie mam prawa jazdy jak ona, w jego oczach jestem nic niewarta. 

Jednak nie mam zamiaru mu nic udowadniać, chcę po prostu być sobą i popracować nad własnym poczuciem wartości. 

Mimo że mam 38 lat, jestem zadbana kobietą, na powodzenie u płci przeciwnej nie narzekam. On ma 58 lat. 

To przykre słyszeć z ust partnera takie słowa i porównania, to strasznie boli. Jak sam twierdził, on mnie kocha, tylko ja się pytam gdzie tutaj miłość i szacunek? Ja bym w życiu nie zrobiła takiego świństwa, jak on zrobił mnie. Bardzo mocno zwracam uwagę na czyjeś uczucia i wiem, jak może czuć się w taki sposób skrzywdzona osoba. Na sam koniec chcę dodać, że po tej całej rozmowie partner przestał się do mnie odzywać, milczy, a jak już się odezwie, to tylko w sprawie służbowej. 

Nie wierzę w jego zmiany, no jeśli by chciał coś zmienić w tym kierunku, to by to zrobił, a on wciąż powiela te same schematy, nie patrząc nic na moje uczucia. Czuję się bardzo niepewnie w tej relacji. Straciłam zaufanie do niego, jak i poczucie bezpieczeństwa. Związek też nie daje mi żadnej satysfakcji, a wręcz podcina mu skrzydła. Oczywiście, jeśli chodzi o terapię dla par, to nie wchodzi w grę. Chciałam jednak poznać Państwa zdanie na wyżej opisana przeze mnie sytuację. 

Chciałabym również dowiedzieć się jak pracować nad swoim poczuciem własnej wartości, gdyż nie wygląda ono dobrze, a zależy mi na tym, żeby nad nim popracować, wzmocnić je. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

Dlaczego dorosły syn atakuje rodziców, oskarżając ich bezpodstawnie?
Jaka jest przyczyną dorosłego syna, jest kawalerem, samotnym i atakuje rodziców, oskarżając ich, że są niedobrymi ludźmi, ale on nie był skrzywdzony ani odrzucony, tylko bezpodstawnie atakuje na różne sposoby, raniąc przy tym mocno.
Jak radzić sobie z poczuciem winy za zerwanie związku z powodu własnych lęków
jak pogodzić się z faktem że to przeze mnie i moje lęki doszło do zerwania z chłopakiem. Był wspierający, zapewniał mnie że nigdy nie ma innej i że jestem tylko ja i ja mu starcze. Mimo to ciągle wątpiłam i próbowałam doszukiwać sie najgorszego chociaż nigdy nie było do tego powodów. Nigdy nie dałam sobie przemówić do rozsądku i panikowałam jakby mnie zdradzał z 10 kobietami a on po prostu pisał z byłą przyjaciółką raz na pare tygodni. Od zerwania minęło trochę czasu a ja nadal nie moge przeżyć z tym że ja byłam prowodyrem 90% nieporozumień i w końcu zerwania
Dzień dobry, Potrzebuję pomocy. Jestem w związku od ponad roku.
Dzień dobry Potrzebuję pomocy. Jestem w związku od ponad roku, kocham mojego chłopaka i jestem z nim szczęśliwa, chciałabym budować z nim razem przyszłość. Wraz ze zbliżającym się latem i ładną pogodą zakupiłam parę sandałów. Wróciłam do domu, po czym mój chłopak powiedział, że nie zgadza się, żebym w nich chodziła. Powiedział, że gdy mam odkryte stopy w miejscu publicznym, czuje, jakbym była naga. Jest mi bardzo przykro, ponieważ w upalne dni nie chce przegrzewać stóp w adidasach. Jednak on stawia ultimatum i mówi, że nie da rady tego wytrzymać i mam wybrać albo nasz związek, albo ubierać zakryte buty. Zawsze było dla mnie naturalne, że zarówno, gdy zbliża się lato, zmienimy buty na bardziej odkryte, jak i na wyjście na wesele lub imprezę wybiera się sandałki na obcasie. Chłopak mówi, że problemem są dla niego głowie odkryte palce u stóp... Dodam, że chłopak ma świadomość, że inne kobiety w sandałach czy klapkach chodzą, jednak nie zwraca na to uwagi. Obchodzi go jedynie to, że ja nigdzie nie mogę odkryć stop, a jeśli mam na sobie buty bez skarpety i idąc w gości je zdejmuje, muszę założyć skarpety, bo on nie wytrzymuje psychicznie tego, że jak dla niego jestem „naga”. A na gole stopy mogę chodzić tylko przy nim. Nie wiem, co mam robić, proszę o poradę...
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.