Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie w związku?

Witam, jestem w sytuacji w której nie jestem pewna czy nie przesadzam. Parter w przeszłości mnie zdradził,doszło do rozstania a później powrotu. Długo się z tym wewnętrznie męczyłam, wypominałam, wspominałam czy to jemu czy w swojej głowie tamtą kobietę. Była tez zdrada przez gry i wiele przekraczania granic w naszym związku. Od roku jest dobrze, choć zdarzały się sytuacje gdzie nie byłam pewna czy nie było flirtu. Dziś zauważyłam że dodał nową znajomą na portalu społecznościowym. Zawsze pytam kim ona jest kiedy widzę nowo dodaną kobietę. Tym razem odpowiedział "nie wiem kto to","sama mnie zaprosiła","wysłała to zaproszenie z dwa miesiące temu" i rzucił telefon żebym sobie sprawdziła że nic nie ukrywa. Później obejrzał jej profil i powiedział że widzi na zdjęciu że pracuje z jej mężem i pewnie dlatego mu wysłała zaproszenie, co okazało się też nieprawdą. Czy to z powodu nadmiernej kontroli tak się zachowuje? Czy to nie jest normalne żeby po kilku przekraczających moje granice sytuacjach informować o nowych znajomych?
User Forum

Lavender97

3 dni temu
Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Witam,

To, co Pani  przeżywa, jest naturalną reakcją na wcześniejsze zranienie - po zdradzie potrzeba większej jasności i bezpieczeństwa nie jest przesadą, tylko ważnym sygnałem Pani granic. Jednocześnie niespójne odpowiedzi partnera mogą ten niepokój nasilać i utrudniać odbudowę zaufania.

Warto przyjrzeć się temu wspólnie: nie tylko temu, co się dzieje teraz, ale też temu, co wciąż jest między Wami niewyjaśnione po wcześniejszych doświadczeniach.

Terapia par może być bezpieczną przestrzenią, żeby to uporządkować-  nazwać potrzeby, odbudować komunikację i sprawdzić, czy oboje jesteście gotowi pracować nad relacją w sposób, który będzie wspierający dla Was obojga.

 

Pozdrawiam, Anna Tomczyk

Psychoterapeutka par 

2 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Skorupka

Agnieszka Skorupka

Dzień dobry,

trudna sytuacja. Bardzo Pani współczuje bycia w tak trudnym położeniu. Spotkało Panią dużo sytuacji naruszających Pani poczucie bezpieczeństwa w relacji (zdrada rzeczywista, zdrada przez gry; wspomina Pani też o przekroczonych wielokrotnie Pani granicach). To wszystko, co Panią spotkało jest obiektywnie trudne i byłoby takie dla każdego człowieka. Zdrada narusza poczucie bezpieczeństwa i żeby móc je odbudować potrzeba, by osoba, która zdradziła zmieniła swoje podejście na tyle, by osoba zdradzona na nowo mogła poczuć się bezpiecznie (inaczej mówiąc włożyła wysiłek, zaangażowanie w związek).

Być może pomocną u Państwa okazałaby się psychoterapia par, podczas której mieliby Państwo okazje porozmawiać w obecności psychoterapeuty o tym, jak się obecnie czujecie w relacji (Pani mogłaby zwrócić uwagę na to, jak obecnie się Pani czuje w relacji, powiedzieć czego Pani brakuje, co powoduje, że trudno obecnie na nowo Pani zaufać Partnerowi, a co mogłoby Pani w tym pomagać). Psychoterapia par daje takie udogodnienie, że mówiąc o tym, jak się Pani czuje, będzie to Pani mówiła przy Partnerze (On będzie to słyszał a to daje okazję do ewentualnej zmiany). Psychoterapia par daje możliwość weryfikacji czy dany partner jest odpowiednim dla Pani (czy spełni Pani potrzeby emocjonalne czy raczej będzie pogłębiać Pani cierpienie).

Przy okazji bardzo Pani polecam książkę "Partnerstwo bliskości", która w moim odczuciu może okazać się dla Pani bardzo pomocna i dostarczyć trochę odpowiedzi, może coś rozjaśni, wskaże kierunek. 

Pozdrawiam serdecznie 

Agnieszka Skorupka

2 dni temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, Pani reakcja - w kontekście tego, co Pani pisze o wcześniejszych zdradach i przekraczaniu granic w związku - wydaje się naturalna. Pani zaufanie zostało zachwiane i odbudowanie go to długotrwały proces wymagający nie tylko czasu, ale też szczerości między Panią i partnerem oraz ustalenia zasad, które pozwolą odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Choć pewnie nie raz rozmawialiście o tych minionych zdradach, warto szczerze porozmawiać też o tym, czego potrzebujecie, aby dalej tworzyć i rozwijać Wasz związek: czego Pani oczekuje od partnera w sytuacjach takich jak ta z dodaniem znajomej i czy te oczekiwania są dla partnera do spełnienia. A jeśli nie to co to oznacza dla Pani i czy może są inne sposoby, żeby mogła Pani odzyskać zaufanie.

2 dni temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

W opisanej sytuacji pojawia się kilka ważnych wątków i wątpliwości, które są całkowicie zrozumiałe w kontekście wcześniejszych doświadczeń w relacji.

Możliwe, że po doświadczeniu zdrady i przekraczania granic naturalnie pojawiła się większa czujność i potrzeba kontroli — często jest to próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. W takiej sytuacji pytania o nowe znajomości mogą być sposobem na uspokojenie napięcia, a nie „przesadą”.

Z drugiej strony możliwe też, że partner reaguje napięciem lub unikaniem (np. zmieniając wersje, bagatelizując, rzucając telefon), co może dodatkowo wzmacniać niepewność i brak zaufania.

Z tego, co Pani opisuje, szczególnie istotne mogą być dwie rzeczy:

- historia wcześniejszych przekroczeń granic, która mogła osłabić zaufanie,

- niespójne odpowiedzi partnera, które mogą utrudniać odbudowę poczucia bezpieczeństwa,

 

Możliwe, że w tej sytuacji nie chodzi wyłącznie o „nadmierną kontrolę”, ale raczej o to, że zaufanie nie zostało w pełni odbudowane, a obecne zachowania partnera nie dają wystarczającego poczucia stabilności.

Jeśli chodzi o pytanie, czy „to normalne”, możliwe, że: w relacjach po zdradzie większa transparentność (np. informowanie o nowych kontaktach) bywa potrzebna jednocześnie ważne jest, żeby nie opierać całej relacji na kontroli, bo to na dłuższą metę może być wyczerpujące dla obu stron.

Pomocne może być przyjrzenie się:

- czy obecnie czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji, czy raczej stale w napięciu?

- czy partner realnie bierze odpowiedzialność za odbudowę zaufania?

- czy są między Państwem jasno ustalone granice i zasady dotyczące kontaktów z innymi osobami?

Możliwe, że kluczowe nie jest samo dodanie znajomej, ale to, że sytuacja uruchamia wcześniejsze doświadczenia i brak pewności, czy może Pani partnerowi zaufać.

Jeśli te sytuacje się powtarzają, możliwe, że warto rozważyć rozmowę (a czasem także wsparcie terapeutyczne), żeby wspólnie ustalić, co dla obu stron oznacza bezpieczeństwo i jakie zachowania realnie je budują.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeuta


 

2 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość. Uważam, że to, co się dzieje, jest bardzo zrozumiałe w kontekście wcześniejszych zdrad i naruszeń granic. Zaufanie po takich doświadczeniach nie wraca „samo” lecz potrzebuje czasu, spójności i poczucia bezpieczeństwa. Czujność, pytania i niepokój nie są przesadą, tylko próbą ochrony siebie. Jednocześnie zwraca uwagę jego reakcja: niejasne odpowiedzi, zmienianie wersji i dopiero późniejsze „sprawdzanie”. To bardziej podkopuje zaufanie niż je odbudowuje. W takiej sytuacji ważne nie jest samo dodanie kogoś do znajomych, tylko brak przejrzystości i spójności. W zdrowieniu relacji po zdradzie bardzo pomaga jasne ustalenie zasad: co daje poczucie bezpieczeństwa, jak wygląda transparentność, czego konkretnie potrzeba, żeby stopniowo odbudowywać zaufanie. Informowanie o takich sytuacjach może być częścią tych ustaleń: jeśli obie strony się na to zgadzają i rozumieją, po co to jest. Warto też uczciwie sprawdzić, czy jego zachowania realnie idą w stronę odbudowy zaufania, czy raczej utrzymują niepewność i równolegle zadbać o swoje granice czyli tak, żeby nie utknąć w ciągłym sprawdzaniu kosztem własnego spokoju.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

2 dni temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

To, co opisujesz, wcale nie wygląda jak „przesadzanie”. Bardziej jak konsekwencja tego, co już między Wami się wydarzyło.

 

Jeśli w relacji była zdrada, przekraczanie granic i podważone zaufanie, to naturalne, że pojawia się czujność, pytania i potrzeba jasności. To nie jest nadmierna kontrola sama w sobie, tylko próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Ono nie wraca „bo minął rok”, tylko dlatego, że druga strona realnie je odbudowuje.

I tu jest ważna rzecz: odbudowa zaufania to nie tylko „nic nie robię złego”, ale też przejrzystość, spójność i gotowość do rozmowy. W Twoim opisie widać coś odwrotnego:
najpierw „nie wiem kto to”, potem zmiana wersji, potem tłumaczenie, które okazuje się nieprawdziwe. To nie daje poczucia bezpieczeństwa, tylko je jeszcze bardziej podkopuje.

 

Samo pytanie o nowe znajomości po takich doświadczeniach jest czymś zupełnie normalnym. W zdrowym procesie odbudowy relacji druga osoba raczej sama dba o to, żeby nie było niedomówień, a nie reaguje chaotycznie czy niespójnie.

 

Z drugiej strony warto oddzielić dwie rzeczy:
Twoją potrzebę bezpieczeństwa i jego sposób reagowania.

Twoja potrzeba jest uzasadniona. Natomiast jego reakcje mogą wynikać z różnych rzeczy: unikania konfrontacji, chęci „szybkiego zamknięcia tematu”, a czasem też z tego, że coś jednak próbuje ukryć. I tego już nie da się zgadnąć – można to tylko zobaczyć po powtarzalności zachowań.

 

Najważniejsze pytania dla Ciebie to:
czy jego zachowanie na co dzień realnie odbudowuje Twoje zaufanie, czy raczej sprawia, że ciągle jesteś w napięciu?
czy czujesz się przy nim spokojniej niż kiedyś, czy tylko „mniej źle”?

 

Bo jeśli po roku nadal musisz sprawdzać, dopytywać i łapać niespójności, to znaczy, że proces odbudowy zaufania nie jest domknięty – albo w ogóle się nie dzieje tak, jak powinien.

 

Nie chodzi o to, żebyś przestała pytać. Chodzi o to, czy on potrafi odpowiadać w sposób, który daje Ci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie, to problem nie leży w Twojej „kontroli”, tylko w jakości tej relacji na dziś.

2 dni temu
Cezary Szadkowski

Cezary Szadkowski

Dzień dobry 

To, co Pani opisuje, nie jest „przesadzaniem”. To raczej naturalna reakcja osoby, która została zraniona, próbowała odbudować zaufanie, ale wciąż dostaje niejednoznaczne, niespójne i budzące niepokój sygnały. Pani emocje mają swoją historię i swoje powody.

Zdrada często zmienia sposób, w jaki patrzymy na związek. Po takim doświadczeniu potrzeba w relacji większej przejrzystości i szczerości a każde niedomówienie rodzi lęk i obawy osoby zdradzonej. 

Po zdradzie warto informować o nowych kontaktach i dbać o to by wszystko było jasne i przejrzyste, bo to droga do odbudowy zaufania.

Pozdrawiam serdecznie

Cezary Szadkowski

1 dzień temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za wiadomość.  Ma Pani za sobą trudne doświadczenie zdrady. 

Warto jednak, żeby nie zostawała Pani z tym sama. Rozmowa z psychologiem może bardzo pomóc uporządkować emocje, odróżnić intuicję od lęku i jasno określić własne granice w relacji.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery 

16 godzin temu

Zobacz podobne

Lubię siebie i swój wizerunek, ale ludzie źle na mnie reagują. Nie chcę się zmieniać, co mam robić?
Dzień dobry! Zastanawia mnie dlaczego ludzie nie lubią mojego wyglądu. Mam specyficzny wygląd nosa, ogólnie twarzy oraz ubieram się niestandardowo, ale nie wulgarnie czy niechlujnie. Nie przeszkadza mi to wcale. Polubiłam swój nos, twarz i akceptuję swój wygląd. A ubiór jest taki jak kocham wyglądać. Mimo to często ludzie mówią mi uwagi na temat wyglądu, że coś niby jest nie tak z moim wyglądem, że ,,pewnie mam ciężko w życiu z takim wyglądem" i w ogóle. Poza tym jestem zawsze źle oceniana na początku. No może nie zawsze, ale w większości przypadków. A później jak ktoś mnie pozna to się grubo myli. Najgorsze w tym wszystkim jest, że ja wcale nie widzę brzydkiej osoby w sobie i nie chcę się zmieniać. Ale denerwuje mnie podejście innych. To nie jest tak, że nie mam znajomych. Mam, bardzo dobrych zresztą. Lecz przez to, że ludzie mnie traktują w ten sposób poważnie się zastanawiam czy nie zmienić czegoś w swoim wyglądzie. Co robić? Chcę być normalnie traktowana i akceptowana.
Witam, mam 20 lat. W skrócie, mój tata zostawił mnie i mamę jak miałam 2 lata, zdradzał ją i wyjechał za granicę. Moja mama później poznała innego faceta, ale nie umiałam do niego mówić tato, raczej nie spełniał żadnej z jego ról. Pamiętam że od 4 klasy podstawówki bardzo chciałam mieć chłopaka, w pierwszym związku byłam z chłopakiem rok, ale zdradził mnie. Od tamtego czasu szukałam chłopaków na siłę, chciałam być bardzo kochana nie umiałam być sama mimo że miałam 16 lat. Później poznałam chłopaka starszego, któremu zależało na moim ciele i też mnie zdradził. Aktualnie jestem w związku już 2 lata, czuje się bardzo szczęśliwa ale cały czas się boję że też mnie zdradzi albo zostawi, w mojej głowie jestem niewystarczająca. Nie umiem sobie wyobrazić życia samej, bez miłości. Tak samo miałam w przyjaźni, wszystkie przyjaciółki mnie zostawiały, mimo że zawsze staralam się być dla nich najlepsza i nie zrobiłam nic złego. Ostatnio nawet zakończyłam 8letnia przyjaźń, mam wrażenie że w moim życiu jest jakiś motyw samotności, że wszyscy mnie zostawią.
Mój mąż podejrzewa mnie ciągle o zdradę oczywiście bezpodstawnie
Mój mąż podejrzewa mnie ciągle o zdradę oczywiście bezpodstawnie. Ostatnio wmawia mi, że zdradzam go z jego kolegą, a to tylko dlatego, że jak byli u nas w odwiedzinach on się ze mną przywitał i mówi, że on dziś tu ze mną zostaje, na co ja, że pierwsze słyszę, jego żona się zaczęła śmiać i na tym koniec tematu. Mnie to trochę zdenerwowało, bo nawet nie wysyłam do niego żadnych sygnałów więc można, że to był żart. Mój mąż od tamtego czasu ciągle mi wmawia, że coś mnie z nim łączy. Nigdy nie zrobiłam nic wbrew mężowi i naszemu małżeństwu. Męczące są te ciągłe podejrzenia tym bardziej, że on wiecznie ogląda się za innymi dziewczynami. Ostatnio nawet na jednej imprezie jak jednej dziewczynie wpadł w oko to w 7 niebie i łaził bez sensu z sali na dwór i zerkał w jej kierunku ciągle. Nie mam pewności, że numerami się nie wymienili. Tym bardziej że mówi mi, że idzie do toalety, a widzę, jak skręca do stolika, przy którym siedziała ona i gada z niby jakimiś znajomymi tam. A oni młodsi niby nawet nie wiedział, jak mają na imię, ale poszedł, bo mu młoda łaskę podsuwali. Potem ze dwa razy niby musiał iść do auta. Mamy ponad 40 lat a ta dziewczyna że 20. Nie dziwię się że "urósł" w swoich oczach, ale bez przesady. Jaką trzeba być pusta laska, żeby przy żonie podrywać faceta, ale jakim też trzeba być mężem, żeby przy żonie filt ten odwzajemnić. Gdybym ja się tak zachowała no koniec świata. Co mam robić, zachowywać się tak jak on i podejrzewać o zdradę. Strasznie mnie jego zachowanie zabolało, popłakałam się strasznie w domu, on twierdzi, że nic nie zrobił był wręcz zły i znów zaczął swoje, że ja święta nie jestem i robię gorsze rzeczy. Ja nigdy tak jak on się nie zachowałam, nie rozglądam się za innymi. Mam czekać teraz aż w końcu znajdzie młodszą, bo mam wrażenie, że to kwestia czasu. Często myślę, że on nie ma do mnie za grosz szacunku. A ja do siebie chyba też, że to znoszę a może to, że mną jest coś nie tak?
Strach przed zdradą w trzecim związku z powodu doświadczeń z przeszłości - jak sobie poradzić?

Mam 47 lat byłem 2 razy zdradzony, teraz jestem w 3 związku. Mam taki okropny strach, że znowu będę zdradzony, bo dziewczyna zaczęła za każdym razem, jak wchodzę, gdzie ONA jest, wychodzić ze wszystkich stron na kom .rozmawiałem z Nią o tej sytuacji ONA mówi, że przesadzam. Teraz pytam się Jej po 10 razy dziennie, czy mnie zdradzi, już nie wiem, czy zemną coś nie tak? Miałem trudne dzieciństwo, niską samoocenę, nie wiem, co robić

Po moim powrocie do domu z pracy moja żona zachowywała się bardzo nieracjonalnie
Błagam o pomoc, nie wiem, jak to wszystko opisać postaram się jak najlepiej, 12 grudnia po moim powrocie do domu z pracy moja żona zachowywała się bardzo nieracjonalnie, zapytała mnie, czy dobrze bawię się w życiu nie chciała wyjaśnić, o co chodzi, byłą nie sobą wściekła nie dała do siebie podejść krzyczała, groziła, że jak podejdę do mnie uderzy słowa, które padały były wulgarne, mówiła, że ją nie szanowałem, nie kochałem wypomniała zdradę sprzed 15 lat, wyszła z domu, pojechała do siostry, wróciła po paru godzinach mówiąc, że chce rozwodu, że zabiera młodsze dziecko 14 lat, a starsze może zostać 19 lat, wyprowadziła się do siostry, tu nie byłoby nic dziwnego jak dotąd po prostu żona złą na męża wyprowadza się, niestety to, co okazało się w przeciągu paru godzin było dla mnie szokiem, syn powiedział mi, że mama kazała uważać co robi w telefonie, bo oni śledzą telefony i hakują, że mogą wyłączyć nawet zdalnie pralkę, że ona jest już od roku śledzona, jej siostra powiedziała mi, że jak przyjechała do niej to jeździły 4 godziny samochodem bez celu, bo ona musi zgubić kogoś, bo ją śledzą, następnie znalazłem w jej połączeniach, że kontaktowała się z nieznanym numerem, dzwoniła i wysłąła sms, po moim kontakcie pod ten numer okazało się, że tego ranka zadzwoniła i z jakby pewnością w głosie zapytała, gdzie jesteś, człowiek po drugiej stronie zapytał, z kim ma przyjemność i uzyskał pewną siebie odpowiedź , no magda, jakby to miało być oczywiste, pan powiedział, że pomyłka i się rozłączył, po czym dostał dwa sms, ja rozmawiałem z jego żoną i powiedziała mi, że mąż jej to wszystko od razu pokazał i był zdziwiony, o co chodzi powiedziała, że blokują numer telefonu mojej żony, więc wykluczyłem tu jakiś układ męsko damski, niestety żona jak wynika z bilingów ponownie wysłała po dwóch dniach jednego sms oczywiście beż odpowiedzi z tamtej strony przez parę dni ciszą i znowu dzień przed wigilią ponownie dwa sms oczywiście nawet jak próbuję się kontaktować to i tak nie uda jej się, gdyż jest zablokowana, żona ze mną nie chce mieć nic wspólnego nie docierają do niej żadne argument, że przecież ostatnie lata były fajne nasze wyjazdy podróże, robiłem jej niespodzianki, teatr restaurację zawsze pamiętałem o jakichkolwiek okazjach typu rocznica imieniny urodziny itp. cały czas twierdzi, że czułą się w domu przez wszystkich niekochana i wykorzystywana, jestem przerażony i zdezorientowany tymi wszystkim, te śledzenia ta dziwna próba kontaktu, żona ostatnio była jakoś bardziej nerwowa trochę jakby zaniedbywała dom, ale tłumaczyłem sobie, że ta jesień nie nastraja do jakiś wielkich rzeczy, nie mogę zrozumieć tak nagłego ataku w moją stronę dwa nie przed tym kochaliśmy się rozmawialiśmy co dokupić dzieciom pod choinkę mieliśmy plany na przyszły rok pod koniec listopada wybieraliśmy hotel na wakacje, jest tu tyle tak sprzecznych rzeczy, że nie potrafię tego zrozumieć, cierpię ja, córka, która też została jakby porzucona, syn nie wie, co się dzieje, żona zawsze byłą dla dzieci dla domu teraz nie widzi, że dzieci cierpią, uważa, że to normalne, że syn to już się zadomowił u cioci, a córka da sobie radę, nie widzi, że dzieci nie cieszyły się ze świąt, jest jakaś zaślepiona, zajmowała się nimi i domem pomagała mi w firmie, teraz wszyscy jesteśmy rozbici jej rodzina twierdzi, że to wina sytuacji domowej, żony mama też miała urojenia o śledzeniu o tym, że widziała kogoś, myliła osoby i fakty, żony siostra leczy się na dwubiegunowość po śmierci matki nie mogła sobie poradzić, błaga co mam robić jak w takiej sytuacji ratować żonę dzieci rodzinę, ja nie mam siły przepicia, bo jestem wrogiem dla żony jej rodzina nie widzi problemu, zwalają na chwilowy stres z powodu opuszczenia domu i nerwy z tym związane, znam żonę widzę jakby nie była sobą brak jakichkolwiek okazywania uczuć jest zimna nawet jak do córki, którą zostawił ze mną nie spytała się od tylu dni jak się czuję czy daję sobie radę, jeszcze raz błagam o podpowiedź co robić, jak działać, próbować żeby dzieci prosiły o powrót do domu, żebyśmy mogli podjąć jakieś kroki w kierunku leczenia, może znane są takie przypadki jak nasz, proszę pomóżcie, pozdrawiam Robert
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.