
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jak wspierać...
Jak wspierać chłopaka transpłciowego i radzić sobie z lękem społecznym?
Anonimowy
Marcin Brodowski
Dzień dobry,
To, o czym piszesz, brzmi jak trudna sytuacja. Kiedy bliska osoba doświadcza takich doświadczeń, naturalne jest pojawianie się troski.
Warto pamiętać, że opinie innych ludzi nie definiują tego, kim jest Twój chłopak. Często takie komentarze wynikają z niewiedzy, stereotypów lub braku zrozumienia, choć nie zmienia to faktu, że mogą być bardzo bolesne zarówno dla niego, jak i dla osób, które go kochają i wspierają.
Jeśli chodzi o pomoc, często największym wsparciem jest obecność, wysłuchanie i pokazanie, że nie jest z tym sam. Można również zapytać go wprost, czego najbardziej potrzebuje i co pomaga mu radzić sobie w takich sytuacjach.
Zastanawiam się też, jak te reakcje otoczenia wpływają na Ciebie. Co jest w tym wszystkim najtrudniejsze? Czego najbardziej się obawiasz, gdy słyszysz takie komentarze? Warto zwrócić uwagę na to, co daje Ci poczucie siły i oparcia, kiedy pojawiają się takie trudne emocje.
Pozdrawiam serdecznie,
Marcin Brodowski
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Cześć,
Przykro mi, że spotykacie się z takimi komentarzami. Najważniejsze jest to, jak Wy postrzegacie swoją relację a nie opinie innych ludzi.Możesz wspierać partnera poprzez rozmowę, akceptację i bycie obok niego, gdy jest mu trudno.
Zastanów się proszę:
Co najbardziej Cię martwi w tej sytuacji?
Jak Twój partner czuje się z tym, co mówią inni?Trzymajcie się i pamiętajcie, że zasługujecie na szacunek.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Twój chłopak jest prawdziwym chłopakiem, a negowanie jego tożsamości przez innych to forma przemocy i stygmatyzacji, nie „prawda” o nim.
Mów do niego tak, jak chce i używaj jego imienia i zaimków, bo to daje mu poczucie bezpieczeństwa i szacunku
Daj mu jasno znać, że wierzysz mu i stoisz po jego stronie, zwłaszcza gdy inni go podważają lub wyśmiewają.
Zapytaj, czego potrzebuje w trudnych sytuacjach. Czy ma cię bronić, czy raczej po prostu go przytulić, wyjść razem, albo zmienić temat. Pomóż mu ograniczać kontakt z osobami, które go ranią, bo wsparcie i bezpieczna przestrzeń są ważne dla zdrowia psychicznego osób transpłciowych.
Nie wdawaj się w dyskusje o tym, czy „jest prawdziwym chłopakiem”, bo jego tożsamość nie podlega głosowaniu ani ocenie otoczenia.
Możesz krótko odpowiadać: „To mój chłopak i oczekuję szacunku” albo „Nie będę słuchać obrażania mojej relacji”.
Jeśli ktoś jest uporczywie agresywny, zakończ rozmowę, odejdź lub zgłoś sprawę w szkole, pracy albo rodzinie, zależnie od sytuacji. To normalne, że możesz czuć lęk, złość albo bezradność, gdy otoczenie naciska na waszą relację. Warto porozmawiać z kimś bezpiecznym i życzliwym, żeby nie dźwigać tego samemu, bo wsparcie bliskich i specjalistów pomaga zarówno osobom transpłciowym, jak i ich partnerom.
Jeśli czujesz, że sytuacja cię przytłacza, pomoc psychologiczna dla osób LGBT+ i ich bliskich jest dostępna także w Polsce, m.in. przez organizacje wspierające osoby LGBT+. Dla osób LGBT+ i ich bliskich działają m.in. telefon zaufania Lambda Warszawa oraz Fundacja Trans-Fuzja. Wsparcie dla bliskich osób transpłciowych oferują też niektóre poradnie i grupy wsparcia, w tym konsultacje dla partnerów i partnerek.
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
To trudna sytuacja, zwłaszcza gdy ktoś regularnie podważa Waszą relację i tożsamość Twojego chłopaka. Warto pamiętać, że to, kim jest Twój chłopak, nie zależy od opinii innych ludzi. Jeśli jest chłopakiem, to niezależnie od tego, co mówią osoby z otoczenia. Możesz go wspierać, okazując mu akceptację, słuchając go i reagując, gdy ktoś go obraża lub wyśmiewa. Nie musisz wdawać się w każdą dyskusję ani przekonywać wszystkich do zmiany zdania.
Spróbuj również zadać sobie pytanie "czy te komentarze zmieniają to, co czuję do swojego chłopaka?" Jeśli nie, to warto przypominać sobie, że problem leży po stronie osób, które oceniają, a nie Was. Jeżeli hejt jest częsty i zaczyna wyraźnie wpływać na Wasze samopoczucie, warto poszukać wsparcia u zaufanej osoby dorosłej, psychologa szkolnego lub terapeuty.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz
Martyna Kaleta
Dzień dobry,
to brzmi jak bardzo trudna sytuacja, szczególnie kiedy oprócz budowania własnej relacji trzeba jeszcze mierzyć się z komentarzami i ocenami innych ludzi. Myślę, że nie wszystko trzeba tłumaczyć i udowadniać. Czasem asertywność polega właśnie na tym, że nie wchodzimy w dyskusję o swojej relacji.
Możesz powiedzieć prosto:
„To mój chłopak i zależy mi na nim. Nie chcę rozmawiać o nim w taki sposób.”
albo:
„Rozumiem, że możesz mieć inne zdanie, ale nie zgadzam się na takie komentarze.”
To jest właśnie stawianie granicy – spokojnie, bez kłótni, ale stanowczo.
W duchu NVC (Porozumienia bez Przemocy) można powiedzieć:
„Kiedy słyszę takie komentarze o moim chłopaku, jest mi przykro i czuję złość. Potrzebuję szacunku dla moich relacji, nawet jeśli ktoś ich nie rozumie.”
Nie chodzi wtedy o przekonanie drugiej osoby, tylko o powiedzenie, co się z Tobą dzieje.
Myślę, że bardzo ważne jest wspieranie partnera nie przez ciągłe bronienie go przed całym światem, ale przez pokazywanie mu, że dla Ciebie jest ważny taki, jaki jest. Czasem jedna bezpieczna osoba obok daje dużo więcej niż dziesięć wygranych dyskusji.
I jeszcze jedna rzecz. Nie każdy komentarz wymaga odpowiedzi. Czasem najbardziej asertywne jest powiedzenie:
„Nie zgadzam się z tym.” i zakończenie rozmowy. Bo nie każdą opinię trzeba brać do siebie ani z każdą walczyć.
pozdrawiam,
Martyna Kaleta
Edyta Kotula
Dzień dobry,
To, przez co przechodzicie, może być naprawdę trudne. Kiedy inni wyśmiewają lub podważają tożsamość bliskiej osoby, naturalne jest, że pojawia się złość, smutek czy bezradność.
Najważniejsze jest to, żeby pamiętać, że nie musicie nikomu udowadniać, kim jesteście ani jaka jest Wasza relacja. To, że ktoś wyśmiewa Twojego chłopaka, mówi więcej o tej osobie niż o nim. Największym wsparciem, jakie możesz mu dać, jest bycie obok, słuchanie go i pokazywanie, że akceptujesz go takim, jaki jest. Jednocześnie pamiętaj też o sobie. Jeśli hejt i wyśmiewanie zaczynają Cię przytłaczać, warto porozmawiać o tym z kimś zaufanym, rodzicem, psychologiem szkolnym lub inną dorosłą osobą, która może Was wesprzeć.
Życzę Wam dużo siły i odwagi. Mam nadzieję, że z czasem będziecie otaczać się ludźmi, przy których będziecie mogli czuć się bezpiecznie i po prostu być sobą. Zasługujecie na szacunek, akceptację i relację, w której nie trzeba niczego udowadniać.
Z pozdrowieniami.
Edyta Kotula

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..
Co mam robić??? Mąż ciągle pracuje, twierdząc, że ludzi nie ma do pracy jest kucharzem razem 20 lat wiecznie praca praca zaniedbuje dom dzieci mnie tylko zawsze rano wspólną kawę praca wieczorami sex spanie i tak w kółko.
Dzieci nie widzą ojca, nie wiedzą co to wakacje, ja ciągle sama. Co mam robić, do męża nic nie dociera, potrafi powiedzieć co ja poradzę nie pasuje, znajdź sobie takiego, z którym będzie Ci lepiej. Jestem zmęczona takim związkiem, czuje się jakby wracał do hotelu, spać, sex, zjeść i pa. Na odległość pisze, ze tęskni, że kocha, pragnie. Z tego wszystkiego nawet sex nie zadawała mnie. Nigdzie nie wychodzimy jedynie z psem wokoło bloku.

