Left ArrowWstecz

Jak wyznać uczucia chłopakowi z klasy przed rozstaniem? Porady

Bardzo podoba mi się pewniej chłopak z mojej klasy, niestety ale za półtora miesiąca nie będziemy chodziło razem do klasy, nasze drogi się rozejdą. Ciągle o nim myślę, może to głupie ale czuję ciepło na sercu jak myślę o nim. Nie wiem co mam zrobić ponieważ boje się do niego podejść i powiedzieć mu że mi się podoba, ale z drugiej strony bardzo chce. Proszę o jakąś radę
User Forum

Karolina

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
To, co Pani czuje wcale nie jest głupie, tylko całkiem naturalne i widać, że to jest ktoś ważny dla Pani. Zauroczenie wiąże się z ekscytacją, ale też lękiem przed odrzuceniem. Skoro za półtora miesiąca Wasze drogi mogą się rozejść, warto się zastanowić po czym zostanie większy żal: po niewykorzystanej szansie czy po samej odmowie.

Nie musi Pani od razu wyznawać wszystkiego wprost. Może warto zacząć od małego kroku np. częściej zagadać, napisać wiadomość czy zaproponować jakieś wyjście po szkole. Odwaga nie polega na braku strachu, ale na działaniu mimo niego. Nawet jeśli odpowiedź nie będzie taka, jak Pani oczekuje, to wciąż może to być ważne doświadczenie dla Pani w budowaniu relacji i robieniu czegoś w zgodzie ze swoimi uczuciami.

Powodzenia
Joanna Cichosz

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Karolino,

to, co Pani czuje, jest pięknym i naturalnym doświadczeniem, które zasługuje na uznanie, a nie na miano „głupiego”. Lęk przed odrzuceniem jest w tej sytuacji zrozumiały, jednak proszę wziąć pod uwagę, że perspektywa rozstania się klasy za półtora miesiąca paradoksalnie działa na Pani korzyść. Ma Pani teraz bezpieczne okno czasowe: jeśli zaryzykuje Pani kontakt i spotka się z wzajemnością, zyska Pani szansę na piękną relację, natomiast w przypadku braku zainteresowania, wspólna codzienność i tak wkrótce dobiegnie końca, co znacznie ułatwi Pani emocjonalne domknięcie tego tematu. Zamiast wielkich wyznań o uczuciach, które bywają przytłaczające, radziłabym zacząć od niezobowiązującej propozycji wspólnego spędzenia czasu lub rozmowy o planach po zakończeniu szkoły, co pozwoli Pani wybadać grunt bez nadmiernej ekspozycji. Proszę nie pozwolić, by strach przed chwilowym dyskomfortem odebrał Pani szansę na sprawdzenie, co mogłoby się wydarzyć, bo żal z powodu niepodjęcia próby bywa zazwyczaj bardziej długotrwały niż samo odrzucenie.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Dzień dobry

 

 To, co czujesz, nie jest głupie, jest to po prostu ważne uczucie, a fakt, że niedługo się rozstaniecie klasowo, tylko je wzmacnia. Najbezpieczniej będzie zrobić mały krok teraz, zamiast czekać aż będzie za późno.

Najpierw zacznij od zwykłej rozmowy: o szkole, lekcjach, planach, czymś lekkim. To zmniejsza stres i daje wam naturalny kontakt.  Jeśli czujesz, że dasz radę, powiedz coś prostego i szczerego, np. „Lubię z tobą rozmawiać i chyba bardzo mi się podobasz”. Nie musisz od razu wyznawać wszystkiego w wielkich słowach. Czasem wystarczy zaprosić go na spacer, wracanie razem ze szkoły albo napisać wiadomość. Strach przed odrzuceniem jest normalny, zwłaszcza kiedy ktoś jest dla ciebie naprawdę ważny. Pomyśl o tym tak: powiedzenie prawdy nie gwarantuje odpowiedzi, której chcesz, ale daje ci spokój, że nie zostawiłeś tego w sobie.  Nawet jeśli nie wyjdzie, to nadal będzie odważny i dojrzały ruch, a dużo gorsze bywa długie żałowanie, że się nie spróbowało. 

1 miesiąc temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

To wcale nie jest głupie. To, że ktoś Ci się podoba, że często o nim myślisz i czujesz przyjemne emocje, jest zupełnie normalne.

 

Skoro za niedługo nie będziecie już razem w klasie, warto spróbować zrobić mały krok, ale nie musisz od razu mówić mu wielkiego wyznania. Możesz zacząć spokojniej, na przykład częściej z nim rozmawiać, zapytać, czy chce popisać, wysłać mu mema, zagadać po lekcji albo zaproponować wspólne wyjście po szkole.

 

Jeśli poczujesz się gotowa, możesz powiedzieć coś prostego, bez presji:

„Lubię z Tobą rozmawiać i trochę szkoda, że niedługo nie będziemy razem w klasie. Może chciałbyś czasem popisać albo się spotkać?”

 

Najważniejsze: jego reakcja nie będzie mówiła o Twojej wartości. Może się ucieszyć, może być zaskoczony, może nie odwzajemniać uczuć. To zawsze jest ryzyko, ale czasem większy żal zostaje po tym, że się nie spróbowało.

 

Nie musisz robić tego idealnie. Wystarczy zrobić to z szacunkiem do siebie i do niego.

Utulenia siebie
Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
Chyba nie umiem sobie poradzić ze sobą, od lipca mój stan się polepsza i pogarsza i psychicznie i fizycznie, czuję ucisk w gardle, raz męczy mnie tydzień później mam chwilę spokoju i znów...
Hej , jestem Wiktoria chyba nie umiem sobie poradzić ze sobą , od lipca mój stan się polepsza i pogarsza i psychicznie i fizycznie czuje ucisk w gardle raz męczy mnie tydzień później mam chwilę spokoju i znów .. stresuje się jak gdzie muszę wyjść sama albo sama zostać w domu . Jestem w związku małżeńskim 3 lata mam 2 dzieci, nie jestem szczęśliwa ... Są dni kiedy było fajnie super ale odkąd urodziłam syna 3 lata temu oddaliliśmy się od siebie ja zaczelam po porodzie chorować . Zdiagnozowali u mnie guza tarczycy jestem już po wycięciu , później operacja zatok nieudana czeka mnie kolejna , zakrzepica żył po usuwaniu żylaków i w kółko coś . Po operacji tarczycy kiedy wróciłam do domu mój mąż się odemnie odsunął . Nie wiem co się stało nie chciał ze mną siedzieć , nie wspierał ,wolał wyjść z synem z domu i pisać smsy że mam sobie przemyśleć czy to ma sens od tamtej pory dużo razy słyszałam że mam się zastanowić , finalnie zostawałam . Mąż jest typem który ze mną walczy np. Nie mogę mieć koleżanek .. choć mam tylko 1 na dobrą sprawę która jest jak siostra od 8 lat i widzę się z nią raz w roku bo mieszka zagranicą. Jest typem który wyzywa innych , obraża , przez to przyjaciółka nie była nawet na moim ślubie . Dusze się już w tej relacji ale boje się co by było gdybym odeszła. Moja córka jest autystyczna nie pracuje mam marne 2600 z tytułu rezygnacji z pracy co miesiąc plus 500+ nie dałabym rady chyba utrzymać dzieci , siebie i wynajętego mieszkania . To nie jedyne problemy odkąd jestem z mężem raz mam raz nie mam kontaktu z byłym partnerem obydwoje nas do siebie ciągnie nasze rozstanie było przez głupotę ani on ani ja nie potrafimy o siebie zapomnieć ale razem też nie będziemy jestem pomiędzy przeszłością , tym co jest i tego czego się boje . Proszę powiedzcie co mam robić . Ps. Dodam że mam 25 lat , z mężem praktycznie nie uprawiamy seksu czasem ciągnie się to 2-3 mc wychodzę z inicjatywą coś zrobimy i znowu nic , jest mi już wstyd samej przed sobą bo śnie że go zdradzam .
Brak wsparcia partnera w trudnych chwilach
Witam. Kilka dni temu straciłam najlepszego przyjaciela (pies) z powodu ciężkiej choroby. Na codzień mieszkamy za granica. Żeby leczyć psa musieliśmy jechać do Polski. Mam żal do partnera, który w tym momencie wolał spędzać czas i nocować u swoich rodziców, niz siedzieć z nami w tych trudnych dla nas chwilach… nasz związek trwa 9 lat, lecz po tych traumatycznych dla mnie chwilach, gdzie nie mogłam liczyć na jego wsparcie zaczęłam wątpić w sens tego związku. Czy to jest normalne, tym bardziej, ze w tym roku planujemy ślub ?
Intercyza, związek a relacje rodzinne – jak poradzić sobie z wątpliwościami?
Witam, jestem już długo z partnerem. Mieszkamy w Jego mieszkaniu, on chce się wyprowadzić do domu rodzinnego. Ze mną chce wziąć ślub ale chce intercyzy. Nie mamy dzieci. Ja mam mieć kiedys dom po rodzicach, a moja siostra ma wybudowany dom teraz. Facet chce tej intercyzy żeby niepotrzebnie mieszać skoro dzieci nie mamy, to niech kiedyś po nas dziedziczy ktoś z rodziny. Facet ma pretensje że rodzice mnie potraktowali gorzej (że względu na ten podział majątkowy) nie chce ich odwiedzać a jednocześnie chce ze mną być ale bez wpolnego majątku. Zasiewa we mnie ziarno niepewności czy rodzice nie pozostawią mnie jednak z niczym, bo teraz nic od nich nie dostałam, co sprawia że czuję się skołowana i już sama nie wiem komu i w co wierzyć. Martwię się o ten związek, nie chce się rozstawać ale jednocześnie czuję że to będzie taki związek tylko z korzyścią dla niego, bo ja mam u niego zamieszkać, jeszcze ma pretensje że jestem niewdzięczna bo chce mnie do siebie zabrać i mam wrażenie że chce mnie odciąć od rodziny(bo według niego źle mnie potraktowała) i nie przepada też za moimi znajomymi. Jak mówię mu o swoich obawach co do mieszkania z jego rodzicami i że boję się odcięcia od swojej rodziny to nic mi nie odpowiada. W ogóle to on bardzo jest za swoją rodziną, że jest najlepszą najmądrzejszą a innych ma trochę za nic. Mam wrażenie że ignoruje moje wątpliwości i uważa że skoro je mam to znaczy że nie chce z nim mieszkać, a ja uważam że to nie jest tak. Chcę poprostu zanim podejmiemy taką decyzję ustalić jakieś zasady i że ja nie dam się i nie chce odcinać od rodziny, znajomych. Co robić w takiej sytuacji czy taki zwiazek ma sens? Jak to rozwiązać alby każdy był zadowolony i nie miał jakiegoś poczucia straty?
Jak zachować się, kiedy mąż alkoholik przerywa abstynencję?
Jak zachować się, kiedy mąż alkoholik przerywa abstynencję? Mąż czeka na wizytę u psychoterapeuty. Do tego czasu jest mu bardzo ciężko powstrzymać się od picia alkoholu. Chcę być dla niego wsparciem, ale jednocześnie dać mu poczucie, że nie ma we mnie przyzwolenia na jego picie. Dużo rozmawiamy i umówiliśmy się, że jeśli zapije, nie będzie tego przede mną ukrywał. Nie chcę, żeby zaczął pić po kryjomu. Jak zareagować, kiedy mówi, że nie wytrzyma dłużej i musi wypić, lub kiedy pijany przyznaje, że nie udało mu się utrzymać abstynencji?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.