Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zaufać żonie po odkryciu jej przeszłości seksualnej i polubień byłego?

Oto poprawiony tekst pod względem ortograficznym:

Cześć, Mam następujący problem, z którym nie mogę sobie poradzić od wielu lat. Jestem z kobietą - żoną w sumie prawie 20 lat, w tym 13 lat po ślubie. Po jakimś czasie od momentu, jak się związaliśmy, przyznała się do swojej przeszłości. W wieku 15 lat miała pierwszego chłopaka, z którym współżyła. Powiedziała mi to na początku naszego związku. Miałem trudności, ale ten fakt zaakceptowałem. Przedstawiła to wtedy jako epizod, który był dla niej przykry, nie chce do tego wracać. Mówi, że miała problem z asertywnością, podobno robiła to mimo tego, że tego nie chciała. Po kilku latach - już małżeństwa - podczas jakiejś rozmowy wydało się, że ten chłopak nie był jedynym. Był ktoś jeszcze, o czym mi nie powiedziała, ukryła to przede mną na początku naszego związku. Ponownie to "przetrawiliłem" i "zaakceptowałem". Jestem z nią tyle lat, mogę powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy dzieci, dużo razem osiągnęliśmy, mamy spory majątek, nieruchomości, biznesy, dobre stanowiska w pracy. Ostatnio na jaw wyszły kolejne fakty. To nie był zwykły seks, to był również seks oralny - nazwijmy to jednostronny, z jej "aktywnym" udziałem. Dowiedziałem się o tym teraz, po prawie 20-stu latach małżeństwa. Czuję się oszukany, zawiodła moje zaufanie, nie była wobec mnie szczera. Ponadto - przypadkiem - trafiłem na profil na socjalach jej byłego. Każdy jego post był przez nią polajkowany. Dla mnie to taki symbol, mały gest, że ona "nie ma mu za złe" tego, co się wydarzyło, tego, że ma to wpływ na całe nasze życie, na cały nasz związek. Przez cały ten czas - choć nie dawałem sobie po tego poznać - o tym pamiętam, rozmyślam. Nie codziennie, nie co tydzień. Raz na jakiś czas. Przypomina mi się to wszystko. Cierpię, rozdrapuję, babram się w tym. Ona twierdzi, że to nie ma znaczenia, że to nie wyglądało jak seks zakochanych. Ona to robiła, bo on nalegał. Ale czy mogę jej wierzyć? Jak jej zaufać? Jak przestać myśleć? Jak przestać się w tym babrać i rozdrapywać przeszłości. Ciężko mi zaakceptować nową rzeczywistość. Mimo tego, że mnie to rani, to czuję, że ją kocham. Chcę być blisko niej. Ona jest bardzo dobrym człowiekiem, czuła, troskliwa, wspaniała matka dla naszych dzieci. Ale jej przeszłość mnie wykańcza. Opowiada, jak to jej znajomi otwarcie rozmawiają - w obecności swoich aktualnych partnerów - o swoich byłych i o tym, co robili. Dla niej to było takie normalne. Dla mnie nie. Dziękuję za pomoc. Pozdrowienia.

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Przeżywa Pan rozczarowanie w relacji z żoną, która odważyła się wyjawić prawdę, a zamiast tego zraniła Pana. Może to być tak, że chciała przez to poczuć ulgę, jednocześnie zaufała Panu do końca myśląc, że powiedzenie prawdy zbliży Was do siebie? Zastanawiam się czego Pana żona potrzebuje jeszcze oprócz bliskości: przyjaźni, zaufania, swobody w wyrażaniu siebie? w rozmowach na wszystkie tematy? Czemu wcześniej o tym nie mówiła, czy kierował nią wstyd, może tak być? Potrafi dostrzec Pan jej dobre strony, kocha Pan ją, jak Pan rozumie miłość? Pomocna może być rozmowa z żoną o Państwa uczuciach związanych z tym wydarzeniem, akceptacja przeszłości choć trudna może pomóc. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przeszłość żony jest dla Pana ważna, jakie przekonania kryją się w Pana głowie na temat związków z kobietami, jaką perspektywę ma Pan na tę sytuację. Pomóc może terapeuta, psycholog, zachęcam do tego, by mógł się Pan zmierzyć z trudnymi uczuciami, one w tej sytuacji są normalne. Ktoś kiedyś porównał przeszłość do lusterek wstecznych w samochodzie, a przyszłość do szyby przedniej. W co wybiera Pan i w jaki sposób patrzeć w oba? Pozdrawiam serdecznie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć. Rozumiem, że to dla Ciebie trudne. Jesteś z żoną wiele lat i teraz wyszły na jaw sytuacje z jej przeszłości, które mocno Cię dotknęły i rozczarowały. Zastanawiam się, co dokładnie oznacza dla Ciebie przeszłość żony? Co realnie zmienia to w Waszej relacji? Masz pełne prawo czuć się zagubiony. Z drugiej strony wyobrażam sobie, że żona chciała się tym z Tobą podzielić, bo Ci ufa i chciała być z Tobą w pełni szczera. To może być trudne, żeby po prostu o tym zapomnieć i żyć dalej. Warto rozważyć przepracowanie tego tematu z pomocą specjalisty. Jeśli nie w parze, to samodzielnie, dla samego siebie, byś mógł spojrzeć na Waszą relację z perspektywy tego, co buduje, co w niej ważne i co Ci ta relacja daje, a nie tylko z perspektywy przeszłości żony, której w tym momencie już nie może zmienić. Życzę Ci wszystkiego dobrego,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

widać w Pana wiadomości ogrom bólu i napięcia spowodowanego zatajeniem historii seksualnej sprzed waszej relacji.

Każdy z nas posiada swoje własne normy i granice tego, co uważa za słuszne, bądź nie. Normy te mogą być różne, nawet w wieloletnich małżeństwach, szczególnie jeśli nigdy Państwo wspólnie o nich nie rozmawiali. Dlatego owocna mogłaby okazać się szczera rozmowa na temat Państwa granic. Może Pan także szczerze, bez kłótni i w atmosferze bliskości, porozmawiać z żoną o swoich odczuciach względem sytuacji, która wyniknęła między wami. Być może każde z was spostrzega ją zupełnie inaczej i nie jest świadome uczuć drugiej strony.

Jeśli z jakiegoś powodu rozmowa tylko we dwoje jest zbyt trudna, mogą Państwo udać się na terapię par, gdzie specjalista pomoże wam spojrzeć na całą sytuację. Z kolei, gdyby myśli na temat zachowań Pana żony stały się zbyt uciążliwe, zawsze może Pan zgłosić się także na terapię indywidualną, która pomoże w ich opanowaniu.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia

Zobacz podobne

Oddalanie się w związku: czy rozstanie to jedyne wyjście, czy warto walczyć o miłość?

Mam męża i dwójkę dzieci. Dzieci są moim światem. 

Z mężem czuję, że się oddalamy. I teraz już chyba nikomu tak naprawdę nie zależy, żeby było inaczej. Boję się samotności, a jednocześnie czuję, że ten związek ma się nijak. Ja tęsknię za prawdziwą miłością, akceptacją i wsparciem. Ale nie potrafię już sobie wyobrazić jego w tej roli obok mnie. Każdy żyje swoim życiem. Łączą nas tylko dzieci, wspólne mieszkanie. 

Rozstanie? czy walczyć? walczyć, ale jak?  jak "zmusić się" do ponownego zakochania w mężu?

Mąż "za karę" dla mnie poszedł na seks za pieniądze. Dla mnie to nienormalne, rozstajemy się.
Za to, że czytałam wiadomości męża z koleżanką z pracy, mąż wymyślił mi karę, że pójdzie na seks za pieniądze, bo poczuł się tak urażony... i zagroził, że jak znowu zobaczy, że czytam zrobi to samo. Nie mogłam się z tym pogodzić. Od tego momentu było coraz gorzej w naszym małżeństwie, aż teraz jesteśmy na etapie rozstania. Dla mnie jest nienormalne wymyślić coś takiego. On uważał, że miał prawo tak zrobić i nie ma wyrzutów sumienia i powiedział, że zrobiłby tak samo. Nie wiem czy można po czym takim dalej tworzyć związek. Nie chciałam się rozstawać, ale było tylko gorzej, nie mogłam tego zaakceptować i mieliśmy tylko coraz więcej wzajemnych pretensji. Mąż w końcu stwierdził, że lepiej się rozstać, bo ja nie mogę o tym zapomnieć. Gdyby chociaż przeprosił i powiedział, że już by tak nie zrobił to mogłabym sobie z tym poradzić, ale w tej sytuacji nie dawałam sobie rady...
Mój chłopak ma depresje - jak mogę mu pomóc?
Jestem w związku 5 lat, mój chłopak po raz 3 przechodzi przez depresję, powtarza że ma kryzys w związku, chce nas ratować ale nie wie jak. Gdy zapytałam że nie potrafię zrozumieć problemu pomiędzy nami to powiedział że problemem są jego uczucia. Przy wcześniejszej depresji było podobnie, chodził na terapię i wyszedł z tego. Teraz też chodzi na terapię ale chyba teraz jest o wiele ciężej. Czuję się bezsilna, co mam robić? To jest najważniejsza osoba w moim życiu
Czy partnerka ma borderline? Ogromne wybuchy złości powodują, że nie chcę trwać dalej w naszym związku.
Dzień dobry. Mam na imię Piotr. Mam 42 lata. Mieszkam obecnie w Niemczech. Co Panstwo sadzicie o mojej sytuacji? Jestem z partnerką od 3 lat. W ogolnym rozrachunku jest porządna, pracowita i "fajna kobieta". Niestety jest też druga strona. Jest bardzo wybuchowa, bardzo wulgarna i często negatywnie nastawiona do ludzi. Wybuchy złości są uśredniając raz na tydzień, więc łatwo przeliczyć, że było tego już ok 150 razy. Doszedłem do punktu, że dalej nie dam rady. Wybuchy złości przychodzą znikąd. Jako zwykły człowiek nie mogę zrozumieć, jak można o takie drobnostki być tak nerwowym. Gdy ma taki wybuch, to mam wrażenie, że się nie kontroluje. Wyzywa mnie, krzyczy na cały głos, sąsiedzi to słyszą (wstyd mi przed sąsiadami). Mam nawet wrażenie, że gdybym ja nie był spokojny, a wybuchowy, to mogla by mi wbić nóż. Gdy próbuję porozmawiać z nią racjonalnie, to jest znów krzyk. A wiem, że potrafi rozmawiać racjonalnie, bo ma syna w wieku 20 lat, który jest "nieporadny" i z nim rozmawia bardzo racjonalnie. Jedyny sposób, żeby nie było wybuchów złości to moja pełna uległość wobec niej, ale to się nigdy nie wydarzy. Na początku myślałem, że jest to kwestia ułożenia naszego związku. Ale dzisiaj wiem, że to jest głębszy problem i sami sobie z tym nie poradzimy. Problem w tym, że mimo faktu, że mam do niej uczucia (choć już dużo mniejsze niż wcześniej) i nie chce kończyć tego związku, to niestety bede musiał to zrobić. Czytałem troche o tym i może to być ten problem "borderline". Ona za młodu straciła matkę i miala bardzo ciężką sytuacje. Na koniec dodam, ona uważa, że to wszystko moja wina i o jakiekolwiek terapii nie chce słyszeć. Dziekuje bardzo za jakakolwiek odpowiedz.
Test na gaslighting w małżeństwie - jak rozpoznać, czy jesteś ofiarą manipulacji?
Witam moje pytanie brzmi czy mogłabym sobie zrobić test na gaslighting? Uświadomiłam sobie że jestem ofiarą w z moim małżeństwie .
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.